REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2012-01-16

 

MARTINEZ ZNÓW O CHAVEZIE

Bill Emes, boxingscene

2012-01-16

W ostatnich godzinach pojawiała się informacja, iż jeśli Julio Cesar Chavez Jr (44-0-1, 31 KO) upora się w pierwszy weekend lutego z twardym Marco Antonio Rubio (53-5-1, 46 KO), wówczas w kolejnym pojedynku zmierzy się prawdopodobnie z Miguelem Cotto (37-2, 30 KO) w lipcu. Na wieść o tych pogłoskach natychmiast głos zabrał Sergio Martinez (48-2-2, 27 KO), który od dłuższego czasu naciska bezskutecznie samego Chaveza, ale i całą federację WBC do stosowania się do reguł i zorganizowania walki mistrza - czyli Chaveza, z oficjalnym pretendentem, czyli nim samym.

- Nie jestem zaskoczony tymi informacjami. Chavez się po prostu mnie boi i dlatego nigdy nie zechce ze mną walczyć - powiedział argentyński bombardier, który stanowczo odrzuca możliwość stoczenia potyczki o pas inny niż pełnowartościowy pas mistrza WBC. W przeszłości dał się już bowiem namówić na WBC Diamond i teraz tego żałuje.

- Nie będę już nigdy walczyć o żaden pas WBC Diamond ani żaden inny serwowany przez WBC, bo to nie są prawdziwe tytuły mistrza świata. Stanę jedynie do pojedynku o normalny i pełnowartościowy tytuł WBC - zaznaczył wściekły całą sytuacją Martinez. I jakoś trudno mu się dziwić, a Bob Arum i jego Top Rank jak "torpedują" spotkanie Manny'ego Pacquiao z Floydem Mayweatherem, tak samo robią wszystko żeby nie doprowadzić do walki Chaveza z faworyzowanym Martinezem.

43. URODZINY ROYA!

Redakcja, Informacja własna

2012-01-16

43 lata temu w Pensacoli przyszedł na świat jeden z największych talentów w historii boksu - Roy Jones Jr (55-8, 40 KO). Wciąż boksujący Amerykanin to jeden z najwybitniejszych pięściarzy ostatnich lat. Dotychczas zdobywał tytuł mistrza świata w czterech kategoriach wagowych: średniej (IBF), super średniej (IBF), półciężkiej (WBC, WBA, IBF, IBO) i ciężkiej (WBA), ale przed zakończeniem kariery chce dołożyć do kolekcji pas dywizji junior ciężkiej.

Jones ma za sobą bogatą karierę amatorską. Dwukrotnie wygrywał krajowe zawody Golden Gloves (w kategoriach do 139 i 154 funtów), jako 19-latek sięgnął po srebro na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu. W drodze do finalu nie przegrał żadnej rundy, deklasując kolejnych przeciwników. W finałowej walce, mimo zadania 86 ciosów, przegrał z reprezentantem gospodarzy Parkiem Si-Hunem, który trafił tylko 32 razy. Na otarcie łez Amerykanin otrzymał nagrodę Vala Barkera dla najlepszego pięściarza całych Igrzysk. Wkrótce potem zawiedziony Roy przeszedł na zawodostwo.

Przez pierwsze trzy lata zawodowej kariery Jones wygrał 17 walk, wszystkie przez nokaut. W maju 1993, mimo złamanej ręki, pokonał na punkty Bernarda Hopkinsa i sięgnął po wakujący pas IBF w wadze średniej. 18 miesięcy później zdeklasował Jamesa Toneya, odbierając mu tytuł IBF w kategorii super średniej. W listopadzie 1996 dołożył do kolekcji pas WBC kategorii półciężkiej po zwycięstwie nad Mikem McCallumem. W następnej walce został zdyskwalfikowany za uderzenie Montella Griffina po tym, jak ten przyklęknął. Jones odzyskał mistrzowski pas w kolejne walce, nokautując Griffina już w pierwszej rundzie. W 1998 roku Roy pierwszy raz znalazł sie na deskach. Mimo tego wyraźnie wypunktował Lou Del Valle i odebrał mu pas federacji WBA. W 1999 Jones pokonał Reggiego Johnsona i dołożył do WBC i WBA również tytuł IBF. Już wtedy był niekwestionowanym liderem nie tylko kategorii półciężkiej, ale też rankingu P4P.

FONFARA ROZPOCZYNA TRENINGI

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2012-01-16

Zyskujący co raz większą popularność Andrzej Fonfara (20-2, 11 KO) rozpoczyna obóz przygotowawczy do kolejnej walki, którą stoczy 17 marca w chicagowskim UIC Pavilon. Mogący pochwalić się serią ośmiu wygranych z rzędu przed czasem "Andrew" będzie trenował w Dillon w stanie Kolorado.

24-letni pięściarz kategorii półciężkiej od jutra rozpocznie ciężką pracę na treningach. Rano czeka go przebieżka w górach, zaś po południu zajęcia na siłowni.

Fonfara niedawno był przymierzany do walki o mistrzostwo świata WBO z Nathanem Cleverlym. Niestety obóz Walijczyka zdecydował się na zdecydowanie mniej ryzykowną opcją i konfrontację z Tommym Karpencym.

MORALES CHCE WALKI Z MARQUEZEM

Miguel Rivera, boxingscene.com

2012-01-16

Erik Morales (52-7, 36 KO) ma nadzieję, że przed odejściem na emeryturę będzie mu dane zmierzyć się w ringu z inną meksykańską legendą boksu - Juanem Manuelem Marquezem (53-6-1, 39 KO).

24 marca w Houston "El Terrible" stanie do obrony swojego tytułu mistrza świata WBC w wadze junior półśredniej. Jego rywalem będzie niepokonany Danny Garcia (22-0, 14 KO). Marquez jest uzależniony od decyzji Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO), który wciąż może wybrać go na swojego następnego przeciwnika.

- Jeśli Marquez chce ze mną walczyć, z rozkoszą wyjdę z nim do ringu. Jeżeli do tej walki nigdy nie dojdzie, to tylko dlatego, że on nie chce tego zrobić - oświadczył największy chyba meksykański wojownik ostatnich kilkunastu lat.

RUBIO: NIE KIEROWAŁY MNĄ PIENIĄDZE

Salvador Rodriguez, boxingscene.com

2012-01-16

Marco Antonio Rubio (53-5-1, 46 KO) wyjawił, że wypłata, jaką dostanie za walkę z Julio Cesarem Chavezem Jr (44-0-1, 31 KO) nie jest najwyższa w jego karierze. "El Veneno" starał się o tę szansę od bardzo dawna i przyznaje, że pieniądze były dla niego kwestią drugorzędną. Pojedynek odbędzie się 4 lutego na gali w San Antonio w Teksasie.

- Zyskiem jest już sama walka z Chavezem. Ma to dla mnie większą wartość, niż sam tytuł mistrza świata. Mam możliwość zapisania się w historii jako pierwszy zawodnik, który zada porażkę Chavezowi. Wiele poświęciłem pościgowi za nim. To moje marzenie. Nie jestem bogaty, choć nieźle mi się powodzi. Chcę zdobyć ten tytuł - zapewnia meksykański puncher.

'CHCĘ BYĆ MISTRZEM JUŻ W TYM ROKU'

Redakcja, fightnews.com

2012-01-16

W sobotę były mistrz świata Arthur Abraham (33-3, 27 KO) odniósł swoje trzecie zwycięstwo w kategorii super średniej. Podczas gali grupy Sauerland Event w Offenburgu pokonał on Pablo Fariasa (19-2, 11 KO) przez techniczny nokaut w 5. rundzie.

Mimo niezbyt udanej przygody z wagą super średnią, 31-letni Niemiec ormiańskiego pochodzenia najprawdopodobniej nie wróci do dywizji średniej, w której w latach 2005-2009 był mistrzem świata federacji IBF. W turnieju Super Six w nowej kategorii Abraham wygrał tylko raz, a przegrał trzy pojedynki. Zawodnik wierzy jednak, że zdoła nawiązać do dawnych sukcesów i to w niedługim czasie.

- Wspaniale było wreszcie wrócić na ring. To dobry początek - walka potrwała ani za długo, ani za krótko. Ze swojego występu jestem zadowolony i zamierzam dalej zawzięcie pracować, aby wrócić na szczyt. Mistrzem świata ponownie chcę zostać jeszcze w 2012 roku - mówi podopieczny trenera Ulliego Wegnera.

Optymistą, przynajmniej w oficjalnych wypowiedziach, jest również promotor pięściarza Kalle Sauerland. - Arthur znokautował boksera, który zajmował piąte miejsce w rankingu IBF. To bardzo dobry sygnał. Dodatkowo nasz zawodnik jest teraz europejskim mistrzem federacji WBO - cieszy się Sauerland junior.

KOLEJNA SZANSA DARCHINYANA

Redakcja, ESPN

2012-01-16

Vic Darchinyan (37-4-1, 27 KO) zdominował wagę muszą oraz super muszą, lecz w dywizji koguciej nie wiedzie się już mu tak dobrze. Przegrał tu dwie walki o tytuł mistrza świata, jednak promujący go Gary Shaw wciąż wierzy w swojego pupilka i zorganizował mu kolejną potyczkę o tytuł - tym razem federacji WBC.

Tak oto Ormianin mieszkający na stałe w Australii, który tydzień temu kończył 36 lat, już wkrótce wybierze się do Tokio by tam stawić czoła panującemu na tronie WBC od listopada Shinsuke Yamanace (15-0-2, 11 KO). Yamanaka i Darchinyan zmierzą się 1 kwietnia, choć organizatorzy zabezpieczyli się w kontrakcie punktem mówiącym o tym, iż do walki może dojść tydzień wcześniej.

- Jestem szczęśliwy z faktu, że udało mi się załatwić dla Vica kolejną walkę o tytuł. Tak bardzo mu na tym zależało, iż wzięliśmy ją za naprawdę małe pieniądze - przyznałw rozmowie z ESPN promotor byłego mistrza.

GEALE I ADAMA O TYDZIEŃ PÓŹNIEJ

Redakcja, boxrec.com

2012-01-16

Mistrz świata federacji IBF w kategorii średniej Daniel Geale (26-1, 15 KO) wyjdzie na ring o siedem dni później niż planowano. Do pojedynku z obowiązkowym pretendentem Osumanu Adamą (20-2, 15 KO) dojdzie 7 marca w australijskim Hobart.

31-letni Adama ma za sobą udane miesiące. W grudniu 2010 roku pięściarz z Ghany gładko wypunktował Angela Hernandeza, w marcu 2011 roku rozbił Marcusa Upshawa w eliminatorze IBO, a potem nieoczekiwanie pojawiła się szansa stoczenia walki eliminacyjnej z ramienia IBF. Adama podjął wyzwanie i zastopował Romana Karmazina.

Posiadaczem pasa IBF 30-letni Geale jest od maja ubiegłego roku, kiedy to w niemieckim Neubrandenburgu wygrał na punkty z Sebastianem Sylvestrem. Tytułu bronił dotychczas raz - pod koniec sierpnia wypunktował Eromosele Alberta.

MANSOUR O GOŁOCIE: TO WIELKI WOJOWNIK

Czarek Kolasa, Informacja własna

2012-01-16

Jego wielkie batalie z Ridickiem Bowe, Correy'em Sandersem czy Michaelem Grantem pamiętamy do dnia dzisiejszego. Andrzej Gołota - bo o nim mowa - w niedługim czasie ma ponownie powrócić na ring. 

Kilka tygodni temu zapytałem zawodnika wagi ciężkiej - Amira Mansoura (16-0, 12 KO) o krótką opinie na temat naszego pięściarza. W rozmowie z BOKSER.ORG Amerykanin przyznał, że Polak jest przez niego postrzegany jako wielki wojownik. 

- Andrzej Gołota jest jednym z najdzielniejszych wojowników wagi ciężkiej. W przeciwieństwie do braci Kliczko, Gołota przyleciał do USA i walczył z najlepszymi zawodnikami - nie bał się wielkich starć. Żeby wyjść na przeciw Lewisa, Bowe'a czy Tysona potrzeba ogromnej odwagi. Andrzej ją posiadał - stwierdził Mansour.  

60 SEKUND Z TONY DODSONEM

Wojciech Czuba, Boxing News

2012-01-16

Poniżej prezentujemy szybki wywiad z byłym mistrzem Wielkiej Brytanii w wadze super średniej Tony Dodsonem (28-6-1, 14 KO). Już 3 lutego waleczny 31-latek spróbuje zdobyć tytuł mistrza Wspólnoty Brytyjskiej w dywizji półciężkiej, a jego przeciwnikiem będzie pochodzący z Jamajki Ovill McKenzie (19-11, 8 KO). W oczekiwaniu na to starcie przeczytaj między innymi o tym co łączy ‘Wojownika’ z Liverpoolu z Albertem Rybackim (15-1, 8 KO), aktorem Jasonem Stathamem i wędkarstwem.

- Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?
Tony Dodson: Miałem wtedy około 6 lat. Zobaczyłem jakąś część ‘Rocky’ego’ i to mnie wciągnęło. Pierwszą walkę amatorską stoczyłem mając 11 lat na turnieju o ‘Złote Rękawice’ w mieście Dingle.

- Ulubiony pięściarz wszechczasów?
TD: Mike Tyson, który zdominował wagę ciężką mając 20 lat. Nigdy wcześniej, ani później nie widziałem pięściarza z taką dynamiką i agresją w ringu.

- Pierwsze bokserskie wspomnienie?
TD: Chyba to, jak Rocky zwyciężył Ivana Drago w ‘Rocky IV’ (śmiech)!

- Najpiękniejszy moment w twojej karierze?
TD: Znokautowanie Jona Penna i pokonanie Briana Barbosa, było czymś wspaniałym. Podobnie jak zdobycie tytułu mistrza Wielkiej Brytanii. Jeżeli miałbym wybierać, to chyba zwycięstwo nad Jamie Hearnem i wywalczenie mistrzostwa mojego kraju było najpiękniejszą chwilą. Dodam, że był to mój pierwszy pojedynek o wysoką stawkę po poważnym wypadku samochodowym.

POWIETKIN: HUCKA DRĘCZĄ WĄTPLIWOŚCI

Aleksander Pawłow, Sportbox.ru

2012-01-16

Dziś w Stuttgarcie odbyła się pierwsza konferencja prasowa zapowiadająca drugi pojedynek Aleksandra Powietkina (23-0, 16 KO) w obronie tytułu regularnego mistrza świata federacji WBA w wadze ciężkiej. 25 lutego w tym samym mieście 32-letni Rosjanin skrzyżuje rękawice z Marco Huckiem (34-1, 25 KO), posiadaczem pasa organizacji WBO w wadze junior ciężkiej. Po konferencji Powietkin rozmawiał z korespodentem rosyjskiego portalu Sportbox.ru.

- Aleksander, co zobaczyłeś w oczach Marco?
Aleksander Powietkin:
Trudno powiedzieć, co konkretnie. Jego wzrok był jakiś niewyraźny. Miałem wrażenie, że dręczą go wątpliwości. Wyglądał na lekko wystraszonego.

- Jak przebiegają przygotowania do tego pojedynku?
AP:
Niedługo powinienem nabrać formę. Na razie skupiałem się na przygotowaniu fizycznym - biegałem, pracowałem na zmniejszonych obrotach. Od wtorku zaczynam cykl dwóch-trzech treningów dziennie.

- Do walki z Huckiem podchodzi pan jak do rewanżu za wątpliwą przegraną pańskiego przyjaciela Denisa Lebiediewa w grudniu 2010 roku?
AP:
Tak. Sądzę, że w tym pojedynku spoczywa na mnie potrójna odpowiedzialność - za przyjaciela, za kraj i za samego siebie.

PŁATOW ZASTĄPI CHAMBERSA?

Redakcja, boxingnews.com.ua

2012-01-16

Jak donosi Dan Rafael, Oleg Płatow (29-1, 23 KO) jest głównym kandydatem do zmierzenia się z byłym mistrzem świata federacji WBO w wadze ciężkiej Siergiejem Liachowiczem (25-4, 16 KO).

Jeśli do pojedynku dojdzie, będzie to poważne wyzwanie dla obu pięściarzy. Dla 35-letniego Liachowicza (na zdjęciu) ma to być pierwszy występ od sierpniowej, ciężkiej porażki z Robertem Heleniusem. Z kolei 28-letni Płatow nie wychodził na ring od czerwca 2010 roku.

21 stycznia w Filadelfii Liachowicz miał zmierzyć się z Eddie'em Chambersem (36-2, 18 KO). Walkę Białorusina w USA transmitować będzies stacja NBC.

KTO DLA 'SZPILKI'? GONZALO OMAR BASILE

Piotr Jagiełło, Opracowanie własne

2012-01-16

Prezentujemy nowy cykl artykułów „Kto dla?”, w którym będę konfrontował ze sobą zawodników mogących stworzyć interesujące widowisko, medialne show czy niezapomnianą wojnę. Zaczynamy od niepokornego Artura Szpilki (9-0, 7 KO), który na przestrzeni ostatnich miesięcy zyskał ogromny rozgłos. Naprzeciwko Polaka postawiłbym Gonzalo Omara Basile (53-6, 24 KO). Tym razem górę wziął aspekt medialny. 

Argentyńczyk moim zdaniem byłby idealnym oponentem dla Artura na ten etap kariery. „El Paton” mierzy 198 cm wzrostu, z tak wysokim pięściarzem Szpilka jeszcze nie boksował. Na pewno Latynos byłby łakomym kąskiem dla mediów i kibiców, ze względu na swój absolutnie nieprzeciętny image. Jego ciało pokryte jest licznymi tatuażami, najciekawszy rozpościera się nad prawym uchem i przedstawia pistolet. Śmiercionośnej broni jednak brakuje w pięściach. Kibice z łatwością znaleźliby w Basile lustrzane i białe odbicie Mike Tysona, niestety tylko ze względu na malunek rozpościerający się niemal na całej prawej części twarzy. Drugiego takiego dziwaka nie znajdziecie dzisiaj w całej wadze ciężkiej.

RUBIO: JEDEN Z NAS ZOSTANIE ZNOKAUTOWANY!

Salvador Rodriguez, boxingscene.com

2012-01-16

Przygotowujący się do najważniejszy walki w karierze Marco Antonio Rubio (53-5-1, 46 KO) po raz pierwszy otwarcie przyznaje, że ceni sobie umiejętności Julio Cesara Chaveza Jr (44-0-1, 31 KO), z którym 4 lutego na gali w San Antonio zaboksuje o tytułu mistrza świata WBC w wadze średniej. "El Veneno" uważa, że syn meksykańskiej legendy boksu bardzo rozwinął się w ostatnim czasie, ale wciąż nikt nie przetestował jego szczęki.

- Przygotowuję się do zdobycia tytułu. To mój cel. Dam z siebie wszystko. W ostatnich trzech lub czterech walkach widać u Julia ogromne postępy. To niebezpieczny przeciwnik. Jest szybki, silny, ale nikt jeszcze nie przetestował jego odporności na ciosy. Ja zamierzam sprawdzić jego szczękę - zapowiada Rubio.

- Wygram przez nokaut. On jeszcze nigdy nie był na deskach, ale sprawdzimy, ile może przyjąć. Znokautuję go albo sam zostanę znokautowany. Nie spodziewam się ostatniego gongu i decyzji sędziów. Dojrzałem, nie czuję już presji. Moją przewagą jest siła ciosu. Znokautowałem 46 z 53 rywali. Znam jego atuty i wady, a jedną z jego slabości jest dziurawa obrona. Chavez przyjmuje za dużo ciosów - twierdzi "El Veneno".

DIB vs ESCOBEDO 7 MARCA

Redakcja, fightnews.com

2012-01-16

7 marca w Tasmanii mistrz świata federacji IBF w wadze piórkowej, Billy Dib (33-1, 20 KO), przystąpi do drugiej obrony tytułu. Tym razem "The Kid" będzie musiał zmierzyć się z obowiązkowym pretendentem - Eduardo Escobedo (32-3, 23 KO).

26-letni Dib zdobył pas w ubiegłym roku po zdecydowanej wygranej na punkty nad Jorge Laciervą. W listopadzie obronił trofeum, błyskawicznie nokautując niepokonanego wcześniej Alberto Servidei. Escobedo nie zaznał goryczy porażki od ponad czterech lat. W swojej ostatniej walce szybko rozprawił się z Joksanem Hernandezem, którego zdemolował w przeciągu dwóch rund.

BEATA LEŚNIK: ZAMIERZAM SKORZYSTAĆ Z SZANSY, JAKĄ MI DANO

Jarosław Drozd, Informacja własna

2012-01-16

Jarosław Drozd: Po dłuższej nieobecności wraca Pani na zgrupowanie bokserskiej kadry narodowej. Ile lat minęło od czasu, kiedy po raz ostatni przywdziewała Pani dres z orzełkiem na piersi?
Beata Leśnik (z d. Małek): Na Mistrzostwach Świata w Ningbo City w Chinach w 2008 roku, także już trochę czasu minęło.

- W ostatnim czasie częściej można było zobaczyć Panią na zawodach w kick-boxingu... Miała Pani dosyć boksu?
BL: Po urodzeniu dziecka w 2008 roku, ze zrozumiałych względów miałam dłuższą przerwę od uprawiania sportu. Potem do niego wróciłam, ale z kilku powodów - m.in. zmiany barw klubowych, a co za tym idzie trenera oraz problemów z pracą - ten powrót do boksu nie był udany, a wyniki jakie osiągałam  były dalekie od moich  oczekiwań. Ta sytuacja spowodowała, że nie miałam zbyt wielu możliwości  do startów bokserskich, ponieważ poza kadrą narodową niewiele jest okazji w kraju do bokserskiej rywalizacji kobiet. Chcąc częściej startować wróciłam po prostu do kick-boxingu, w którym przecież wiele razy wcześniej startowałam, traktując te starty jako uzupełnienie swojej sportowej kariery.

- Medale zdobyte w zawodach w kick-boxingu mają dla Pani taką samą wartość/smak jak bokserskie?
BL: Każdy medal, nieważne czy zdobyty w boksie czy kick-boxingu, ma swój niepowtarzalny smak. Oczywiście, że te bokserskie maja większy prestiż, szczególnie od kiedy boks kobiet jest już dyscypliną olimpijską.

- Zanim zaczęła Pani karierę bokserską, trenowała właśnie kick-boxing. Skąd się wzięło zainteresowanie boksem? Trudno było się przestawić na inny sport walki?
BL: Kiedy rozpoczynałam swoją przygodę z kick-boxingiem to w moim rodzinnym mieście, Nowym Sączu, wielką popularnością cieszyły się mecze ligowe drużyny bokserskiej klubu Superfighter. Ja także na nich bywałam i tam zrodził się pomysł, by spróbować swych sił w tej dyscyplinie sportu, tym bardziej, że kilku bokserów ówczesnej drużyny Superfightera też zaczynało od kick-boxingu.

- W 2005 roku w Podolsku, jako pierwsza w historii Polka zdobyła Pani medal mistrzostw świata. Jak z perspektywy czasu wspomina Pani okoliczności tamtego sukcesu?
BL: To był przełomowy moment mojej sportowej kariery. Jechałam na te mistrzostwa  trochę w cieniu dwóch naszych świeżo upieczonych wicemistrzyń Mistrzyń Europy z Tonsbergu w Norwegii (maj 2005) - Karoliny Michalczuk i Karoliny Łukasik. Celem drużyny było zdobycie pierwszego w historii polskiego boksu kobiecego medalu Mistrzostw Świata. Głównymi kandydatkami do realizacji tego celu były wyżej wspomniane zawodniczki. Tymczasem tak się to wszystko potoczyło, że to właśnie mi udało się zrealizować zakładany plan i zdobyć historyczny medal. Radość z tego sukcesu była ogromna.

KONFERENCJA PRZED GALĄ W OŚWIĘCIMIU

Wojciech Nowakowski, Materiał własny

2012-01-16

Dziś w Oświęcimiu odbyła się konferencja prasowa zapowiadająca galę boksu zawodowego w Oświęcimiu, która odbędzie się 24 marca. Imprezę organizuje promotor Tomasz Babiloński, a zaprezentują się na niej jego podopieczni - obecni podczas dzisiejszego spotkania z mediami Karolina Owczarz (3-0, 1 KO), Łukasz Wawrzyczek (12-1-1, 2 KO) oraz debiutant Dawid Kwiatkowski, a także Krzysztof Szot (15-1-1, 5 KO) oraz Paweł Głażewski (17-0, 4 KO), który na dystansie 12 rund wystąpi w pojedynku wieczoru. Jak dotąd znane jest tylko nazwisko rywalki Owczarz - będzie nią Adriana Tertilte (3-6, 1 KO) z Niemiec.

PODSUMOWANIE 'DLM' W GRUDZIĄDZU

Redakcja, Materiał własny

2012-01-16

W sobotę w siedzibie KP-OZB w Grudziądzu odbyło się spotkanie podsumowujące rozgrywki Drużynowej Ligi Młodzieżowej w roku 2011. W uroczystości wzięło udział kilkadziesiąt osób: zawodnicy, trenerzy, sędziowie i działacze. Zebranych przywitał prezes OZB Kazimierz Kiczyński, który podziękował zawodnikom i trenerom za godne reprezentowanie barw okręgu oraz wyraził nadzieję, że drużyna wystartuje w tegorocznych rozgrywkach, a wynik sportowy będzie jeszcze lepszy.

Następnie głos zabrał jeden z inicjatorów  tego spotkania oraz fundator nagród, wiceprezes OZB  Krzysztof Chojnacki, który również podziękował zawodnikom za udział i zaangażowanie w tych rozgrywkach. Następnie wszyscy zawodnicy, którzy reprezentowali zespół  w rozgrywkach otrzymali z rąk Chojnackiego nagrody rzeczowe, a trenerzy i sędziowie oraz działacze klubowi pamiątkowe patery.

WŁADIMIR KLICZKO CHCE SIĘ UCZYĆ MMA

Redakcja, sporty-walki.org

2012-01-16

Zawodowy mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBO, IBF, WBA, IBO w boksie, posiadacz prestiżowe pasa mistrza magazynu "The Ring", Ukrainiec Władimir Kliczko, interesuje się mieszanymi sztukami walki. Występując w programie "Jim Rome Show" wyznał, że chce spróbować niektórych technik MMA, być może też je włączy do swojego bokserskiego treningu.

- Gdy po raz pierwszy widziałem zawody MMA, powiem szczerze, nie podobało mi się to. Z czasem, gdy coraz bardziej zagłębiałem się w ten sport, nabrałem ogromnego szacunku dla tych zawodników. To jest bardzo ciężki sport. Nie jestem teraz gotowy aby praktykować MMA i walczyć w oktagonie, jestem już na to za stary - powiedział młodszy z braci Kliczko.

WSZYSTKO O SPORTACH WALKI I MMA NA SPORTY-WALKI.ORG >>

- Walcząc w MMA musisz znać się na wielu rzeczach, jednocześnie być dobrym zapaśnikiem, dobrze kopać, znać się na boksie i być w znakomitej kondycji fizycznej. Aby zostać mistrzem w MMA i przez dłuższy czasu utrzymać swoja pozycję, trzeba opanować wiele technik z różnorodnych sportów walki. To bardzo trudne - podkreśla mistrz świata.

- Nie mam zamiaru przechodzić do MMA, ale chcę spróbować tego treningu. Chciałbym znaleźć się w typowym gymie do treningu mieszanych sztuk walki i wypróbować kilka rzeczy. W młodości trenowałem zapasy i judo. Taki trening byłby świetnym dopełnieniem moich bokserskich treningów, jednak chciałbym uciąć wszelkie spekulacje, walczyć jako zawodnik MMA nie mam zamiaru - zakończył 35-letni Kliczko.

AMIR KHAN HIGHLIGHTS

Redakcja, AdamekFightPL, youtube.com

2012-01-16

SIPOWICZ POWALCZY W 2. BUNDESLIDZE

BKS Olimp Szczecin, facebook.com

2012-01-16

W ubiegłym tygodniu Łukasz Sipowicz, zawodnik BKS Olimpu Szczecin, mistrz Polski juniorów z 2011 roku, wychowanek trenera Edwarda Króla uczestniczył w testach oraz w sparingu w bokserskim klubie UBV Schwedt.

Testy wypadły pomyślnie. Łukasz w efektowny sposób znokautował swojego przeciwnika, czym wywarł ogromne wrażenie na niemieckich szkoleniowcach. Działacze UBV Schwedt nie wahali się zbyt długo i zaproponowali współpracę naszemu młodemu pięściarzowi. Tym samym już 4 lutego Łukasz zadebiutuje w 2. Bundeslidze.

W latach 1994-2000 w rozgrywkach drugiej i pierwszej Bundesligi, w dwóch kategoriach wagowych: koguciej (do 54 kg) i piórkowej (do 57 kg) barwy UBV Schwedt reprezentował obecny trener BKS Olimp Szczecin Radosław Król.

ADAMEK ULUBIEŃCEM W24

Redakcja, wiadomosci24.pl

2012-01-16

Portal wiadomosci24.pl, serwis tworzony przez dziennikarzy obywatelskich, przeprowadził własny plebiscyt bokserski. Pięściarzem, który w różnych kategoriach najczęściej występował w roli głównej, był Tomasz Adamek. Aż 90% kibiców wskazało w kategorii "Walka roku" jego pojedynek z Witalijem Kliczką. Ta sama walka wygrała również kategorię "Rozczarowanie roku", wskazało ją 55% czytelników. Na osłodę Tomasz Adamek uzyskał ponad 63% głosów w kategorii "Ulubieniec czytelników", zostawiając daleko za plecami Władimira Kliczkę i Grzegorza Proksę.

Królem nokautu został Dawid Kostecki, 41% czytelników doceniło jego nokaut prawym sierpowym na Byronie Mitchellu. Pięściarzem roku został inny bokser 12rounds Knockout Promotions, jedyny obecnie polski mistrz świata Krzysztof Włodarczyk, na którego głosowało 50% czytelników. Jako odkrycie roku, 45% czytelników wskazało Przemysława Opalacha.

LEBIEDIEW vs JONES 31 MARCA W MOSKWIE

Piotr Jagiełło, boxrec.com

2012-01-16

31 marca w Moskwie Denis Lebiediew (23-1, 17 KO) zmierzy się z Guillermo Jonesem (38-3-2, 30 KO) – informuje portal boxrec. Stawką pojedynku będzie pas mistrza świata WBA, który od 2008 roku jest w posiadaniu mocno bijącego Panamczyka.

Czempion w przeciągu czterech lat stoczył zaledwie trzy walki (po jednej w 2008, 2010, 2011). "El Felino" promowany jest przez Dona Kinga i stąd tak mizerna aktywność. W listopadzie ubiegłego roku Jones na Florydzie mierzył się z Michaelem Marrone i zwyciężył przez techniczny nokaut w 6. rundzie.

Rosjanin ostatnio skupił się na rozbijaniu legend boksu, które najlepsze lata mają dawno za sobą. W maju znokautował Roya Jonesa Juniora, zaś w listopadzie rozbił wysoko na punkty (wszyscy sędziowie 120-108) zupełnie bezradnego Jamesa Toneya. Lebiediew po raz drugi będzie pretendował do mistrzowskiego tytułu.  

PASCAL POCZEKA NA REWANŻ

Edward Chaykovsky, boxingscene.com

2012-01-16

Promotor byłego mistrza świata Jeana Pascala (26-2-1, 16 KO) Yvon Michel przyznał, że zanim podejmie kolejne kroki, zamierza cierpliwie poczekać na rozstrzygnięcie rewanżowego starcia pomiędzy Chadem Dawsonem (30-1, 17 KO) i Bernardem Hopkinsem (52-5-2, 32 KO).

Reprezentujący interesy Dawsona Gary Shaw uspokaja Kanadyjczyka, twierdząc, że "Kat" nie zdecyduje się na drugi pojedynek. Wówczas mielibyśmy obejrzeć inny rewanż, czyli walkę Dawson vs Pascal II. 

- Promotor Dawsona Gary Shaw powiedział, że nie udało się osiągnąć porozumienia z Golden Boy Promotions w sprawie rewanżu z Hopkinsem. Jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie, to wtedy federacja World Boxing Council wyznaczy przetarg – powiedział Michel.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 11495 gości
oraz 184 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA