ROACH: KHAN MA JAJA, ŻE WZIĄŁ WALKĘ Z CANELO

Tak jak kibice na całym świecie, Freddie Roach, były trener Amira Khana (31-3, 19 KO), był zaskoczony na wieść, że w kolejnym pojedynku Anglik zmierzy się z Saulem Alvarezem (46-1-1, 32 KO).

Tak jak kibice na całym świecie, Freddie Roach, były trener Amira Khana (31-3, 19 KO), był zaskoczony na wieść, że w kolejnym pojedynku Anglik zmierzy się z Saulem Alvarezem (46-1-1, 32 KO).

Amir Khan (31-3, 19 KO) chce przejść do historii boksu, a jego zdaniem ewentualne zwycięstwo nad dużo większym Saulem Alvarezem (46-1-1, 32 KO) będzie jeszcze większym wyczynem niż potencjalny sukces przeciwko Floydowi Mayweatherowi Jr, którego ścigał przez dwa wcześniejsze lata.

Eddie Hearn długo próbował nakłonić Amira Khana (31-3, 19 KO) do potyczki z promowanym przez siebie Kellem Brookiem, dlatego informacja o walce Anglika z Saulem Alvarezem (46-1-1, 32 KO) była dla niego rozczarowaniem. - Byliśmy już w pewnym momencie naprawdę blisko porozumienia - uważa szef stajni Matchroom, który chciał doprowadzić do tej bratobójczej batalii na początku czerwca.

- Jestem naprawdę szczęśliwy mogąc ogłosić ten pojedynek. Obiecałem robić najlepsze z możliwych walk, a przecież dla kibiców to będzie wielkie wydarzenie - mówi Oscar De Da Hoya, niegdyś mistrz świata aż sześciu kategorii, dziś potężny promotor i szef stajni Golden Boy Promotions. Chodzi oczywiście o starcie Amira Khana (31-3, 19 KO) z Saulem Alvarezem (46-1-1, 32 KO) na ringu w Las Vegas 7 maja.

Amir Khan (31-3, 19 KO) zaskoczył wszystkich bardzo odważnym krokiem, jakim bez wątpienia będzie konfrontacja 7 maja w Las Vegas z Saulem Alvarezem (46-1-1, 32 KO). Anglik przez ostatnie dwa lata "ścigał" Floyda Mayweathera Jr, ale gdy w końcu zrozumiał, że go nie dopadnie, zdecydował się na krok godny prawdziwego mistrza. Bo przecież mało kto odważy się postawić na niego.

Tego chyba nikt się nie spodziewał. Saul Alvarez (46-1-1, 32 KO) jak wiadomo wróci 7 maja występem w nowej hali T-Mobile Arena w Las Vegas. Ale nazwisko jego rywala to totalne zaskoczenie. Naprzeciw niego stanie startujący na co dzień dwie kategorie niżej Amir Khan (31-3, 19 KO)!

Ojciec Amira Khana (31-3, 19 KO) twierdzi, że nie musi się ograniczać w tym roku do jednego wielkiego nazwiska - może zaboksować i z Dannym Garcią (32-0, 18 KO), i Kellem Brookiem (35-0, 24 KO).

Amir Khan (31-3, 19 KO) długo ścigał Floyda Mayweathera Jr (49-0, 26 KO). Nie dogonił. Lider rankingu P4P zakończył karierę, ale pomiędzy tymi panami wciąż iskrzy. Ostatnio wymienili kilka "uprzejmości" przy okazji gali Garcia vs Guerrero. Teraz Floyd odpowiada Brytyjczykowi.

Wolta w sadze Khan-Brook. Kiedy wydawało się już, że wyczekiwana od dłuższego czasu walka jest poza zasięgiem, Eddie Hearn poinformował o przełomie w negocjacjach.

Danny Garcia (32-0, 18 KO) dostał nakaz od władz federacji WBC, by do czerwca spotkać się z obowiązkowym pretendentem do tytułu, Amirem Khanem (31-3, 19 KO). Sensu rozegrania takiej potyczki nie widzi jednak Angel Garcia, ojciec i trener aktualnego championa wagi półśredniej.

Panujący mistrz świata federacji IBF w wadze półśredniej Kell Brook (34-0, 25 KO) dalej próbuje namówić Amira Khana (31-3, 19 KO) do walki. Zgodził się nawet na podział 80 do 20 na korzyść tego, kto zwycięży między linami.

Nowy mistrz WBC w wadze półśredniej Danny Garcia (32-0, 18 KO) ma do czerwca czas, aby stoczyć walkę w obowiązkowej obronie tytułu z Amirem Khanem (31-3, 19 KO) - poinformował Mauricio Sulaiman, prezydent World Boxing Council.

Przy okazji gali Garcia-Guerrero, która w weekend odbyła się w Los Angeles, wpadli na siebie Amir Khan (31-3, 19 KO) i Floyd Mayweather Jr. Podczas krótkiej wymiany zdań Anglik próbował dociec, dlaczego Amerykanin nigdy się z nim nie zmierzył.

Brytyjskiej sagi ciąg dalszy. Kell Brook (35-0, 24 KO) zaproponował już nawet Amirowi Khanowi (31-3, 19 KO) konkretną datę walki, ale Eddie Hearn, promotor mistrza IBF w wadze półśredniej, podkreśla, że problemem jest to, co zwykle - pieniądze.

Amir Khan (31-3, 19 KO) już nie pierwszy raz pozostał na lodzie. W oczekiwaniu na dużą walkę wróci więc prawdopodobnie w marcu i poczeka na lepszego z sobotniej konfrontacji Roberta Guerrero (33-3-1, 18 KO) z Dannym Garcią (31-0, 18 KO).

Amir Khan (31-3, 19 KO) od paru lat ubiegał się o walkę z Floydem Mayweatherem. Nie wychodziło z "Moneyem", to uderzał w kierunku Manny'ego Pacquiao (57-6-2, 38 KO). Za każdym razem zostawał odprawiany z kwitkiem. Teraz Freedy Roach ujawnił, czemu Khan nie będzie rywalem Filipińczyka w jego ostatniej walce.

Za dziesięć dni Danny Garcia (31-0, 18 KO) spotka się z Robertem Guerrero (33-3-1, 18 KO). W stawce będzie wakujący tytuł mistrza świata wagi półśredniej federacji WBC. Ale władze organizacji nowemu championowi narzucają kolejne obowiązkowe obrony pasa.

W tym miesiącu dojdzie do kilku spotkań, które rozstrzygną, czy dojdzie w końcu do walki Amira Khana (31-3, 19 KO) z Kellem Brookiem (35-0, 24 KO). Do takiego pojedynku mogłoby dojść 4 czerwca na stadionie Wembley.

Amir Khan (31-3, 19 KO) powoli zaczyna się przekonywać do pomysłu walki z Kellem Brookiem (35-0, 24 KO). Pięściarz z Boltonu wciąż liczy wprawdzie na wielką walkę na PPV w Stanach Zjednoczonych, ale jeżeli do niej nie dojdzie, zgodzi się na wyczekiwaną w Wielkiej Brytanii potyczkę z rodakiem.

Bob Arum nie specjalnie kryje się z tym, że chciałby, aby Manny Pacquiao (57-6-2, 38 KO) w pożegnalnym pojedynku spotkał się z zawodnikiem promowanym przez grupę Top Rank. I właśnie dlatego niemile widziany jako potencjalny rywal pozostaje Amir Khan (31-3, 19 KO).

Virgil Hunter, trener Amira Khana (31-3, 19 KO), liczy na to, że dojdzie do walki Anglika z Mannym Pacquiao (57-6-2, 38 KO). Amerykanin podkreśla, że widział ich wspólne sparingi i na tej podstawie twierdzi, że jego podopieczny miałby duże szanse na zwycięstwo w starciu ze zbliżającym się do emerytury "Pacmanem".

W ostatnich godzinach wypłynęła informacja o rzekomo zatwierdzonej walce Amira Khana (31-3, 19 KO) z Mannym Pacquiao (57-6-2, 38 KO), ale bardzo szybko została ona storpedowana i ogłoszona za nieprawdziwą. Skąd całe zamieszanie?

W połowie października zawiedziony Amir Khan (31-3, 19 KO) informował, że z powodu przeciągających się negocjacji zakończył rozmowy w sprawie potencjalnej walki z Mannym Pacquiao (57-6-2, 38 KO). Teraz Anglik twierdzi, że negocjacje cały czas trwają i wciąż jest nadzieja, że skrzyżuje rękawice ze słynnym Filipińczykiem.

Kontrowersyjna decyzja o pozwoleniu zawodowcom na rywalizowanie na igrzyskach olimpijskich podzieliła środowisko pięściarskie. Jedni, jak Roy Jones Jr, są stanowczo przeciwni, stwierdzając, że to absurd, aby ktoś taki jak np. Władimir Kliczko boksował z nastolatkami. Inni, jak właśnie Ukrainiec, są za. Do tego drugiego grona dołącza też Amir Khan (31-3, 19 KO).

Jeszcze kilka dni temu Amir Khan (31-3, 19 KO) przekonywał, że jest 75% szans na to, że spotka się z Mannym Pacquiao (57-6-2, 38 KO). Dzisiaj Brytyjczyk nie jest już tego tak pewny. Co więcej, przyznaje, że powoli rozgląda się za innym rywalem.

Miguel Cotto (40-4, 33 KO) nie może liczyć na przychylność ekspertów przed walką z Saulem Alvarezem (45-1-1, 32 KO). Większość zdecydowanie stawia na jego rywala. Wielkich szans Portorykańczykowi nie dają m.in. Amir Khan (31-3, 19 KO) i Roberto Duran.

Po przyjeździe do Kataru, gdzie gości na bokserskich Mistrzostwach Świata, Amir Khan (31-3, 19 KO) stwierdził, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż w kolejnym pojedynku zmierzy się z Mannym Pacquiao (57-6-2, 38 KO). Negocjacje w tej sprawie ponoć już trwają.

Nie ustaje wojna na słowa pomiędzy Amirem Khanem (31-3, 19 KO) a Kellem Brookiem (35-0, 24 KO). Pierwszy mówi, że walka może się odbędzie w przyszłym roku, drugi naciska, aby doszło do niej czym prędzej, żeby mógł się pozbyć Khana z pięściarskiego świata.

Promotor Manny'ego Pacquiao (57-6-2, 38 KO) Bob Arum potwierdził, że trwają rozmowy w sprawie walki Filipińczyk z Amirem Khanem (31-3, 19 KO). Do pojedynku byłych sparingpartnerów miałoby dojść na początku przyszłego roku.

Danny Garcia (31-0, 18 KO) zapowiada, że chętnie da rewanż Amirowi Khanowi (31-3, 19 KO), którego w 2012 roku zastopował w czwartej rundzie. Tym razem, przekonuje, wszystko może zakończyć się jeszcze szybciej.

W środę spod gymu Amira Khana (31-3, 19 KO) wyjechało siedem samochodów wypełnionych jedzeniem, wodą, namiotami, śpiworami i lekami. Wszystkie artykuły trafią do uchodźców na greckiej wyspie Lesbos.

Amir Khan (31-3, 19 KO) bardzo długo czekał na Floyda Mayweathera Jr. Gdy jednak ten ogłosił zakończenie kariery, oczy Anglika zwróciły się w stronę Manny'ego Pacquiao (57-6-2, 38 KO).

Amir Khan (31-3, 19 KO) potwierdził, że trwają rozmowy na temat walki z Mannym Pacquiao (57-6-2, 38 KO), do której miałoby dojść na początku przyszłego roku. Jeżeli istotnie ją zobaczymy, Anglik będzie miał po swojej stronie młodość i warunki fizyczne, jednak zdaniem Chrisa Byrda to może być za mało na "Pacmana". Były czempion wagi ciężkiej twierdzi, że pięściarz z Boltonu mógłby skończyć podobnie jak Chris Algieri.

Nie dojdzie do intrygującej potyczki pomiędzy Amirem Khanem (31-3, 19 KO) a Rusłanem Prowodnikowem (24-4, 17 KO). Anglik i Rosjanin mieli się spotkać w listopadzie lub grudniu, lecz żadna z tych opcji nie wchodzi już w grę.

Shane Mosley (48-9-1, 40 KO), który niedawno udanie powrócił na ring po blisko dwóch latach przerwy, twierdzi, że jest brany pod uwagę jako kolejny rywal Amira Khana (31-3, 19 KO).

Amir Khan (31-3, 19 KO) przez dwa lata bezskutecznie dopominał się o walkę z Floydem Mayweatherem. Gdy więc zrozumiał, że z jego marzeń nici, wybrał inną opcję. I trzeba przyznać, że bardzo atrakcyjną dla kibiców.

Na przełomie listopada i grudnia spodziewany jest powrót między liny Amira Khana (31-3, 19 KO). Anglik po raz kolejny musiał obejść się ze smakiem jeśli chodzi o spotkanie z Floydem Mayweatherem Jr i teraz szuka innej opcji.

Amir Khan (31-3, 19 KO) zapowiedział, że wróci jeszcze w tym roku na ring. Anglik ma przystąpić do kolejnej walki pod koniec listopada lub na początku grudnia. - Przyglądamy się kilku rywalom, nic jeszcze nie zostało sfinalizowane - poinformował.

Amir Khan (31-3, 19 KO) zapowiedział, że jeżeli skrzyżuje rękawice z Mannym Pacquiao (57-6-2, 38 KO), ogra Filipińczyka w ringu z równie dużą łatwością, z jaką zrobił to w majowej walce stulecia Floyd Mayweather Jr (48-0, 26 KO).

Amir Khan (31-3, 19 KO) jest przekonany, że będzie górą, jeżeli spotka się w ringu z Mannym Pacquiao (57-6-2, 38 KO). - Ja bardzo zmieniłem swój styl, a on nadal jest tym samym bokserem - mówi Anglik.

Amir Khan (31-3, 19 KO) musiał obejść się smakiem, kiedy Floyd Mayweather Jr ponownie pominął go przy wyborze rywala, ale Anglik może się spotkać z inną wielką gwiazdą boksu. O potencjalnym pojedynku z Mannym Pacquiao (57-6-2, 38 KO) coraz więcej mówi promotor Filipińczyka Bob Arum.

Stephen Espinoza, szef sportu w telewizji Showtime, zdradził, że zarówno Amir Khan (31-3, 19 KO), jak i Keith Thurman (26-0, 22 KO) byli brani pod uwagę w kontekście wrześniowej walki z Floydem Mayweatherem Jr (48-0, 26 KO). Obóz najlepszego boksera świata nie mógł jednak osiągnąć porozumienia z przedstawicielami tych pięściarzy.

Pierwszy komentarz Amira Khana (31-3, 19 KO) na temat walki Mayweather-Berto był wyważony, jednak w piątek Anglik powiedział wprost, co tak naprawdę myśli o wyborze najlepszego boksera świata. - Uważam, że to dziecinada - stwierdził.

Amir Khan (31-3, 19 KO) nie doczekał się walki z Floydem, ale wciąż może się zmierzyć z Mayweatherem - tyle że seniorem. W trakcie czwartkowego spotkania z mediami 62-letni ojciec najlepszego boksera świata jak zawsze miał wiele do powiedzenia i zapraszał Anglika do ringu.

Wszyscy są rozczarowani wyborem Andre Berto (30-3, 23 KO) na najbliższego rywala Floyda Mayweathera Jr (48-0, 26 KO), ale być może najbardziej Amir Khan (31-3, 19 KO), który do niedawna sam miał nadzieję, że zaboksuje 12 września z najlepszym pięściarzem świata. Zawodnik z Boltonu zachował jednak klasę i nie wylał pomyj na głowę Amerykanina.

Wobec gasnącej nadziei na starcie z Floydem Mayweatherem Jr Amir Khan (31-3, 19 KO) zaczyna coraz poważniej myśleć o hitowej na Wyspach potyczce z Kellem Brookiem (35-0, 24 KO). Pięściarz z Boltonu zdradził, że może do niej dojść w przyszłym roku na stadionie Wembley.

Shane'a Mosleya (47-9-1, 39 KO) czeka rewanż z Ricardo Mayorgą (31-8-1, 25 KO), lecz jest na tyle pewny swego, że już rozmyśla nad kolejnymi potencjalnymi walkami. Na celownik wziął sobie między innymi Amira Khana (31-3, 19 KO).

Amir Khan (31-3, 19 KO) jednak nie doczeka się spotkania z Floydem Mayweatherem Jr (48-0, 26 KO). Zdaniem Jeffa Mayweathera, wujka i członka sztabu "Pięknisia", Anglik po części jest sam sobie winien takiej sytuacji.

Keith Thurman (26-0, 22 KO) nie zaimponował swoim ostatnim występem Amirowi Khanowi (31-3, 19 KO). Anglik podkreśla, że niepokonany Amerykanin miał spore problemy z Luisem Collazo (36-7, 19 KO), którego on pokonał bez większego wysiłku.

Eddie Hearn i Kell Brook (35-0, 24 KO) nieustannie naciskają na Amira Khana (31-3, 19 KO), by ten podjął rękawice i stanął do "Bitwy o Anglię". Potężny brytyjski promotor chciałby doprowadzić do ich spotkania w listopadzie.