Miguel Cotto

Pięściarze : Portoryko

Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7








COTTO: NIE MAM GOŁOWKINOWI ANI CANELO NIC DO UDOWODNIENIA

Miguel Cotto (39-4, 32 KO) jest krytykowany przez niektórych za unikanie konfrontacji z Giennadijem Gołowkinem (33-0, 30 KO) czy Saulem Alvarezem (45-1-1, 32 KO). Póki co Portorykańczyk stanie w następną sobotę naprzeciw Daniela Geale'a (31-3, 16 KO). I choć nie wyklucza potyczek z tymi zawodnikami, to jak sam mówi, nie ma sobie ani innym już nic do udowodnienia.











COTTO I GEALE OBIECUJĄ ZWYCIĘSTWO

- Tacy zawodnicy jak Alvarez czy Gołowkin po prostu muszą być cierpliwi. Ich kolej również nadejdzie i spotkam się z nimi - zapewnia Miguel Cotto (39-4, 32 KO), który wczoraj spotkał się oko w oko z Danielem Geale'em (31-3, 16 KO). Panowie skrzyżują rękawice 6 czerwca w hali Barclays Center na Brooklynie i choć pojedynek będzie się toczyć o mistrzostwo świata wagi średniej federacji WBC, to obaj zawodnicy zgodzili się na umowny limit 157 funtów, czyli 71,2 kg.




JEDNAK GEALE DLA MIGUELA COTTO!

Nie Cornelius Bundrage, nie Jorge Sebastian Heiland, a były zunifikowany champion wagi średniej - Daniel Geale (31-3, 16 KO), będzie najbliższym rywalem Miguela Cotto (39-4, 32 KO). Występ 6 czerwca będzie dla Portorykańczyka pierwszą obroną pasa organizacji WBC w tym samym limicie.









PACQUIAO I COTTO NIE BĘDĄ RAZEM TRENOWAĆ

Freddie Roach poinformował, że Manny Pacuqiao (57-5-2, 38 KO) i Miguel Cotto (39-4, 32 KO) nie będą razem trenować przed swoimi kolejnymi walkami. Pięściarze wprawdzie darzą się sympatią, ale ich szkoleniowiec podkreśla, że dwóch bokserów tej klasy nie może przebywać w jednym gymie. - To za duże nazwiska, aby razem pracowały - stwierdził.





WALKA COTTO-BUNDRAGE CORAZ BLIŻEJ

Jest coraz bardziej prawdopodobne, że Miguel Cotto (39-4, 32 KO) zmierzy się w kolejnym pojedynku z Corneliusem Bundrage (34-5, 19 KO). Obóz Portorykańczyka potwierdza, że Amerykanin to w tej chwili główny kandydat do planowanego na czerwiec powrotu "Junito".






COTTO-BRADLEY, JEŚLI MAYWEATHER DOGADA SIĘ Z PACQUIAO?

Jeśli niekończąca się saga o nazwie Mayweather-Pacquiao zakończy się informacją, że panowie stoczą walkę 2 maja w Las Vegas, na lodzie zostanie Miguel Cotto (39-4, 32 KO), który ma chrapkę na rewanż z Floydem i z tego powodu odpuścił sobie równie atrakcyjne starcie z Canelo Alvarezem (44-1-1, 31 KO). Okazuje się, że portorykański gwiazdor ma już plan B na tę ewentualność - może w czerwcu powalczyć z Timothym Bradleyem (31-1-1, 12 KO).





ARUM: NA PEWNO NIE BĘDZIE REWANŻU COTTO Z FLOYDEM, TO NONSENS

Do wielkiej walki Floyda Mayweathera Jr. (47-0, 26 KO) z Mannym Pacquiao (57-5-2, 38 KO) jest coraz bliżej, ale gdyby nie udało się do niej doprowadzić, w odwodzie wciąż jest żądny rewanżu z Amerykaninem Miguel Cotto (39-4, 32 KO) Tyle że, mówi współpracujący z Portorykańczykiem Bob Arum, oprócz chęci "Junito" ma też bardzo wysokie wymagania finansowe.






ROACH CHCE ZROBIĆ COTTO I PACQUIAO ODDZIELNE OBOZY

W pierwszy weekend maja może dojść teoretycznie do jednej z dwóch mega walk. Trwają bowiem długie i trudne negocjacje odnośnie starcia Floyd Mayweather Jr (47-0, 26 KO) vs Manny Pacquiao (57-5-2, 38 KO) oraz Miguel Cotto (39-4, 32 KO) vs Saul Alvarez (44-1-1, 31 KO). Na pewno jednak nie dojdzie jednego dnia do konfrontacji dwóch wielkich stacji telewizyjnych, ponieważ trenujący Cotto i Pacquiao sławny Freddie Roach zapowiedział, że nie ma zamiaru godzić obowiązków pomiędzy nimi oboma.





Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7