Zgodnie z biblijnymi słowami "ostatni będą pierwszymi", ostatnie tegoroczne pay-per-view (płatna transmisja) zajęło pierwsze miejsce na liście sprzedaży. Aż 1.25 miliona Amerykanów zdecydowało się w sobotę zapłacić ponad 50 dolarów za obejrzenie walki Oscara De la Hoi z Mannym Pacquiao. Do tej pory pierwsze miejsce w tegorocznym zestawieniu okupował pojedynek Roy Jones jr - Felix Trinidad. Jest to czwarty raz w historii, kiedy walka nie odbywająca się w wadze ciężkiej wygenerowała ponad milion odbiorców. Dla Flilipńczyka jest to najlepszy wynik w karierze. Dla De la Hoi to trzeci rezultat. Lepiej sprzedały się jego walki z Felixem Trinidadem (1,4 mln) oraz Floydem Mayweatherem jr (2,4 mln - rekord wszech czasów)
Zarówno kibice jak i bukmacherzy obstawiają zwycięstwo Steve'a Cunninghama w walce z Tomaszem Adamkiem, która odbędzie się już jutro na gali w New Jersey. W opinii użytkowników portalu fightnews.com szanse na zwycięstwo w tej walce rozkładają się następująco:
Adamek na punkty - 15%
Adamek przez nokaut - 25%
Cunningham na punkty - 31%
Cunningham przez nokaut - 28%
Nareszcie amerykańscy kibice pięściarstwa doczekają się debiutu Odlaniera Solisa (12-0, 8 KO) za oceanem. Były mistrz olimpijski i trzykrotny mistrz świata amatorów już 9. stycznia stanie w ringu na przeciw niedawnego pretendenta do tytułu WBA wagi ciężkiej, Owena Becka (27-3, 20 KO). Stawką pojedynku będzie dzierżony przez Kubańczyka międzynarodowy pas federacji WBC.
W zeszłym miesiącu były niekwestionowany mistrz świata w wadze ciężkiej Lennox Lewis został wyróżniony przez World Boxing Hall of Fame i podczas specjalnej uroczystości w Los Angeles wraz z innymi sławami pięściarstwa został oficjalnie włączony do Galerii Sław. Teraz osiągnięcia Brytyjczyka docenił również drugi ze znanych bokserskich Hallów Sławy – International Boxing Hall of Fame.
Europejska Unia Boksu Zawodowego (EBU) wyznaczyła Ukraińca Vyacheslawa Senchenko (28-0, 20 KO) jako challengera do walki o pas mistrza Europy kategorii półśredniej, którego od połowy września tego roku posiadaczem jest Rafał Jackiewicz (33-8-1, 18 KO). Promotorzy obydwu pięściarzy mają czas do 1 marca aby dojść do porozumienia w sprawie organizacji pojedynku.
Na rozgrywanym w Moskwie turnieju o Puchar Świata w boksie, Łukasz Maszczyk (48 kg) pokonał w walce ćwierćfinałowej Brazylijczyka Paulo Carvalho (9-7). Rywalem Polaka w półfinale będzie wicemistrz świata z 2007 r., Filipińczyk Harry Tanamor, który wyeliminował Murodjona Rasułowa z Tadżykistanu (8-4). W drugim półfinale rękawice skrzyżują Kazach Birżan Zakypow i Kubańczyk Yampier Hernandez.
Timothy Bradley (23-0, 11 KO), mistrz świata WBC wagi super lekkiej chce, aby jego kolejną walką była unifikacja tytułów ze zwycięzcą sobotniego pojedynku pomiędzy Kendallem Holtem (24-2, 13 KO) i Demetriusem Hopkinsem (28-0, 11 KO). Stawką tej potyczki będzie pas WBO, którego broni Holt, zdecydowany faworyt przed sobotnią konfrontacją. Bradley jest już w Atlantic City, gdzie odbędzie się walka, by po jej zakończeniu rzucić oficjalne wyzwanie czempionowi WBO.
Chcę walczyć, dużo walczyć. Szanuję Holta i Hopkinsa, dlatego chcę im się dobrze przyjrzeć. Wspaniale byłoby gdyby zunifikowany zwycięzca naszego pojedynku mógł się potem zmierzyć z Mannym Pacquiao - powiedział Bradley, który ma nadzieję, że do walki o tytuły WBC i WBO dojdzie już w pierwszym kwartale przyszłego roku.
We wtorek odbyła się pierwsza konferencja prasowa zapowiadająca starcie o pas WBA kategorii półśredniej pomiędzy Antonio Margarito (37-5, 27 KO) i Shane'm Mosleyem (45-5, 38 KO). Obaj pięściarze nie mogą doczekać się już momentu wyjścia na ring i obiecują prawdziwą wojnę.
W 2000 roku dokonałem tutaj czegoś specjalnego walcząc z Oscarem De la Hoyą. Teraz zapowiada się kolejna zacięta walka. Tak było z Oscarem, tak było z Vargasem, teraz czas na Margarito - powiedział Mosley, były mistrz świata w trzech kategoriach wagowych.
Daję z siebie wszystko na treningach, żeby wyjść z tej walki zwycięsko. Będę rzygotowany na 100%, walka jest w moim domu, w Los Angeles. Parę lat temu miałem już propozycję zmierzenia się z Mosleyem, ale wtedy nie mogłem jej przyjąć. Shane zawsze mówi o pojedynakch z najlepszymi, dlatego cieszę się, że ponownie pojawiła się propozycja spotkania z nim i ją przyjął - stwierdził Margarito.
Pojedynek odbędzie się 24 stycznia w kalifornijskim Staples Center. W rozwinięciu artykułu prezentujemy materiał z konferencji przygotowany przez portal fighthype
Irlandzki pięściarz, Oisin Fagan (22-6, 13 ko), który w miniony weekend został pokonany przez Amira Khana (19-1, 15 ko), oznajmił, że główną przyczyną jego porażki z Anglikiem była złamana noga.
Rozpoczęły się rozmowy w sprawie organizacji pojedynku mistrza świata WBO wagi jr. lekkiej, Anglika Nicky Cooka (29-1, 16 KO) z zajmującym pierwsze miejsce na liście rankingowej tej organizacji, Romanem Martinezem (20-1, 12 KO).
Były mistrz świata wagi ciężkiej, Hasim Rahman (45-6-2, 36 KO), przyleciał do Niemiec na walkę z posiadaczem mistrzowskich pasów federacji IBF i WBO, Władimirem Kliczko (51-3, 45 KO), bez swojego dotychczasowego trenera, Marshalla Kauffmanna.
James Toney (70-6-3, 43 KO), były mistrz świata w czterech kategoriach wagowych, na łamach Los Angeles Times, stwierdził, że jeśli Oscarowi De La Hoya (39-6, 30 KO) zależy choć trochę na własnej reputacji, nie powinien jeszcze wieszać rękawic na kołku i kończyć kariery.
Już jutro w Newark, Tomasz Adamek (35-1, 24 KO) stanie przed szansą wywalczenia mistrzostwa świata IBF wagi jr. ciężkiej. Rywalem "Górala" będzie aktualny czempion, Steve "USS" Cunningham (21-1, 11 KO). Amerykanin swój tytuł zdobył w maju 2007 r., pokonując innego polskiego pięściarza - Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka. Cunningham, który w przeszłości dwukrotnie gościł w Polsce przy okazji pojedynków z "Diablo", tym razem na własnym ringu podejmie boksera z naszego kraju.
Proponuję przyjrzeć się bliżej sylwetce Amerykanina:

„Walczyłem o to, by znaleźć się w tym miejscu, gdzie teraz jestem i niech mnie diabli, jeśli oddam to wszystko.”- oświadczył broniący tytułu Cunningham- „Trenowaliśmy bardzo ciężko. Miałem znakomite sparingi. Gadka skończona. Przyjdźcie w czwartek na walkę. Czas na przedstawienie!”

Steve Cunningham (21-1, 1 KO), bokserski mistrz świata International Boxing Federation ma zawsze na twarzy szeroki uśmiech, do wszystkich zwraca się z wielkim szacunkiem, ale to tylko poza. Za tą miną człowieka kochającego cały świat chowa się bezwzględny bokser, który zrobi wszystko, by w najbliższy czwartek w amerykańskim Newarku nie oddać mistrzowskiego pasa Polakowi Tomaszowi Adamkowi (35-1, 24 KO). Człowiek, który ma szacunek do Adamka, ale nie do jego umiejętności w wadze junior ciężkiej. „Nie ma takiej możliwości, bym przegrał tę walkę. To nie Polska, gdzie wszystko, co działo sie poza ringiem było trudniejszą walką, niż to co musiałem pokazać przeciwko Włodarczykowi. Teraz mogłem się skoncentrować tylko na boksie. Adamek się o tym boleśnie przekona” – mówi „Interii” zrzucając maskę grzeczności „USS” Cunningham. Człowiek renesansu, który pomiędzy sparingami z Riddickiem Bowe i czołowymi bokserami wagi ciężkiej ma czas na modelowanie, pisanie komiksów i komponowanie muzyki...
- Nie przejmujesz się faktem, ze będąc obowiązkowo zmuszony do obrona pasa przeciwko Tomkowi Adamkowi nie masz w kontrakcie prawa do rewanżu?
Steve Cunningham: Zupełnie, bo go nie potrzebuję. Jestem mistrzem świata i nadal nim będę po walce z Adamkiem. Nie po to walczyłem w połowie świata, by teraz oddać tytuł na własnych śmieciach. Nie ma takiej możliwości, żebym przegrał tę walkę. To nie Polska, gdzie wszystko co działo sie poza ringiem było trudniejszą walką, niż to co musiałem pokazać przeciwko Włodarczykowi. Tam musiałem walczyć o to, żeby wcześniej, żeby mieć łóżko w którym mogę się spokojnie wyspać, o to co będę jadł i w jakich rękawicach walczył. Walka o to wszystko była trudniejsza niż odebranie tytułu Włodarczykowi. Teraz mogłem się skoncentrować tylko na boksie. Adamek się o tym przekona.
Tomasz Adamek na ostatniej konferencji prasowej przed walką z czempionem IBF kategorii cruiser Steve'em Cunninghamem:
"Jestem gotów, miałem dobre przygotowania. Jestem silny, szybki i zostanę nowym mistrzem!"

Już w najbliższą sobotę w Mannheim czempion wagi ciężkiej federacji IBF, WBO i IBO Wladimir Kliczko (51-3, 45 KO) skrzyżuje rękawice z byłym mistrzem świata Hasimem Rahmanem (45-6-2, 36 KO).
Kliczko jest zdecydowanym faworytem sobotniego starcia, dlatego wielu kibiców wybiega już myślami wprzód do zapowiadanej od jakiegoś czasu konfrontacji Ukraińca z byłym czempionem kategorii cruiser Daviem Haye (22-1, 21 KO). O takim pojedynku myśli również sam Kliczko, który uważa, że waga ciężka po zasileniu jej przez „Hayemakera" zyska na atrakcyjności.
Niewykluczone, że w przyszłym roku dojdzie do pojedynku Manny Pacquaio (48-3-2, 36 KO) z czołowym półśrednim Zabem Judah (37-6, 25 KO).
John Wirt z Square Ring poinformował witrynę boxingtalk.com, że rozpoczął wstępne dyskusje z promotorem Manny Pacquaio - Bobem Arumem na temat potencjalnej walki Pacquaio z Zabem Judah.

Na drodze losowania wyłonione zostały 3 osoby, które otrzymają nagrody w konkursie „Zadaj pytanie Tomaszowi Adamkowi”. Fotografie z autografami „Górala”, którego już w czwartek czeka pojedynek o mistrzostwo świata IBF kategorii junior ciężkiej, trafią do Czytelników, którzy napisali do nas z poniższych adresów:
czekoladka161@**.**
krys.du@****.**
sugarleonard@**.**
Ze zwycięzcami konkursu Redakcja skontaktuje się drogą mailową.

W rozegranym na gali w austriackim Sölden pojedynku o wakujący pas WBC International wagi super średniej Robert Stieglitz (33-2, 20 KO) pokonał na punkty urodzonego w Polsce Łukasza Wilaszka (22-1, 7 KO).
Podczas tej samej imprezy notowany na 1. miejscu rankingu WBO kategorii lekkopółśredniej Willy Blain (20-0, 3 KO) zwyciężył w 8-rundowej walce Laszlo Komjathi’ego (30-24-1, 11 KO). Sędziowie punktowali 80-72, 80-72, 79-74.