Rodel Mayol (26-4-2, 20 KO) przystąpił dziś w nocy do pierwszej obrony tytułu mistrza świata federacji WBC w wadze junior muszej. 28-letni champion z Filipin miał za rywala Omara Nino Romero (28-3-2, 11 KO), do którego kiedyś należał ten pas.
W pierwszych dwóch rundach nikomu nie udało się zyskać optycznej przewagi. W trzeciej Romero uderzył panującego na tronie Mayola poniżej pasa, ten z grymasem bólu opuścił ręce, a Nino wykorzystał sytuację i wystrzelił lewym sierpowym. Ciężko znokautowany mistrz długo nie podnosił się z maty. Anonser ogłosił nawet zwycięstwo pretendenta przed czasem, ale wynik szybko zostałzmieniony na techniczny remis i na pewno już niedługo dojdzie do rewanżu. Na zdjęciu Rodel Mayol.
Prezentujemy nagranie video piątkowej walki Antonio Escalante - Miguel Roman, bodaj najlepszej bokserskiej batalii tego roku.
Przygotowujący się do najważniejszego pojedynku w karierze Amerykanin Eddie Chambers (35-1, 18 KO) znalazł czas, by odpowiedzieć na kilka moich pytań dotyczących m.in. jego ostatniej walki, najbliższego rywala Władimira Kliczko (53-3, 47 KO) oraz obecnej sytuacji w wadze ciężkiej. 20 marca "Szybki" Eddie stanie przed pierwszą szansą wywalczenia mistrzowskiego pasa (a ściślej mówiąc aż trzech pasów - federacji IBF, WBO i IBO) w wadze ciężkiej. Pojedynek odbędzie się na ESPRIT Arena w Dussledorfie.
- Na początek - jak się czujesz? Żadnych kontuzji i nieplanowanych przerw w treningu? Jesteś już w optymalnej formie?
Eddie Chambers: Czuję się znakomicie, nie mam problemów z kontuzjami, trenuję bardzo ciężko i będę świetnie przygotowany 20 marca.
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Pawłem Głażewskim (9-0, 3 KO), którego już za tydzień czeka 8-rundowy sprawdzian w konfrontacji ze znanym polskim kibicom z walki z Dawidem Kosteckim Martialem Bellą Oleme (9-22-2, 1 KO), a w niedalekiej przyszłości być może pojedynek o pas EBA wagi super średniej.
Dziś swoje 70. urodziny obchodzi szef jednej z najpotężniejszych obecnie grup promotorskich Wilfried Sauerland.
Sportowo marzec będzie ciekawym miesiącem dla dzisiejszego jubilata, bo dwóch jego podopiecznych zaboksuje w walkach wieczoru dużych imprez - najpierw 13-go w Berlinie Marco Huck (27-1, 20 KO) broni będzie pasa WBO wagi junior ciężkiej w starciu z Adamem Richardsem (23-2, 15 KO), a dwa tygodnie później w Detroit w swoim drugim występie w turnieju "Super Six" Arthur Abraham (31-0, 25 KO) zmierzy się z Andre Dirrellem (18-1, 13 KO).
Ricardo Mayorga (28-7-1, 22 KO) poznał datę i nazwisko rywala w swoim debiucie na arenach MMA. Były bokserski mistrz świata wagi półśredniej i junior średniej wystąpi 15 maja podczas gali Shine Fights 3, a rywalem pięściarza z Nikaragui będzie Din Thomas (MMA 25-8), znany i ceniony zawodnik wszechstylowej walki wręcz.
Dobrze znany polskim kibicom z porażki z naszym Albertem Sosnowski Steve Herelius (19-1-1, 11 KO) został wyznaczony do walki o wakujący tytuł mistrza Europy kategorii cruiser. 30 kwietnia rywalem Francuza (WBA #6, WBO #9) będzie opromieniony zeszłotygodniowym zwycięstwem nad Ignacio Esparzą, Rosjanin Denis Lebedev (20-0, 15 KO).
Lebedev jest numerem jeden rankingu federacji WBO, a Herelius (na zdjęciu) zrezygnował z ostatecznej eliminacji do tronu WBA na rzecz pojedynku o miano najlepszego boksera w Europie.
Prezentujemy wywiad z trenerem i jednocześnie zawodnikiem Piotrem Wilczewskim (25-1, 8 KO), w którym opowiada on o swoich przygotowaniach w Lublinie oraz planach na najbliższą przyszłość.
13 marca w Dallas Joshua Clottey (35-3, 20 KO) zmierzy się z liderrm rankingów P4P Manny’m Pacquiao (50-3-2, 38 KO). Pięściarz z Ghany do walki swojego życia przygotowuje się w Hollywood na Florydzie.
Brytyjski magazyn ‘Sport’, lubujący się w przeróżnych zestawieniach i porównaniach, tym razem stworzył listę 20 największych czarnych charakterów w sporcie. Tylko jeden pięściarz znalazł się wśród tej 20- stki i to bardzo wysoko, bo aż na trzecim miejscu. Kim jest największy bokserski czarny charakter ostatnich lat? To oczywiście Mike Tyson (50-6, 44 KO)!
W czasie gdy Mike był u szczytu sławy, przed swoimi walkami zwykle mówił:
- Około dziewięciu milionów ludzi będzie mnie oglądało w ringu i oni wszyscy szczerze mnie nienawidzą. Ale w porządku, oby tylko poprawnie wymawiali moje imię.
Tyson był zawsze w stosunku do siebie niezwykle szorstki, w stosunku do swoich przeciwników, był jak prawdziwa bestia. Ten postrach wagi ciężkiej, między innymi zniszczył Larry’ego Holmesa, upokorzył Franka Bruno i bezlitośnie wyłączył światło Michaelowi Spinksowi. Swoją brutalnością, zyskał sobie zarówno zwolenników, jak i przeciwników.
Mający ostatnio świetną passę Kaizer Mabuza (23-6-3, 14 KO) nieoczekiwanie pokonał przed czasem byłego mistrza WBO w kategorii junior półśredniej Kendalla Holta (25-4, 13 KO) - tego samego, który niespełna rok temu omal nie znokautował Tima Bradley'a.
Holt rozpoczął bardzo dobrze i uzyskał przewagę w pierwszych dwóch starciach. Jednak z biegiem czasu coraz lepiej poczynał sobie pochodzący z RPA 30-latek. Począwszy od trzeciej rundy Mabuza zaczął rozbijać dość nieszczelną obronę przeciwnika. Rozbity Amerykanin nie wyszedł do siódmego starcia.
Zwycięski Mabuza został oficjalnym pretendentem federacji IBF, na której tronie zasiada Juan Urango. Bardzo jednak możliwe, że już 6 marca pas zmieni właściciela, gdyż w starciu unifikacyjnym rywalem Kolumbjiskiego mistrza będzie niezwykle utalentowany Devon Alexander.
Ray Mercer (36-7-1, 26 KO) wypowiedział się na temat ewentualnej walki z Jeanem Marckiem Mormeckiem (34-4, 22 KO) oraz swojej formy. Ten 49-letni weteran ringowy, to złoty medalista olimpijski z Seulu i były mistrz świata w wadze ciężkiej. W tej chwili trwają starania, aby doprowadzić do walki Mercera z Mormeckiem. Pojedynek miałby się odbyć na terenie byłego mistrza kategorii junior ciężkiej. Mimo, iż Amerykanin jest zaawansowany wiekowo, to nie wolno go lekceważyć. O sile ciosu Mercera miał się okazję przekonać zawodnik UFC Tim Silvia, walka była co prawda rozgrywana właśnie w formule MMA, natomiast akcja po której zakończył się pojedynek, była czysto bokserska. Ciężkie ręce "Mercilessa" zobowiązują nadal jego przeciwników do trzymania gardy i bycia czujnym.
- Jestem nadal w dobrej formie, nie trenuję ciężko i nie sparuję, natomiast mam zajęcia w gymie dla podtrzymania formy. Mój menedżer pracuje nad walką z Mormeckiem, do której mam nadzieję dojdzie. Praktycznie nic nie wiem o Francuzie, to mi nie przeszkadza. Znacie mnie, zawsze dążę do nokautu. Jestem teraz sprytniejszym pięściarzem, mam doświadczenie i siłę ciosu, której się nie traci. Oszukam Mormecka, a moje ciosy będą lądowały na jego szczęce - powiedział Mercer.
Wilfredo Vazquez Jr. (18-0-1, 15 KO) znokautował 19-letniego Marvina Sonsonę (14-1-1, 12 KO) w pojedynku o wakujący pas WBO kategorii superkoguciej.
Filipińczyk wydawał się być bardziej bardziej aktywny w pierwszych minutach walki, lecz już w drugim starciu zarysowała się przewaga Vazqueza, który świetnie trafiał z kontry i na chwilę przed gongiem rozciął skórę pod lewym okiem rywala. Sonsona rzucił się do ataku w trzeciej odsłonie, lecz 25-letni Portorykańczyk szybko opanował sytuację i odpowiedział kilkoma mocnymi ciosami. Koniec nastąpił w czwartej rundzie. Rozkręcający się z minuty na minutę Vazquez serią uderzeń na korpus i głowę rzucił Sonsonę na deski. "Marvelous", mocno zraniony po potężnym lewym sierpowym w tułów, dał się wyliczyć do dziesięciu.
Anglik Mark Krence będzie rywalem Pawła Kołodzieja w walce wieczoru zaplanowanej na 20 marca gali „Wojak Boxing Night” w Strzelcach Opolskich. Stawką pojedynku jest należący do Polaka tytuł mistrzowski federacji IBC w kategorii junior ciężkiej.
Mierzący 196 cm 33-letni pięściarz z Wysp w swojej dotychczasowej karierze boksował przede wszystkim w wadze ciężkiej, gdzie miał okazję krzyżować rękawice z takimi zawodnikami jak Rusłan Czagajew, Matt Skelton czy Audley Harrison. W swoim rekordzie występujący pod ringowym pseudonimem „Rzeźnik” Krence ma wygrane między innymi nad Johnem McDermottem i znanym polskim kibicom z 10-rundowej potyczki z Albertem Sosnowskim Colinem Kenną.
Matthew Macklin (26-2, 18 KO) stanie do pierwszej, a zarazem obowiązkowej obrony tytułu mistrza Europy 16 kwietnia w Birmingham. Rywalem 28-letniego Anglika będzie oficjalny pretendent do pasa EBU w wadze średniej, były posiadacz tego tytułu, Khoren Gevor (31-4, 16 KO).
Macklin (WBC #6, WBA #11, IBF #5, WBO #4) został mistrzem Europy po znokautowaniu pięć miesięcy temu Amina Asikainena, natomiast Gevor (WBA #4, IBF #9) w lipcu po świetnym pojedynku uległ nieznacznie na punkty championowi WBA, Felixowi Sturmowi. Na zdjęciu panujący mistrz Europy, Matthew Macklin.
Jean Paul Mendy (27-0-1, 15 KO) przez lata był jednym z najbardziej unikanych pięściarzy kategorii super średniej. Francuz z bogatą karierą amatorską i medalem mistrzostw świata w końcu doczeka się swojej szansy w wieku 36 lat.
Właśnie Mendy będzie pierwszym pretendentem dla Dimitri Sartisona (26-1, 17 KO), aktualnego championa federacji WBA. Urodzony w Kazachstanie, a dziś reprezentujący barwy Niemiec Sartison (na zdjęciu) zdobył pas w listopadzie ubiegłego roku po zwycięstwie nad Stjepanem Bozicem. Pojedynek mistrza z Mendym odbędzie się 29 maja w Budapeszcie.
W marcu na rynku niemieckim odbędzie się kilka bardzo ciekawie zapowiadających się gal boksu zawodowego, w których wezmą udział między innymi Wladimir Kliczko, Johnaton Banks, Alexander Povetkin i Juan Carlos Gomez.
NIEMCY - NAJLEPSZE WALKI W MARCU >>
W rozwinięciu prezentujemy listę najciekawiej zapowiadających się imprez z uwzględniem najbardziej interesujących walk.
Bob Arum, promotor Top Rank powiedział, że prowadzone są rozmowy na temat walki Yuri Foremana (28-0, 8 KO) z Miguelem Cotto (34-2, 27 KO). Według promotora negocjacje przebiegają bardzo sprawnie, a do osiągnięcia porozumienia pozostały szczegóły.
- W tej chwili ustalamy ceny biletów, do poniedziałku wszystko powinno być załatwione - zakończył Arum.
Co ciekawe walka ma odbyć się Yankee Centrum w Nowym Jorku, gdzie ostatni pojedynek bokserski miał miejsce w ... 1976 roku, kiedy to Muhammad Ali pokonał Kena Nortona.
Bronco McKart (52-9-1, 31 KO), były mistrz świata kategorii junior średniej, nie miał ostatnio najlepszej passy, w trzech walkach notując tylko remis i dwie porażki. Dziś w nocy 39-letni już McKart zanotował w końcu efektowne zwycięstwo, pokonując po dziesięciu jednostronnych rundach Kolumbijczyka Jose Miguela Berrio (20-4, 12 KO).