Bernard Hopkins

Pięściarze : USA

Strony: 1 | 2 | 3 | 4




HOPKINS RADZI KLICZCE SZYBKI POWRÓT

Przed zeszłotygodniową walką z Anthonym Joshuą zmotywowany Władimir Kliczko (64-5, 53 KO) powtarzał, że wzoruje się "nieśmiertelnym" Bernardzie Hopkinsie i chce tak jak on mocno po czterdziestce rozdawać jeszcze karty. Ostatecznie Ukrainiec przegrał przed czasem, ale miał wielkiego faworyta na deskach i napsuł mu sporo krwi.




SMITH JR POPROSIŁ HOPKINSA O AUTOGRAF (WIDEO)

Joe Smith Jr (23-1, 19 KO) najpierw zatrzymał na moment karierę Andrzeja Fonfary, a w sobotnią noc potężnymi ciosami wyrzucił z ringu Bernarda Hopkinsa (55-8-2, 32 KO) i jego marzenia o pięknym pożegnaniu. Nie oszalał jednak jeszcze, a do legendarnego "Kata" z Filadelfii na pomeczowej konferencji odnosił się z najwyższym szacunkiem.




HOPKINS: ON MOCNO BIJE, ALE CHYBIAŁ - SMITH JR: TO WIELKI MISTRZ

- Frustrowałem go, drażniłem, dawałem lekcję boksu i sprawiałem, że chybiał swoimi ciosami, a w tym momencie oparłem się o liny, używając ich do obrony, tak jak to często robiłem. Ale on mnie wypchnął - stwierdził po wszystkim przygnębiony Bernard Hopkins (55-8-2, 32 KO), który w ostatnim, pożegnalnym boju, doznał trochę niespodziewanej i przede wszystkim bardzo bolesnej porażki z Joe Smithem Jr (23-1, 19 KO).


NIEDOCENIANY SMITH JR ZAKOŃCZYŁ BRUTALNIE PIĘKNĄ KARIERĘ HOPKINSA

Legendarny "Kat" Bernard Hopkins (55-8-2, 32 KO) na miesiąc przed 52. urodzinami miał dokonać ostatniej egzekucji i pożegnać się z ringiem. Ale silny niczym tur Joe Smith Jr (23-1, 19 KO), który niedawno sprawił nam przykrą niespodziankę nokautując Andrzeja Fonfarę, tym razem znów sprawił psikusa, dotrzymał słowa danego na konferencjach prasowych i znokautował najstarszego w historii mistrza świata!



WAŻENIE PRZED WALKĄ HOPKINS vs SMITH JR

Bernard Hopkins (55-7-2, 32 KO) jutrzejszym spotkaniem z Joe Smithem Jr (22-1, 18 KO) żegna się z ringiem. Zapraszamy Was do obejrzenia relacji z ceremonii ważenia. Obaj panowie zanotowali po 174 funty, czyli 78,9 kg. Aleksander Usyk (10-0, 9 KO) wniósł na skalę 199,6 funta, natomiast Thabiso Mchunu (17-2, 11 KO) dokładnie funt mniej (198,6).








HOPKINS ZAINSPIROWAŁ FRAGOMENIEGO DO POWROTU

Już wkrótce występ niesamowitego Bernarda Hopkinsa (55-7-2, 32 KO). Dokładnie cztery tygodnie później - dokładnie 14 stycznia w małym miasteczku niedaleko Mediolanu, między linami zaprezentuje się inny weteran i były champion, twardy Giacobbe Fragomeni (33-5-2, 13 KO). Włoch nie ukrywa, że Amerykanin jest dla niego inspiracją.












HOPKINS: ZNALAZŁBYM SPOSÓB NA GOŁOWKINA

Giennadij Gołowkin (36-0, 33 KO) ściga rekord Bernarda Hopkinsa (55-7-2, 32 KO) w ilości skutecznych obron tytułu mistrza świata wagi średniej. Sam pięściarz z Filadelfii przekonuje, że gdyby doszło do takiej potyczki, znalazłby sposób na nokautującą maszynę z Kazachstanu.






HOPKINS CHCE WALKI GOŁOWKINA Z KOWALIOWEM W UMOWNYM LIMICIE

Legendarny Bernard Hopkins zasłynął tym, iż nigdy nie unikał największych wyzwań. Był królem wagi średniej, potem mistrzem w półciężkiej, a jak sam zapewnia, rozmowy z Davidem Haye'em, gdy ten był w posiadaniu tytułu WBA wagi ciężkiej, też były bardzo zaawansowane. Sławny "Kat" z Filadelfii chciałby teraz zobaczyć bodaj dwóch najbardziej dominujących w swoich kategoriach zawodników naprzeciw siebie. O kogo chodzi?









HOPKINS O PORAŻCE ROUSEY: REWANŻ ZAWSZE JEST SŁODKI

Głowa do góry - radzi Bernard Hopkins (55-7-2, 32 KO) byłej mistrzyni UFC Rondzie Rousey. Gwiazda światowego MMA jest załamana po utracie pasa mistrzowskiego, ale "Kat", który rozpoczął zawodową karierę od porażki, a potem został jednym z najlepszych pięściarzy w historii, podkreśla, że chowanie głowy w piasek nie jest rozwiązaniem.




HOPKINS: GOŁOWKIN POCZUJE SIĘ NIEKOMFORTOWO W RINGU

Podobnie jak jego partner biznesowy Oscar De La Hoya, Bernard Hopkins mocno wierzy w sukces Davida Lemieux (34-2, 31 KO) w starciu z Giennadijem Gołowkinem (33-0, 30 KO). Zdecydowany faworytem pozostaje Kazach, jednak "Kat" zapowiada, że to, co wydarzy się 17 października w Madison Square Garden, nie będzie przypominało żadnej z dotychczasowych walk "GGG".





Strony: 1 | 2 | 3 | 4