WYDANO NAKAZ ARESZTOWANIA GERVONTY DAVISA
Ciąg dalszy kłopotów Gervonty Davisa (30-0-1, 28 KO). Policja wydała właśnie nakaz aresztowania mistrza świata WBA kategorii lekkiej.
Przypomnijmy - problemy zaczęły się w okolicy listopada, gdy jego była partnerka Courtney Rossell oskarżyła go o przemoc, co kosztowało Davisa sowitą wypłatę za starcie z Jakiem Paulem (12-2, 7 KO). Poniżej oświadczenie policji w Miami Gardens.
- W wyniku sumiennej i ciężkiej pracy naszej specjalnej jednostki ds. ofiar wydano nakaz aresztowania Gervonty Bryanta Davisa pod następującymi zarzutami: pobicie, bezprawne pozbawienie wolności i usiłowanie porwania. Śledztwo wykazało, iż Pan Davis użył siły, by powstrzymać ofiarę i próbował ją zabrać z miejsca zdarzenia wbrew jej woli - napisano.
"Czołg" ostatni raz pojawił się miedzy linami w marcu ubiegłego roku, niespodziewanie remisując z Lamontem Roachem (25-1-3, 10 KO).
Tym bardziej że sprawa jest medialna i u Tanka przejawy agresji pojawiają się w policyjnych statystykach już nie pierwszy raz.
Tan oczywiście ma siano i zapewne też spore koneksje i to jest jego główny atut, bo jakiś "nonejm" to mógłby iść już siedzieć na lata.
W ten sposób taki bokser wydaje majątek na głupoty, co z kolei przyciąga bardzo niewłaściwe kobiety. Bo żadna właściwa nie zada się przecież z pół-małpiszonem, wytatuowanym od stóp do głów wzorami rodem z kibla w poprawczaku, obwieszonym złotym złomem jak choinka i rozbijającym się z "ziomalami" bezsensownie drogimi samochodami. Coś takiego przyciąga jedynie całe tabuny cwanych blachar o mentalności prostytutek.
W ten sposób dochodzi do sytuacji loose-loose. Dziewczyna, która zadała się z takim typem, kończy z jego dzieckiem w brzuchu i problemem. Bo żyć z takim facetem się na dłuższą metę nie da. Albo nie ma go w domu, bo trenuje, a jak już jest, to nachlany i naćpany szlaja się po knajpo-burdelach. Na alimenty naciągnąć go trudno, bo ma za dobrych adwokatów a odejść też ciężko, bo chłop traktuje taką laskę jak kolejny samochód w garażu.
Stąd takie sytuacje. Davis się z tego oczywiście wyślizga z jakąś umową, w pace posiedzi maksymalnie tydzień. Ale karierę ma już na równi pochyłej, o czym świadczy choćby jego ostatnia walka i próba zarobienia milionów w cyrku.
No mieć nadzieję że tymczasowy rozbrat z ringiem, bo tego typu charakter zarzutów zostawia większe pole do interpretacji co tam zaszło, niż gdyby było to coś bardziej ewidentnego.
Nie żebym stawał po jego stronie, ale nie lubię osądzać ani skreślać, bo jego pancia równie dobrze może być faktycznie ofiarą, a może też chcieć coś ugrac.
Też się nad tym zastanawiałem. Na razie daję mu jakieś 0,7 Bronera, widzę jednak duże pole do dalszego rozwoju. W sumie, jak dorównywać, to najlepszym.