OFICJALNIE: FURY KONTRA MACHMUDOW!

Ze sportowej emerytury wraca Tyson Fury (34-2-1, 24 KO)! Były dwukrotny mistrz świata wagi ciężkiej wystąpi 11 kwietnia w Wielkiej Brytanii.

Ze sportowej emerytury wraca Tyson Fury (34-2-1, 24 KO)! Były dwukrotny mistrz świata wagi ciężkiej wystąpi 11 kwietnia w Wielkiej Brytanii.

Agron Smakici (21-3, 19 KO) ma swoją historię z Tysonem Furym (34-2-1, 24 KO) i chce spiąć ją oficjalną walką w niedalekiej przyszłości.

Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) wraca - prawdopodobnie w kwietniu - niemniej wybiega myślami nieco dalej w przyszłość i rozważa następne kroki.

Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) ma za sobą dwie trylogie - z Derekiem Chisorą (36-13, 23 KO) oraz Deontayem Wilderem (44-4-1, 43 KO). Na wieść o ich możliwej walce w kwietniu wskazał swojego faworyta.

Spencer Brown - menadżer Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO), zdradził najbliższe plany na byłego mistrza świata wagi ciężkiej.

Aleksander Usyk (24-0, 15 KO) nie wyklucza dopięcia trylogii z szykującym się do powrotu Tysonem Furym (34-2-1, 24 KO), ale musi być spełniony jeden warunek.

Szykujący się do powrotu na ring Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) stworzył listę dziesięciu największych puncherów w historii wagi ciężkiej.

Nic tak nie rozbudza wyobraźni kibica jak waga ciężka. Oto skrót wiadomości z samej tylko królewskiej kategorii.

Kiedyś Daniel Dubois (22-3, 21 KO) był tylko sparingpartnerem Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO) i pobierał od niego nauki. Ale kto dziś byłby faworytem takiej potyczki?

Skąd kolejny powrót na ring Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO), który ustawił rodzinę na kilka pokoleń do przodu? - On po prostu to kocha - tłumaczy inny były champion, konsekwentny w swojej bokserskiej emeryturze Carl Frampton.

Zapraszamy na kolejną dawkę informacji ze świata boksu zawodowego w naszym cyklicznym Ring Telegramie.

Wracający Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) jest łakomym kąskiem dla wszystkich zawodników wagi ciężkiej, bo na nim można zarobić fortunę. Mimo tego Agit Kabayel (27-0, 19 KO) zapewnia, że Fury jest jedynym zawodnikiem, z jakim się nie spotka.

Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) ogłosił już swój powrót, a my dowiadujemy się więcej na temat jego aktualnej i docelowej wagi w dniu walki.

Prezentujemy Wam kolejną dawkę wiadomości ze świata boksu zawodowego w naszym cyklicznym Ring Telegramie.

Fabio Wardley (20-0-1, 19 KO) bardzo szybko i z entuzjazmem przyjął pomysł Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO), aby panowie skrzyżowali rękawice w tym roku. Kiedyś to Fury rozdawał karty, ale dziś to Wardley zasiada na tronie federacji WBO wagi ciężkiej.

Docelowo rywalem miał być Joshua, nie wiadomo jednak, czy ten pozbiera się po wypadku, w którym zginęła dwójka jego przyjaciół i członków jego zespołu. Dlatego wracający Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) może wycelować swoje pięści w kogoś innego.

Naszym ekspertem od powrotów ze sportowych emerytur był Tomek Adamek, w Wielkiej Brytanii kimś takim jest Tyson Fury (34-2-1, 24 KO). Były lider wagi ciężkiej potwierdził swój powrót na ring w nowym roku 2026.

Trzy tygodnie temu gruchnęła informacja o odrębnych walkach Anthony'ego Joshuy (29-4, 26 KO) i Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO), które miały doprowadzić do bezpośredniej konfrontacji byłych mistrzów świata wagi ciężkiej. Na czym dziś stoimy?

Promotorzy obu przekonują nas, że ewentualne starcie Anthony'ego Joshuy (29-4, 26 KO) z Tysonem Furym (34-2-1, 24 KO) to wciąż najlepsza walka do zrobienia w boksie. Innego zdania jest jednak były mistrz świata wagi super średniej, emerytowany już George Groves.

- Dostałem trochę po tyłku, ale przegrałem przecież z jednym z najlepszych w historii. Na pewno złamał mi szczękę - przyznał pobity, ale chyba zadowolony z siebie Jake Paul (12-2, 7 KO).

Anthony Joshua (28-4, 25 KO) szybko odbija piłeczkę w stronę Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO). Obaj panowie obiecują sobie nokaut, a kibice zastanawiają się, czy poza gadką skończy się na ich wyczekiwanej walce?

Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) dołączył do grona krytyków jutrzejszej walki Anthony'ego Joshuy (28-4, 25 KO) z Jake'em Paulem (12-1, 7 KO). Oczywiście tym, który obrywa najbardziej, jest AJ.

Wiemy już, że Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) wróci prawdopodobnie w przyszłym roku dwiema walkami. I być może znamy już obu jego rywali.

Konkretów może i brak, ale skoro pisze o tym The Ring, którego właścicielem jest teraz Turki Alalshikh, to musi być coś naprawdę na rzeczy...

Tylko ci najwięksi i - w teorii - najmocniej bijący. Oto skrót wiadomości z samej tylko wagi ciężkiej.

Opinia środowiska jest jednoznaczna - jeśli to walka na poważnie, jak jest reklamowana, to Anthony Joshua (28-4, 25 KO) rozniesie Jake'a Paula (12-1, 7 KO). Są i tacy, którzy wręcz boją się o życie tego drugiego.

Mocne wieści padły z ust Turkiego Alalshikha - sporo wskazuje na to, iż Anthony Joshua (28-4, 25 KO) i Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) mogą skrzyżować rękawice we wrześniu przyszłego roku.

Prawdziwy przewrót w wadze ciężkiej, choć król pozostaje ten sam. Oto dwudziestu najlepszych 'ciężkich' świata.

- Mam 37 lat, przez ostatnie 25 obrywałem po głowie, po co więc miałbym wracać? - pyta retorycznie Tyson Fury (34-2-1, 24 KO), który konsekwentnie powtarza, wbrew opiniom innych, że pozostaje na sportowej emeryturze.

Frank Warren - promotor Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO), jakiś czas temu zdradził, że prowadzi rozmowy z dawnym królem wagi ciężkiej o powrocie ze sportowej emerytury. Teraz przyznał, że Tyson wróciłby przede wszystkim dla Aleksandra Usyka (24-0, 15 KO).

Frank Warren, promotor Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO), wierzy, że jego zawodnik w przyszłym roku wróci ze sportowej emerytury. I podobno ma takie zapewnienie od samego pięściarza.

Ben Davison prowadził Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO) w pięciu walkach - od momentu powrotu na ring aż po wygraną nad Wallinem. Teraz stoi w narożniku Anthony'ego Joshuy (28-4, 25 KO) i ma nadzieję, że dojdzie jeszcze do starcia tych dwóch były mistrzów wagi ciężkiej.

Zapraszamy Was do zbitki wiadomości ze świata boksu zawodowego w naszym cyklicznym Ring Telegramie.

Kilka dni temu informowaliśmy Was o powrocie Anthony'ego Joshuy (28-4, 25 KO) do treningów, a o dalszych planach opowiada jego promotor Eddie Hearn.

Moses Itauma (13-0, 11 KO) sobotnią demolką nad Dillianem Whytem (TKO 1) zapewnił sobie debiut w rankingu Top 10 wagi ciężkiej magazynu The Ring.

Moses Itauma (13-0, 11 KO) - jeszcze będąc nastoletnim, gościł na obozie Tysona Fury'ego, który szykował się do walki z Aleksandrem Usykiem (24-0, 15 KO). Dziś Fury stawiałby swojego młodego rodaka w roli faworyta ewentualnego starcia z bezdyskusyjnym mistrzem świata wagi ciężkiej.

Derek Chisora miał już wiele szalonych pomysłów. Najnowszy to konfrontacja niegdyś związanych z sobą mocno, dziś nieco poróżnionych kuzynów - Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO) z Hughie Furym (30-3, 17 KO).

- Nigdy nie wrócę już do boksu - zapewnia Tyson Fury (34-2-1, 24 KO), który choć trenuje, to konsekwentnie pozostaje na sportowej emeryturze.

Zhang Zhilei (27-3-1, 22 KO) wciąż ma nadzieję na duże walki i nazwiska. I pomimo 42 lat na karku, oraz dwóch porażek w trzech ostatnich walkach, wciąż należy do szerokiej czołówki wagi ciężkiej.

Co prawda w okresie wakacyjnym dzieje się nieco mniej, ale to nie tak, że nie dzieje się nic. Zapraszamy na skrót wiadomości w naszym cyklicznym Ring Telegramie.

Magazyn The Ring uaktualnił swoje listy Top 10 w każdej kategorii. Jak więc wygląda sytuacja w wadze ciężkiej po weekendzie w Londynie?

Jeśli wierzyć w to, co zapowiadał Aleksander Usyk (24-0, 15 KO), powinniśmy go raz jeszcze zobaczyć w ringu. Tylko z kim?

- To była świetna walka w jego wykonaniu - chwalił Aleksandra Usyka (24-0, 15 KO) ten, który rzekomo kiedyś go poddał na sparingu, czyli Martin Bakole (21-2-1, 16 KO).

Frank Warren, promotor Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO), potwierdził plany sportowego emeryta na przyszłoroczny powrót. Oczywiście na dopięcie trylogii z Aleksandrem Usykiem (23-0, 14 KO).

Daniel Dubois (22-2, 21 KO) wierzy, że 19 lipca zunifikuje wszystkie cztery pasy wagi ciężkiej, co otworzy mu furtkę do walki... z Tysonem Furym (34-2-1, 24 KO).

Zaskakująco łatwo i szybko kibice zdążyli spisać na straty Dilliana Whyte'a (31-3, 21 KO). Niewątpliwie Moses Itauma (12-0, 10 KO) to ogromny talent i przyszłość wagi ciężkiej, ale ma dopiero 20 lat i nie spotkał się dotąd z nikim klasy Whyte'a.

Ostatnia deklaracja Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO) o gotowości do trzeciej walki z Aleksandrem Usykiem (23-0, 14 KO) pod warunkiem sprawiedliwego traktowania wyraźnie nie spodobała się Carlowi Frochowi.

Nie ma żadnych konkretów, żadnych rozmów, tylko luźna wymiana zdań, ale Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) już zdążył ogłosić datę trzeciej walki z Aleksandrem Usykiem (23-0, 14 KO).

- To był smutny widok - mówi Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) o niedawnym powrocie Deontaya Wildera (44-4-1, 43 KO), który co prawda pokonał Tyrrella Herndona (24-6, 15 KO), ale - delikatnie to ujmując, nikogo na pewno nie zachwycił.

Ruszyła lawina... Najpierw Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) zadeklarował, że wróci tylko na trzecią walkę z Aleksandrem Usykiem (23-0, 14 KO), pod warunkiem jednak, że ta odbędzie się w Anglii. Kilka godzin później odezwał się Turki Alalshikh.