RZADKOSZ ZASTOPOWAŁ GROMADZKIEGO W REWANŻU

Mateusz Rzadkosz (6-0-1, 2 KO) musiał półtora roku czekać na rewanż z Tomaszem Gromadzkim (5-1-1, 1 KO) za remis z lutego ubiegłego roku. Po pierwszej potyczce czuł się pokrzywdzony i chciał udowodnić, że jest lepszy niż "Zadyma". I udowodnił.

Początek dla Tomka, który zaskoczył przeciwnika prawym sierpowym. Ten jednak odpowiedział mu pod koniec pierwszej rundy prawym podbródkowym. W drugiej odsłonie Rzadkosz przejął inicjatywę, trafiając mocnym lewym sierpowym oraz bezpośrednim prawym z kontry. W trzeciej i czwartej rundzie teoretycznie obraz walki był wyrównany, jednak lepiej poukładany Rzadkosz przepuszczał większość akcji i choć niezbyt mocno, to celnie karcił rywala z defensywy, szczególnie dobrym prawym podbródkiem bitym w tempo. Na półmetku wygrał na pewno trzy rundy - drugą, trzecią i czwartą. Pierwsza mogła pójść w stronę Tomka.

Powiększający przewagę Mateusz efektownie skończył pojedynek w piątym starciu. Wyprowadził na środku ringu kombinację dziewięciu ciosów na górę, którą zakończył dziesiątym na dół - lewym hakiem na wątrobę. Gromadzki z grymasem bólu padł na matę, zwinął się, ale zdołał powstać na osiem. Kiedy jednak sędzia Grzegorz Molenda spytał go, czy chce kontynuować potyczkę, pokręcił głową i został poddany.

MATEUSZ RZADKOSZ: SERWIS SPECJALNY >>>

- Trenowaliśmy te akcje do usranej śmierci i musiało to wejść. Cieszę się, że plan taktyczny trenera Wilczewskiego i Winiarskiego został zrealizowany - powiedział po wszystkim uradowany Rzadkosz.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: TheKudiq
Data: 18-11-2017 19:20:49 
Na wątrbowę nie ma twardych.
 Autor komentarza: TheKudiq
Data: 18-11-2017 19:20:59 
Wątrobę.
 Autor komentarza: fop
Data: 18-11-2017 19:28:47 
Rzadkosz lepiej ułożony z lepszymi warunkami fizycznymi, natomiast sama walka słaba, to znaczy dobrze się to oglądało ale takie walki ogląda się dobrze tylko wtedy, gdy w ringu nie ma dobrego zawodnika, bo taki kończy walkę w pierwszej, najpóźniej w drugiej rundzie i idzie na kolacje.

Taki mój krótki komentarz!
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.