PETER FURY: KONTRAKT NA REWANŻ TYSONA Z KLICZKĄ JUŻ PODPISANY

Peter Fury - wujek i trener Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), zdradził brytyjskiej prasie, że kontrakt na rewanż z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO) jest już podpisany.

Peter Fury - wujek i trener Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), zdradził brytyjskiej prasie, że kontrakt na rewanż z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO) jest już podpisany.
Kliczko-Fury, Cotto-Canelo, ponadto walki Gołowkina, Kowaliowa, "Chocolatito" i w ramach kooperacji Mayweather-Pacquiao - niemal wszystko, co najważniejsze w zawodowym boksie, działo się w kończącym się roku na antenie telewizji HBO. Małe filmowe podsumowanie minionych dwunastu miesięcy zostało wyemitowano przez stację w programie "The Fight Game with Jim Lampley".

Zwycięstwo Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) nad Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO) było zaskoczeniem dla większości ekspertów. Cytowaliśmy już wielu pięściarzy, dla których takie rozstrzygnięcie było sensacyjne. Równie zdziwiony był David Haye (26-2, 24 KO), bo nie dawał specjalnie rodakowi większych szans w konfrontacji z Ukraińcem.

- Muszę być przygotowany na sto procent. Tego dnia mam zamiar udowodnić i pokazać wszystkim, że jestem numerem jeden na świecie - mówi David Haye (26-2, 24 KO), który po trzech i pół roku przerwy powróci w końcu między liny 16 stycznia w Londynie potyczką z Markiem de Mori (30-1-2, 26 KO).

Rewanż Władimira Kliczki (64-4, 53 KO) z Tysonem Furym (25-0, 18 KO) wstępnie planowany jest na kwiecień. Amir Mansour (22-1-1, 16 KO), jeden z lepszych amerykańskich "ciężkich" uważa, że to będzie walka o wszystko dla świetnego, ale już wiekowego Ukraińca.

Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) wyraźnie przegrał pierwszą walkę z Tysonem Furym (25-0, 18 KO), ale zdaniem słynnego Evandera Holyfielda Ukraińca mimo wszystko stać na to, aby pokonać Anglika w rewanżu.

Podczas gali BBC Sports Personality of the Year w Belfaście mistrz wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) przeprosił za swój kontrowersyjny komentarz na temat homoseksualizmu.

Mistrz WBC w wadze ciężkiej Deontay Wilder (35-0, 34 KO) zapowiedział, że ukarze czempiona WBA i WBO Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) za komentarze pod adresem słynnego Lennoxa Lewisa. Fury w przeszłości mówił, że jego starszy rodak to "przebrzmiała gwiazda" i "zazdrosny stary człowiek".

Tyson Fury (25-0, 18 KO) przystępował do walki z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO) z pozycji obowiązkowego challengera, dlatego nie musiał podpisywać żadnej umowy o rewanżu. Ale zrobił to, pokonał dotychczasowego mistrza wagi ciężkiej i teraz wypełni zapisy w umowie. Za takie posunięcia krytykuje go niedoszły rywal, szykujący się do powrotu David Haye (26-2, 24 KO).

Do niedawna waga ciężka była kompletnie zdominowana przez braci Kliczko. Być może już wkrótce nastąpi taka sytuacja, że wszystkie pasy będą w posiadaniu klanu Furych.

Davidowi Haye'owi (26-2, 24 KO) nigdy nie brakowało języka w gębie, ale 35-letni Anglik przyznaje, że nawet jego tyrady nie mogą się równać z tym, co wygaduje Tyson Fury (25-0, 18 KO). - Przy nim jestem jak matka Teresa! - mówi.

Tony Bellew (25-2-1, 16 KO), sobotni rywal Mateusza Masternaka (36-3, 26 KO), stanął murem za Tysonem Furym (25-0, 18 KO), na którego spłynęła fala krytyki po tym, jak wyraził swoje zdanie na temat homoseksualistów.

Szybko zakończyło się śledztwo w sprawie mowy nienawiści, o którą został posądzony Tyson Fury (25-0, 18 KO). Mistrza wagi ciężkiej oczyszczono już z zarzutów.

Osobą, która posądziła Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) o mowę nienawiści i złożyła oficjalną skargę na komisariacie, jest były funkcjonariusz policji - donoszą brytyjskie media. Poglądy mistrza wagi ciężkiej uznał za godne co najwyżej epoki kamienia.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) podbił świat punktowym zwycięstwem nad Władimirem Kliczką, ale wygląda na to, że zamierza nadal wojować z całym światem. - Jeśli chcą, mogą mi odebrać wszystkie tytuły - stwierdził nowy król wszechwag.

Jednemu krzykaczowi z Wysp się udało, teraz czas na drugiego. Tyson Fury (25-0, 18 KO) twierdzi, że skoro Conor McGregor i tak już we wszystkim go naśladuje, to równie dobrze może odnieść w weekend zwycięstwo w walce życia i zostać mistrzem UFC w kategorii piórkowej.

Brytyjska policja rozpoczęła śledztwo w sprawie zbrodni nienawiści, o którą ktoś postanowił oskarżyć nowego króla wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) w związku z jego niedawnymi wypowiedziami na temat homoseksualizmu.

Zaledwie dziesięć dni trwało panowanie Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) na tronie federacji IBF wagi ciężkiej. Anglik został dziś pozbawiony tytułu wywalczonego w Dusseldorfie kosztem Władimira Kliczki!

Wydawało się, że topór wojenny między Tysonem Furym (25-0, 18 KO) a Lennoxem Lewisem, jego wielkim poprzednikiem, został na dobre zakopany. Nic z tych rzeczy. Pomiędzy nimi znów mocno zaiskrzyło!

Podbił już świat boksu, teraz czas na MMA? Tyson Fury (25-0, 18 KO) stwierdził, że chętnie spróbuje swoich sił w nowej dyscyplinie i zmierzy się z mistrzem UFC w wadze ciężkiej.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) utrzymuje swoje stanowisko w sprawie gejów czy aborcji. Spada na niego fala krytyki, lecz on pozostaje wierny temu, co mówi od dawna. Teraz do wielu jego przeciwników dołączył - co nie jest chyba większą niespodzianką, szykujący się do powrotu David Haye (26-2, 24 KO).

Fala krytyki spadła na Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) po jego wypowiedziach na temat homoseksualistów i roli kobiet w boksie. Ponad 50 tysięcy osób podpisało się pod petycją, by usunięto go z nominacji do nagrody "BBC Sports Personality of the Year". Nowy król wszechwag odpowiada im w swoim stylu. - Mogą mi possać jaja.

Dwa prawe proste mańkuta, odczepne do szpiku kości. Hołd złożony cygańskiemu geniuszowi i reakcja na mowę pogardy. O rise, rise, rise, dark horse on the wind.

Dereck Chisora dwukrotnie przegrał z Tysonem Furym (25-0, 18 KO), aktualnym championem organizacji WBA, WBO i IBF. Najpierw na punkty, potem przed czasem. Zastopował go również szykujący się do powrotu David Haye (26-2, 24 KO). "Hayemaker" prowokuje i obraża nowego mistrza, lecz w jego obronie niespodziewanie stanął "Del Boy".

Wypowiedzią na temat kobiet Tyson Fury (25-0, 18 KO) dolał oliwy do ognia krytyki, w którym się od jakiegoś czasu znajduje. - Uważam, że miejsce kobiety jest kuchni - stwierdził Anglik.

Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) chce rewanżu, zaś Tyson Fury (25-0, 18 KO) już zapowiedział, że da mu drugą walkę. Ich pierwszy pojedynek na HBO oglądało średnio ponad milion widzów (1,038), a ewentualny rewanż powinien skupić dużo większą publikę. Nic więc dziwnego, że druga walka to tylko kwestia czasu.

Joe Perry, słynny gitarzysta Aerosmith, skomplementował Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) za jego wykonanie przeboju "I Don't Want to Miss a Thing", który Anglik odśpiewał na ringu w Dusseldorfie po pokonaniu Władimira Kliczki (64-4, 53 KO).

Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) nie musiał długo rozmyślać. W środę Ukrainiec poinformował, że wykorzysta klauzulę rewanżu i spróbuje odzyskać pasy mistrza wagi ciężkiej, których w sobotę pozbawił go Tyson Fury (25-0, 18 KO).

Wygląda na to, że obóz Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) nie ma w planach spotykać się z narzucanym przez federację IBF obowiązkowym pretendentem, czyli Wiaczesławem Głazkowem (21-0-1, 13 KO). Jeśli włodarze tej organizacji pozostaną nieugięci, Ukrainiec prawdopodobnie przystąpi do walki o wakujący po Angliku pas.

Ma 27 lat, ma świat u stóp i... już myśli o emeryturze. - Będę jeszcze walczyć, ale nie wiem, jak długo - przyznał Tyson Fury (25-0, 18 KO) kilkadziesiąt godzin po zwycięstwie nad Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO), któremu odebrał pasy mistrza świata wagi ciężkiej.

Federacja IBF nakazała obozom Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) i Wiaczesława Głazkowa (21-0-1, 13 KO) podjęcie negocjacji i dała im na to trzydzieści dni, jednak Kathy Duva - promotorka Ukraińca zasygnalizowała, że ich strona nie chce negocjować, w związku z czym wyznaczono termin oficjalnego przetargu.

- To była najnudniejsza walka o mistrzostwo świata wagi ciężkiej w historii. I nie jest to tylko moja opinia, ale również innych - podszczypuje Deontay Wilder (35-0, 34 KO), champion organizacji WBC, komentując w ten sposób oczywiście sobotnie zwycięstwo Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) nad Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO).

Magazyn The Ring, nazywany od lat "Biblią Boksu", uaktualnił swój ranking wagi ciężkiej. Po wygranej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) nad Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO) na szczycie doszło do zmiany.

Waga ciężka ma najbardziej charyzmatycznego mistrza od lat, ale nie tylko Tyson Fury (25-0, 18 KO) odznacza się wyjątkowym charakterem. Nie mniej magnetyzującą postacią jest jego ojciec, o czym najlepiej przekonali się w poniedziałek dziennikarze w Boltonie, którzy stawili się na pierwszej brytyjskiej konferencji nowego króla wagi ciężkiej.

Z Tysonem Furym (25-0, 18 KO) na szczycie i Anthonym Joshuą (14-0, 14 KO) na ten szczyt się wspinającym brytyjska waga ciężka ma się lepiej niż kiedykolwiek. Niewykluczone, że za kilkanaście miesięcy to właśnie wspomniani zawodnicy będą rozstrzygać pomiędzy sobą, kto na dobre zasiądzie na tronie królewskiej kategorii.

Kolejni chętni zgłaszają się do walki z Tysonem Furym (25-0, 18 KO). Po Haye'u i Wilderze przyszła kolej na Wiaczesława Głazkowa (21-0-1, 13 KO), który z jednej strony ma największe szanse na pojedynek z Anglikiem, a z drugiej może nie mieć argumentu w postaci popularności, aby skłonić nowego króla wagi ciężkiej do walki.

- Dwadzieścia pięć walk, trzy eliminatory, naprawdę nie było łatwo, ale zasłużyłem sobie, by dziś być tu, gdzie jestem. Nic nie dostałem za darmo, jednak cała ta ciężka praca została wynagrodzona tymi pasami - mówi uradowany Tyson Fury (25-0, 18 KO), nowy lider królewskiej kategorii i mistrz organizacji WBA, WBO i IBF.

No i stało się. Jeszcze niedawno Davida Haye'a (26-2, 24 KO) nie interesowało starcie z Tysonem Furym (25-0, 18 KO). Szybko jednak zmienił zdanie, gdy ten zdetronizował Władimira Kliczkę (64-4, 53 KO) w sobotni wieczór.

Peter Fury tłumaczy innym w czym tkwi tajemnica sukcesu sobotniej walki jego podopiecznego - Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), z panującym na tronie wagi ciężkiej od dekady Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO). - Inni wychodzili do ringu wierząc, że tylko nokaut da im wygraną.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) oczywiście obawiał się trochę Władimira Kliczki (64-4, 53 KO), ale równie mocno badań antydopingowych. Dlatego przedsięwziął specjalne środki ostrożności będąc już na miejscu w Niemczech.

Porażka Władimira Kliczki (64-4, 53 KO) była dla wielu szokiem. Dla niektórych jego następca - Tyson Fury (25-0, 18 KO), powinien być łatwiejszym łupem. I tak na przykład chęć stoczenia walki z mistrzem organizacji WBA/WBO/IBF wyraził champion według WBC, Deontay Wilder (35-0, 34 KO), uważający siebie teraz za numer jeden królewskiej kategorii.

Do trzech razy sztuka? Nic z tych rzeczy. Tyson Fury (25-0, 18 KO) zapowiedział, że po dwóch podejściach do walki z Davidem Haye'em (26-2, 24 KO) trzeciego już nie będzie - zwłaszcza teraz, kiedy jest mistrzem świata i to on rozdaje karty.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) na każdym kroku podkreśla, że swój sukces zawdzięcza wujkowi Peterowi, który kilka lat temu został jego pierwszym trenerem i rozruszał stojącą trochę w miejscu karierę tego olbrzyma. Szkoleniowiec ten przekonywał wszystkich, że jego wychowanek pobije Władimira Kliczkę (64-4, 53 KO). Teraz z kolei przekonuje, iż rewanż zakończyłby się tak samo.

Dwie noce bez mistrzowskich pasów już za nim, ale Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) nie ukrywa, że wciąż nie może się wybudzić z koszmaru, który zgodnie z zapowiedziami zgotował mu Tyson Fury (25-0, 18 KO).

Duma Władimira Kliczki (64-4, 53 KO) mocno ucierpiała w sobotni wieczór. Ukrainiec już potwierdził, że wykorzysta swoje prawo do rewanżu, ale angielski obóz w ogóle się nie obawia drugiej walki. Promujący Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) Mick Hennessy mówi wprost - Za drugim razem mój chłopak go znokautuje.

Wokół Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) było sporo szumu praktycznie od pierwszego występu. Teraz, gdy został nowym królem wagi ciężkiej, wszyscy chcąc usłyszeć, co znowu powiedział kolos z Manchesteru.

Hasło "Let's go champ!" pozostaje aktualne, ale zmienia się adresat. Shannon Briggs (59-6-1, 52 KO), który spędził ponad rok na promocji walki z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO), po wczorajszej klęsce Ukraińca wziął na cel nowy numer jeden królewskiej kategorii, Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO).

Asif Vali, doradca Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), wątpi, aby Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) po raz drugi spotkał się z Anglikiem w ringu. Ukrainiec zapowiedział wprawdzie, że skorzysta z klauzuli rewanżu, ale jego zdaniem przemyśli jeszcze sprawę i dojdzie do wniosku, że czas zawiesić rękawice na kołku.

John Fury jest przepełniony dumą, ale bynajmniej nie zaskoczony. Ojciec Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), nowego króla wagi ciężkiej, twierdzi, że sukces syna przewidział już 12 sierpnia 1988 roku, kiedy po raz pierwszy spojrzał na małego Tysona.

Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) zapowiedział, że wykorzysta klauzulę rewanżu, ale nie poinformował, czy tym razem zaboksuje z Tysonem Furym (25-0, 18 KO) w Wielkiej Brytanii. - Ciąg dalszy nastąpi. Kiedy, jak, gdzie? Poczekajcie, o wszystkim was poinformuję - mówił podczas konferencji prasowej po porażce w Dusseldorfie.