JAROSŁAW KOŁKOWSKI PODSUMOWUJE WYSTĘP HUSSARS POLAND

Jarosław Kołkowski jest jednym z inicjatorów występów drużyny Hussars Poland w lidze World Series of Boxing. Wczoraj nasza ekipa przegrała wynikiem 0:5 z bardzo mocną ekipą z "Gorącej Wyspy". Zobaczcie, co po meczu miał do powiedzenia menadżer polskiego teamu.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: awel
Data: 23-11-2013 12:38:57 
tak jak kolakowski mowi, 90% naszych bokserow nie nadaje sie do tego sportu, obijaja kelnerow na mp na grand prix i chodza z wysoko podniesionymi glowami bo 3 razy wyboksowal mp, pozniej jedzie na stamma i tam pierwsze schody becki, pozniej kilku jedzie na me i ms a tam juz pogrom a jeszcze pozniej ci zawodnicy przechodza na zawodostwo i tu jest "lepiej" jak sie zalapia do grupy wasyla nagle sie okazuje ze sa to tytani z krwi i kosci, niepokonani kilerzy potrafiacy w ringu urwac glowe kazdemu.......ogorkowi, po czym przychodzi wreszcie ta pierwsza wazna walka i cala kariera, caly swiat sie wali bo jest ciezki pogrom, nie zadna wyrownana walka tylko ciezki pogrom i nagle z zawodnika, ktory przez pare lat wozil sie z wysoko podniesiona glowa robi sie zwykly przestraszony krolik, ktoremu otworzyly sie oczy jaki jest cienki i jak naprawde zmarnowal swoja kariere bo wiecznie wbijano mu do glowy ze jest najlepszy wiec mial wywalone na treningi, na diete i na wszystko inne bo i tak na nastepnych mp zloty medal bedzie
 Autor komentarza: lutonadam
Data: 23-11-2013 12:46:26 
Udział w World Series of Boxing jest b.trudną,bolesną ale ..WŁAŚCIWĄ drogą obraną przez tych co chcą aby boks w wykonaniu naszych reprezentantów budził szacunek u przeciwnikow na ringach calego świata.Otatnie dlugie lata to setki porażek a Kubanski boks to setki zwycięstw i mnóstwo gwiazd .Stad ta pewnośc Kubańczykow w ringu .Polscy piesciarze wchodządz do ringu czują sie gorsi i mimo ambicji,dobrego przygotowania ten kompleks podświadomie przeszkadza ....Ja podziwiam Trenerów Migaczewa,jego kolegow,Pana Kolkowskiego że mimo porażek ...Walczą i to walcza z taką kubańską pewnościa że będzie lepiej że polski boks sie odbudowuje i jesli to wszystko" przejdzie" na ich podopiecznych to My Polacy,kibice boksu doczekamy sie prawdziwych Mistrzów a nie "miszczów polski"
 Autor komentarza: ekspert
Data: 23-11-2013 13:27:37 
Można zerknąć na treningi Kubańczków:

http://www.youtube.com/watch?v=QC7gNf216D8
 Autor komentarza: maniekz
Data: 23-11-2013 13:51:42 
Odpowiedź jest prosta. Dla Kubańczyków to jest szansa na nowe życie i wyrwanie się z biedy!!!

Oni nie mają życia zasranego głupotami, bo muszą skupić się na przyszłości.

Jak wiesz że walczysz o życie to dajesz z siebie wszystko!
 Autor komentarza: ekspert
Data: 23-11-2013 16:33:47 
Zgadzam się z w/w opiniami.
Generalnie start w WSB wg mnie jest pozytywem! Nie będę się powtarzał, że to w koncu prywatna inicjatywa, że zawodnicy mają okazję zobaczyć w ..jakim są miejscu.
Jedni uświadomią sobie, że się nie nadają (choć przez lata żyli w odmiennym przeświadczeniu- uzmysłowią sobie, że szkoda zdrowia i czas skończyć karierę, gdyż ani z tego pieniędzy, ani sukcesów nie będzie)
Drudzy np. wczoraj Mateuszz Polski czy Dawid Jagodzinski ( i jeszcze kilku nie koniecznie tylko tych z drużyny WSB) uświadomili sobie, że świat znowu nie jest tak daleko... i że można wspiąć się na szczyt. Przecież np. Irlandczycy nagle nie zaczeli rodzić się jako nadludzie, czy nadbokserzy, a doszli do tego normalną „profesjonalną” drogą.
Dzięki WSB mamy promocję boksu olimpijskiego, rok temu moglismy też w telewizji oglądać finały MPS.

Co jednak nie znaczy, że nie może być lepiej. Są tez słabe strony tego rozwiązania, które jednak można szybko wyeliminować.
Słabą stroną jest uboga liczba kadrowiczów w naszej drużynie WSB i idące za tym trudności w kompletowaniu składu i istniejące ryzyko porażek przed czasem.
Nie mniej jednak od kogo mamy się uczyć jak nie od najlepszych.

Jak poprawić stan osobowy? Rozważyłbym np taką kwestię, np Jarek i Hubert wykorzystują doświadczenie i kontakty p.
Mustafy Koçinoğlu i np do drużyny dokopotowują 2-3 zawodników z Turcji, czy ze ściany wschodniej (jeżeli jest taka formalna możliwość) Oczywiscie to kosztuje..
Nie mniej jednak na dzien dobry- wzmocniono by skład, a przede wszystkim nasza młodzież miałaby od kogo się uczyć i kogo podpatrywać.
Myślę, że warto by było, gdyby w tym gronie wspólnie z prezesem Z.Górskim porozmawiali i zrobili mały krok do przodu. W końcu rozmowa nic nie kosztuje, a połączenie sił jedynie może przynieść bonus.

Start naszej drużyny w WSB to jedna (choć nie jedyna)z dróg do wyselekcjonowania kilku 4-5 u zawodników do zrobienia wyniku międzynarodowego. Dobrym pomysłem wydaje się też być zatrudnienie trenera z Białorusi i zakwaterowanie z nim grupy kilku zawodników w wschodnim ośrodku treningowym, gdzie z miejscowymi bokserami i innymi przyjezdnymi będą szkolić swój warsztat treningowy.
To pozwoli być może osiągnąć choć jednostkowy sukces (awans OLimpijski, medal na MŚ ME seniorów).
W tle natomiast należy rozpocząć i realizować ogólnopolski program treningowy trenerów i zawodników. Doprowadzić do tego, by sztab trenerski kadry Polski miał wgląd w historię treningów wszystkich wyróżniających się zawodników i mieć wpływ choćby w formie rozpisanych planów treningowych na ich treningi - W dobie internetu i rozmów telefonicznych 20 groszy za minutę - to naprawdę koszty marginalne i za 3-4 lata będą efekty.

Z moich obserwacji wynika, że idzie ku dobremu, a porażkami bym się nie przejmował, faktycznie lepiej przegrać z Mistrzem Świata i coś wynieść z tej walki niż wygrać trzeciorzędny turniej nic nie wynosząc z tego.

Jedyny ból to porażki przed czasem, ale zauważcie owszem były 2 KO w meczu z Rosją ( nie widziałem niestety walk, ale patrząc na nonszalancki styl K. Łegowskiego-niewątpliwego talentu –to się nie dziwię osobiście, że w końcu to go dotknęło. Porównajcie walki jego trenera prywatnie brata Marcina Łęgowskiego [są na youtube] który mimo również „luźnego”stylu opartego na balansie itp..będąc blisko zawodnika jednak trzymał gardę) i zdobył medal na MES. Myslę,ze gdy Kazik poprawi ten element to..mamy już gotowego kandyata na medal mistrzowskiej imprezy seniorowskiej za rok, dwa.)-to niewątpliwie z silniejszą reprezentacją Kuby już KO nie było.

Także bądźmy dobrej myśli..


P.S. powyższy tekst jest wyłącznie punktem widzenia, relfeksji jego autora i w swojej treści absolutnie nie ma na celu obrażania kogokolwiek.,a wprost przeciwnie ma zachęcac do jeszcze większego działania – ta tak pro formaJ, żeby nie było nieporozumień. Oczywiście nie oczekuję poklasku i tego by każdy koniecznie podzielał mój pogląd.
 Autor komentarza: roza
Data: 23-11-2013 17:30:36 
Szanowni państwo,fanatycy boksu Olimpijskiego,bo tak powinno nazywać się ten rodzaj sportu gdyż AIBA tak to nazywa,a chyba to co zobaczyliście w Raciborzu w wykonaniu Kubańczyków trudno nazwać boksem amatorskim.Ja miałem tą ogromną przyjemność oglądania ok.4 metry od tego dramatycznego wydarzenia. Jako trener klubowy Mateusza Polskiego, ogromnie przeżywałem jego występ,czekając na jego występ,wcześniej obejrzałem walkę Grzesia,któremu kibicuję od medalu ME.Grzesiek zaimponował mi swoim talentem tylko przez 1 min.57 sekundy pierwszej rundy,gdzie przewidywał zaczepki Kubańczyka stosując obrony tułowiem i przechodził do ataku i z tym już było trochę gorzej,ataki nie dopracowane (aby coś uderzyć), nie zakończone obroną,gdzie Kubańczyk skutecznie to wykorzystywał,potem było tylko gorzej,popełniane proste błędy,które wynikały z braku przygotowania naczyniowo mięśniowego i taktycznego,(przygotowanie naczyniowo sercowe oceniam na trójkę bo wiadomo było że Kuba przyjedzie w bardzo słabej formie po MŚ w Almatach,poza tym aklimatyzacja,żywienie itp.to wszystko miało być na niekorzyść Kuby)
 Autor komentarza: ekspert
Data: 23-11-2013 17:35:57 
kontynuuj :)
 Autor komentarza: roza
Data: 23-11-2013 18:04:13 
Następnie zobaczyłem walkę mojego pupila,którego znam od dziecka można powiedzieć,znam każdy grymas na jego twarzy,wiem kiedy jest zdolny do ryzyka kiedy walczy zachowawczo,znam hasła,które trzeba użyć w narożniku aby wydobyć z niego więcej energii lub zmusić go do większego myślenia lub skorygować mały błąd taktyczny lub techniczny aby mógł wejść w swój rytm walki,jeżeli udało by się to osiągnąć to z pewnością trenerzy Kubańscy zwrócili by na to uwagę i przeciw-działali na co by trzeba było natychmiast reagować.TO MA MYĆ WALKA TRENERÓW na technikę i taktykę a ZAWODNICY wykonują polecenia plus ich twórczość.TO TERAZ JEST NA TOPIE TO JEST INNOWACYJNOŚĆ O KTÓREJ TAK DUŻO TERAZ MÓWIĘ po sukcesie w ALBENIE.Wiem że mam wielu przeciwników,którzy nie rozumieją jeszcze tego co mówię i piszę ale powoli zyskuję sobie coraz większą liczbę osób,którzy rozumieją w jakim kierunku poszedł COACHING.Reasumując nigdy nie widziałem Mateusza,który popełnił by tak wiele SZKOLNYCH,ZAZNACZAM SZKOLNYCH BŁĘDÓW,które należało by wyeliminować przykład już podaje:Trener WSB mówi w narożniku uderzaj prawy prosty.( i OK mądra podpowiedź)tylko nie widzi że po podwójnym lewym prostym ma już prawą rękę wykluczoną bo (szkolny błąd,gdzie Mateuszowi musiał się wkraść na treningu,a trener WSB w porę nie zareagował i błąd stał się nawykiem co powoduję że walka wyglądała jak wyglądała)MALUTKIE SZCZEGÓLIKI decydują czy BĘDZIEMY MIELI MISTRZA CZY NIE.Dlatego krzyczę w różnych wywiadach że musimy się uczyć i tak umrzemy G....... BEZ obrazy Hubert ale mogę powiedzieć Ci to w OCZY schowaj dumę do kieszeni,jesteś na dobrej drodze bo Mateusz mówił że wprowadzasz innowacyjność i jest OK.ale daj sobie POMÓC ,bo pracujesz na materiale ludzkim A PRÓB MASZ NIEWIELE BO GŁOWA TYLKO JEDNA!!!
 Autor komentarza: ekspert
Data: 23-11-2013 19:18:41 
Alter alterum docet - jeden uczy drugiego jak mówi łacińska paremia, zatem współpraca zawsze wskazana.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.