Tuż po zakończeniu pojedynku z Michaelem Simmsem (22-16-2, 14 KO) rozmawialiśmy z Mateuszem Masternakiem (25-0, 19 KO), który wygrał z Amerykaninem przez TKO w 4. rundzie i udanie zadebiutował w niemieckiej grupie Sauerland Event. Pojedynek 24-letniego "Mastera" kończył galę we Frankfurcie nad Menem.
Steve Cunningham (24-4, 12 KO) przyznaje, że zwycięstwo w rewanżowym pojedynku o pas federacji IBF w wadze junior ciężkiej należało się jego przeciwnikowi Yoanowi Pablo Hernandezowi (26-1, 13 KO). 35-letni "USS" przegrał z Kubańczykiem drugi raz z rzędu, jednak nie traci nadziei na pozytywne kontynuowanie kariery w grupie Sauerland Event.
Pierwsza refleksja po walce Donaire-Vazquez Junior - co dzieje się z zawodowym boksem? W walkach dużego kalibru od wielu lat nie było takiego skandalu. Pomińmy imię i nazwisko człowieka, który popełnił zbrodnię przeciw sportowi. 115-112 dla Vazqueza Juniora? To wygląda na faszyzm.
Tylko ktoś, kto nienawidzi Filipińczyka lub ktoś dobrze przez kogoś opłacany mógł przyznać zwycięstwo Vazquezowi. Nieważne, liczy się dobra walka. Obaj pięściarze pokazali wiele wspaniałych akcji. Szczególnie Donaire imponował niesamowitą koordynacją. To była piękna wojna. Portorykańczyk przetrwał bardzo trudne momenty, ale w zdecydowanej większości rund Filipińczyk miał stuprocentową kontrolę, to ważny zawodnik dla współczesnego boksu.
Prawdziwe okazały się pogłoski o ogromnych problemach Julio Cesara Chaveza Jr (45-0-1, 31 KO) z osiągnięciem limitu wagi średniej. Podczas wczorajszej ceremonii ważenia syn legendy zanotował 159,5 funta, jednak później przyznał, że w ciągu ostatnich dwóch dni musiał zgubić jeszcze cztery kilogramy i to znacznie go osłabiło.
Kilkadziesiąt minut temu Chavez pokonał Marco Antonio Rubio (53-6-1, 46 KO) i obronił pas mistrza świata WBC, ale momentami wyglądał na koszmarnie zmęczonego. Według danych amerykańskiej stacji HBO Junior wniósł dziś do ringu nieco ponad 180 funtów... Po wygranej młody meksykański champion zapewnił, że jest gotowy do walki z Sergio Martinezem i zdaje sobie sprawę, że w takiej dyspozycji zapewne nie dałby sobie rady. Obóz Chaveza musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto dalej osłabiać Julia zbijaniem wagi, czy może lepiej zaryzykować i na stałe przenieść się do wyższej kategorii.
Nikogo nie zawiedli główni bohaterowie walki wieczoru na gali w San Antonio w Teksasie. Dwaj meksykańscy wojownicy stoczyli wspaniałą dwunastorundową batalię, w której lepszy okazał się Julio Cesar Chavez Jr (45-0-1, 31 KO). Zwycięstwo nad Marco Antonio Rubio (53-6-1, 46 KO) było dla syna legendy drugą obroną tytułu mistrza świata federacji WBC w wadze średniej. Po ostatnim gongu sędziowie jednogłośnie wskazali na 25-letniego Chaveza (116-112, 118-110 i 115-113).
Chavez rozpoczął bardzo spokojnie. Rubio zadaje więcej ciosów, ale wyraźniejsze są uderzenia mistrza. W końcówce pierwszej odsłony "El Veneno" trafia mocnym prawym, ale nie robi na Juniorze większego wrażenia. Trudna do punktowania runda. W drugim starciu Chavez już aktywniejszy. Bez cienia obawy wchodzi do półdystansu. Najwyraźniej nie martwi go siła Rubio. Weteran odpowiada i walczy z nim jak równy z równym. Zapowiada się wspaniały pojedynek.
W tej części walki najgroźniejszą bronią mistrza jest lewy sierpowy na tułów. Chavez zdaje się przytłaczać Rubio siłą fizyczną i rozmiarem. Obydwaj trafiają w wymianach, ale większe spustoszenie sieją ciosy Julia. Więcej uderzeń wyprowadza "El Veneno", ale Junior idzie do przodu jak czołg. W San Antonio podnosi się doping dla Rubio. Chavez stracił rytm po którejś z rzędu komendzie sędziego i pozwolił weteranowi na atak w końcówce.
Znakomity kontrujący prawy Chaveza odrzuca głowę pretendenta. Pewny siebie mistrz popisuje się sztuczkami zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Rubio jest na tym etapie o klasę gorszy. Pretendent znów bije poniżej pasa. Kolejna próba zapewne skończy się odebraniem punktu. Chavez był nieco ospały w szóstym starciu, ale w końcówce zaznaczył przewagę i być może przekonał sędziów, że należy się mu wygrana również w tej rundzie.
Rubio zapowiadał, że w drugiej połowie walki podkręci tempo. Siódme starcie bardzo wyrównane, ale mistrz znów akcentuje końcówkę. Dobry początek ósmej odsłony w wykonaniu Rubio. Jego podbródki dochodzą celu, ale w drugiej połowie rundy Chavez zaczyna trafiać lewym sierpem i spycha rywala do obrony. Junior znów zaciera różnicę dzięki mądrej taktyce. Mocne ciosy Rubio nie potrafią powstrzymać Chaveza. Mistrz prze do przodu, ale w tej rundzie jest mniej aktywny.
Chavez bardzo skuteczny w ataku, ale gorszy w obronie. Rubio przyjmuje jego ciosy i sam odpowiada. Wydaje się, że mistrz ma niewielką przewagę po dziesięciu starciach, ale nie powinien oddawać pola w ostatnich minutach. Zmęczony champion otwiera się przy atakach. Serca do walki nie można odmówić żadnemu z nich. Wspaniałe wymiany w trzeciej minucie przedostatniego starcia. Żaden nie odpuszcza. Rubio spokojniejszy, Chavez idzie na żywioł. Może się wydawać, że to jemu bardziej zależy na wygranej.
"El Veneno" robi użytek z doświadczenia, a Chavez wciąż naciska. Świetna dwunasta runda. Podenerwowanie w narożniku mistrza - nie są pewni wygranej. Chavez nie przestaje atakować, ale pretendent też nie chce oddać pola, choć w tym starciu na pewno był gorszy. Kapitalna końcówka walki. Marco Antonio już świętuje. Jego ludzie cieszą się, spodziewając się zwycięstwa swojego pupila.
Zaliczający się do szerokiej czołówki wagi junior średniej Vanes Martirosyan (32-0, 20 KO) nie miał żadnych problemów z pokonaniem 41-letniego Troya Lowry (28-12, 17 KO) na gali w San Antonio. Już w pierwszym starciu "Koszmar" posłał rywala na deski. Weteran wytrzymał do trzeciej rundy, w której walka została w końcu przerwana. Vanes obronił tytuł WBC Silver w limicie 154 funtów.
Kolejne zwycięstwo odniósł także Wale Omotoso (21-0, 18 KO), który pokonał przez techniczny nokaut w szóstej odsłonie Nestora Rosasa (11-3, 7 KO). "Lucky Boy" dominował od samego początku i szybko okazało się, że jego wygrana jest tylko kwestią czasu.
Po dwunastu bardzo ciekawych rundach Nonito Donaire (28-1, 18 KO) okazał się lepszy od Wilfredo Vazqueza Jr (21-2-1, 18 KO) i zdobył wakujący pas mistrza świata federacji WBO w wadze super koguciej. Po ostatnim gongu sędziowie niejednogłośnie wskazali na "Flasha", punktując 117-110, 112-115 i 117-110.
Bardzo szybko na twarzy Nonito pojawiła się opuchlizna. W drugiej rundzie Filipińczyk nastawił się na swój firmowy lewy sierpowy, jednak nie mógł czysto trafić zaskakująco dobrze broniącego się Portorykańczyka. W trzecim starciu "Flashowi" udało się nieco uśpić Vazqueza i gdy ten dał się wciągnąć, został w końcu trafiony lewym, po którym znalazł się w ogromnych tarapatach.
Syn legendy przetrał kryzys schowany za szczelną gardą i w końcówce starał się odpowiadać. Po prawej stronie oka Nonito wyraźnie widać już czerwone koło. Donaire jest znacznie szybszy, ale nie potrafi sprowokować Vazqueza do podjęcia otwartej walki. Portorykańczyć jest bardzo ostrożny i z defensywy bije pojedynczymi ciosami lub prostymi kombinacjami.
W siódmej rundzie Portorykańczyk zaczął się w końcu otwierać. Dotychczas jego inteligentny boks sprawiał nastawionemu na wojnę Filipińczykowi ogromne problemy. Poirytowany "Flash" w ósmej rundzie zaczyna pajacować. Vazquez walczy już odważniej, ale wciąż nie wdaje się w otwarte wymiany. Przed walką udało mu się sprowokować rywala, a teraz z zimną krwią obraca to w atut.
Lewy sierp "Flasha" w ósmym starciu w końcu posyła "Papito" na deski. Vazquez natychmiast dochodzi do siebie i wstając uśmiecha się w kierunku swojego narożnika. W dziesiątej odsłonie Portorykańczyk walczy już otwarcie. Jego trafienie długim prawym rozjusza jednak Filipińczyka i po chwili Wilfredo znów jest zraniony. Znakomita końcówka walki. Pewny siebie Donaire wspaniale kontruje i trafia z najróżniejszych kątów, a Vazquez dzielnie walczy do końca, nie tracąc nadziei na zwycięstwo. Po ostatnim gongu obydwaj podnoszą ręce w górę.
Udanie wypadł debiut Mateusza Masternaka (25-0, 19 KO) w barwach grupy Sauerland Event. Polak zastopował w czwartej rundzie doświadczonego Michaela Simmsa (22-16-2, 14 KO), a ta sztuka udała się dotąd tylko jednemu pięściarzowi. Popularny "Master" kolejny pojedynek stoczy 31 marca.
Mistrza świata federacji WBC w wadze średniej, Julio Cesara Chaveza Jr (44-0-1, 31 KO), dwa tygodnie temu aresztowała policja Los Angeles. Za co? Za prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu.
Młody champion, który miał tak wielkie problemy z osiągnięciem limitu 160 funtów, 16 marca będzie musiał stawić się w sądzie. Od kilku dni dziennikarze bezkutecznie starają się o oficjalny komentarz któregokolwiek z członków teamu Chaveza.
Mateusz Masternak (25-0, 19 KO) nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem ringowego weterana Michaela Simmsa (22-16-2, 14 KO). Pojedynek zakończył się w czwartej rundzie, kiedy Polak zasypał Amerykanina serią ciosów przy linach, a sędzia ringowy trochę przedwcześnie przerwał walkę.
"Master" zaprezentował się bardzo dobrze i niewątpliwie jest już gotowy na walki z najlepszymi w kategorii junior ciężkiej. Miejmy nadzieję, że w 2012 roku zobaczymy go w potyczkach z czołowymi pięściarzami w limicie 200 funtów.
Aleksander Aleksiejew (23-2, 20 KO) został nowym mistrzem Europy w wadze junior ciężkiej. 30-letni rosyjski mańkut wyraźnie pokonał Enada Licinę (21-4, 11 KO) na gali we Frankfurcie. Aleksiejew dominował od samego początku i wiele razy ranił Serba, który jednak ani na chwilę nie stracił nadziei. Po ostatnim gongu wszyscy sędziowie wskazali na Saszę, punktując 116-112, 118-110 i 118-112.
- Udało się, obroniłem mistrzowski pas i jestem z tego powodu bardzo zadowolony. Wielki szacunek dla Cunninghama, to niezwykle odważny bokser. Steve pomimo dwóch nokdaunów wstał i próbował walczyć. Przede wszystkim, chciałbym podziękować grupie Sauerland Event, moim bliskim oraz wszystkim, którzy cały czas mnie wspierali - powiedział tuż po pierwszej obronie tytułu IBF, Yoan Pablo Hernandez (26-1, 13 KO).
Myliłem się twierdząc, że zmotywowany Steve Cunningham (24-4, 12 KO) nie może przegrać na punkty z Yoanem Pablo Hernandezem (26-1, 13 KO). Kubańczyk udowodnił swą wyższość i pewnie pokonał Amerykanina w walce o tytuły mistrza świata IBF oraz magazynu The Ring w wadze junior ciężkiej. Po ostatnim gongu wszyscy trzej sędziowie opowiedzieli się za Hernandezem, punktując 116-110, 116-110 i 115-111.
Cunningham rozpoczął walkę bardzo ostrożnie. Wyraźnie obawiał się mocnych uderzeń Hernandeza, który w pierwszych trzech starciach prezentował się znakomicie. Mogło się wydawać, że kubański champion wyrobił sobie w nich niewielką przewagę.
W czwartej rundzie Cunningham ląduje na deskach po kontrującym lewym sierpowym Hernandeza. "USS" jest straszliwie zraniony, ale wstaje i podejmuje walkę. Chwilę później pada po raz drugi, ale szybciej odzyskuje równowagę. Ostatnie kilkadziesiąt sekund Amerykanin walczy o przetrwanie. Jego doświadczenie i brak instynktu zabójcy Kubańczyka pozwalają Cunnowi przetrwać do zbawiennego gongu.
Steve bardzo ostrożnie rozpoczyna piąte starcie. Podobnie jak w pierwszej walce Hernandez nie potrafi wykorzystać przewagi i nie podkręca tempa. Po pięciu odsłonach wyraźnie prowadzi Kubańczyk, ale wiemy ile warte jest serce do walki Cunninghama. Pojedynek wyrównuje się w środkowych rundach. W ostatniej odsłonie "USS" znów znajduje się na skraju nokautu, ale zaciska zęby i idzie do przodu. Po ostatnim gongu nie ma żadnych wątpliwości. Yoan Pablo Hernandez udowadnia, że pierwsze zwycięstwo nad Cunninghamem nie było przypadkowe.
W walce o mistrzostwo Europy w wadze półciężkiej obyło się bez wielkich emocji. Po dwunastu zaciętych rundach nieznacznie lepszy okazał się dotychczasowy champion - Edward Gutknecht (23-1, 9 KO). Urodzony w Kazachstanie "Eddy" pokonał ukraińskiego weterana - Wiaczesława Użełkowa (25-2, 16 KO). Po ostatnim gongu sędziowie punktowali: 117-111, 115-113, 116-112.
Udany powrót na ring zanotował Troy Ross (25-2, 16 KO), który na dystansie ośmiu rund gładko wypunktował Łukasza Rusiewicza (10-12, 3 KO). Dawny pretendent do tytułu IBF wygrywał kolejne rundy dzięki większej aktywności, ale nie potrafił zdominować polskiego twardziela.
Rusiewicz po raz kolejny nie dał sobie zrobić krzywdy w walce z przeciwnikiem ze ścisłej czołówki kategorii junior ciężkiej i potwierdził renomę jednego z najbardziej solidnych journeymanów w Europie. Po ostatnim gongu sędziowie nie mieli wątpliwości i jednogłośnie wytypowali zwyciestwo Kanadyjczyka (80-72, 80-72 i 79-73).
Już tylko godziny dzielą nas od debiutu Mateusza Masternaka (24-0, 18 KO) w barwach grupy Sauerland Event oraz wyczekiwanego rewanżu pomiędzy Yoanem Pablo Hernandezem a Steve'em Cunninghamem. W tym temacie możecie dzielić się swoimi spostrzeżeniami oraz opiniami na temat gali we Frankfurcie. Zapraszamy Was do dyskusji!
Według źródeł bliskich Zanfer Promotions, w czerwcu na ring powróci Giovani Segura (28-2-1, 24 KO). Meksykanin jest już w treningu i chce w tym roku stoczyć rewanżową walkę z mistrzem świata WBO wagi muszej, Brianem Vilorią (30-3, 17 KO).
Przypomnijmy, że 11 grudnia w Manili Viloria pokonał Segurę przez techniczny nokaut w ósmej rundzie. Walka była bardzo brutalna, Segura doznał złamania kości oczodołu. Ten pojedynek być może złamał karierę Meksykanina. Segura otrzymał tamtej nocy wiele ciężkich ciosów, ale wciąż parł do przodu, jakby nie wierząc w to, co się dzieje. Przed walką z Vilorią był notowany w rankingu P4P magazynu ''The Ring''. Upadek nastąpił szybko i nie wiadomo, czy ''El Guerrero Azteca'' zdoła się podnieść.
Jeden z najlepszych zawodników bez podziału na kategorie (P4P), Nonito Donaire (27-1, 18 KO) nie wie jeszcze, jak jego siła uderzenia będzie wyglądać w wadze super koguciej. Być może w limicie 122 funtów Filipińczyk zakotwiczy na dłużej, niż zapowiadał w zeszłym roku. Wiele odpowiedzi da nam dzisiejsza walka Donaire'a z Wilfredo Vazquezem Juniorem (21-1-1, 18 KO) na gali w San Antonio.
- Nie jestem pewien, czy zachowam moją siłę uderzenia. Jeżeli pokonam Vazqueza, ale przy tym będę czuł, że nie uderzam już tak mocno, zatrzymamy się w wadze super koguciej. Natomiast jeżeli wciąż będę nokautował przeciwników jednym ciosem, chcę kontyunować podróż w górę. Gdy poczuję się pewnie, zaatakujemy w przyszłości wagę piórkową. Wydaje mi się, że zachowałem moją siłę ciosu w stu procentach - powiedział Donaire.
Kilka godzin przed rozpoczęciem dzisiejszej gali we Frankfurcie nad Menem odwiedziliśmy z kamerą obiekt, w którym odbędzie się impreza organizowana przez grupę Sauerland Event. Na przedstawianym filmie zobaczycie między innymi szatnię debiutującego dziś w nowym zespole Mateusza Masternaka (24-0, 18 KO) oraz drogę, jaką będzie miał do pokonania maszerując na ring. Miłego oglądania!
Niepokonany mistrz świata WBC w wadze średniej, Julio Cesar Chavez Jr (44-0-1, 31 KO), był bardzo pewny siebie podczas rozmowy z przedstawicielami mediów. Dziś w nocy na stadionie Alamodome w San Antonio syn meksykańskiej legendy boksu zmierzy się ze swym doświadczonym rodakiem - Marco Antonio Rubio (53-5-1, 46 KO).
- Cieszę się, że to już za kilka godzin. Tak samo jak Rubio, ja również uważam, że mam za sobą najlepszy obóz przygotowawczy w karierze. Mam doświadczenie i wiem co robić. To będzie wspaniała walka i zrobię wszystko, by spodobała się również kibicom - oświadczył 25-letni Chavez.
- San Antonio zajmuje specjalne miejsce w moim sercu. To tutaj stoczyłem pamietną walkę z Duddym. Tamto zwycięstwo wywindowało mnie na nowy poziom. Dzisiejszy pojedynek pokaże, że jestem jednym z najlepszych na świecie. Pragnę podziękować Bogu za to, że dał mi siłę. Trenowalem bardzo ciężko, by zapewnić wam wielkie emocje i nie mogę doczekać się wyjścia do ringu - kończy Junior.
W dniach 1-4 lutego w Karlinie odbywają się zawody z cyklu Grand Prix PZB, które są kwalifikacją do Mistrzostw Polski Seniorów i Młodzieżowych Mistrzostw Polski. Za nami już trzy dni imprezy, dzisiaj od godziny 16:00 odbędą się walki finałowe. Pół godziny wcześniej nastąpi uroczyste otwarcie finałów. Serdecznie zapraszamy na relację na żywo z tej imprezy.
Już dziś wieczorem odbędzie się rewanżowy pojedynek dwóch czołowych pięściarzy wagi junior ciężkiej. Uznawany do niedawna za najlepszego zawodnika tej dywizji Steve Cunningham (24-3, 12 KO) postara się odebrać Yoanowi Pablo Hernandezowi (25-1, 13 KO) utracony w październiku tytuł mistrza świata federacji IBF. W stawce walki znajdzie się także prestiżowy pas magazynu The Ring.
TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM >>
Pierwszy pojedynek nie dał nam jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, który z zawodników jest lepszy. Kubański pretendent omal nie znokautował mistrza już w pierwszej odsłonie, jednak długie liczenie wyratowało Cunninghama. "USS" przez pewien czas nie mógł dojść do siebie, ale zaczął w końcu uzyskiwać przewagę i gdy wydawało się, że jest na dobrej drodze do pokonania Hernandeza, Ulli Wegner niejako zmusił sędziego ringowego do przerwania walki. Po podliczeniu punktów okazało się, że dwaj sędziowie widzieli przewagę kubańskiego mańkuta i tytuł championa zmienił właściciela.
Amerykanin nie mógł pogodzić się z porażką i nie szczędził gorzkich słów teamowi przeciwnika. Po obejrzeniu pojedynku włodarze federacji IBF zarządzili rewanż i Cunn stanie przed szansą odzyskania miana najlepszego pięściarza w limicie 200 funtów. Wypowiedzi i zachowanie Steve'a dają jasno do zrozumienia, że żarty się skończyły. "USS" jest zdeterminowany, by raz jeszcze pokazać światu swą wartość i udowodnić, że Hernandez nie gra w jego lidze. Czy dokona tego na nieprzyjaznym terenie, gdzie po stronie rywala znajduje się nie tylko publiczność, ale również sędziowie? Przekonamy się za kilka godzin...
Wygrana Hernandeza - 2.05
Wygrana Hernandeza przed czasem - 4.00
Wygrana Hernandeza na punkty - 3.20
Remis - 19.00
Wygrana Cunninghama - 1.82
Wygrana Cunninghama przed czasem - 3.75
Wygrana Cunninghama na punkty - 2.85
Hernandez w rundach 1-3 - 15.00
Hernandez w rundach 4-6 - 12.00
Hernandez w rundach 7-9 - 13.00
Hernandez w rundach 10-12 - 15.00
Cunningham w rundach 1-3 - 13.00
Cunningham w rundach 4-6 - 11.00
Cunningham w rundach 7-9 - 11.00
Cunningham w rundach 10-12 - 13.00
Tym razem redaktorzy Bokser.Org podzielili się z Wami swoimi spostrzeżeniami przed walką o mistrzostwo świata WBC w kategorii średniej, w której pięści skrzyżuję mistrz Julio Cesar Chavez Junior (44-0-1, 31 KO) i pretendent Marco Antonio Rubio (53-5-1, 46 KO). Pod lupę wzięliśmy również starcie Nonito Donaire’a (27-1, 18 KO) z Wilfredo Vazquezem Juniorem (21-1-1, 18 KO). Jakie są wasze typy?
Julio Cesar Chavez Junior vs Marco Antonio Rubio
- Młody Chavez wciąż jest bardzo niedoceniany. Rubio to zawodnik, który najważniejsze walki przegrywał przed czasem i tym razem też zapewne nie dotrwa do ostatniego gongu. Wiele zależeć będzie od tego, czy Junior bezpiecznie osiągnie limit. Jeżeli zbijanie wagi go nie osłabi to może wygrać tę walkę bardzo szybko. Sceptykom polecam obejrzeć nokaut, jaki meksykańskiemu weteranowi zaserwował przed laty Kofi Jantuah. Spodziewam się, że jedna z niepozornych kontr Chaveza odbierze "El Veneno" ochotę do walki. Junior przez TKO/KO – ocenił zdecydowany Leszek Dudek.
Michael Simms (22-15-2, 14 KO) przyznaje, że nie ma wielkiej wiedzy na temat swojego dzisiejszego przeciwnika Mateusza Masternaka (24-0, 18 KO). 37-letni Amerykanin zapewnia jednak, że wypadnie lepiej niż w swoim przedostatnim pojedynku przeciwko Rachimowi Czakijewowi. Kilka miesięcy temu Rosjanin znokautował Simmsa w 4. rundzie i został pierwszym bokserem, który wygrał z nim przed czasem. Czy wyczyn pięściarza grupy Universum powtórzy debiutujący w Sauerland Event "Master"? Przekonamy się dziś wieczorem. Transmisję gali we Frankfurcie nad Odrą przeprowadzi Polsat Sport i Polsat Sport HD (od 19:30) oraz Polsat (od 23:15). Pojedynek polskiego pięściarza będzie można obejrzeć w kanale otwartym.
Nowy rok, nowe wyzwania i nowe sportowe emocje – pięściarze Andrzeja Gmitruka rozpoczynają sezon 2012 od mocnego uderzenia. W piątkowy wieczór, 17 lutego w hali Urania przed olsztyńską publicznością zaprezentuje się ponownie czołówka polskich zawodników. Będzie to już trzecia gala boksu organizowana przez Gmitruk Promotions i telewizję Canal+ w tym mieście. Jubileuszowe, bo sześćdziesiąte bokserskie show to 5 zawodowych pojedynków z udziałem m.in. powracającego na ring byłego zawodowego mistrza Europy – Piotra „Wilka” Wilczewskiego oraz doskonale znanego miejscowej publiczności, Przemka Opalacha. W walce wieczoru, w wadze półciężkiej, niepokonany Dariusz „Fighter” Sęk stanie przed szansą zdobycia kolejnego mistrzowskiego tytułu. Stawką zakontraktowanego na 10 rund pojedynku będzie pas World Boxing Forum International. Honorowy patronat nad galą objął Prezydent Olsztyna – Piotr Grzymowicz.
Choć do gali pozostały już tylko dwa tygodnie, pięściarze nie zwalniają tempa. Nowy rok rozpoczęli od zgrupowania w Berlinie, gdzie formę przed olsztyńską galą szlifował Dariusz Sęk oraz dwóch jego kolegów z teamu - Maciej „Sulek” Sulęcki i powracający na ring, były mistrz Europy w wadze super średniej – Piotr Wilczewski. Zawodnicy trenowali w trzech ośrodkach treningowych grupy Sauerland Event pod okiem niemieckich trenerów oraz swojego szkoleniowca Andrzeja Gmitruka.
- To były bardzo intensywne trzy tygodnie. Koncentrowaliśmy się głównie na sparingach – mówi Andrzej Gmitruk. – Zawodnicy naprawdę solidnie przepracowały ten czas w Berlinie. Piotr i Darek mieli okazję sparować z mistrzem Europy w wadze półciężkiej Eduardem Gutknechtem, ale także innymi zawodnikami Sauerland Event. Jestem bardzo zadowolony z przebiegu zgrupowania i współpracy z Niemcami. Wróciliśmy w sobotę, a teraz przed nami jeszcze tydzień treningów w Warszawie – dodaje.
Dwa dni temu bokserski świat obiegła bardzo smutna informacja o śmierci wielkiego trenera Angelo Dundee'ego. Był on znany ze współpracy z takimi mistrzmi jak Muhammad Ali, Sugar Ray Leonard czy George Foreman. Zdaniem największego brytyjskiego promotora, Franka Warrena, który go dobrze znał, największą jego siłą jako trenera była siła motywowania podopiecznego w trudnych momentach.
- Znałem Angelo bardzo dobrze, poznałem go jeszcze przed tym jak zacząłem karierę jako promotor. Wychował wielu mistrzów świata takih jak Carmen Basilio, Willie Pastrano, Sugar Ray Leonard czy George Foreman. Dla większości znany jest ze współpracy z legendarnym Muhammadem Alim. Było wielu dobrych trenerów, jednak nie każdy sprawdzał się podczas waki. Wielu ludzi twierdzi, że był świetnym trenerem, to prawda. Moim zdaniem jednak jego największą siłą było to, że był świetnym motywatorem w trudnych momentach - wspomina Warren.
17 marca w rodzinny Sheffield prospekt wagi półśredniej Kell Brook (26-0, 18 KO) stoczy najważniejszy pojedynek w karierze przeciwko doświadczonemu Matthew Hattonowi (42-5-2, 16 KO). "Special K" już niedługo ma zostać ojcem, co według Hattona może mieć wpływ na efektywność jego treningu, jednak Brook zapewnia - jest w 100% skupiony na przygotowaniach i nawet tak ważne wydarzenie jak narodziny pierwszego dziecka nie są w stanie tego zmienić.
- Mamy nad czym pracować, a narodziny mojego dziecka nie zakłócą naszego porządku na sali. Jedyne na czym muszę się aktualnie skupić to trening, wielu ludzi mi pomaga, jestem bardzo podekscytowany zbliżającą się walką. 17 marca pokażę kto jest lepszy - powiedział Brook.
Dziś na ringu we Frankfurcie nad Menem Troy Ross (24-2, 16 KO) zmierzy się z zawsze trudną do sforsowania obroną Łukasza Rusiewicza (10-11, 3 KO). Pojedynek zakontraktowano na 8 rund. Niewykluczone, że stawką nastepnej walki 36-letniego Kanadyjczyka będzie tytuł mistrza świata IBF w wadze junior ciężkiej. Ross pozostaje najwyżej sklasyfikowanym bokserem w rankingu tej federacji i niedługo może zmierzyć się ze zwycięzcą dzisiejszej rewanżowej potyczki Steve'a Cunninghama i Yoana Pablo Hernandeza.
5 maja w hali MGM Grand w Las Vegas lider części z rankingów bez podziału na kategorie wagowe Floyd Mayweather (42-0, 26 KO) stoczy pojedynek z mistrzem WBA wagi junior średniej Miguelem Cotto (37-2, 30 KO). Ojciec "Moneya", Floyd Mayweather Sr uważa wybór "Junito" na kolejnego przeciwnika za bardzo dobry, a przy okazji, jak to ma w zwyczaju, wypowiedział się na temat Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO).
- Myślę, że to będzie dobry pojedynek. Myślę, że wyższa kategoria nie będzie problemem dla Floyda. Zobaczcie, Pacquiao jest małym gościem, więc każe wszystkim zbijać jak najwięcej, on się boi. Mój syn nie, jestem pewien, że wygramy ten pojedynek, chociaż zdarzyć się może dosłownie wszystko. Filipińczyk nie chciał walki, bo wie, że dzień w którym wyszedłby z Floydem do ringu byłby ostatnim w jego karierze - powiedział Mayweather Sr.
Bardzo zmotywowany przed rewanżem z Yoanem Pablo Hernandezem (25-1, 13 KO) jest Steve Cunningham (24-3, 12 KO). Dziś we Frankfurcie nad Menem 35-letni Amerykanin postara się odzyskać tytuł mistrza świata federacji IBF w wadze junior ciężkiej. "USS" stracił go w październiku, kiedy to po sześciu rundach przerwano walkę z Hernandezem, a na kartach punktowych wciąż prowadził 27-letni Kubańczyk.