REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2012-02-21

 

MISTRZOSTWA POLSKI W POZNANIU

Tomasz Ratajczak, Informacja własna

2012-02-21

Już niebawem, w dniach 4-8 marca w hali poznańskiej Areny będziemy świadkami rywalizacji seniorów  podczas 83. Mistrzostw Polski w boksie. Pojedynki podczas dwóch tegorocznych Grand Prix w Karlinie i Wałczu zaostrzyły z pewnością apetyty kibiców. Czy w wadze lekkiej będziemy świadkami pokoleniowej zmiany warty i nastoletnia nadzieja naszego boksu amatorskiego, wychowanek pilskiego "Sokoła" Dawid Michelus zdetronizuje dotychczasowego dominatora tej kategorii Michała Chudeckiego z PKB Poznań? A może do głosu dojdzie będący dotychczas w cieniu klubowego kolegi Damian Wrzesiński, którego postać widnieje na oficjalnym plakacie mistrzostw? Czy Patryk Szymański potwierdzi znakomitą formę i stanie się liderem nowej dla niego kategorii 69 kg? Jak zaprezentują się zawodnicy występujący w zawodowej lidze WSB, Michał Olaś i Tomasz Jabłoński? O tym wszystkim przekonamy się za dwa tygodnie w Arenie. Na BOKSER.ORG w najbliższym czasie więcej materiałów na temat nadchodzącej imprezy i oczywiście relacje z zawodów, które objęliśmy naszym patronatem medialnym. Zapraszamy do Poznania!

PROGRAM 83 INDYWIDUALNYCH MISTRZOSTW POLSKI SENIORÓW W BOKSIE 2012 POZNAŃ

4.03.2012 /NIEDZIELA/
godz. 17.00 Przyjazd ekip
godz. 17.00 - 19.00 Waga i badanie lekarskie
godz. 20.30 Konferencja techniczna

5.03.2012 /PONIEDZIAŁEK/
godz. 11.00 Walki eliminacyjne
godz. 16.00 Otwarcie mistrzostw i walki eliminacyjne
 
6.03.2012 /WTOREK/
godz. 11.00 Walki ćwierćfinałowe I seria
godz. 16.00 Walki ćwierćfinałowe II seria
 
7.03.2012 /ŚRODA/
godz. 16.00 Walki półfinałowe
 
8.03.2012 /CZWARTEK/
godz. 17.00 Walki finałowe i zakończenie mistrzostw

HATTON I LEWIS ZAŻENOWANI

Piotr Jagiełło, Daily Mirror

2012-02-21

Wyspy Brytyjskie wciąż nie mogą otrząsnąć się z zachowania Derecka Chisory (15-3, 9 KO). "Del Boy" pokazał całemu światu swój czarny charakter – najpierw policzkując Witalija Kliczkę, następnie opluwając Władimira i na koniec wdając się w bójkę z Davidem Haye’em, który również nie pozostał bez winy. Skandaliczne zachowania pretendenta skomentowali jeden z ostatnich wielkich mistrzów "wszechwag" Lennox Lewis oraz były czempion kategorii junior półśredniej Ricky Hatton.

- Sam przeżywałem wstydliwe momenty, gdy pokazywałem w kierunku Floyda Mayweathera obraźliwe gesty, ale Dereck i Haye posunęli się za daleko. Od samego początku kariery uczymy się, że w boksie należy pracować nad samokontrolą i silną wolą. Szczerze mówiąc, ciężko jest być świetnym bokserem - a przecież David to były mistrz świata, nie mając kontroli nad własnym zachowaniem. Dlatego byłem zdziwiony, gdy widziałem ich bójkę na konferencji. Boks traci na takich zachowaniach, ale nie oceniajcie tej dyscypliny zbyt surowo. Popatrzcie ilu chłopaków ten sport wyciągnął na prostą – powiedział "Hitman" Hatton.

Lewis niejednokrotnie na ringu i poza nim wykazywał opanowanie i zimną krew, dlatego nie dziwią słowa krytyki, które padają z jego ust. 

- W 2002 roku zostałem ugryziony przez Mike’a Tysona i nie krzyczałem, że spalę go lub zastrzelę. To co się wydarzyło nie jest dobre dla boksu. Bokserzy są gladiatorami, ale wyróżnia nas fakt, że potrafimy kontrolować swoje zachowanie. Wciąż rozpamiętuję ostatnie sceny. Dereck nie okazał szacunku dla mistrza w najbardziej prestiżowej kategorii wagowej. Jeśli Chisora spoliczkowałby mnie tak, jak Witalija to odwołałbym walkę. Szkoda, bo Dereck w walce wypadł lepiej niż się spodziewałem. Jego zachowanie przed walką, a potem bójka z Davidem były okropne. Obaj zawstydzili nasz kraj i samych siebie – ocenił Lewis.

KOLEJNA WALKA WITALIJA WE WRZEŚNIU?

Piotr Jagiełło, eastsideboxing.com

2012-02-21

Sobotnia walka z Dereckiem Chisorą (15-3, 9 KO) na pewno nie będzie ostatnią w karierze Witalija Kliczki (44-2, 40 KO). Wbrew wcześniejszym doniesieniom, ukraiński mistrz WBC zamierza walczyć dalej i prawdopodobnie we wrześniu "Dr Żelazna Pięść" ponownie wejdzie do ringu.

- Planujemy kolejny występ Witalija we wrześniu. Kliczko musi nieco odpocząć i przejść rehabilitację. Walka z Chisorą na pewno nie była jego ostatnią. Witalij wciąż chce więcej – powiedział rzecznik prasowy 40-letniego czempiona, Klaus Dittrich. 

ZDJĘCIE. BRADLEY PRZED ROZPOCZĘCIEM OBOZU

Redakcja, boxingscene, fot. Chris Farina

2012-02-21

Wygląda na to, że niepokonany Timothy Bradley (28-0, 12 KO) bardzo rozrasta się między walkami. 9 czerwca "Desert Storm" na gali w Las Vegas zmierzy się z Mannym Pacquiao (54-3-2, 38 KO).

KIEDY BOKS ZRYWA SIĘ ZE SMYCZY...

Radosław Leniarski, Sport.pl

2012-02-21

Kariera Derecka Chisory (15-3, 9 KO) mogłaby się skończyć z powodu gróźb i bójki w miejscu publicznym, gdyby nie fantastyczne wyniki oglądalności walki z Witalijem Kliczką (44-2, 40 KO).

W Monachium Chisorze puściły nerwy, gdy podczas konferencji po walce pojawił się nagle David Haye (25-2, 23 KO). Jak diabeł z pudełka. Sprowokowany słowami Chisora zaszarżował. Ktoś krzyczał "Run, David, run!", ale Haye skontrował atak, między innymi za pomocą stojaka na kamerę i butelki.

W rozróbie, jaka potem wybuchła z pełnym szwungiem, dostało się trenerom obu zawodników, polała się krew z rozbitej głowy i z rozbitej wargi, ale jeszcze więcej szkody zrobiły słowa wykrzyczane w niezwykłym nawet w boksie ataku furii. Chisora krzyczał kilkakrotnie: - Haye, przysięgam Bogu, dorwę cię, zastrzelę i spalę.

Jak stwierdził promotor Chisory, Frank Warren - sam w przeszłości zamieszany w skandaliczne incydenty, a również niemal śmiertelnie postrzelony w 1989 roku - aby wypowiedzieć takie słowa przed 250 przedstawicielami światowych mediów, trzeba być niespełna rozumu.

MORENO POWALCZY Z DE LA MORĄ?

Miguel Rivera, boxingscene.com

2012-02-21

Antonio Lozada z Baja Boxing poinformował bokserskie media, że David De La Mora (24-1, 17 KO) jest niemal pewnym kandydatem do walki z mistrzem świata WBA Super w wadze koguciej - Anselmo Moreno (32-1-1, 11 KO). Pojedynek ma się odbyć 21 kwietnia w Meksyku na gali Mares-Morel.

- Nie możemy jeszcze tego oficjalnie ogłosić, ale prowadzimy bardzo zaawansowane negocjacje i jesteśmy na dobrej drodze do finalizacji umowy - powiedział Lozada.

De La Mora swoją jedyną porażkę poniósł w sierpniu ubiegłego roku, kiedy na gali w Tokio po dwunastu zaciętych rundach przegrał minimalnie na punkty z championem WBA regular - Kokim Kamedą (27-1, 17 KO). O wyniku zaważył wówczas nokdaun z trzeciej odsłony.

FONFARA 'POLONUSEM' ROKU

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2012-02-21

Sukcesy ringowe Andrzeja Fonfary (20-2, 11 KO) zostały dostrzeżone przez kibiców zza oceanem. 24-letni bokser w sobotę został wybrany Polonusem 2011 roku. W plebiscycie organizowanym przez Wietrzne Radio 1080 AM na najbardziej popularnego sportowca w Chicago "Andrew" zdobył ponad 53 procent głosów i po raz drugi z rzędu sięgnął po ten tytuł.

W ubiegłym roku Fonfara pięć razy pojawiał się między linami – wszystkie walki wygrał przed czasem.

Nasza nadzieja kategorii półciężkiej kolejny pojedynek stoczy 16 marca w UIC Pavilon w Chicago. Tym razem ofiarą "Polskiego Księcia" ma być Byron Mitchell.

OMAR CHAVEZ POWRÓCI 17 MARCA

Miguel Rivera, boxingscene.com

2012-02-21

Młodszy brat Julio Cesara Chaveza Juniora, Omar Chavez (27-1-1, 20 KO) powróci na ring 17 marca w Culiacan. Przypomnijmy, że w swojej ostatniej walce ''El Businessman'' poniósł pierwszą w karierze porażkę.

17 grudnia Chavez przegrał stosunkiem głosów dwa do remisu z Jorge Paezem Juniorem (31-4-1, 19 KO). ''Półśredni'' Omar ma jednak dopiero 22 lata i ma jeszcze szansę na uratowanie swoich marzeń o mistrzostwie świata.

WITALIJ KLICZKO vs DEREK CHISORA HIGHLIGHTS

Redakcja, AdamekFightPL, youtube.com

2012-02-21

CARBAJAL DLA MIJARESA, NASTĘPNY NISHIOKA?

Piotr Jagiełło, fightnews.com

2012-02-21

Były mistrz świata WBC i IBF Cristian Mijares (44-6-2, 20 KO) 14 kwietnia w Morelii (Meksyk) zmierzy się z Cruzem "Chucho" Carbajalem (32-18-2, 26 KO). Stawką będzie wakujący pas WBC International w kategorii junior piórkowej. Pojedynek dwóch pięściarzy z Meksyku będzie główną atrakcją wieczoru.

Mijares chciałby w następnej walce zmierzyć się z którymś z mistrzów – na celowniku znajdują się Toshiaki Nishioka i Anselmo Moreno. Na dzisiaj bliżej jest do organizacji starcia z Japończykiem. 

ABRAHAM: WILCZEWSKI, A POTEM WALKA O PAS

Rafał Kyć, Sauerland Event

2012-02-21

Jak już informowaliśmy, 31 marca podczas gali w Kilonii nasz Piotr Wilczewski (30-2, 10 KO) zmierzy się z byłym mistrzem świata wagi średniej Arthurem Abrahamem (33-3, 27 KO). Tymczasem trener naturalizowanego Niemca, Ulli Wegner wypowiada się z wielkim szacunkiem o 'Wilku' i jak przewiduje, pojedynek ten będzie dla jego podopiecznego o wiele trudniejszy, aniżeli styczniowe starcie z Pablo Fariasem.

- Wilczewski jest niezwykle wszechstronnym pięściarzem. Był dobrym amatorem, a w ubiegłym roku wywalczył pas mistrza Europy, walcząc na ciężkim terenie w Finlandii. Piotr jest o wiele bardziej wymagającym zawodnikiem niż Farias. Jestem przekonany, że kibice w Kilonii zobaczą interesujący pojedynek - powiedział Wegner. 
 
- W Polsce jest kilku bardzo dobrych bokserów. Wszyscy pamiętamy Grzegorza Proksę, który zdemolował Sebastiana Sylvestra. Jeśli Arthur chce ponownie zdobyć tytuł mistrza świata, musi pokonać Wilczewskiego - dodał Chris Meyer, z promującej Abrahama grupy Sauerland Event. 
 
Sam zainteresowany liczy, że po zwycięstwie nad Polakiem dostanie szansę pojedynku o mistrzowstwo świata. - Rozpoczeliśmy już przygotowania do potyczki w Kilonii. Po pierwsze, trzeba pokonać Wilczewskiego, a potem chciałbym dostać walkę o tytuł - mówił Abraham.
 

WARREN O WYDARZENIACH Z SZATNI CHISORY

Redakcja, Nagranie własne

2012-02-21

Na konferencji prasowej po zakończeniu walki Witalija Kliczki (44-2, 40 KO) z Dereckiem Chisorą (15-3, 9 KO), oczywiście kiedy miała jeszcze spokojny przebieg, promotor brytyjskiego boksera Frank Warren opowiedział o tym, co zdarzyło się w szatni jego zawodnika na kilkadziesiąt minut przed pierwszym gongiem. Sprzeciw wzbudził sposób, w jaki były zabandażowane dłonie "Del Boya". Ostatecznie bokserowi nie musiano zakładać bandaży ponownie, ale i tak stracił trochę czasu na rozgrzewkę, co mocno zbulwersowało Warrena.

ARCE: NIE SKREŚLAJCIE MNIE W WALCE Z DONAIRE!

Salvador Rodriguez, boxingscene.com

2012-02-21

Drugi w historii Meksyku champion czterech kategorii wagowych, Jorge Arce (60-6-2, 46 KO), prawdopodobnie we wrześniu zmierzy się z kreowanym na następcę "Pacmana" 29-letnim Nonito Donaire (28-1, 18 KO). Eksperci nie dają "Travieso" żadnych szans w starciu ze znakomitym i wciąż odrobinę niedocenianym "Flashem", ale weteran ostrzega, że nie należy go przedwcześnie skreślać.

- Krok po kroku idziemy do przodu. Wystąpię 9 czerwca na gali Pacquiao-Bradley, a potem we wrześniu mogę walczyć z Donaire. Wielu ludzi postawiło na mnie kreskę i nie wierzą, że mogę wygrać z Nonito. Pamiętajcie, że przed starciami z Yo-Sam Choiem, Husseinem Husseinem i Wilfredo Vazquezem też nikt we mnie nie wierzył, a ja zwyciężałem - przypomina 32-letni Arce.

- W boksie styl robi walkę, a o wszystkim może zadecydować jedna chwila. Donaire powinien pokonać Nishiokę, bo jest młodszy i szybszy. Widziałem, jakie błędy popełniał Nonito w walce z Vazquezem Juniorem i będę umiał je wykorzystać - zapewnia wielki meksykański wojownik.

TAKO RZEKŁ RICARDO MAYORGA

Laura Neagu, Informacja własna

2012-02-21

Oprócz wielu ringowych wojen, Ricardo "El Matador" Mayorga (29-8-1, 23 KO) zasłynął również z kontrowersyjnych zachowań i niewyparzonego języka, dzięki któremu budził wielkie emocje nie tylko w ringu, ale również na konferencjach prasowych. Przedstawiamy kilka wypowiedzi pięściarza z Nikaragui:

1. Gdybym nie został bokserem, byłbym gangsterem.
2. Przypominasz mi starszą panią, której najlepsze lata dawno minęły i która powinna teraz siedzieć w domu w bujanym fotelu (o Oscarze de la Hoya).
3. Jestem mistrzem. Musicie to przyznać. Widzicie jego oczy ? Mam zamiar odkleić mu siatkówkę.
4. De la Hoya nie ma jaj, by stanąć ze mną w ringu. Zapłaci za błąd, który popełnił zgadzając się na walkę.
5. Nie zamierzam zachowywać się jak tchórz i usprawiedliwiać po przegranej walce jak to robi wielu bokserów. Niezależnie jaki byłby powód – po prostu przegrałem.

SZPILKA CHCE WALCZYĆ Z CHISORĄ

Redakcja, Super Express

2012-02-21

Artur Szpilka (9-0, 7 KO) w rozmowie z Super Expressem zdradził, że chciałby skrzyżować pięści z okrytym złą sławą Dereckiem Chisorą (15-3, 9 KO). Brytyjczyk, który w sobotę przegrał po dobrej walce z Witalijem Kliczką, podobnie jak Szpilka, znany jest z porywczego charakteru. Pozaringowe możliwości "Del Boya" mogliśmy obserwować przez ostatnie kilka dni. 

- Już dzwoniłem do mojego promotora Andrzeja Wasilewskiego z pytaniem, czy mógłby mi zorganizować taki pojedynek. To by była wielka walka dwóch łobuzów, a gorąco by było nie tylko w ringu, ale także na ważeniu i konferencjach prasowych. Niewykluczone, że byłyby z tego dwie albo i trzy walki – powiedział "Szpila".

Na konferencji prasowej po walce Chisora wdał się w wymianę ciosów z Davidem Hayem. Szpilka rozumie zachowanie czarnoskórego pretendenta, który postarał się obrócić słowa w czyny.

- Nie dziwię się, że tak zareagował. Winę ponosi Haye, który przyszedł tam tylko po to, żeby prowokować Chisorę. Gdyby na moją konferencję po walce przyszedł taki Adamek i coś na mnie gadał, też bym mu jeb...! – zakończył 22-letni bokser, który 24 marca wystąpi na gali w Atlantic City.

VIDEO. PACQUIAO vs BRADLEY FACE OFF

Redakcja, YouTube

2012-02-21

Manny Pacquiao (54-3-2, 38 KO) i jego najbliższy rywal - Timothy Bradley (28-0, 12 KO) spotkali się, by nakręcić promo reklamujące ich czerwcowy pojedynek. Prezentujemy krótkie nagranie, z którego dowiecie się w jakiej atmosferze odbyło się to spotkanie i kto pierwszy odwrócił wzrok, gdy spojrzeli sobie głęboko w oczy...

'NIE WINIĘ KLICZKI, ŻE NIE CHCE DRUGIEJ WALKI'

Redakcja, Nagranie własne

2012-02-21

Na konferencji prasowej podsumowującej pojedynek z Witalijem Kliczką (44-2, 40 KO), Dereck Chisora (15-3, 9 KO) wyraził nadzieję na rewanż z mistrzem WBC lub potyczkę z jego bratem Władimirem (56-3, 49 KO). 28-letni Brytyjczyk nie chciał też wierzyć w kontuzję lewego ramienia Ukraińca, słowa rywala uznając za próbę usprawiedliwienia słabszej niż zazwyczaj postawy.

HELENIUS POWALCZY DOPIERO NA JESIENI

Redakcja, boxingnews24.com

2012-02-21

Robert Helenius (17-0, 12 KO) kolejną walkę stoczy najwcześniej we wrześniu. Pięściarz z Finlandii przeszedł niedawno operację prawego ramienia, którego kontuzji nabawił się podczas grudniowej potyczki z Dereckiem Chisorą (15-3, 9 KO).

W Helsinkach zawodnik niemieckiej grupy Sauerland Event wygrał na punkty, jednak lepsze wrażenie w ringu sprawiał Brytyjczyk. 28-letniemu Heleniusowi w dobrym występie mocno przeszkadzać miał uraz. Pod koniec pojedynku podobno mógł używać już tylko lewej ręki.

Stawką walki w Helsinkach był tytuł mistrza Europy. Po zwycięstwie "Nordycki Koszmar" zwakował pas, o który, według witryny Boxrec.com, 31 marca w Kilonii powalczą Kubrat Pulew (15-0, 7 KO) i Aleksander Dimitrenko (32-1, 21 KO).

PACQUIAO ODDALA SIĘ OD BOKSU

Chris LaBate, boxingscene.com

2012-02-21

Mistrz świata WBO wagi półśredniej, Manny Pacquiao (54-3-2, 38 KO) coraz bardziej zbliża się do Boga. Bokser zawsze był religijny, ale w ostatnich kilku miesiącach w jego życiu zaszły duże zmiany. Pacquiao został m.in. świeckim przedstawicielem Kościoła katolickiego. W tej sytuacji trener Manny'ego, Freddie Roach obawia się o motywację swojego podopiecznego przed zaplanowaną na 9 czerwca w Las Vegas walką z Timothym Bradleyem (28-0, 12 KO).

- Nie twierdzę, że walka z Bradleyem będzie moją ostatnią. Być może stoczę po niej jeszcze jeden pojedynek. Sprzedałem moje kasyna i koguty bojowe, zaprzestałem picia alkoholu i robienia innych rzeczy, które nie są dobre, by żyć w zgodzie z boskimi przykazaniami. Boks również nie jest dobry, więc nie zostanę w nim długo - powiedział Filipińczyk w wywiadzie dla USA Today.

- Nie widziałem się jeszcze z Mannym, ale wiem, że jego wiara w Boga jest bardzo silna. Muszę go jednak zobaczyć, by stwierdzić, czy zaszły w nim jakieś zmiany. Przygotujemy się do walki. Jeżeli nie ma już głodu boksu, prawdopodobnie doradzę mu bokserską emeryturę - stwierdził Roach w rozmowie z USA Today.

MANNY: TO FLOYD NIE CHCE WALKI

Edward Chaykovsky, boxingscene.com

2012-02-21

Mistrz świata federacji WBO w wadze półśredniej, Manny Pacquiao (54-3-2, 38 KO), jest przekonany, że Floyd Mayweather (42-0, 26 KO) nigdy nie mówił poważnie na temat ich potencjalnej walki. W ostatnich latach obozy pięściarzy kilkukrotnie rozpoczynały i następnie porzucały negocjacje. W ubiegłym miesiącu "Pacman" i "Money" rozmawiali przez chwilę telefonicznie, a niepokonany Amerykanin kategorycznie odrzucił wówczas ofertę równego podziału zysków.

Znamy też szczegóły propozycji Michaela Koncza - doradcy Pacquiao, który w odpowiedzi zaproponował walkę przy podziale 45-45, gdzie ostatnie 10% miałby otrzymać zwycięzca pojedynku. Mayweather nie zgodził się i próbował postawić na swoim - 100% zysku z PPV dla niego i gwarancja wypłacenia Filipińczykowi 40 milionów dolarów. Gdy rozmowy przerwano, Floyd ogłosił, że 5 maja zmierzy się z Miguelem Cotto (37-2, 30 KO), natomiast Manny wybrał Tima Bradleya (28-0, 12 KO) na 9 czerwca.

- Mayweather ciągle mówi o walce, ale tak naprawdę jej nie chce. To ja chcę z nim walczyć, od początku na to naciskam. On zaoferował mi 40 milionów, ale bez udziału w zyskach z PPV. Trudno w to uwierzyć. Nawet gdybym powiedział "Wiesz co? Dam ci nie 40, ale 50 milionów dolarów, ale nie zobaczysz ani centa z dochodów z PPV", on nie zgodziłby się na to - uważa Pacquiao.

JERZY KOPIEC O ZNAJOMOŚCI Z CHISORĄ

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2012-02-21

KIlka godzin przed sobotnim pojedynkiem pomiędzy Witalijem Kliczką z Dereckiem Chisorą (15-3, 9 KO) spotkaliśmy się w Monachium z Jerzym Kopcem, doradcą i sponsorem brytyjskiego pięściarza. Nasz rozmówca w środowisku sportowym znany jest przede wszystkim jako menedżer piłkarski, ale z "Del Boyem" przyjaźni się od niemal dziesięciu lat. W wywiadzie pytaliśmy o to, jak nawiązała się jego znajomość z pięściarzem, zakres obowiązków wobec zawodnika, a także o odczucia po wybryku Chisory podczas piątkowej ceremonii ważenia.

ESTRADA WRACA W MARCU

Piotr Jagiełło, Informacja prasowa

2012-02-21

Olimpijczyk z Aten, Jason Estrada (17-4, 4 KO), powróci na ring 9 marca w rodzinnym Rhode Island. "Big Six" wystąpi na dystansie ośmiu rund, nazwisko przeciwnika nie jest jeszcze podane do publicznej wiadomości. Dla 31-letniego pięściarza wagi ciężkiej będzie to pierwszy pojedynek w tym roku -  po raz ostatni gościł w ringu w grudniu, kiedy łatwo wypunktował Josepha Rabotte.

Estrada ma na swoim koncie kilka większych wyzwań, m.in. walczył z Aleksandrem Powietkinem i Tomaszem Adamkiem. W obu przypadkach przegrał, ale tanio skóry nie sprzedał.

JAKĄ KARĘ OTRZYMA CHISORA?

Redakcja, boxingscene.com

2012-02-21

Wygląda na to, że Dereck Chisora (15-3, 9 KO) ma szansę na uniknięcie zakazu boksowania, mimo pojawiających się pogłosek o już przesądzonym, całkowitym odsunięciu ''Del Boya'' od pięściarstwa przez Brytyjską Komisję Kontroli Boksu. W przeszłości Komisja nigdy nie ukarała jednak nikogo tak surowo. Przyjrzyjmy się najcięższym przypadkom.

2011 - Rhys Saunders zostaje zawieszony na dziewięć miesięcy za konfrontację z Garym Cooperem po walce w Newport.

2003 - Audley Harrison zostaje ukarany grzywną w wysokości tysiąca funtów, Herbie Hide musi zapłacić pięćset funtów. Pięściarze wdali się w bójkę po walce Harrisona z Matthew Ellisem w Bethnal Green.

2000 - Mike Tyson musi zapłacić 125000 funtów za ignorowanie instrukcji sędziego i obrażanie Lennoxa Lewisa po walce z Lou Savarese na Hampden Park.

1994 - Herbie Hide i Michael Bentt płacą po 10000 funtów po bójce na konferencji prasowej przed ich walką.

1985 - Mark Kaylor ma stracić 15000 funtów po wymianie ciosów z Errolem Christiem przed walką w hali Wembley Arena. Grzywna zostaje później zmniejszona.

KLICZKO: 'EGO MÓWI CO INNEGO NIŻ ROZUM'

Redakcja, Welt Online

2012-02-21

Mimo ostrego krytykowania zachowań Derecka Chisory (15-3, 9 KO) przed, po i w trakcie walki w Monachium, Witalij Kliczko (44-2, 40 KO) nie wyklucza pojedynku rewanżowego z "Del Boyem" oraz jego rodakiem, również jednym z głównych kreatorów skandalicznych wydarzeń z sobotniej nocy, Davidem Haye'em (25-2, 23 KO).

Walkę z Chisorą ocenia się jako jedną ze słabszych występów mistrza świata WBC w wadze ciężkiej w ostatnich latach, ale na jego usprawiedliwienie działa fakt, że od czwartej rundy boksował z kontuzjowanym lewym ramieniem. Uraz znajduje odzwierciedlenie w statystykach ciosów, w których figuruje znacznie mniej niż zwykle firmowych dla Ukraińca lewych prostych.

- Gdy w czwartej rundzie zorientowałem się, że lewy bark jest kontuzjowany, przestraszyłem się. Dzięki Bogu nie bolało tak jak dwanaście lat temu w walce z Chrisem Byrdem, kiedy to zerwałem ścięgno lewego ramienia. Kiedy zauważyłem, że niewiele zrobię już lewą ręką, zrozumiałem, że mam dwie możliwości. Odmówić kotynuowania walki – wówczas przegrałbym, jak w pojedynku z Byrdem, kiedy to po dziewiątej rundzie z powodu bólu po prostu nie mogłem dalej boksować, choć wygrywałem na punkty – lub zacisnąć zęby i doprowadzić sprawę do końca. Jednak walki z tak wstrętnym facetem jak Chisora nigdy bym nie przerwał, nie mogę sobie tego wyobrazić. Prędzej zginąłbym w ringu niż zrobił mu taki prezent – podkreśla 40-letni Kliczko.

Powiedzieć, że Ukrainiec nie rozumie zachowania Chisory na konferencji prasowej po walce, to powiedzieć bardzo mało. 28-letni londyńczyk pobił się wówczas z Haye'em. Agresorzy używali mało bezpiecznych i nietypowych przedmiotów – szklanych butelek, a nawet statywu od kamery.

'JUANMA' O DRUGIEJ WALCE Z SALIDO

Jhonny Gonzalez, boxingscene.com

2012-02-21

Były mistrz świata WBO wagi super koguciej i wagi piórkowej, Portorykańczyk Juan Manuel Lopez (31-1, 28 KO) przygotowuje się do drugiej walki ze swoim pogromcą Orlando Salido (37-11-2, 25 KO), mistrzem świata WBO w kategorii do 126 funtów. W kwietniu zeszłego roku Salido pokonał Lopeza przez techniczny nokaut w ósmej rundzie. Rewanżowy pojedynek ''Juanmy'' z ''Sirim'' odbędzie 10 marca w San Juan. Lopez otrzymał słowa wsparcia od innych portorykańskich gwiazd boksu, Felixa ''Tito'' Trinidada i Miguela Cotto.

- Tito Trinidad i Miguel Cotto powiedzieli mi, bym się nie martwił. Muszę pokazać ludziom, że porażka w pierwszej walce z Salido była wypadkiem przy pracy. Salido mnie pokonał i muszę sobie z tym poradzić. Nie byłem skoncentrowany i mój przeciwnik to wykorzystał - powiedział Lopez.

- Moją motywacją były pieniądze, dzięki którym mogłem utrzymać rodzinę. Teraz mam inną motywację. Od dawna nie czułem takiej żądzy walki. Chcę udowodnić ludziom, promotorowi i federacji WBO, że znów stać mnie na wieloletnie panowanie - dodał ''Juanma''.

MATT MIZERSKI: TROCHĘ O SOBIE, TROCHĘ O INNYCH (CZĘŚĆ 2)

Matt Mizerski, Opracowanie własne

2012-02-21

W kieszeni miałem listę adresów wszystkich związków i instytucji sportowych w Kanadzie, którą dostałem od uprzejmego urzędnika z ambasady kanadyjskiej w Sztokholmie. Ale to było wszystko. Nikogo z Kanadzie nie znalem, nie miałem żadnych kontaktów, nawet telefonów znajomych moich znajomych, po prostu - tabula rasa.  To, co jednak przywiozłem ze sobą, to było  doświadczenie zawodnicze, pedagogiczne, organizacyjne, naukowe no i nie najgorsza znajomość języka angielskiego. A przed sobą miałem jedną, wielką niewiadomą – co dalej? Jak się ułoży moje życie na emigracji w nieznanym kraju i nieznanym środowisku? No, ale “do odważnych świat należy”.

Kilka tygodni zajęło mi rozejrzenie się po Toronto i wynajęcie mieszkania. Następnie w pobliżu mojego nowego miejsca zamieszkania znalazłem tzw. Community Centre, gdzie pracował Polak, urodzony w Kanadzie i kiepsko mówiący po polsku, co mi wcale nie przeszkadzało bo mogłem się podpierać moim angielskim, który okazał się nie być tak dobrym jak wcześniej myślałem. Ten Polak wytłumaczył mi wiele spraw związanych z życiem w Kanadzie, a przede wszystkim jak należy napisać “resume” i nawet mi w tym pomógł. Gotowe pismo wysłałem na wszystkie adresy, które dostałem w ambasadzie kanadyjskiej w Sztokholmie, po czym poszedłem do szkoły na intensywny kurs języka angielskiego. Codziennie, od 9 rano do 5 po południu. Znajomość języka jest podstawą do otrzymania pracy w swoim zawodzie, co nie wszyscy emigranci rozumieją, toteż nie wszystkim to się udaje.

Chyba w miesiąc później zadzwonił do mnie  sekretarz generalny z Kanadyjskiego Związku Boksu Amatorskiego (CABA) z siedziba w Ottawie. Nazywał się Stuart Charbula i był na tym stanowisku przez ładnych kilka lat. Powiedział, że za kilka dni będzie w Toronto i zaproponował spotkanie, na które bez wahania się zgodziłem. Stuart zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Powiedział, że moje resume bardzo  mu się podoba, szczególnie, że pokrywa prawie wszystkie aspekty związane z boksem. Po kilku minutach dodał, ze Związek Bokserski (CABA) właśnie szuka kogoś na stanowisko koordynatora szkolenia. Kilka miesięcy wcześniej mieli już kandydata z Anglii, który w ostatniej chwili się rozmyślił i nie przyjechał do Kanady (na moje szczęście znalazłem się we właściwym czasie we właściwym miejscu). Spotkanie zakończyło się w bardzo przyjazny sposób i Stuart powiedział, że przedstawi sprawę Zarządowi CABA i zadzwoni do mnie za 3-4 tygodnie.

Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu zadzwonił już za 2 dni i powiedział, za CABA zaprasza mnie jako gościa do obejrzenia mistrzostw Kanady seniorów i pokrywają wszystkie moje wydatki. Mistrzostwa odbywały się w małym miasteczku Medicine Hat, jakieś 200 km na wschód od Calgary i ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłem całkiem przyzwoity boks. Był to rok 1982 i zbliżały się mistrzostwa świata w Monachium a ja zostałem poproszony, by wybrać pięciu zawodników na tę imprezę. Okazało się, że mój wybór w 100% pokrywał się z opinia CABA. W drodze powrotnej do Toronto, Stuart zapytał czy mam ochotę  przyjechać do Halifaxu na tygodniowe zgrupowanie bokserów szykujących się na wyjazd do Monachium. Oczywiście, że się zgodziłem. Na tym zgrupowaniu przeprowadziłem testy sprawności ogólnej, co, ku mojemu zaskoczeniu, było całkowitą nowością dla bokserów kanadyjskich. Szybko się zorientowałem, że jeśli idzie o teorię treningu, to oni są daleko do tylu za Europą Wschodnią.

KONTUZJA KLICZKI NIE TAK POWAŻNA

Redakcja, Informacja prasowa

2012-02-21

Mistrz świata federacji WBC w wadze ciężkiej Witalij Kliczko (44-2, 40 KO) nie będzie mógł trenować przez 6-8 tygodni po tym, jak w 4. rundzie sobotniego pojedynku z Dereckiem Chisorą (15-3, 9 KO) doznał kontuzji lewego barku.

W niedzielę Ukrainiec przeszedł badanie rezonansem magnetycznym, a w poniedziałek kolejne, jeszcze bardziej szczegółowe badania. Nie potwierdziły się przypuszczenia, że Kliczce odnowiła się ta sama kontuzja, która spowodowała przerwanie jego potyczki z Chrisem Byrdem w 2000 roku i pierwszą porażkę na zawodowym ringu.

Pierwotnie poinformowano, że bokser nie będzie mógł wrócić na ring wcześniej niż za siedem miesięcy. Kolejne badania dają nadzieję, że tak długo nie będzie musiał czekać.

ŁOTYSZ DLA DEBIUTUJĄCEGO KWIATKOWSKIEGO

Piotr Jagiełło, boxrec.com

2012-02-21

24 marca na gali w Oświęcimiu zawodowy debiut zaliczy Dawid Kwiatkowski. Zawodnik miejscowej Unii, który będzie występował w kategorii półśredniej, zmierzy się z Olafsem Sirmanisem (0-1) z Łotwy – donosi portal boxrec.

Pierwotnie Kwiatkowski miał skrzyżować pięści z Turkiem Satilmisem Benlim (3-2, 1 KO), ale plany uległy zmianie.

W walce wieczoru zobaczymy Pawła Głażewskiego (17-0, 4 KO) i Vikapitę Meroro (21-3, 9 KO), na szali postawione zostaną pasy WBC Baltic i tytuł międzynarodowego Mistrza Polski w dywizji półciężkiej. Ponadto kibice będą mieli okazję obejrzeć walki z udziałem Łukasza Wawrzyczka (12-1-1, 2 KO), Krzysztofa Cieślaka (18-2, 5 KO), Andrzeja Sołdry (2-0, 1 KO) i Karoliny Owczarz (3-0, 1 KO). 

CHARR: 'HUCK ZNOKAUTOWAŁ HELENIUSA'

Tomasz Ratajczak, facebook.com

2012-02-21

Znany z kontrowersyjnych zachowań Manuel Charr (20-0, 11 KO), syryjski pięściarz mieszkający i trenujący w Niemczech ujawnił na popularnym portalu społecznościowym swoją rozmowę telefoniczną z mistrzem świata WBO wagi cruiser i pretendentem do regularnego pasa WBA w królewskiej kategorii Marco Huckiem (34-1, 25 KO).

Wynika z niej, że Huck odbył sparing z czołowym zawodnikiem wagi ciężkiej Robertem Heleniusem (17-0, 11 KO) podczas przygotowań Fina do pojedynku z Derekiem Chisorą. Huck powiedział w rozmowie z Charrem, że w trakcie sparingu ciężko znoakutował Heleniusa. Oczywiście trudno będzie potwierdzić prawdziwość tej informacji, która może być kolejną próbą zwrócenia na siebie uwagi przez szukającego medialnego rozgłosu Charra. Chyba, że głos zabierze sam Helenius, potwierdzając lub dementując plotkę. Zapewne jednak pozostanie to kolejną "legendą sparingu", których wiele już w boksie słyszeliśmy. Najlepiej o wyższości jednego z pięściarzy byłoby przekonać się w ringu, podczas oficjalnej walki.

JONES-BAILEY 9 CZERWCA?

Rick Reeno, boxingscene.com

2012-02-21

Walka o wakujący tytuł mistrza świata IBF wagi półśredniej prawdopodobnie odbędzie się 9 czerwca podczas gali w Las Vegas, której pojedynkiem wieczoru będzie walka o tytuł WBO - Pacquiao-Bradley. W starciu o pas IBF Randall Bailey (42-7, 36 KO) zmierzy się z Mikem Jonesem (26-0, 19 KO).

Przypomnijmy, że federacja IBF nakazała Andre Berto walkę z Baileyem - obowiązkowym pretendentem. Berto wolał jednak finalizować negocjacje w sprawie rewanżu z Victorem Ortizem i zwakował tytuł. W tej sytuacji czeka nas walka obdarzonego potężnym uderzeniem weterana z głodnym chwały Jonesem, który z pewnością będzie zdecydowanym faworytem tego pojedynku.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 3795 gości
oraz 22 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA