Aleksander Zimin, trener Nikołaja Wałujewa, niedoszłego rywala Rusłana Czagajewa (25-0-1, 17 KO), uważa, że pieściarz z Uzbekistanu ma szansę na sukces w walce z ukraińskim mistrzem świata IBF i WBO, Władimirem Kliczko (52-3, 46 KO).
- Przy takich pojedynkach jak starcie Kliczko-Czagajew niezwykle trudno o jednoznaczne prognozy. Najtrudniejsza do przewidzenia jest postawa samego Czagajewa.
- Jeśli walka będzie trwała pełen dystans, wówczas Kliczko powinien wygrać ją na punkty. Ale w pierwszej części pojedynku Rusłan jest w stanie zadać cios mogących dać mu zwycięstwo przed czasem. Wiele będzie zależało od jego motywacji.
Mateusz Masternak opowiada o swoich przygotowaniach do walki 11 lipca w USA, o swoim przeciwniku i planach na przyszłość.
Z ośmiu reprezentantów Polski, którzy wystartowali na VII Mistrzostwach Unii Europejskiej w Odense, w strefie medalowej turnieju pozostało już tylko dwóch - Michał Chudecki (57 kg) i Łukasz Maszczyk (48 kg).
Poznaniak w drodze do półfinału pokonał Słowaka Tomasa Vano (15-3) i Węgra Miklosa Ratha (15-1), natomiast Maszczyk do strefy medalowej dostał się dzięki losowaniu (mógł od razu trafić do finału, bo w najlżejszej kategorii do mistrzostw zgłosiło się tylko 3 pięściarzy).
Na oficjalnej stronie magazynu Forbes opublikowana została najnowsza lista najlepiej zarabiających sportowców na świecie. Najwyżej notowany z bokserów jest Manny Pacquiao, który dzieli szóstą pozycję z gwiazdą NBA LeBronem Jamesem oraz amerykańskim golfistą Philem Mickelsonem (cała trójka po 40 milionów dolarów). Poza "Pac Manem" do pierwszej dwudziestki załapał się też Oscar De La Hoya. Z 32 milionami "Golden Boy" uplasował się na trzynastym miejscu. W rozwinięciu czołowa dwudziestka rankingu.
Niestety pod znakiem zapytania stanął wymarzony przez Grzegorza Proksę (18-0, 13 KO) pojedynek z mistrzem Europy wagi junior średniej Jamie Moorem (32-3, 23 KO). Anglik, który pojawił się w najnowszym rankingu World Boxing Council na wysokiej 3. pozycji, otwarcie przyznaje bowiem, że po zaplanowanej na lipiec walce w obronie pasa EBU z Jimmy Colasem (27-6, 11 KO) chciałby spróbować swych sił w eliminatorze WBC.
- Jestem bardzo zawiedziony informacjami, które do mnie docierają.- komentuje zaistniałą sytuację odpoczywający nad polskim morzem Grzegorz Proksa- Chyba będę musiał spakować walizkę, w której mam ciuchy do treningu i poświęcić się tylko rodzinie.
Jan Zaveck (26-1, 14 KO) już jutro stoczy swoją kolejną zawodową walkę. W głównym wydarzeniu wieczoru na gali boksu w Mariborze, Słoweniec skrzyżuje rękawice z Jorge Danielem Mirandą (32-6, 12 KO). Będzie to rewanż za starcie obu pięściarzy z marca 2007 roku, kiedy to walka została przerwana w trzeciej rundzie z powodu przypadkowego rozcięcia jakiego doznał Słoweniec.
Zaveck był wymieniany jako jeden z głównych kandydatów do walki eliminacyjnej o pas IBF kategorii półśredniej z Rafałem Jackiewiczem (34-8-1, 14 KO). Do pojedynku miało dojść 1 sierpnia, ale teraz wydaje się to bardzo mało prawdopodobne. Jackiewicz pokonał już raz Zavecka w listopadzie ubiegłego roku po dwunastorundowym pojedynku, broniąc przy okazji swój pas mistrza Europy.
Wiele wskazuje na to, że kolejnym rywalem lidera światowych rankingów P4P Filipińczyka Manny Pacquiao (49-3-2, 37 KO) będzie czempion WBO wagi półśredniej Miguel Cotto (34-1, 27 KO).
Szansę na pomyślną finalizację rozmów w sprawie pojedynku, który miałby się odbyć w MGM Grand, zwiększa fakt, że obaj pięściarze mają wspólnego promotora- Boba Aruma.
Wysoko notowany w światowych rankingach (#5 WBC, #2 WBA, #1 WBO) rosyjski junior ciężki Grigorij Drozd (31-1, 23 KO) zmierzy się 2 lipca na gali w Moskwie z mocno bijącym Darnellem Wilsonem (23-8-3, 20 KO).
Trzykrotny zwycięzca turnieju "Golden Gloves" Patrick Farrell (2-0, 2 KO), który jest sparing partnerem Tomasza Adamka (37-1, 25 KO) przed jego starciem z Bobbym Gunnem (21-3, 18 KO), twierdzi że Amerykanin nie ma żadnych szans w starciu z Polakiem.
- Myślę, że to będzie dobra walka. Według mnie Adamek jest zbyt szybki i zbyt silny dla Gunna. On posiada szybkość jak zawodnik kategorii półciężkiej, a jego siła ciosu jest niewiarygodna. Dodatkowo nie musi praktycznie zrzucać wagi przed walkami i ma twardą szczękę jak nikt inny. Adamek wygra ten pojedynek na 100 % - twierdzi Farrell, który towarzyszył "Góralowi" także w czasie jego przygotowań do pojedynku ze Stevem Cunninghamem.
Michael Timm, obecny trener Rusłana Czagajewa (25-0-1, 17 KO), który był asystentem Fritza Sdunka w czasie pamiętnej, przegranej walki Władimira Kliczko (52-3, 46 KO) z Corrie Sandersem, zapewnił, że jego podopieczny jest w stanie pokonać Ukraińca.
-Wielu fachowców porównuje ostatnio Czagajewa z Sandersem. To jednak absolutnie inni pięściarze, o różnym sposobie walki i odmiennych warunkach fizycznych. Prezentują także inny poziom sportowy. Czagajew jest pięściarzem lepszym, odważniejszym i przy tym silniejszym!
Jedną z najciekawszych - poza rodzimymi gwiazdami - postaci, które pojawią się w ringu kompleksu Prudential Center w Newark w czasie "polskiej" gali boksu zawodowego 11 lipca, będzie Ran "Sweet Dreams" Nakash (18-0, 14 KO). 31-letni Izraelczyk jest znany i ceniony w swoim kraju, ale nie tylko ze względu na sukcesy odnoszone w boksie i muay-thai.
11 lipca Bobby Gunn (21-3, 18 KO) zmierzy się z Tomaszem Adamkiem (37-1, 25 KO) w pojedynku o mistrzostwo świata IBF kategorii junior ciężkiej. Dla "Górala" będzie to już siódma mistrzowska walka w karierze. Dla "Celtyckiego Wojownika" to druga w życiu okazja na wywalczenie mistrzowskiego pasa. Gunn zapowiada, że nie zamierza jej zmarnować.
- Modlę się do Boga cały czas, prosząc o szansę na pokazanie się światu. To jest dokładnie to na co czekałem. Walka z mistrzem "The Ring" to coś więcej niż zwykły pojedynek mistrzowski. Przed żadną walką nie czułem się jeszcze tak podekscytowany i tak silny - mówi Gunn.
Amerykanin w 1993 roku po śmierci matki zawiesił swoją bokserską karierę i na zawodowe ringi wrócił dopiero 11 lat później. Przez ten czas Gunn nie pozostawał jednak poza treningiem, a jego czas wypełniały często nieoficjalne pojedynki, które nie były sankcjonowane przez żadne organizacje.
Po tym jak David Haye (22-1, 21 KO), tłumacząc się kontuzją pleców, zrezygnował z walki z Wladimirem Kliczko (52-3, 46 KO), pojawiły się pytania o dalsze losy kariery Anglika. Tymczasem "Hayemaker" planuje, za dwa tygodnie, powrócić na sale treningową, a jego menadżer Adam Booth przekonuje, iż kwestia kolejnej walki byłego króla wagi cruiser powinna wyjaśnić się już wkrótce.
Prawdopodobnie jednak, ze względu na zapisy w kontrakcie Haye’a z przeżywającą kłopoty finansowe telewizją Setanta, nie ma co liczyć na to, że Anglik zaboksuje wcześniej niż w październiku.
Sklasyfikowany na 2. miejscu rankingu WBC kategorii cruiser były mistrz świata wszechwag Herbie Hide (47-4, 42 KO) po raz kolejny rzucił wyzwanie mistrzowi Europy Marco Huckowi (25-1, 20 KO).
- Jednej rzeczy w Marco Hucku nie rozumiem. Jak on może mnie wciąż ignorować, podczas gdy nie tylko mieszkam, trenuję i nokautuje ludzi w jego kraju od ponad dwóch lat, ale także be przerwy wyzywam go od tchórzy?- zapytał retorycznie "Tańczący Niszczyciel"- Kilkakrotnie rzucałem mu już wyzwanie, obrażałem go. Gdyby ktoś w podobny sposób postępował wobec mnie w Anglii, wyleciałby stamtąd na kopach w swoje rodzinne strony.
Znany polskim kibicom z pojedynku z Krzysztofem Włodarczykiem Węgier Gabor Halasz (26-12, 10 KO) będzie najbliższym rywalem Herbie Hide'a (47-4, 42 KO). Pięściarze skrzyżują rękawice podczas gali grupy Arena Box-Promotion 26 czerwca w Völklingen. Transmisję z niemieckiej imprezy przeprowadzi stacja Eurosport.
Kell Brook (19-0, 12 KO) i Kevin Mitchell (28-0, 21 KO) to kolejni pięściarze, którzy uatrakcyjnią planowaną na 18. lipca galę Kotelnik - Khan. 23-letni Brook, jeden z największych talentów brytyjskiego boksu, będzie bronił pasa BBBofC w wadze półśredniej w zakontraktowanym na dwanaście rund starciu z Michaelem Lomaxem (15-1-1, 2 KO). Rywal Mitchella nie jest jeszcze znany.
Podczas gali w Manchesterze wystąpią też między innymi Enzo Maccarinelli, Billy Joe Saunders, Frankie Gavin i James DeGale.
Mimo powtarzanych ostatnio coraz częściej deklaracji o zakończeniu sportowej kariery, jest całkiem prawdopodobne, że legenda amerykańskiego boksu, były bezdyskusyjny mistrz świata wagi średniej, Bernard Hopkins (49-5-1, 32 KO) stoczy jeszcze jeden pojedynek.
Popularny "Kat" wymarzył sobie bowiem, że uczci swoje, przypadające w styczniu, 45-te urodziny pożegnalną walką. Co ważne dla polskich kibiców, w roli swojego urodzinowego "prezentu" Amerykanin widziałby kogoś z dwójki Tomasz Adamek (37-1, 25 KO) - Carl Froch (25-0, 20 KO).