Prezentujemy pojedynek pomiędzy Dariuszem Sękiem i Mariuszem Radziszewskim, który odbył się na Diamond Boxing Night w Katowicach. Walki tej, która odbyła się po ostatniej walce wieczoru, nie można było zobaczyć podczas transmisji telewizji Polast.
DRUGA CZĘŚĆ POJEDYNKU SĘK vs RADZISZEWSKI >>
Nokautując Juana Urango w unifikacyjnym pojedynku kategorii junior półśredniej 23-letni Devon Alexander (20-0, 13 KO) wypełnił sobie kalendarz na 2010 rok.
Zab Judah, były bezdyskusyjny mistrz wagi półśredniej, chce ponownie spróbować sił w limicie do 140 funtów. W zeszłą sobotę obecny na gali w St. Louis Judah pojawił się na chwilę w ringu i w krótkim wystąpieniu dał do zrozumienia, że chętnie zmierzy się z Alexandrem.
"Super" nie ma nawet nic przeciwko St. Louis, gdzie w 2005 znokautował Cory Spinksa i został niekwestionowanym mistrzem w drugiej kategorii wagowej. Jedyną przeszkodą może byc limit. Judah ostatni raz ważył 140 funtów przed siedmioma laty.
Kevin Cunningham, trener Alexandra, planuje doprowadzić do walki z Zabem latem, tak by zimą Devon mógł zmierzyć się z mistrzem WBO - Timothy Bradley'em (25-0, 11 KO).
- Latem usmażymy Zaba, a zimą zamrozimy Bradley'a - powiedział Cunningham.
W dniu dzisiejszym zakończyłem współpracę z BOKSER.ORG - serwisem, który współtworzyłem przez cały okres jego funkcjonowania w formie strony informacyjnej.
Ponieważ jest to mój ostatni wpis tutaj, chciałbym gorąco podziękować kolegom z redakcji za te kilka lat wspólnej pracy i serdecznie pozdrowić wszystkich Czytelników. Mam nadzieję, że swoim zaangażowaniem przyczyniłem się w choć w niewielkim stopniu do popularyzacji boksu w Polsce - taki był cel serwisu od początku jego istnienia.
Michał Koper
Do ciekawie zapowiadającej się potyczki, dojdzie 3 kwietnia w Montrealu. 21-letni mocno bijący Kanadyjczyk David Lemieux (21-0, 20 KO) spotka się w ringu z twardym i zawsze groźnym Tunezyjczykiem Walidem Smichetem (20-6-3, 14 KO).
Lemieux jest bardzo obiecującym super średnim, cechuje go niszczycielska siła ciosu i znakomita dynamika. Smichet natomiast, przy dobrym przygotowaniu do walki, jest w stanie wysoko zawiesić poprzeczkę, o czym miał okazję się przekonać John Duddy.
W dniu wczorajszym odbył się przetarg na walkę pomiędzy aktualnym mistrzem świata federacji IBF w wadze średniej Sebastianem Sylvesterem (33-3, 16 KO), a oficjalnym challengerem Romanem Karmazinem (40-3-1, 26 KO). Walkę zorganizuje promująca Rosjanina grupa Bash Boxing, która zaoferowała 616 tysięcy dolarów, podczas gdy Sauerland Event był gotów zapłacić o blisko 100 tysięcy mniej.
Władze International Boxing Federation nakazały Rosjanom przeprowadzenie pojedynku w terminie do 90 dni od rozstrzygnięcia przetargu.
Alfonso Gomez (21-4-2, 10 KO) oznajmił, że jest gotowy na walkę z Jose Luisem Castillo (60-9-1, 52 KO). Pięściarze staną naprzeciw siebie 13 marca, podczas wielkiej gali na stadionie "Kowboi" w Dallas. Gomez jest wysoko klasyfikowany w rankingach czołowych federacji, kolejno WBC#10/IBF #10/WBO #10. Spotkanie dwóch rodaków jest bardzo istotne dla obydwu. Castillo zapowiedział, że poprzez tą walkę, wróci na szczyt. Gomez natomiast ma w planie wrócić do gry, z której wypadł po laniu od Miguela Cotto.
- Myślę, że to będzie bardzo twarda walka. Będę walczył z byłym mistrzem świata, który ma ogromne doświadczenie i nie ma nic do stracenia. Castillo wniesie na ring całą swoją artylerie, ale ja jestem na to gotowy. To był najcięższy trening, jaki przebyłem, przygotowywałem się10 tygodni pod tą walkę - powiedział Gomez.
Ricky Hatton (45-2, 32 KO) bardzo szybko odniósł się do pojawiających się ostatnio pogłosek, jakoby miał porzucić treningi i podjąć decyzję o zakończeniu kariery.
31-letni "Hitman" przyznał, że miał pewne wątpliwości i był wewnętrznie rozdarty, ale nie zamierza się jeszcze wycofywać. W kontekście powrotu Hattona przewinęło się już wiele nazwisk potencjalnych rywali, wśród nich najczęściej wymieniani byli Amir Khan (22-1, 16 KO) i Juan Manuel Marquez (50-5-1, 37 KO).
Czy powracający po wielomiesięcznym rozbracie z boksem, borykający się z ponad 20-kilogramową nadwagą Hatton naprawdę chce już w pierwszej walce zmierzyć się z tak groźnym rywalem? Pięściarz, który odesłał na emeryturę samego Kostyę Tszyu powinien wiedzieć co robi.
36-letni Byron Mitchell (28-5-1, 21 KO) stanie przed szansą wywalczenia pasa USBA w kategorii półciężkiej. Przeciwnikiem byłego mistrza świata wagi super średniej będzie Otis Griffin (21-6-2, 8 KO).
Do pojedynku między tymi pięściarzami dojdzie w 7 maja w Nowym Jorku. Dla Mitchella będzie to drugi pojedynek od czasu przegranej przed czasem z Beibutem Schumenovem. Jeżeli chodzi o Griffina, to będzie jego trzeci występ, po serii trzech porażek z rzędu.
Rosyjski pretendent do tronu IBF Alexander Povetkin (18-0, 13 KO) twierdzi, że walka z Javierem Morą (22-5-1, 18 KO) to dla niego odpowiedni sprawdzian. Do walki dojdzie już w najbliższą sobotę na gali Huck - Richards.
- Ufam mojemu trenerowi i wiem, że dobiera mi możliwie najodpowiedniejszych rywali, sprzyjających mojemu rozwojowi. Oglądałem walkę Mory z Ibragimovem. - wspomina Povetkin - Meksykanin szybko ruszył do ataku. Mora stoczył wiele walk z silnymi rywalami na pełnym dystansie. Na przykład z Fresem Quendo.
"Biały lew" w ten oto sposób charakteryzuje swojego najbliższego oponenta.
- Jakim pięściarzem jest Mora? Jest bardzo agresywny, naładowany energią w ringu, ale posiada braki techniczne. - skwitował Rosjanin.
Czempion wagi ciężkiej prestiżowej federacji WBC Witalij Kliczko (39-2, 37 KO) nazwał swojego niedoszłego przeciwnika Nikołaja Wałujewa (50-2, 34 KO) tchórzem. Nie może uwierzyć że Rosjanin odrzucił jego ofertę 2,5 miliona za ten pojedynek.
- Negocjowaliśmy przez kilka długich tygodni. Na początku nasza oferta opiewała na milion dolarów. Potem urosła do dwóch, a kiedy doszliśmy do 2,5 miliona, postawiliśmy sprawę jasno, że na więcej się nie zgodzimy. Wałujew żądał dla siebie 4 milionów, albo 2,5 z opcją udziałów w zyskach od rosyjskich, niemieckich i amerykańskich telewizji. On jest po prostu tchórzem. Daliśmy mu najwyższą ofertę finansową w jego karierze, nigdy przecież jeszcze nie walczył za gażę 2,5 mln dolarów, mimo to powiedział "nie". Wałujew zdaje sobie sprawę, że po tej walce nie dostał by już nic dużego, dlatego tak upiera się przy tych 4 mln, bo to na jego emeryturę. Nie jest wielkim mistrzem - powiedział rozżalony Witalij Kliczko.
Przypomnijmy, iż Albert Sosnowski (45-2-1, 27 KO) zawalczy o pas WBC z Vitalim 29 maja w niemieckim Gelsenkirchen na Schalke Arena. Pojedynek na żywo oglądnie 60 tysięcy kibiców na stadionie oraz miliony przed telewizorami, walkę pokaże na żywo telewizja RTL.
Dzierżący pas WBO kategorii junior półśredniej Timothy Bradley (25-0, 11 KO) przed dwoma dniami zapowiedział, że chce by jego najbliższym rywalem był mistrz WBC i IBF Devon Alexander (20-0, 13 KO), który w ubiegłą sobotę w imponującym stylu rozprawił się z Juanem Urango.
- Widziałem jego ostatnią walkę. Alexander wyglądał w niej bardzo dobrze. Urango jest silny i twardy, ale wolny. Nigdy jednak nie przegrał przed czasem. To, w jaki sposób Devon realizował plan taktyczny wywarło na mnie duże wrażenie. To powinien być mój najbliższy rywal - powiedział 26-letni Bradley. - Promotorzy powinni do tego doprowadzić. Pokażemy to na HBO. Myślę, że Showtime przystanie na to, jeśli cyfry będą się zgadzać.
Bradley jest przekonany, że ten pojedynek wyłoniłby najlepszego pięściarza w limicie do 140 funtów. Alexander zapowiedział, że jego następna walka również odbędzie się w St. Louis, ale i z tym mistrz WBO nie ma problemu.
- Jestem pewien, że zwycięzca zostanie przez wszystkich uznany za dominatora tej kategorii - twierdzi "Desert Storm". - Pojedynek może odbyć się w St. Louis. To nie ma dla mnie znaczenia, gdy mam zagwarantowaną wypłatę. Stawką walki, oprócz naszych pasów, powinien być tytuł magazynu The Ring. Jesteśmy przecież najlepsi w tej kategorii, a kolejny pas jeszcze bardziej zwiększyłby znaczenie tego starcia.
Nikołaj Wałujew (50-2, 34 KO), niedawny mistrz świata WBA wagi ciężkiej, na swoim blogu wyraził zdziwienie i rozczarowanie, w związku z wyborem "mało znanego" Alberta Sosnowskiego (42-2-1, 27 KO) na kolejnego rywala dla Witalija Kliczko (39-2, 37 KO).
- O tym, że Witalij zmierzy się z Sosnowskim dowiedziałem się z dziennika telewizyjnego. Nie będę komentował informacji, jakoby ten mało znany pięściarz miał otrzymać za walkę z Kliczko honorarium w wysokości miliona dolarów. Ośmielam się jedynie stwierdzić, że jest mało prawdopodobne aby w Niemczech, czy w innych krajach europejskich znalazło się 60 tysięcy chętnych do obejrzenia tej walki na żywo. Biorąc pod uwagę przebieg konfrontacji Sosnowskiego z Francesco Pianetą, bardzo możliwe, że widzowie nie zdążą nawet wypić pierwszego piwa - zakończył Rosjanin.
Już w tą sobotę 32- letni Joshua Clottey (35-3, 20 KO), stanie przed szansą pokonania walczącej legendy Filipińczyka Manny’ego Pacquiao (50-3-2, 38 KO). Mimo iż zdecydowana większość znawców bokserskich nie daje ‘Grand Masterowi’ większych szans na zwycięstwo, on sam, a także jego najbliżsi, są tego pewni na sto procent. Czy Joshua będzie sprawcą sensacji, podobnej do tej, którą 20 lat temu zgotował Mike’owi Tysonowi, James ‘Buster’ Douglas?
Podobnie jak w przypadku Clotteya, w Douglasie także nie pokładano wielkich nadziei, przed jego konfrontacją z ‘Bestią’. Tymczasem, na ringu w Tokio Dome zdarzył się bokserski cud. W 10 rundzie Żelazny Mike padł znokautowany. Czy 20 lat po tym wydarzeniu historia się powtórzy? Vincent Scolpino manager Clotteya, jest o tym święcie przekonany.
- Mówię ci, ludzie będą w szoku kiedy Josh pokona Pacquiao. Powinieneś zobaczyć co on wyrabia na sali treningowej, prawie pozabijał swoich sparingpartnerów!

Manny Pacquiao (50-3-2, 38 KO) przybywa do Dallas, gdzie już w najbliższą sobotę stoczy pojedynek z Joshą Clotteyem (35-3, 20 KO), którego stawką będzie mistrzostwo świata federacji WBO w kategorii półśredniej.
12 marca w czeskiej Pradze pierwszy pojedynek w tym roku stoczy Lukas Konecny (42-3, 20 KO). Oficjalny pretendent do tytułu mistrza Europy w wadze junior średniej zmierzy się z Rumunem Iounutem Trandafirem Ilie (13-2-1, 1 KO). Panującym mistrzem Starego Kontynentu jest Anglik Ryan Rhodes.
Ponadto na gali zaprezentuje się także były rywal Pawła Kołodzieja, Roman Kracik (30-3-1, 17 KO). Zmierzy się z Dmitrim Adamowiczem (15-24, 7 KO) z Białorusi.
Czeska wersja "Górala" Tomas Adamek (14-2-1, 6 KO) wróci na ring po nokaucie z rąk Wiaczesława Uzelkowa. Jako jego rywal anonsowany jest Białorusin Artem Solonko (10-18, 3 KO), który w 2008 roku przegrał na punkty z Mateuszem Masternakiem.
Już w najbliższy piątek brytyjski prospekt Kell Brook (20-0, 13 KO) zmierzy się z Krzysztofem Bieniasem (39-3, 16 KO) na Echo Arena w Liverpoolu. Stawką walki będzie należący do Polaka interkontynetalny pas WBO w kategorii półśredniej oraz pozycja oficjalnego pretendenta do dzierżonego przez Mannego Pacquiao trofeum. Filipińczyk wyjdzie do ringu już następnej nocy, by w pierwszej obronie zmierzyć się z Joshuą Clottey'em.
- Po znokautowaniu Bieniasa zamierzam usiąść przed telewizorem i obejrzeć walkę Pacquiao - powiedział 23-letni Brook. - Gdybym nie walczył w piątek, to pewnie wybrałbym się do Stanów, by zobaczyć to na żywo. Manny to ktoś z kim każdy chciałby się zmierzyć, on i Mayweather. Jeden z nich jest dziś najlepszym pięściarzem P4P. Pacquiao nie jest niezniczalny, przegrywał już kiedyś. Po prostu do pokonania Mannego potrzeba kogoś wyjątkowego. Oczywiście potrzebowałbym więcej walk przed pojedynkiem z nim, ale gdyby do starcia doszło już teraz to mniej obchodziło by mnie kto wygra, a bardziej, że to się w ogóle odbywa.
Jeden z najważniejszych dla Polaków tegorocznych pojedynków odbędzie się już w najbliższy piątek, tj. 12 marca w Liverpoolu. Posiadacz pasa WBO Inter-Continental Krzysztof Bienias (39-3, 16 KO) zmierzy się z młodym, bardzo silnym Brytyjczykiem Kellem Brookiem (20-0, 13 KO). Polak pomimo tego, że bardziej doświadczony na zawodowym ringu od swojego rywala nie jest uznawany za faworyta. Wręcz przeciwnie, skazywany jest na "pożarcie" przez swojego rywala. Polscy kibice mają ciągle w pamięci dwie ostatnie wspaniałe walki "Kisiela" z Włochem Svenem Parisem. Bienias pokazał w nich świetne przygotowanie, technikę oraz wzorowe podejście taktyczne.
Krzysztof w przeszłości mierzył się juz z dwoma klasowymi zawodnikami, jednak tamte potyczki zakończyły się wyraźnymi porażkami. Wpierw w 2003 roku przegrał z byłym mistrzem Europy i pretendentem do tytułów światowych Oktayem Urkalem. Walka potrwała 12 rund, jednak wg. sędziów Polak przegrał wszystkie z nich. Rok później szybko, bo juz w drugiej rundzie zakończył sie pojedynek z Juniorem Witterem. Bienias nie był wówczas jeszcze gotowy do walk z tak świetnymi rywalami. Teraz jest to zupełnie inny zawodnik, z dużo większym obyciem na zawodowym ringu i z opanowanymi wszystkimi tajnikami pięściarskiego rzemiosła.
Jerzy Kulej, cytowany przez "Dziennik", uważa że do walki Alberta Sosnowskiego (45-2-1, 27 KO) z Witalijem Kliczko (39-2, 37 KO) o pas WBC doprowadzona zbyt wcześnie.
- Uważam, że jest zbyt wcześnie na walkę z tak groźnym zawodnikiem, jak Kliczko. Sosnowski to dzielny i wspaniały bokser, ale po zdobyciu tytułu EBU powinien mieć szansę okrzepnąć, przecież wyżej od walki o pas mistrza świata nie ma już nic. Adamek jest pod tym względem lepiej prowadzony. Pewnie chodziło o pieniądze, ale trzeba też pamiętać o zdrowiu, bo nawet milion dolarów nie zniweluje efektów wstrząśnienia mózgu. Boję się, żeby nie skończyło się tak, jak w przypadku walki Gołoty z Lewisem - powiedział Kulej.
26 marca w Chicago do swojej drugiej zawodowej walki wyjdzie nowy "nabytek" polskiego boksu zawodowego Krzysztof Zimnoch (1-0, 1 KO). Polak zmierzy się z 20-letnim Amerykanienm Lancem Gauchem (1-2, 1 KO). Rywal jest to typowy ciężki, który w ostatniej walce wniósł na wagę aż 117 kg.
Białostoczanin przed miesiącem efektownie znokautował również debiutującego wówczas Kheona Grahama.
W walce wieczoru w hali UIC Pavilon zawalczy wracający po ponad rocznej przerwie Mike Mollo (19-3, 12 KO). Jego rywalem będzie doświadczony Billy Zumbrun (23-11-1, 13 KO).
BJ Flores (24-0-1, 15 KO) to dziś jeden z najlepszych pięściarzy kategorii cruiser (WBC #11, WBA #7, IBF #9, WBO #4), a mimo to już niedługo przekwalifikuje się na zawodnika walczącego na zasadach MMA.
CZYTAJ WIĘCEJ NA SPORTY-WALKI.ORG >>
Jak donosi witryna mmamania, 31-letni Flores przyjął ofertę organizacji Shine Fights, która niedawno pozyskała Ricardo Mayorgę i naprzełomie czerwca i lipca powinien zadebiutować w nowej roli - jako zawodnik MMA.
Prezentujemy wywiad z Dariuszem Sękiem (5-0, 1 KO) po pierwszej gali Diamond Boxing Night w Katowicach.
Na antenie radiowej Trójki Krzysztof Zbarski odpierał dzisiaj zarzuty krytyków za podjęcie wyzwania rzuconego przez Witalija Kliczkę. Promotor uważa, że Albert Sosnowski jest teraz w najlepszej formie, czekanie nic nie zmieni.
- Negocjacje trwały 10 dni. Były telekonferencje i wymiana maili. Dzisiaj potwierdziliśmy termin walki - 29 maja Gelsenkirchen na Schalke Arena. Będzie ją oglądać 61 tysięcy widzów na żywo i setki milionów przed telewizorami - powiedział Zbarski.
Promotor komentował też wypowiedź Wałujewa, który stwierdził, że walka będzie tak krótka, że niektórzy widzowie "mogą nie zdążyć wypić jednego piwa".
- A co miał powiedzieć, nie dogadał się, teraz będzie deprecjonował tego co został jego następca. To mu pozostało - mówi Zbarski, który odrzuca też zarzuty Jerzego Kuleja, że na tę walkę dla jego zawodnika jest jeszcze za wcześnie.
- Albert Sosnowski nie będzie w lepszej formie, a poza tym co mieliśmy zrobić, nie podnieść rękawicy? - uciął temat promotor.
Kolejnym rywalem Rosjanina Aleksandra Ustinova (19-0, 15 KO) będzie doświadczony Amerykanin Ed Mahone (24-9-2, 23 KO). 38-letni pięściarz od dwóch lat nie występował na zawodowym ringu. Wcześniej spisywał się słabo. Walczył co prawda z czołówką wagi cięzkiej, jednak najczęściej przegrywał. W 1999 roku walczył z Witalijem Kliczko o pas WBO. Przegrał przez techniczny nokaut w 3 rundzie.
Ustinov w ostatnim pojedynku pokonał Monte Barreta na pełnym dystansie. Stawką był wówczas pas WBA International w wadze ciężkiej.