Bernard Hopkins

Pięściarze : USA

Strony: 1 | 2 | 3 | 4



ESPINOZA: HOPKINS WCIĄŻ MILE WIDZIANY NA SHOWTIME

Decyzją o walce na HBO z Siergiejem Kowaliowem (25-0-1, 23 KO), która odbędzie się 8 listopada, Bernard Hopkins (55-6-2, 32 KO) pokrzyżował nieco plany telewizji Showtime, usiłującej skonfrontować 49-latka z Adonisem Stevensonem. Szef sportu tej stacji Stephen Espinoza zapewnia jednak, że nie wpłynie to na zmianę relacji i "Kosmita" wciąż będzie mile widziany na Showtime.



HOPKINS: KOWALIOW ZEJDZIE Z RINGU BEZ PASA

Kiedy Bernard Hopkins (55-6-2, 32 KO) zdecydował się walczyć z szalenie niebezpiecznym Siergiejem Kowaliowem (25-0-1, 23 KO), wszyscy kibice i eksperci łapali się za głowy i przecierali oczy ze zdumienia. Minęło jednak kilka dni i dzok powoli ustępuje, a jego miejsce zajmuje ciekawość. Co stary lis przygotował dla rosyjskiego super punchera i czy zupełnie bez przyczyny wybrał teoretycznie najgroźniejszego ze wszystkich przeciwników?


HOPKINS ZAMIERZA ZDOMINOWAĆ KOWALIOWA JAK NIEGDYŚ PAVLIKA

Bernard Hopkins (55-6-2, 32 KO) już kilka razy był skazywany na porażkę, a potem wychodził między liny i robił swoje. Tak było na przykład sześć lat temu, gdy wyszedł naprzeciw siejącego postrach Kelly'ego Pavlika i dał mu lekcję boksu. Legendarny "Kat" zapowiada, że tak samo będzie 8 listopada w konfrontacji z innym niepokonanym mocarzem, Siergiejem Kowaliowem (25-0-1, 23 KO).


KOWALIOW I HOPKINS JUŻ PO SŁOWIE

W momencie gdy Max Kellerman przepytywał Siergieja Kowaliowa (25-0-1, 23 KO) po kolejnym znakomitym występie w jego wykonaniu, podszedł do nich Bernard Hopkins (55-6-2, 32 KO), champion organizacji IBF i WBA wagi półciężkiej. Panowie mają unifikować trzy pasy na początku listopada, więc było o czym pogadać.


OBCY KONTRA PREDATOR - HOPKINS DOGADANY Z KOWALIOWEM!

W czasach, kiedy najlepsi pięściarze jawnie się unikają i wolą toczyć walki z rywalami z góry skazanymi na porażkę, 49-letni Bernard Hopkins (55-6-2, 32 KO) pozostaje niedoścignionym wzorem. Amerykański weteran po raz kolejny udowadnia, że najbardziej spośród wszystkich aktywnych pięściarzy zasługuje na miejsce w Galerii Sław Boksu. W listopadzie B-Hop zmierzy się z postrachem kategorii półciężkiej Siergiejem Kowaliowem (24-0-1, 22 KO).





HOPKINS: KTO PIERWSZY, TEN LEPSZY

Bernard Hopkins (55-6-2, 32 KO) wciąż czeka na nazwisko rywala, z którym zmierzy się w kolejnej walce. Kandydatów jest dwóch - Adonis Stevenson (24-1, 20 KO) i Siergiej Kowaliow (24-0-1, 22 KO). "Kosmita" podkreśla, że gotowy jest na obu, a piłeczka jest po ich stronie.




FEDERACJA IBF NARZUCA HOPKINSOWI WALKĘ Z MOHAMMEDIM

Nadjib Mohammedi (35-3, 21 KO) w styczniu gościł w Dzierżoniowie jako sparingpartner Mateusza Masternaka. Ale 21 czerwca w swoim debiucie na amerykańskim rynku w wielkim stylu zastopował Anatolija Dudczenkę, zyskując status oficjalnego pretendenta do tronu federacji IBF wagi półciężkiej i ewentualną walkę z legendarnym Bernardem Hopkinsem (55-6-2, 32 KO). I jeśli "Kat" z Filadelfii nie chce stracić pasa, będzie musiał skrzyżować rękawice z Francuzem.




WOKÓŁ WAGI PÓŁCIĘŻKIEJ

Za nami wielkie emocje związane z walką Andrzeja Fonfary. A skoro jesteśmy już przy wadze półciężkiej, to ostatnio zrobił się tu spory ruch. W krótkim podsumowaniu prezentujemy więc newsy o czołowych postaciach tego limitu.


SANCHEZ: HOPKINS UDZIELI LEKCJI STEVENSONOWI

Ceniony trener Abel Sanchez, który prowadzi m.in. Giennadija Gołowkina, oglądał walkę Stevenson-Fonfara i przyznał, że Kanadyjczyk nie wywarł na nim pozytywnego wrażenia. Jego zdaniem tak walczący "Superman" zostałby bez problemu ograny przez Bernarda Hopkinsa (55-6-2, 32 KO), z którym ma się zmierzyć w kolejnym pojedynku.



BRAEHMER: MOGĘ ROZWIĄZAĆ ZAGADKĘ ZWANĄ BERNARD HOPKINS

Argentyńczyk Roberto Feliciano Bolonti (35-2, 24 KO) został oficjalnie potwierdzony jako rywal, z którym 7 czerwca w Schwerinie przyjdzie się zmierzyć Juergenowi Braehmerowi (43-2, 32 KO). Niemiec nie spodziewa się łatwej przeprawy, ale nie ukrywa też, że ma ambitniejsze cele. Numerem jeden na jego liście życzeń jest sam Bernard Hopkins (55-6-2, 32 KO).


HOPKINS: NAJPIERW NIECH STEVENSON ZAJMIE SIĘ FONFARĄ

Mistrz WBA i IBF w wadze półciężkiej Bernard Hopkins (55-6-2, 32 KO) myśli już o unifikacyjnej walce z czempionem WBC Adonisem Stevensonem (23-1, 20 KO), do której ma dojść w drugiej połowie bieżącego roku. 49-latek pamięta jednak, że Kanadyjczyk musi się najpierw rozprawić 24 maja z Andrzejem Fonfarą (25-2, 15 KO) i podkreśla, że nie będzie to dla neigo spacerek.



LEPSZY Z DWÓJKI DUDCZENKO vs MOHAMMEDI DLA HOPKINSA

Bernard Hopkins (55-6-2, 32 KO) raczej nie ma w planach kolejnych obron swych pasów i jego głównym celem jest obecnie unifikacja ze zwycięzcą pojedynku Adonis Stevenson (23-1, 20 KO) kontra Andrzej Fonfara (25-2, 15 KO). "Kosmita" otrzymał jednak pismo od federacji IBF. Wynika z niego, że będzie musiał zmierzyć się z lepszym z dwójki Anatolij Dudczenko (19-2, 13 KO) - Nadjib Mohammedi (34-3, 20 KO).







ROZMOWY WKRÓTCE, FONFARA WCIĄŻ NIEDOCENIANY

Bernard Hopkins (55-6-2, 32 KO) zaraz po wczorajszym zwycięstwie nad Beibutem Szumenowem rzucił rękawice Adonisowi Stevensonowi (23-1, 20 KO). Póki co mistrza świata wagi półciężkiej według federacji WBC 24 maja w Montrealu czeka obrona pasa przeciwko naszemu Andrzejowi Fonfarze (25-2, 15 KO), jak widać jednak amerykańscy promotorzy zupełnie lekceważą szanse Polaka.


LICZBA HOPKINSA - 313!

Bernard Hopkins (55-6-2, 32 KO) wyśrubował w nocy kolejne rekordy, ale przed nim wbrew pozorom jeszcze wiele do osiągnięcia. Od dawna jest już najstarszym mistrzem w historii boksu zawodowego, natomiast wczorajszym zwycięstwem punktowym nad Beibutem Szumenowem wysunął się również na trzecie miejsce klasyfikacji wszech czasów jeśli chodzi o ilość przeboksowanych rund mistrzowskich.


FONFARA DO HOPKINSA: NIE ZAPOMINAJ O MNIE!

Bernard Hopkins (55-6-2, 32 KO) nie ma wątpliwości, że Adonis Stevenson (23-1, 20 KO) rozprawi się 24 maja w Montrealu z Andrzejem Fonfarą (25-2, 15 KO) i oświadczył, że sam chętnie wybierze się potem do Kanady, aby stanąć w szranki z czempionem WBC. "Polski Książę" zamierza mu jednak pokrzyżować plany.


HOPKINS CELUJE W STEVENSONA

Bernard Hopkins (55-6-2, 32 KO) wyśrubował w nocy kolejne rekordy, ale bynajmniej nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. 49-latek chce w najbliższych miesiącach zdobyć kolejny tytuł i celuje w Adonisa Stevensona (23-1, 20 KO).



WASZYM ZDANIEM: HOPKINS vs SZUMENOW

Już tylko godziny dzielą nas od kolejnego występu Bernarda Hopkinsa (54-6-2, 32 KO), który na naszych oczach tworzy historię boksu. Dziś jego rywalem w potyczce unifikacyjnej wagi półciężkiej będzie Beibut Szumenow (14-1, 9 KO). To jest temat dla Was - kibiców. Tu możecie wymieniać swoje opinie na temat walki wieczoru oraz całej gali w Waszyngtonie.



RECHOT HISTORII

Kiedy dzisiejszy bohater mojego felietonu wychodził do swojej pierwszej zawodowej walki, na tronie wagi ciężkiej zasiadał niepokonany Mike Tyson, na arenie międzynarodowej istniał Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, zaś wśród żywych znajdował się Salvador Dali.


BERNARD HOPKINS - CZŁOWIEK Z INNEGO ŚWIATA

O tym człowieku można by nakręcić niejeden film. Bernard Hopkins (54-6-2, 32 KO)  bo o nim mowa  po raz kolejny będzie starał się zunifikować ważne tytuły, po raz pierwszy jednak w kategorii półciężkiej, próbując wydrzeć także pas federacji WBA należący do Beibuta Szumenowa (14-1, 9 KO).




HOPKINS DO SZUMENOWA: CZEKA CIĘ LEKCJA MÓJ STUDENCIE

Jutrzejsza potyczka Bernarda Hopkinsa (54-6-2, 32 KO) z Beibutem Szumenowem (14-1, 9 KO) to starcie przeciwności. I nie chodzi już nawet o blisko dwie dekady różnicy pomiędzy nimi czy bogatą karierę olimpijską Kazacha. Obaj wychowali się w zupełnie innym świecie - Hopkins jako 17-latek został skazany i przesiedział w więzieniu pięć lat, podczas gdy Beibut jest synem bardzo bogatego biznesmena.


HOPKINS: CHCIAŁEM KOWALIOWA, ALE ON WYBRAŁ CLEVERLY'EGO

Najdłużej panujący mistrz w historii kategorii średniej i obecny champion wagi półciężkiej Bernard Hopkins (54-6-2, 32 KO) przyznaje, że miał ochotę zmierzyć się z Siergiejem Kowaliowem (24-0-1, 22 KO), jednak obóz Rosjanina wybrał łatwiejszą drogę i udał się do Wielkiej Brytanii po pas WBO należący do Nathana Cleverly'ego (26-1, 12 KO).


HOPKINS: WCIĄŻ DOBRZE SIĘ BAWIĘ

Bernard Hopkins (54-6-2, 32 KO) może w przyszły weekend, kiedy zmierzy się w Waszyngtonie z Beibutem Szumenowem (14-1, 9 KO), zostać najstarszym pięściarzem w historii, który zunifikuje tytuły mistrza świata. - Wszystko, co robię, ma wymiar historyczny  mówi 49-latek. I dodaje, że boks nadal sprawa mu dużą frajdę.





HOPKINS: MUSZĘ KOGOŚ ZNOKAUTOWAĆ

We wrześniu minie dziesięć lat od ostatniego nokautu Bernarda Hopkinsa (54-6-2, 32 KO). Kosmita ma nadzieję, że nie będzie musiał obchodzić rocznicy i mimo swoich 49 lat wkrótce kogoś zastopuje. Najbliższą okazję będzie miał 19 kwietnia, kiedy zmierzy się z Beibutem Szumenowem (14-1, 9 KO).


SZUMENOW: UDOWODNIĘ, ŻE JESTEM NAJLEPSZY

Beibut Szumenow (14-1, 9 KO) przyznaje, że darzy dużą estymą Bernarda Hopkinsa (54-6-2, 32 KO), z którym 19 kwietnia zmierzy się w pojedynku o pasy WBA Super, IBF i IBO w wadze półciężkiej. Kazach nie zamierza jednak z tego powodu oszczędzać o osiemnaście lat starszego rywala i zapowiada efektowne zwycięstwo.



HOPKINS: CEL PROSTY, W TYM ROKU CHCĘ ZUNIFIKOWAĆ WSZYSTKIE PASY

Bernard Hopkins (54-6-2, 32 KO) w połowie stycznia skończył 49 lat, a mimo wszystko wciąż zasiada na tronie federacji IBF wagi półciężkiej. Już 19 kwietnia skrzyżuje rękawice z championem według organizacji WBA - Beibutem Szumenowem (14-1, 9 KO) i zdaniem wielu zunifikuje dwa pasy pomimo dwóch dekad różnicy pomiędzy zawodnikami. Legendarny pięściarz z Filadelfii zapewnia jednak, że nie zamierza lekceważyć wciąż mało znanego za oceanem Kazacha.


Strony: 1 | 2 | 3 | 4