Niezwykle ceniony za naszą zachodnią granicą szkoleniowiec Ulli Wegner wbrew opinii ekspertów wierzy, że jego były podopieczny Marco Huck (40-4-1, 27 KO) może już w najbliższą sobotę powrócić na szczyt wagi cruiser. Przypomnimy, że "Kapitan Hak" zawalczy w Berlinie z Aleksandrem Usykiem (12-0, 10 KO), co będzie jednocześnie początkiem zmagań w prestiżowym turnieju "World Boxing Super Series".
James Ali Bashir nie jest już trenerem Aleksandra Usyka (12-0, 10 KO). Jego miejsce zajął Siergiej Watamaniuk, choć tak naprawdę to on i Anatolij Łomaczenko mieli chyba więcej do powiedzenia niż Bashir, który był bardziej motywatorem, gwiazdą w narożniku, niż realnym trenerem. Czy coś może więc się zmienić w boksie Ukraińca?
Noel Gevor (22-1, 10 KO) w maju przyjechał do Poznania i rywalizował z Krzysztofem Włodarczykiem (53-3-1, 37 KO) o prawo udziału w turnieju World Boxing Super Series. Wygrał 'Diablo' i 21 października spotka się Muratem Gasijewem (24-0, 17 KO), mistrzem świata kategorii junior ciężkiej federacji IBF. Ale dla Ormianina z niemieckim paszportem również znajdzie się miejsce w WBSS, choć póki co w roli rezerwowego.
Organizatorzy potwierdzili datę walki Aleksandra Usyka (12-0, 10 KO) z Maro Huckiem (40-4-1, 27 KO) w turnieju World Boxing Super Series. Pojedynek odbędzie się 9 września w Max-Schmeling-Halle w Berlinie, a nie w Kijowie, jak pierwotnie informowano.
Kiedy ogłoszono listę uczestników elitarnego turnieju World Boxing Super Series, w limicie kategorii junior ciężkiej najniżej oceniono szanse naszego jedynaka - Krzysztofa Włodarczyka (53-3-1, 37 KO). Teraz, gdy znamy już pary ćwierćfinałowe, akcje 'Diablo' nieco wzrosły, spadły za to notowania Marco Hucka (40-4-1, 27 KO).
Kalle Sauerland - znany niemiecki promotor i jeden z twórców turnieju World Boxing Super Series, zdradził informacje odnośnie pierwszej walki ćwierćfinałowej w limicie kategorii junior ciężkiej.
Turniej World Boxing Super Series w dywizji junior ciężkiej rozpocznie prawdopodobnie starcie Aleksandra Usyka (12-0, 10 KO) z Marco Huckiem (40-4-1, 27 KO). We wrześniu odbędą się dwa ćwierćfinały, a pierwszym z nich powinno być właśnie to starcie. Ukrainiec jest faworytem bukmacherów, szanse Hucka natomiast oceniono jak 20 do 1. Niżej stoją już tylko akcje naszego jedynaka w tym turnieju, Krzysztofa Włodarczyka (53-3-1, 37 KO).
- Wybrałem Hucka tylko i wyłącznie z myślą o kibicach - mówi Aleksander Usyk (12-0, 10 KO), mistrz świata wagi junior ciężkiej federacji WBO, który został najwyżej rozstawiony w turnieju World Boxing Super Series. Skorzystał więc z prawa pierwszeństwa i jako ćwierćfinałowego rywala wybrał sobie byłego króla WBO w tym limicie, Marco Hucka (40-4-1, 27 KO).
- Wybrałem Hucka specjalnie dla kibiców - mówi Aleksander Usyk (12-0, 10 KO), mistrz świata federacji WBO, który został najwyżej rozstawiony w turnieju World Boxing Super Series. Ukrainiec mając pierwszeństwo wyboru wskazał na Marco Hucka (40-4-1, 27 KO), wieloletniego championa WBO.
Wszystko jasne. Zgodnie z przypuszczeniami Krzysztof Włodarczyk (53-3-1, 37 KO) zmierzy się w pierwszej rundzie turnieju World Boxing Super Series z Muratem Gasijewem (24-0, 17 KO). W stawce znajdzie się pas IBF w kategorii junior ciężkiej.
Dziś kilka minut po godzinie 23 poznamy pary ćwierćfinałowe turnieju World Boxing Super Series, zarówno w kategorii junior ciężkiej (90,7kg), jak i super średniej (76,2kg).
Poznaliśmy rozstawienie przed turniejem World Boxing Super Series w wadze junior ciężkiej. Już od kilku dni informowaliśmy Was o tym, że rozstawiono czwórkę mistrzów i to oni wybiorą sobie rywala na ćwierćfinał. Ale kogo rozstawiono z jedynką, a kogo z czwórką?
Amerykańscy i brytyjscy bukmacherzy dają naszemu jedynemu uczestnikowi turnieju World Boxing Super Series najmniejsze szanse na wygraną w limicie kategorii junior ciężkiej. Czy rzeczywiście Krzysztof Włodarczyk (53-3-1, 37 KO) jest skazany na pożarcie?
Federacja World Boxing Council ściśle współpracuje i wspiera turniej World Boxing Super Series. Przy okazji rywalizacji pięściarzy kategorii junior ciężkiej WBC przygotuje specjalny, "diamentowy" pas.
Trwają negocjacje pomiędzy promotorami a organizatorami turnieju World Boxing Super Series. Bo o ile w limicie kategorii super średniej jest jeszcze sporo niewiadomych, to już w junior ciężkiej robi się bardzo tłoczno.
Marco Huck (40-4-1, 27 KO) to kolejny zawodnik, który wystąpi w turnieju World Boxing Super Series w wadze junior ciężkiej. Jest więc szansa na rewanż z Krzysztofem Głowackim (27-1, 17 KO), który także ma wziąć udział w nowym przedsięwzięciu, gdzie pula nagród wyniesie 50 mln dolarów.
- Nie szukam żadnych wymówek. On po prostu okazał się ode mnie lepszy - mówi Marco Huck (40-4-1, 27 KO), który w sobotni wieczór przegrał wyraźnie na punkty z Mairisem Briedisem (22-0, 18 KO) w walce o wakujący tytuł mistrza świata federacji WBC kategorii cruiser.
Mairis Briedis (22-0, 18 KO) pokonał na wyjeździe Marco Hucka (40-4-1, 27 KO), zdobywając na ringu w Dortmundzie wakujący tytuł mistrza świata federacji WBC kategorii junior ciężkiej. Wcześniej na tronie World Boxing Council zasiadał Tony Bellew. To pierwszy łotewski mistrz świata w boksie zawodowym.
Trwa gala Dortmundzie, gdzie już wkrótce Marco Huck (40-3-1, 27 KO) i Mairis Briedis (21-0, 18 KO) skrzyżują rękawice w walce o wakujący tytuł mistrza świata kategorii junior ciężkiej federacji WBC. A to jest temat dla Was - kibiców!
Marco Huck (40-3-1, 27 KO) i Mairis Briedis (21-0, 18 KO) wnieśli na wagę dokładnie tyle samo przed pojedynkiem, który w sobotę odbędzie się w Dortmundzie.
Federacja World Boxing Council nadała Tony'emu Bellew (29-2-1, 19 KO) status "mistrza w zawieszeniu" w kategorii junior ciężkiej. Tak oto zaplanowane na sobotę spotkanie Mairisa Briedisa (21-0, 18 KO) z Marco Huckiem (40-3-1, 27 KO) zostało przemianowane na walkę o wakujący tytuł!
Za dziesięć dni będziemy sobie robić psikusy, ale na ringu w Dortmundzie żartów nie będzie. Bo właśnie w przyszłą sobotę naprzeciw siebie staną Marco Huck (40-3-1, 27 KO) i Mairis Briedis (21-0, 18 KO). W stawce będzie pas tymczasowy federacji WBC kategorii cruiser, ale wygląda na to, że zwycięzca zagarnie tak naprawdę pełnoprawny tytuł World Boxing Council w limicie 200 funtów, czyli 90,7 kg.
Zwycięzca walki pomiędzy Marco Huckiem (40-3-1, 27 KO) a Mairisem Breidisem (21-0, 18 KO) zostanie mistrzem świata WBC w wadze junior ciężkiej, jeżeli tytułu zrzeknie się Tony Bellew (29-2-1, 19 KO).
Oktay Urkal, srebrny medalista olimpijski z Atlanty, a także były zawodowy mistrz Europy w wagach super lekkiej i półśredniej, został nowym trenerem Marco Hucka (40-3-1, 27 KO).
To już oficjalne. Marco Huck (40-3-1, 27 KO) zmierzy się w kolejnym pojedynku z Mairisem Briedisem (21-0, 18 KO). Do walki dojdzie 1 kwietnia na ringu w Dortmundzie.
To nie prima aprilis. Wszystko wskazuje na to, że 1 kwietnia dojdzie do starcia Mairisa Briedisa (21-0, 18 KO) z Marco Huckiem (40-3-1, 27 KO). Lepszy z tej dwójki zagarnie tytuł mistrza świata federacji WBC kategorii junior ciężkiej w wersji tymczasowej.
Tony Bellew (28-2-1, 18 KO) zachowa ostatecznie tytuł mistrza świata federacji WBC kategorii cruiser, ale po walce z Davidem Haye'em w pierwszy weekend marca będzie musiał się szybko określić, czy zostaje w wadze ciężkiej, czy znów będzie schodził do limitu 90,7 kg. W międzyczasie zostanie rozegrany pojedynek o pas tymczasowy.
Federacja IBF wyznaczyła trzeciego w rankingu Noela Gevora (22-0, 10 KO) i czwartego Marco Hucka (40-3-1, 27 KO) do walki eliminacyjnej w kategorii junior ciężkiej.
Wobec walki Bellew vs Haye obóz Mairisa Briedisa (21-0, 18 KO) czyni starania w kierunku potyczki o wakujący tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji WBC. Kto mógłby być przeciwnikiem Łotysza w takiej batalii? Najrozsądniejszym wyborem wydaje się Marco Huck (40-3-1, 27 KO), drugi zawodnik na liście rankingowej. Trzeci w zestawieniu World Boxing Council pozostaje Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO).
Marco Huck (40-3-1, 27 KO) pokonując w sobotni wieczór Dmytro Kuczer obronił tytuł mniej prestiżowej federacji IBO, ale przy okazji nabawił się kontuzji prawej ręki jeszcze w pierwszej połowie pojedynku. Teraz czeka go operacja.
Marco Huck (39-3-1, 27 KO) - champion mniej prestiżowej organizacji IBO, w kolejnym starcie spotka się 19 listopada w Hanowerze z mistrzem Europy kategorii junior ciężkiej, Dmytro Kuczerem (24-1-1, 18 KO).
- Trenuję bardzo ciężko i wkrótce wrócę na ring mocniejszy niż kiedykolwiek - zapowiada Ilunga Makabu (19-2, 18 KO), który pod koniec maja dość nieoczekiwanie przegrał przed czasem w konfrontacji z Tonym Bellew (27-2-1, 17 KO) o wakujący tytuł mistrza świata kategorii junior ciężkiej federacji World Boxing Council.
Nie dojdzie w najbliższą sobotę do walki Marco Hucka (39-3-1, 27 KO) z Ovillem McKenzie'em (25-12-1, 13 KO). Anglik musiał się wycofać z powodu problemów zdrowotnych.
Krzysztof Głowacki (26-0, 16 KO) po tytuł mistrza świata federacji WBO kategorii junior ciężkiej sięgnął blisko rok temu, detronizując niespodziewanie Marco Hucka (39-3-1, 27 KO). W drugiej obronie pasa 17 września spotka się z obowiązkowym pretendentem, Aleksandrem Usykiem (9-0, 9 KO).
Timur Stark (7-2, 6 KO), znany wcześniej jako Timur Musafarov, swego czasu nieźle pogonił Denisa Bojcowa oraz Erkana Tepera. Ostatnio miał długą przerwę, ale wrócił szybkim zwycięstwem i 17 września spotka się z Christianem Hammerem (19-4, 11 KO).
Trzeba przyznać, że po utracie pasa federacji WBO kategorii cruiser na rzecz "Główki" wieloletni mistrz nie spuszcza z tonu. Marco Huck (39-3-1, 27 KO) - bo o nim mowa, po odprawieniu przed czasem Olę Afolabiego powróci między liny 24 września podczas gali we Frankfurcie z kolejnym mocnym rywalem.
- Mam teraz najcenniejsze trofeum i każdy w tym limicie chce ze mną walczyć - mówi dumny Tony Bellew (27-2-1, 17 KO), który rozpoczął przygotowania do pierwszej, październikowej obrony pasa WBC kategorii cruiser. I rzeczywiście kolejka chętnych jest długa. Swoje aspiracje zgłaszał między innymi nasz "Diablo", a teraz konfrontacji z Anglikiem domaga się wieloletni champion WBO, zdetronizowany przez "Główkę" Marco Huck (39-3-1, 27 KO).
Już w zeszłym miesiącu pisaliśmy o takich planach. Teraz można już oficjalnie ogłosić potyczkę dwóch weteranów kategorii junior ciężkiej - Nuri Seferego (37-7, 21 KO) z Firatem Arslanem (37-8-2, 23 KO).
Marco Huck (39-3-1, 27 KO) w dobrym stylu powrócił po porażce z rąk Krzysztofa Głowackiego (25-0, 16 KO) i pokonując przed czasem Olę Afolabiego (22-5-4, 11 KO) odesłał Anglika na sportową emeryturę. Teraz celem Niemca jest odzyskanie tytułu mistrza świata federacji WBO kategorii cruiser, jaki dzierżył przez niemal dokładnie sześć lat.
Marco Huck (39-3-1, 27 KO) udanie powrócił na ring, zwyciężając w sobotę w Halle Olę Afolabiego (22-5-4, 11 KO) i zdobywając pas IBO w kategorii junior ciężkiej. Teraz Niemiec marzy o rewanżu z Krzysztofem Głowackim (25-0, 16 KO).
Czwarta walka pomiędzy Marco Huckiem (39-3-1, 27 KO) a Olą Afolabim (22-5-4, 11 KO) stoczona na terenie byłego mistrza świata w niemieckim Halle, miała stanowić przysłowiową kropkę nad "i" po ich ringowej trylogii. Postawił ją Niemiec, wygrywając przez TKO w 10 rundzie.
W obozie Marco Hucka (38-3-1, 26 KO) spory chaos. W najbliższą sobotę dojdzie do czwartej już potyczki z Olą Afolabim (22-4-4, 11 KO), a Niemiec, który zawsze miał kłopoty z Anglikiem, niespodziewanie zmienia skład swojego narożnika!
Już 27 lutego Marco Huck (38-3-1, 26 KO) stoczy pierwszą walkę od czasu ubiegłorocznej porażki przed czasem z Krzysztofem Głowackim. W starciu z Olą Afolabim (22-4-4, 11 KO), posiadaczem tytułu IBO, Niemiec zamierza udowodnić, że wciąż zalicza się do ścisłej czołówki kategorii junior ciężkiej.
Łukasz Rusiewicz (21-22, 12 KO) oprócz tego, że jest testerem młodych, obiecujących pięściarzy, często wyjeżdża również do innych krajów, aby uczestniczyć w sesjach sparingowych podczas przygotowań bokserów. I właśnie dziś "Rusek" rozpoczyna sparingi z byłym mistrzem świata wagi junior ciężkiej Marco Huckiem (38-3-1, 26 KO), który przygotowuje się do walki z Olą Afalobim (22-4-4, 11 KO) zaplanowanej na 27 lutego. Poinformował o tym promotor Krystian Cieśnik.
Magazyn The Ring nie bez przyczyny nazywany jest "Biblią" boksu zawodowego, a coroczne wyróżnienia są dla każdego zawodnika najwyższym zaszczytem. Tym milej nam Was poinformować, że w gronie pięciu najlepszych walk, aż dwie to starcia z Polakami w rolach głównych!
Na godziny przed zakończeniem roku ogłoszono prestiżowe podsumowanie dziennikarzy stacji ESPN. Jedną z kategorii była nagroda za rundę roku. Za najlepsze trzy minuty boksu w tym roku wybrano szóste starcie pojedynku Krzysztofa Głowackiego (25-0, 16 KO) z Marco Huckiem (38-3-1, 26 KO).