JĘDRZEJCZYK: NIE SPOCZNĘ NA LAURACH

Tomasz Ratajczak: Złoty medal ME to Twój największy sportowy sukces. Opowiedz naszym czytelnikom o swoich dotychczasowych osiągnięciach.
Adrianna Jędrzejczyk: Jak do tej pory, nie licząc ME mój największy sukces to brąz na ogólnopolskiej olimpiadzie młodzieży w zeszłym roku, a także kilka złotych medali na turniejach organizowanych w Polsce.

- Co według Ciebie taki sukces zmienia w karierze bardzo młodej przecież zawodniczki?
Adrianna Jędrzejczyk: Sukces jakim jest tytuł Mistrzyni Europy daje może więcej pewności siebie, a także jeszcze większą chęć do rozwijania swojej pasji jaką jest boks. Myślę, że prócz tego nic się nie zmienia, ponieważ jest jeszcze mnóstwo błędów do wyeliminowania. Nie można przecież spocząć na laurach.

- Jechałaś z nastawieniem na tak wielki sukces? Co Ciebie motywowało?
Adrianna Jędrzejczyk: Nie mogę powiedzieć, że albsolutnie się nie spodziewałam, bo przez ostatni rok bardzo ciężko pracowałam na ten sukces, ale jadąc tam miałam w głowie tylko to, żeby dać z siebie wszystko na ringu i sprawdzić dotychczasowe umiejętności. Myślę że takim naszym " motywatorem" do działania był trener Różański, który cały czas powtarzał, że ciężka praca, którą wykonaliśmy podczas obozów nie może pójść na marne, dlatego nie mamy nic do stracenia ryzykując w ringu.

- Twoja najtrudniejsza walka na ME?
Adrianna Jędrzejczyk: Zdecydowanie walka o wejście do strefy medalowej z Rosjanką Tatianą Dovgają.

- Jak zaczęła się Twoja przygoda z boksem?
Adrianna Jędrzejczyk: Moja przygoda z boksem zaczęła się trzy lata temu w kieleckim klubie Rushh. Trenowałam z samymi chłopakami i był to naprawdę dobry start, ale ze względu na to, że byłam tam jedyną dziewczyną, nie miałam możliwości jeżdżenia na zawody i dlatego przeniosłam się do Skalnika na Wiśniówce.

- Jakie są Twoim zdaniem różnice między treningiem w klubie i reprezentacji?
Adrianna Jędrzejczyk: Podczas zgrupowań uczę się wielu nowych rzeczy, mam możliwość trenowania z najlepszymi trenerami w Polsce, którzy cały czas również uczą się nowych rzeczy i podnoszą swój poziom, jak właśnie trener Różański. On wie nie tylko jak doskonale przygotować nas pod względem fizycznym, ale zwraca także szczególną uwagę na stronę mentalną np. korzystając z pracy z psychologiem. Po prostu wykonuje kawał dobrej roboty!

- Twoje plany sportowe na najbliższe miesiące?
Adrianna Jędrzejczyk: Nie mam jeszcze konkretnych planów. Teraz mam dwa tygodnie wolnego, a potem pewnie ustalę z trenerem kalendarz imprez, do których będę się przygotowywać.

- Dziękuję za rozmowę i gratuluję sukcesu!
Adrianna Jędrzejczyk: Dziękuję bardzo.

Rozmawiał Tomasz Ratajczak

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

Historyk sztuki, adiunkt na UAM w Poznaniu. Boks stał się jego pasją w latach 80. ubiegłego wieku, gdy Mike Tyson zmiatał z ringu kolejnych rywali, filmowy Rocky bił się w Moskwie z Ivanem Drago, a pięściarze z kadry prowadzonej przez Andrzeja Gmitruka przywieźli z Igrzysk Olimpijskich w Seulu cztery brązowe medale. Autor felietonów oraz opracowań historycznych poświęconych pięściarstwu, które poznał również w praktyce, 20 lat temu pod okiem trenera Grzegorza Swadowskiego.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Jackass
Data: 05-08-2014 12:34:35 
Ładna dziewczyna, a nos już spłaszczony ;S
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.