LEWIS POCHWALIŁ JOSHUĘ: NIE ZAWSZE MUSISZ NOKAUTOWAĆ

Lennox Lewis krytykował w ostatnich miesiącach Anthony'ego Joshuę (23-1, 21 KO), ale po jego udanym rewanżu nad Andym Ruizem Jr (33-2, 22 KO) pochwalił w końcu swojego rodaka.

Pomiędzy panami delikatnie iskrzyło od dawna, ale zawrzało w połowie sierpnia, gdy AJ nazwał swojego wielkiego poprzednika klaunem. Więcej przeczytacie TUTAJ. Wcześniej Lewis namawiał Anthony'ego na zmianę trenera z Roberta McCrackena na kogoś innego, kto wprowadzi w jego boks więcej jakości i rozwinie go.

W sobotni wieczór AJ wyboksował Ruiza na pełnym dystansie, wygrał wyraźnie na punkty i odzyskał pasy IBF/WBA/WBO.

- Nie każdą walkę uda się skończyć nokautem. Joshua stoczył dobrą, taktyczną walkę i nie pozwolił sobie na szaleństwa. To było dla niego świetne doświadczenie i bardzo przyda mu się to w przyszłości. Kibice pragną krwi i rozumiem to doskonale, ale jako były zawodnik wiem też, że trzeba czasem zachować dyscyplinę, trzymać się taktyki i zaboksować bezpieczniej dla siebie - stwierdził Lewis.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Maniek1986
Data: 09-12-2019 13:41:07 
wow 1 pochwała w życiu
 Autor komentarza: PitersonJ
Data: 09-12-2019 13:49:06 
Ciekawe ciekawe. Może się jeszcze zakumplują. Pewnie niektórzy powiedzą że Hearn go opłacił :D
 Autor komentarza: teanshin
Data: 09-12-2019 14:19:36 
Lewis zdobył się na pochwałę bo AJ zaboksowal tak jak on by sobie tego życzył, co nie znaczy że AJ kierował się radami wujka Lewisa.
W tej walce był widać wpływ Wlada KLiczki na mentalne i taktyczne przygotowanie do rewanżu.
 Autor komentarza: MLJ
Data: 09-12-2019 15:07:52 
Dla przypomnienia Lewis - Tua.
Tua nie zrobił nic, a Lewis walkę wygrał samym lewym. Nudna dla oka walka, ale tak trzeba było walczyć z kimś takim jak Tua. Joshule nie leżał Ruiz, to go zabiegał..
 Autor komentarza: tyler
Data: 09-12-2019 16:26:23 
Ja bym chętnie zobaczył innych teraz z Ruizem jak wypadną na tle burito. Jedni radzą i gadają jakby walczyli z meksykiem...a w praktyce mogłoby się okazać inaczej.
No nic teraz nam zostało poczekać do lutego, ale obawiam się że Cygan może coś pomieszać i walki nie będzie. Więc wtedy "oczyszczony whyte" może wyjść do wildera.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.