PROKSA: WIERZĘ W WALKĘ Z MOOREM

Niestety pod znakiem zapytania stanął wymarzony przez Grzegorza Proksę (18-0, 13 KO) pojedynek z mistrzem Europy wagi junior średniej Jamie Moorem (32-3, 23 KO). Anglik, który pojawił się w najnowszym rankingu World Boxing Council na wysokiej 3. pozycji, otwarcie przyznaje bowiem, że po zaplanowanej na lipiec walce w obronie pasa EBU z Jimmy Colasem (27-6, 11 KO) chciałby spróbować swych sił w eliminatorze WBC.

- Jestem bardzo zawiedziony informacjami, które do mnie docierają.- komentuje zaistniałą sytuację odpoczywający nad polskim morzem Grzegorz Proksa- Chyba będę musiał spakować walizkę, w której mam ciuchy do treningu i poświęcić się tylko rodzinie.

"Super G” mimo wszystko nie traci całkiem nadziei na doprowadzenie do starcia z Moorem, które przecież jeszcze kilka dni temu wydawało się niemal pewne.
- Ciągle liczę, że dojdzie w tym roku do tej walki i ufam, że Krzysztof Zbarski robi w tym kierunku wszystko co w jego mocy. Pozostaje mi cierpliwie czekać.- mówi pięściarz z Węgierskiej Górki. 

Warto dodać, że obóz  Grzegorza Proksy zgodził się walczyć za  symboliczne wynagrodzenie. Mimo to Moore odrzucił tę propozycję.

GRZEGORZ PROKSA: SERWIS SPECJALNY >>

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: bartek247
Data: 18-06-2009 06:51:58 
Tez bardzo liczę na walkę z Moorem ale rozum podpowiada mi ze szanse są marne
 Autor komentarza: odyniec
Data: 18-06-2009 09:07:29 
wlasnie ze Moore wie ze walka z G to duuuze ryzyko i bedzie sie chyba od niej wykrecal bo ma inne opcje i walke o WBC w perspektywie wiec po co mu jakis nokaut w walce o EBU
 Autor komentarza: odyniec
Data: 18-06-2009 09:08:46 
poza tym cierpliwosci to moze Moore zwakuje zeby walczyc o WBC wtedy bedzie eliminator itd i szanse dla Grzeska bo jednak Zbarski to nie Don King
 Autor komentarza: KPTone
Data: 18-06-2009 09:48:51 
Ten moor to jakas porazka, jak ktos moze tutaj komentowac ze grzesiek mam marne szanse. smieszni ludzie...
Popatrzcie na to ze grzesiek byl jednym z pretendentwo do EBU, ale szanowny pan moor wybral sobie jakiegos leszcza ktoremu musial wiecej zaplacic. no smiech na sali, ale tak to jest.
Grzegorz wychodzi z propozycja zawalczenia za przyslowiowy posilek i nocleg, Drugi pretendent ktory ma zanotowane porazki w swoim rekordzie chce duza kase za walke i moor woli zaplacic cieciowi ktory niestanowi zagrozenia, niz walczyc z niepokonanym niewygodnie boksujacym PROKSA.
teraz wie ze walka z grzeskiem jest prawie pewna, to zmienia tryb i zawalczy w eliminatorze WBC.
Ten koles po ostatniej walce grzeska napewno ze strachu walnoł kupe w siedmiu odcieniach, i bedzie robil wszystko zeby uniknac walki.
nie chce mi sie myslec o tym wszystkim bo przez takich idiotow grzesiek traci wiare w marzenia, ma ogromny talent ktorego nie mozna zmarnowac. walka o EBU otworzyla by mu droge na swiatowe ringi ale takie Wymigujace sie kurczaki podcinaja mu skrzydla..
Ale i tak wieze ze o GRZSKU bedzie glosno, wiezymy w CIEBIE !!!!
 Autor komentarza: Marquez71
Data: 18-06-2009 15:35:52 
Grzechu nie poddawaj się, rób to co wychodzi Ci moim zdaniem najlepiej, bo w sumie nie wiem czy masz jeszcze jakieś ukryte talenty jak np. gotowanie;) nie sądzę jednak żebyś widział siebie jako kucharza w jakiejś knajpce:P w każdym razie przyjedzie jeszcze pora na jakiś konkretny pojedynek...
 Autor komentarza: Clevland
Data: 18-06-2009 17:59:39 


Super G walczysz unikatowo. Trafił się nam oszlifowany diament.

Powinien wymagać więcej od swoich promotorów, w kwestii przyszłych walk. Skoro oni nie mogą ci nic załatwić, oznacza że są za słabi, żeby reprezentować tak genialnego boksera.
Przejdź do bardziej perspektywicznych grup np.:

-Bulitt Knockout Promotions (mają może dwóch bardzo dobrych rzemieśników, ale wypromować tak wysoko przeciętnego boksera jakim jest Diablo, oznacza super promotora)

-SauerLand (pojedź pokaż co potrafisz- na 100% cię wezmą. Tu nie chodzi o to że to nie polska grupa ale o prespektywę),

-USA- jak nie grupa Adamka to Golden Boy (jesteś najlepszy, każdy cię weźmie). Weź przykład z Tomasza Adamka. Gdyby siedział w Polsce daleko by nie zaszedł. Związał się nawet z Donem Kingiem tylko po to żeby dostać szansę. Wykorzystał ją i pokazał że jest najlepszy.

Moore nie zgodzi sie na walkę. Jego największym atutem jest leworęczność. Wie że ten atut traci w walkce z Tobą. Nie miej złudzeń, dla niego jesteś mało znaczący. Godząc się na walkę straci tytuł.

Moore się nie rozwija, nie mierzy wyżej. On kurczowo trzyma się tego co ma. Nie może pozwolić sobie na porażkę.

Na Moor-ze nie kończy się boks. Skoro tak twierdzi promotor trzeba go zmienić.
Walka nie odbywa się w ringu. Ona zaczyna się dużo wcześniej.
To rola promotora. On walczy o dobrą walkę.

Polska to abo Bulitt albo wyjazd za granicę szczególnie do USA. Pokaż co potrafisz a wezmą cię wszyscy i wszędzie.


Walcz SUPER G, Walcz o dobrych przeciwników.
Wymagaj od innych tak jak wymagasz do siebie
 Autor komentarza: Tadzikk
Data: 18-06-2009 21:50:45 
Grzesiowi życzmy zdrowia. Wydaję się być rzetelny,odważny,pracowity a przede wszystkim piekielnie utalentowany. Jak zdrówko dopisze to prędzej czy później zajdzie na szczyt:) Albo doczeka się szansy z tej pozycji co teraz albo ktoś duży,czując wielki interes wyciągnie do niego ręke.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.