RENESANS FAM-U. TO BYŁY CZASY... HISTORII KPOZB CIĄG DALSZY

Z okazji tegorocznego jubileuszu 90-lecia Kujawsko - Pomorskiego Ookręgowego Związku Bokserskiego, prezentujemy kolejny odcinek pod redakcją BOKSER.ORG Sławomir Ciara uchyla historycznej kurtyny w czternastej części cyklu. TUTAJ>>> poprzednie artykuły.

Wzlot Świecia, upadek Chełmna

Tym razem w obszernej publikacji poświęconej 90-leciu boksu na Pomorzu i Kujawach zajmiemy się działalnością dwóch ośrodków – w Chełmnie i pobliskim Świeciu. Nadarza się przecież ku temu okazja, bo już za kilka tygodni w Grudziądzu zaplanowano uroczystość jubileuszu. Wydarzenie będzie miało miejsce w godzinach popołudniowych, 22 października w hotelu Rad przy ul. Chełmińskiej 144. Ale to nie wszystko. Kilka godzin wcześniej w hali Startu przy ul. Konarskiego 36 rozegrany zostanie mecz drużyn młodzieżowych pomiędzy kadrą Kujawsko - Pomorskiego Okręgowego Związku Bokserskiego, a szwedzkim Jonkoping. Jednym z patronów medialnych jest nasz portal. Z tego też względu wspominamy bogatą historię pięściarstwa w kujawsko-pomorskim regionie. Wcześniej na naszym portalu było o Bydgoszczy, Grudziądzu, Toruniu, Włocławku i Chojnicach. Wybiórczo przypominamy też niektóre sylwetki pięściarzy i działaczy. Dziś przedstawimy kolejnych - karierę trenera, Leszka Piotrowskiego oraz brązowej medalistki mistrzostw świata i mistrzostw Europy, Jagody Karge, złotego medalisty krajowego czempionatu, Artura Bojanowskiego.

Działały trzy sekcje

Leszek Piotrowski początek bokserskiej drogi rozpoczął nie w Świeciu, lecz w Chełmnie. Mieście, które już przed wybuchem II wojny światowej zaczęło zajmować się pięściarską działalnością. Szkolenie prowadziło TG Sokół. Nie potrafiono jednak utrzymać najlepszych pięściarzy. Ci trafiali do silniejszych ośrodków. Zasilali kluby Inowrocławia, Bydgoszczy i Grudziądza. W Chełmnie po II wojnie bokserska działalność odrodziła się w latach 50., gdzie działały 3 sekcje: Stal, Start i Nadwiślanin. Trenerami byli: Ignacy Resmer i Jan Tokarski. Najlepszymi pięściarzami: Zbigniew Lewandowski, Aleksy Ordański, Tadeusz Zawadzki, Henryk Mądraszewski, Jerzy Ciechowski, w późniejszym okresie Henryk Urtnowski.

Renesans FAM-u. To były czasy...

Rozkwit i wielki przełom tego sportu nastąpił w 1974 roku, kiedy powstał przy Zakładach Fabryki Akcesoriów Meblowych klub sportowy FAM. Wtenczas do sekcji bokserskiej młodzieży przybywało. Natychmiast zabrano się do pracy u podstaw. Głównym ojcem tego przedsięwzięcia był Waldemar Soszyński.  Na co dzień nauczyciel wychowania fizycznego, trener klasy I. Mający ogromne wsparcie wśród innych chełmińskich działaczy: trenera Jana Tokarskiego, dyrektora zakładu Zdzisława Badziąga, jego zastępcy Edmunda Bobina, kierownika sekcji bokserskiej Eugeniusza Dyjaka bardzo szybko osiągnął swój cel. Wychowankowie FAM-u zaczęli liczyć się na krajowej arenie.

W 1976 roku, pierwszym srebrnym medalistą mistrzostw Polski juniorów - w dziejach Chełmna - został Mirosław Wyszyński (waga lekkopółśrednia). Nie zachłyśnięto się tym sukcesem. Reaktywowano zespół seniorów. Chełmińscy pięściarze rywalizowali (seniorzy i juniorzy) w lidze wojewódzkiej. Przypomnijmy niektóre nazwiska: waga muszą - Chrzanowski, w. kogucia - Suchodolski, Wesołowski, w. piórkowa – Brzozowski, Witt, w. lekka – Kawka, w. lekkopółśrednia - Wyszyński, w. półśrednia - Omiński, Piotrowski, w. lekkośrednia - Bralewski, w. średnia - Mróz, w. półciężka - Zaraś i w. ciężka - Dąbrowski, Szamrowicz. Ostatecznie przez wiele lat juniorzy FAM-u, w naszym województwie, zajmowali miejsca w czołówce tabeli. W lidze ustępowali jedynie silnej ekipie bydgoskiego Zawiszy, a o drugie podium walczyli ze Startem Włocławek..

Fala młodzieży

W kolejnych latach praca u podstaw procentowała. W 1979/80 roku najbardziej znanym zawodnikiem z Chełmna był Mirosław Piotrowski (waga lekkopółśrednia). W 1979 roku zdobył złoty medal w Ogólnopolskiej Spartakiadzie Młodzieży. Rok później po finałowym zwycięstwie nad Zbigniewem Turskim (Widzew Łódź) był pierwszy w młodzieżowych mistrzostwach Polski. Po tym sukcesie zasilił drużynę Zawiszy. Oprócz Mirosława Piotrowskiego warto wymienić: Jacka Sankiewicza, Janusza Pawłowskiego, Mirosława Chachowskiego, Jerzego Orankiewicza, Sławomira Lorbieckiego, Sławomira Forsztka, Adama Tomasika, Mariana Rogowskiego. W 1982 roku juniorzy FAM-u wygrali rywalizację OSM.

Świetna, wręcz wzorowa praca z młodzieżą dała oczekiwane wyniki na wyższym szczeblu. W gronie seniorów chełmnianie ubiegali się o wejście do II ligi. W zespole brylowali: w wadze koguciej - Mirosław Suchodolski, wadze piórkowej - wychowanek Stomilu Grudziądz - Leszek Barabasz, wadze lekkiej - Piotr Węgierek,  wadze lekkopółśredniej - Marek Pytliński, półśredniej – Mirosław Wyszyński. W drużynie mocnym punktem był również Henryk Urtnowski. Jednak coraz częściej widziany był u boku Waldemara Soszyńskiego w sekundanckim narożniku, udzielając cennych wskazówek młodszym kolegom. Rozgrywki ligi wojewódzkiej w 1979 roku FAM zakończył na 3 pozycji (za bydgoskimi klubami - Astorią i Brdą). Aż wreszcie nadszedł sezon 1981/82.

Oczekiwany awans

W tym czasie podopieczni trenerów Waldemara Soszyńskiego i Henryka Urtnowskiego walczyli o wejście do II ligi. Ich start zakończył się udanym finałem. Chełmnianie zajęli w tabeli 2 miejsce i awansowali (po raz pierwszy w historii miasta) do II ligi. Szkolenie w tym klubie odbywało się jeszcze z większym entuzjazmem i rozmachem. Kadrze nie brakowało zapału. Pierwszym zespołem zajmował się wspomniany Waldemar Soszyński, drugim, czyli rezerwami – Henryk Urtnowski (pracował także w szkółce w Papowie Biskupim). Juniorów prowadzili: Jan Tokarski i Alfred Witt, szkółką w Chełmży kierował Jerzy Krzyżyński, w Świeciu - Leszek Piotrowski. Kierownikiem drużyny seniorów był Mirosław Jaworski, juniorów – Jan Wiśniewski, lekarzem sekcji niezawodny, ceniony medyk – Stanisław Cieszanowski. Wojskowa hala przy ul. Biskupiej pękała w szwach. Podczas spotkań chełmińskiej drużyny nie było wolnego miejsca. Kibice oczekiwali dobrych występów i wspaniałych walk. Tymczasem pojedynki w II lidze nie to samo co o wejście, lub mecze w lidze wojewódzkiej.

Za mało zwycięstw

Chełmnianie rywalizowali w grupie I. Pierwszy mecz rozegrali na wyjeździe. A tak się składa, że w rodzimym ligowym boksie gospodarzom pomagały własne ściany, a co najgorsze na obcym terenie trudno było wygrać. Tak też było z chełmińskim beniaminkiem. W inauguracji przegrał w Gdańsku z Wybrzeżem 3:17. Następnie przy Biskupiej pokonał Gwardię Koszalin 12:8 (punkty: Chachowski, Barabasz, Pytliński, Wyszyński, Sankiewicz, Wątrowski). To zwycięstwo było jednym z nielicznych. Na półmetku FAM zajął pozycję outsidera. Rewanżową turę rozpoczął od niespodziewanie wysokiej wygranej u siebie z Wybrzeżem Gdańsk 16:4. To jednak nie pomogło, aby utrzymać się w drugoligowym towarzystwie. Po porażkach z Gwardią Koszalin (wyjazd) 6:14, Stalą Stocznia Szczecin (u siebie) 8:12, Zagłębiem Lubin (wyjazd) 5:15,  Pogonią Szczecin (u siebie) 9:11 i  Sokołem Piła (wyjazd) 3:17, pięściarze z Chełmna opuścili szeregi II ligi. - Nie wytrzymaliśmy tempa, a i do sędziów nie mieliśmy szczęścia – skomentował ligowe mecze, Waldemar Soszyński. Niestety, zmarł przedwcześnie... 

Pierwsze problemy

W następnych latach chełmnianie rywalizowali o wejście do II ligi, jednak bezskutecznie. Z braku pieniędzy rozwiązane zostały, walczące w lidze wojewódzkiej, rezerwy FAM-u. Na dodatek pierwszy zespół też borykał się z finansowymi kłopotami. Aż w końcu uległ rozsypce. Czołowi pięściarze zasilili zamożniejsze kluby, a ci najstarsi jak pozyskany z Czarnych Słupsk, wychowanek Stomilu Grudziądz, Jan Urbaniak czy Leszek Barabasz, Adam Tomasik, Marek Pytliński, Mirosław Wyszyński, Andrzej Bollin bokserskie rękawice powiesili na przysłowiowym kołku. W Chełmnie zajęto się pracą z młodzieżą. Zmieniono zarząd klubu. Sekcją kierował biznesmen Zbigniew Resmer (zmarł przedwcześnie w 2013 r.). Do najbardziej wyróżniających się zawodników należeli: Dominik Wencel, Przemysław Roczniak i Przemysław Sobczak. Trenerem był Jan Urbaniak. - Chciałem zbudować silny bokserski ośrodek i nawiązać do dobrych tradycji. Nie udało się – powiedział Resmer.

Marazm. Pozostały wspomnienia

Wraz z upadkiem miejscowych Zakładów FAM kłopoty finansowe narastały, i to w ekspresowym tempie, a i sponsorów ubywało. W takiej sytuacji zainteresowanie Urzędu Miasta, kibiców i lokalnych mediów zdecydowanie zmalało. W efekcie zawężono szkolenie pięściarskiego narybku. Likwidacji uległy szkółki, między innymi w Świeciu i Grudziądzu. Z dnia na dzień nie było widać pięściarzy z Chełmna. I co najgorsze. Na dzisiaj nie ma widoków, by uzdrowić tę popularną niegdyś w tym mieście sportową dyscyplinę. Po chełmińskim boksie pozostały jedynie wspomnienia. Na szczęście to właśnie w niedalekim Świeciu, po drugim brzegu Wisły, boks cieszy się uznaniem. Przy okazji przypominamy bokserskie kariery najbardziej znanych ludzi świeckiego pięściarstwa.

Trener, menadżer, organizator

Leszek Piotrowski; w latach 1970 – 1976 czynnie uprawiał pięściarstwo w Górniku Knurów. Następnie od 1976-82 roku reprezentował barwy FAM-u Chełmno. Po uzyskaniu uprawnień instruktora boksu w roku 1982 zajął się szkoleniem młodzieży w tymże klubie. A pracę w Chełmnie zakończył pięć lat później. Po rozstaniu z Chełmnem był założycielem sekcji bokserskiej w swym rodzinnym mieście, w Świeciu. - W Chełmnie występowało kilku utalentowanych zawodników ze Świecia. I aby ta młodzież nie zasilała innych klubów postanowiłem założyć sekcję bokserską przy miejscowej Wdzie. Udało się. Wiedziałem co robię – powiedział kiedyś w przekonujący sposób.

Początek z Astorią

Inaugurację świeckiego pięściarstwa miejscowi kibice mieli możliwość obejrzenia w Domu Kultury. Tam bowiem, dokładnie 5 maja 1987 roku rozegrano towarzyski mecz juniorów pomiędzy Wdą i bydgoską Astorią. Spotkanie stojące na dobrym poziomie rozstrzygnęli podopieczni Leszka Piotrowskiego 12:8. Hala DK pękała w szwach, a za miejsca wypełnione po brzegi sympatycy boksu musieli zapłacić. - Dlaczego mecz z Astorią ? - zastanawia się Piotrowski. I natychmiast argumentuje; Bo Astoria, jak na tamte lata, miała silny skład i kilku reprezentantów Polski juniorów młodszych z mistrzami kraju, Andrzejem Janiakiem i Piotrem Mierzejewskim na czele. My natomiast w drużynie posiadaliśmy niezłych, uzdolnionych pięściarzy z Pawłem Tynkiewiczem oraz Tomaszem Janowskim w roli głównej. I tylko takie konfrontacje mogły dać oczekiwane rezultaty – uważał szkoleniowiec Wdy.

Udany debiut w Malborku

Te słowa trenera Piotrowskiego okazały się strzałem w „dziesiątkę”. Ponieważ za kilka dni na ringu w Malborku odbywały się finały XIV Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży. Stamtąd pięściarze Astorii powrócili z 2 złotymi i 2 brązowymi medalami, klubowo zaś zajęli 1 miejsce, wyprzedzając na finiszu Gwardię Białystok. Natomiast Wda indywidualnie też wywalczyła 2 „krążki”, ale z brązowego kruszcu. - Jak na debiut moich wychowanków w takiej imprezie to te dwa medale były imponującym bilansem – skomentował występ Wdy, Leszek Piotrowski.  W sumie w latach 1987-2016 zawodnicy szkoleniowca ze Świecia zdobyli w mistrzostwach Polski kadetów, juniorów, młodzieżowców oraz seniorów 30 medali złotych, 35 srebrnych i 55 brązowych. Zespołowo, w kategoriach wiekowych kadeta i juniora, świecka Wda wielokrotnie stawała na najwyższym krajowym podium. Indywidualnie medale w MP i ME zdobywali: Jagoda Karge (brąz MŚ i ME), M. Kozłowska, Oliwia Łuczak (srebro ME), D. Dalecka, Dawid Szmelter, Maciej Kamiński, Artur Bojanowski, Bogdan Słomiński, Jakub Słomiński, Łukasz Warchoł. Patrycja Mrozińska (brąz ME kadetek). Niedawno Jakub Słomiński w wadze papierowej został młodzieżowym mistrzem Polski. Był drugi w MP seniorów (przegrał z Dawidem Jagodzińskim z bydgoskiej Astorii). 

Były w światowej czołówce

Zupełnie inny rozdział to praca Leszka Piotrowskiego z kadrą narodową kobiet. Po uzupełnieniu kwalifikacji i uzyskaniu stopnia trenera II klasy, został selekcjonerem kadry narodowej pań. I tę funkcję, pełnił od 2001 roku, aż do igrzysk olimpijskich w Londynie. W 2012 roku na igrzyska do stolicy Anglii zakwalifikowała się jedyna przedstawicielka tej dyscypliny sportu. Była nią mistrzyni świata i Europy, Karolina Michalczuk (PACO Lublin). Tam jednak pięściarce z Lublina się nie powiodło. Została wyeliminowana w pierwszej walce. Po tej porażce trener ze Świecia pożegnał się z kadrą kobiet. Wcześniej jego podopieczne zdobywały mnóstwo medali w mistrzostwach świata, mistrzostwach Europy i mistrzostwach Unii Europejskiej. Oto bilans:

- ME; 22 medale, w tym 3 złote, 8 srebrnych, 9 brązowych.

- MŚ; 6 medali, w tym 1 złoty 2  srebrne, 3 brązowe.

- MUE; 6 medali, w tym 2 złote, 2 srebrne, 2 brązowe.

W gronie 32 narodowych reprezentacji - zrzeszonych w AIBA - polskie pięściarki zajmowały wysoką 3 pozycję.

Blisko fotela prezesa

Trener ze Świecia był i jest członkiem zarządu Polskiego Związku Bokserskiego. Nawet w 2012 roku ubiegał się o fotel prezesa związku, jednak w drugiej turze niewielką liczbą głosów wyprzedził go obecny sternik, Zbigniew Górski. Dwa lata temu na krótko wyjechał do Chin, gdzie trenował pięściarzy w ośrodku olimpijskim w Shenyang. Po powrocie pełni funkcję wiceprezesa ds. sportowych Kujawsko - Pomorskiego Okręgowego Związku Bokserskiego. Ponadto jest radnym miasta i gminy Świecie piastując stanowisko Przewodniczącego Komisji Sportu. Dalej szkoli młodzież w KS Wda. Tę pracę wykonuje społecznie. Przy tej okazji przypomnijmy osoby, które w przeszłości również zasłużyły się dla rozwoju świeckiego boksu – to trener Piasecki, Kazimierz Macura, Henryk Świtajski, Adam Tomasik oraz Ryszard Gulski. Kilku z nich nie ma już wśród żywych... 

Błyskawiczna kariera

Jagoda Karge - urodzona w 1986 roku. Należy do najbardziej utytułowanych pięściarek naszego kraju. Jest wychowanką Wdy Świecie. Przygodę z boksem rozpoczęła w 13 roku życia - pierwszy trener Leszek Piotrowski. Już na początku spotkania z ringiem powracała z tarczą. Pierwszy większy sukces odniosła w 2002 roku. W Zawierciu w mistrzostwach Polski zdobyła złoty medal. W kolejnych latach bokserska kariera Jagody Karge rozwijała się w błyskawicznym tempie. Podczas prowadzenia walki w ringu imponowała dobrym wyszkoleniem technicznym, silnym (jak na kobietę) ciosem, walecznością, determinacją, konsekwencją dążenia do wyznaczonego celu. - To co osiągnęłam poparte było ciężką pracą i co nie ukrywam szczęściem – powiedziała Jagoda Karge.

Rezultaty z ringu – 2006 rok, brązowa medalistka mistrzostw świata seniorek z Delhi i brązowa medalistka mistrzostw Europy seniorek z Warszawy. - Były to moje największe sukcesy – podkreśliła.

Pozostałe - złote medale w MP (lata: 2003, 2004, 2005, 2007, 2008, 2009) i (2006 rok) – wicemistrzostwo Polski. Największe sukcesy osiągnęła boksując w wadze lekkiej.

Pełna satysfakcja

W 2010 roku - ukończyła studia na Akademii Wychowania Fizycznego  we Wrocławiu z tytułem magistra. Następnie studia podyplomowe z terapii zajęciowej, oligofrenopedagogiki oraz terapii behawioralnej. Od 2011 roku pracuje w Świeciu, w ośrodku z dziećmi niepełnosprawnymi. W macierzystym klubie (gdzie się wychowała) jest trenerką i szkoli młodzież. - Obie prace dają mi ogromne zadowolenie, dzięki nim czuje się w pełni usatysfakcjonowana – kończy Jagoda Karge.

Na drodze stanął Brunet z Italii

Artur Bojanowski – urodzony w 1980 roku, były pięściarz Wdy. Wychowanek tego klubu. Po zakończeniu wieku juniora występował w ligowym zespole Hetmana Białystok. Jeden z bardziej utytułowanych pięściarzy kujawsko-pomorskiego regionu. Reprezentant Polski. Największe ringowe sukcesy wywalczył w wadze lekkopółśredniej. Pierwszy trener – Adam Tomasik, później Leszek Piotrowski. 

Już jako adept wyróżniał się dobrym przygotowaniem fizycznym. Był, jak na swoją kategorię wagową, wysokim pięściarzem (mierzył 178 cm). Ogółem stoczył 250 walk, z tego 25 przegrał.

Osiągnięcia z olimpijskiego ringu: 2000/03 rok – czterokrotny mistrz Polski seniorów, 1998/99 – dwukrotny młodzieżowy mistrz Polski, 1998 – mistrz Polski juniorów, 1995 – mistrz Polski juniorów młodszych, 1999 – wicemistrz Polski seniorów, 1997 – wicemistrz Polski juniorów, 1994 – wicemistrz Polski juniorów młodszych. W 2002 roku awansował do ćwierćfinału mistrzostw Europy seniorów w Perm (zajął miejsca od 5-8). - Niewiele zabrakło do medalu, na drodze stanął mi reprezentant Włoch Brunet Zamora – wyznał Bojanowski.

Próby zawodowego boksu

W 2004 roku popróbował rywalizacji na zawodowym ringu. Bronił barw pierwszej utworzonej w Bydgoszczy, profesjonalnej grupy Arena. Legitymował się rekordem walk; 6 (4-2). Ten kontakt z zawodową grupą trwał zaledwie półtora roku. W zawodowym teamie – oprócz Bojanowskiego – występowali: Sebastian Sobczak z FAM-u Chełmno, Maciej Jankowski z Zawiszy oraz Patryk Bursztynowicz z Tygrysa Elbląg.

Obecnie były reprezentant Polski nie ma kontaktu z pięściarstwem. Zatrudniony jest jako operator w firmie Mondi w Świeciu. - Dziś niewiele mam do czynienia z boksem. Pomagałem trochę w przygotowaniu zawodników do pojedynków MMA – stwierdził wielokrotny mistrz Polski.

Najważniejsze sportowe osiągnięcia w historii 90-lecia K-P OZB

rok 1951- mistrzostwa Europy; brązowy medal – waga lekkośrednia Alfred Paliński (Legia Chełmża),

rok 1959 – mistrzostwa Europy; złoty medal – waga piórkowa Jerzy Adamski (Astoria Bydgoszcz), brązowy medal – w. kogucia Zygmunt Zawadzki (Zawisza),

rok 1960 – igrzyska olimpijskie; srebrny medal – w. piórkowa Jerzy Adamski (Astoria), brązowy medal – w. kogucia Brunon Bendig (Zawisza),

rok 1963 – mistrzostwa Europy; brązowy medal – w. piórkowa Jerzy Adamski (Astoria),

rok 1965 – mistrzostwa Europy; srebrny medal – w. musza Hubert Skrzypczak (Zawisza),

rok 1976 – mistrzostwa Europy juniorów; brązowe medale – w. piórkowa Krzysztof Kikowski, w. lekka – Krzysztof Kucharzewski, w. lekkopółśrednia – Mirosław Pabianek (wszyscy Zawisza),

rok 2006 – mistrzostwa świata kobiet: brązowy medal – w. 52 kg Jagoda Karge (Wda Świecie),

rok 2006 – mistrzostwa Europy kobiet;  brązowe medale – w. 52 kg Jagoda Karge (Wda Świecie), w. 63 kg Kinga Siwa (Pomorzanin Toruń),

rok 2007 – mistrzostwa Europy kobiet; srebrny medal – w. 66 kg Oliwia Łuczak (Wda),

rok 2012 – mistrzostwa Europy juniorek i kadetek; srebrny medal – w. 52 kg Barbara Niedziela, brązowy medal – Grażyna Grygiel (obie Boxeo Dąbrowa Chełmińska),

rok 2013 – mistrzostwa świata juniorek; złoty medal – w. 57 kg Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń),

rok 2015 – mistrzostwa Europy juniorów; srebrny medal – w. 66 kg Eryk Apresyan (Zawisza),

rok 2015 – mistrzostwa świata juniorów; brązowy medal – w. 66 kg Eryk Apresyan (Zawisza).

W następnym ostatnim odcinku...

przypomnimy historię boksu w Chełmży oraz  Inowrocławiu i sylwetkę Dawida Jagodzińskiego, pięściarza pochodzącego z tego miasta. Zajmiemy się też turniejami juniorów o Puchar Gazety Pomorskiej. 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.