PROWODNIKOW I ALGIERI W LIMICIE

Zarówno broniący pasa Rusłan Prowodnikow (23-2, 16 KO) jak i pretendujący do niego Chris Algieri (19-0, 8 KO) uzyskali wymagany limit kategorii junior półśredniej przed jutrzejszą potyczką o tytuł federacji WBO.

Zarówno broniący pasa Rusłan Prowodnikow (23-2, 16 KO) jak i pretendujący do niego Chris Algieri (19-0, 8 KO) uzyskali wymagany limit kategorii junior półśredniej przed jutrzejszą potyczką o tytuł federacji WBO.

W nocy z soboty na niedzielę Chris Algieri (19-0, 8 KO) zaatakuje Rusłana Prowodnikowa (23-2, 16 KO) i należący do niego pas federacji WBO kategorii junior półśredniej. 30-latek z Huntington teoretycznie jest skazywany na pożarcie, ale obóz championa traktuje go na poważnie i nawet przez moment nie lekceważy.

Coraz głośniej mówi się o potencjalnej walce Manny'ego Pacquiao (56-5-2, 38 KO) z Rusłanem Prowodnikowem (23-2, 16 KO). Pewien problem stanowi fakt, że ci dwaj zawodnicy od dawna się przyjaźnią i mają jednego trenera, ale Freddie Roach stawia sprawę jasno - w takiej sytuacji zawsze wybierze "Pacmana".

Mistrz WBO w wadze junior półśredniej Rusłan Prowodnikow (23-2, 16 KO) zapewnia, że na niewiele zdadzą się umiejętności Chrisa Algierego (19-0, 8 KO), gdy w nocy z soboty na niedzielę pięściarze spotkają się w ringu w Barclays Center.

Choć obaj się początkowo zarzekali, to coraz bardziej realna wydaje się walka pomiędzy dwoma kolegami z sali treningowej - Mannym Pacquiao (56-5-2, 38 KO) oraz Rusłanem Prowodnikowem (23-2, 16 KO). Oni już trochę oswoili się nawet z taką opcją, jednak do końca nie chce jej zaakceptować trenujący obu Freddie Roach.

Już tylko niespełna trzy tygodnie dzielą nas od pierwszej obrony tytułu federacji WBO kategorii junior półśredniej w wykonaniu Rusłana Prowodnikowa (23-2, 16 KO).

Rusłan Prowodnikow (23-2, 16 KO) najwyraźniej nie zna się na trash-talkingu. Cały bokserski świat uważa, że Juan Manuel Marquez (56-7-1, 40 KO) go unika, ale "Syberyjski Rocky" w ogóle nie gra na tym fakcie i wręcz zachęca "Dinamitę" do podjęcia rękawicy, mówiąc wprost, że widzi dla niego szanse na zwycięstwo.

Rusłan Prowodnikow (23-2, 16 KO) zdradził, że nie zamierza zbyt długo kontynuować swojej kariery. 30-latek zdaje sobie sprawę z tego, że jego wyniszczający styl nie sprzyja ringowej długowieczności i chce odejść, gdy nie będzie za późno.

Rusłan Prowodnikow (23-2, 16 KO) przygląda się większości pięściarzy z czołówki kategorii junior półśredniej i półśredniej, dlatego obejrzał z zainteresowaniem pojedynek Floyda Mayweathera (46-0, 26 KO) z Marcosem Maidaną (35-4, 31 KO). Argentyńczyk spisał się znakomicie i choć nieznacznie przegrał, zostawił po sobie wspaniałe wrażenie.

Amir Khan (29-3, 19 KO) nie zaboksuje we wrześniu z Floydem Mayweatherem z powodu ramadanu. Będzie za to gotowy na listopad. Sytuację chce wykorzystać sławny Bob Arum, składając Anglikowi ofertę spotkania w tym miesiącu z Mannym Pacquiao (56-5-2, 38 KO).

Manny Pacquiao (56-5-2, 38 KO) może się zmierzyć w listopadzie z Rusłanem Prowodnikowem (23-2, 16 KO), jeżeli propozycję kolejnej walki z Filipińczykiem odrzuci Juan Manuel Marquez (56-7-1, 40 KO).

Kiedy Juan Manuel Marquez (56-7-1, 40 KO) rozważał powrót na ring po punktowej porażce z rąk Tima Bradleya (31-1, 12 KO), zaproponowano mu nazwisko Rusłana Prowodnikowa (23-2, 16 KO). Meksykański weteran kategorycznie odrzucił możliwość stoczenia walki z "Syberyjskim Rockym" i wybrał jego ostatnią ofiarę - Mike'a Alvarado (34-3, 23 KO), którego ostatecznie pokonał po dwunastu rundach.

Były komentator telewizji HBO Larry Merchant chciałby zobaczyć Mannyego Pacquiao (56-5-2, 38 KO) w starciu z Rusłanem Prowodnikowem (23-2, 16 KO). Ceniony dziennikarz uważa, że Rosjanin, były sparingpartner "Pac Mana", mógłby mu sprawić spore problemy swoim nieustępliwym sposobem walki.

Jeszcze niedawno Rusłan Prowodnikow (23-2, 16 KO) był negatywnie nastawiony do walki z Mannym Pacquiao (56-5-2, 38 KO) i mówił otwarcie, że obawia się o zdrowie swojego przyjaciela, który zdaniem Rosjanina może być już zbyt wypalony, by toczyć tak niebezpieczne boje.

Chris Algieri (19-0, 8 KO) jest przekonany, że stać go na sprawienie niespodzianki i pokonanie mistrza WBO w wadze junior półśredniej Rusłana Prowodnikowa (23-2, 16 KO). Amerykanin zmierzy się z Rosjaninem 14 czerwca w brooklyńskim Barclays Center.

Rusłan Prowodnikow (23-2, 16 KO) miał nadzieję na to, że zmierzy się w tym roku z Juanem Manuelem Marquezem (55-7-1, 40 KO), ale Meksykanin nie jest zainteresowany starciem z niebezpiecznym, a jednocześnie stosunkowo mało znanym rywalem. Rosjanin przyznał, że mu się nie dziwi.

Rusłan Prowodnikow (23-2, 16 KO) to zawodnik, który przed rokiem był o włos od znokautowania Tima Bradleya (31-0, 12 KO). Amerykanin przetrwał 12 rund z "Syberyjskim Rockym" tylko dzięki nieludzkiej odporności na ciosy i sercu do walki wartemu każde pieniądze. Minimalne zwycięstwo mistrz przypłacił wówczas wstrząśnieniem mózgu.

Rusłan Prowodnikow (23-2, 16 KO) powróci na ring 14 czerwca, by przystąpić do pierwszej obrony tytułu mistrza świata federacji WBO w wadze junior półśredniej. Bokserski świat marzy o pojedynku Rosjanina z Brandonem Riosem (31-2-1, 23 KO), jednak obóz championa chyba bardziej skłania się ku walce z anonimowym Chrisem Algierim (19-0, 8 KO).

W pierwszym odcinku programu HBO 24/7 zapowiadającego walkę rewanżową Mannyego Pacquiao (55-5-2, 38 KO) z Timem Bradleyem (31-0, 12 KO), która odbędzie się 12 kwietnia w Las Vegas, Amerykanin przyznał, jak wiele kosztował go kolejny pojedynek z Rusłanem Prowodnikowem (23-2, 16 KO).

Robert Garcia przekonuje niedowiarków, że Brandon Rios (31-2-1, 23 KO) jest jeszcze w stanie zejść do kategorii junior półśredniej. W ostatniej walce "Bam Bam" z trudem osiągnął limit wagi półśredniej i po dwunastu rundach przegrał z dobrze dysponowanym Mannym Pacquiao (55-5-2, 38 KO). Jego trener liczy na to, że uda się doprowadzić do pojedynku Riosa z Rusłanem Prowodnikowem (23-2, 16 KO).