ANTHONY JOSHUA: POTRZEBOWAŁEM TAKIEGO DOŚWIADCZENIA

- W tej walce bardziej niż o tytuł Wspólnoty Brytyjskiej chodziło tak naprawdę o złą krew między nami - nie ukrywa Anthony Joshua (15-0, 15 KO) po wygranej nad Dillianem Whyte'em (16-1, 13 KO).

- Sam sprawiłem, że ten pojedynek był dla mnie trudny, lecz tego właśnie chciałem. Potrzebowałem takiego doświadczenia. Whyte wyszedł, dał mi kilka rund i dużo z pewnością się dziś nauczyłem. Popełniałem błędy, których po prostu nie mogę popełniać na tym już najwyższym poziomie. I właśnie dlatego Dillian był wręcz perfekcyjnym przeciwnikiem na obecnym etapie mojej kariery. Nie ma żadnego pośpiechu, będę systematycznie budował swoją markę - stwierdził tryumfator.

- W końcówce potrafiłem uderzyć równie mocno jak na samym początku. Wraz z upływającymi rundami słuchałem swojego narożnika i relaksowałem się coraz bardziej. I nagle dojrzałem ciosy, które powinienem zadać, a jakich zadawać nie powinienem. Kibice dotąd pytali "Czy on potrafi przyjąć"? No i dziś przyjąłem kilka głupich ciosów. "Czy potrafi boksować na dłuższym dystansie"? No i boksowałem dłużej niż kiedykolwiek wcześniej, a mimo wszystko to ja go pobiłem. Dowiedziałem się o sobie sporo nowych rzeczy i zabiorę to z sobą jako naukę na przyszły rok. Dillian wyszedł do ringu by naprawdę walczyć, ale z całym szacunkiem do niego, interesuje mnie coś więcej i patrzę trochę wyżej - dodał mistrz olimpijski sprzed trzech lat.

ANTHONY JOSHUA: SERWIS SPECJALNY

Zapytany natomiast, czy po tej walce zmienił trochę zdanie na temat Whyte'a i nabrał dla niego więcej respektu, Joshua szybko odparł - Nie za bardzo.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: johny2colty
Data: 13-12-2015 09:28:32 
Whyte twardy łeb jak dzwon....a joshua inny level ale racja z ty nie spieszeniem się choć jest odpowiedź że przyjąć moze choć go dwie rundy trzymało
 Autor komentarza: ArturSzklankaSzpilka
Data: 13-12-2015 09:38:01 
Fajny łomot dla widza i oto w tym sporcie chodzi. :)
 Autor komentarza: teanshin
Data: 13-12-2015 11:13:22 
Tu nie chodzi o doświadczenie tylko czego dowiedział się sam AJ o sobie, że nie ma nóg rusza się trochę jak wóz z węglem, nie robi uników głową i dużo zbiera przez dość nieszczelną gardę za to prawie zapłacił knockdownem a to wszystko z tego że przez jego całą karierę zawodową wszyscy bali się gladiatora i się sami przewracali. Myślę że taki Chisora też by mu nawsadzał dość sporo.
 Autor komentarza: Barkley00
Data: 13-12-2015 11:15:18 
Walka świetna:) Anthonmu z pewnością zdobyte doświadczenie zaprocentje, ale powinien trochę przystopowac z tą walką o pas w 2016. Na ten moment z takim Powietkniem nie byłby faworytem, przynajmniej wg. mnie.
 Autor komentarza: swarmer
Data: 13-12-2015 11:29:30 
Praca nóg na pewno nie jest zła choć można nad nią popracować..AJ uważam że pokazał w tej walce więcej na plus....Kondycja nie jest zła siła ciosu ogromna..Moim zdaniem garda też ok trzeba pamiętać,że Whyte mocno biję...Antek się uczy jeszcze ale to jest przyszły mistrz..Jak czytam nie które komentarze to mnie krew zalewa ....Fury leżał po ciosach Cunninghama,Wilder też ostatnio tańczył włądek to wiadomo....Taki Joshua jest ogromnym zagrożeniem dla Furego bo on wjeżdża w przeciwników jak czołg ma jaja ....Fury wypadł dobrze(o ile można tak napisać)na tle Kliczko który jak wiemy nie ma jaj i nie zrobił nic w tej walce żeby wygrać...Antek by wjechał w Tysonika i jestem ciekaw jak by się wtedy Tysonik zachował(ciekawe)...Antek się jeszcze uczy ale według mnie to przyszły mistrz świata...A tak na marginesie dobra szybkość super dynamika jak na te warunki wielka siła i dużo czasu poprawienia błędów...Dillian to bardzo wymagający i twardy zawodnik z charakterem który w sprawiłby problemy każdemu..
 Autor komentarza: Doctore
Data: 13-12-2015 11:31:43 
Whyte ustał niesamowite bomby, coś mi się wydaje że po tej walce nigdy już nie będzie tym samym bokserem. Takie ciosy jakie wczoraj przyjął na pewno go zniszczyły. Trochę wcześniej przeczuwałem, że Antek może mieć problemy w tej walce, i o mały włos nie wtopił w 2 rundzie. Było widać, że dobre 2 rundy Joshua dochodził do siebie po tej bombie. Ale jest jeszcze jedno. Dillian Whyte to naprawdę nie jest byle ogórek, łeb ma twardy jak koń. Widziałem frustrację w oczach Antka, że ładuje w niego tyle bomb a ten dalej stoi. Wyobrażacie sobie Szpilkę ze swoją obroną w walce z Joshuą? 1-2 rundy i Artur wyskakuje z butów po prawym prostym lub podbródkowym. Ale Antek ze swoją muskulaturą 12 pełnych rund np. z Powietkinem nie dociągnie. Na dzisiaj Sasza go zajeżdża. Takiemu Furemu Joshua nie zrobi nic, wręcz może zostać przez niego ośmieszony, a to przecież niemal rówieśnicy i ich drogi na pewno się skrzyżują :-)
 Autor komentarza: swarmer
Data: 13-12-2015 11:40:19 
Autor komentarza: Docto Takiemu Furemu Joshua nie zrobi nic, wręcz może zostać przez niego ośmieszony, a to przecież niemal rówieśnicy i ich drogi na pewno się skrzyżują :-)
na jakiej podstawie tak uważasz??
 Autor komentarza: swarmer
Data: 13-12-2015 11:46:59 
Fury wypadł dobrze na tle człowieka jedno wymiarowego który kompletnie bał się zaryzykować...Tyson boksersko jest średni ima po prostu gabaryty.. Antek ma jaja i by się nie bawił jak z kliczko wtedy Tyson miał by mega problem bo nie ma mocnego uderzenia....Nie wiem czemu ludzie robią z niego nie wiadomo kogo....Aj ma o wiele wiecej zalet niż on
 Autor komentarza: BYKZBRONXU2011
Data: 13-12-2015 11:50:08 
White to zawodnik pokroju Chisory z prime .. Podobnie sie porusza i tak sam wariat.. Zobaczyłbym White`a z Helleniusem w korespondencyjnym pojedynku z Chisorą.
 Autor komentarza: Darion
Data: 13-12-2015 12:07:47 
Za 2 lata Antek niszczy wszystkich. To, że ma cios i warunki fizyczne to wiadomo. Teraz wiadomo też, że szczęką jest ok bo ustał potężną bombę silnego jak tur Łajdaka. Kondycja też jest niezła, mimo tej ogromnej masy mięśni które trzeba dotlenić. Po tej walce Antek i zespół wiedzą, że trzeba popracować nad nogami, obroną, balansem ciała i głowy- to jest do zrobienia przez rok czy dwa lata. Gość ma mega potencjał, a przede wszystkim ma coś czego nie da się wypracować czyli warunki i siłę ciosu. Do tego nie jest taki spierdalaczem i asekurantem jak Kliczko czy Fury tylko idzie do przodu i bije a nie głaszcze po jajkach. Na dziś Fury go robi na punkty bo znokautować nie ma czym, ale za rok czy dwa lata to Antek zamiata cyganem ring.
 Autor komentarza: wojtyla85
Data: 13-12-2015 12:09:46 
Ciekawe jak tam Whyta zdrowie po wczorajszej walce... juz dawno nikt tak nie naprzyjmowal od takiego niszczyciela. Na Chisorze sie to szybko odbilo. Szkoda by bylo.
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 13-12-2015 12:16:32 
Swarmer

ja również uważam Furego za zdecydowanego faworyta w walce z Joshuą. Na pewno trzeba przyznać, że Joshua ma potwornie silny cios, ma gabaryty, siłę fizyczną, dosyć szybkie ręce, potrafi bić kombinacjami i rzeczywście swoją fizycznością potrafi stłamsić prawie każdego, ale Fury to inny poziom. Jedyna szansa Anthonego w walce z Furym to lucky punch. Joshua ma mniejszy zasięg rąk niż Fury, ma dużo gorszą pracę nóg niż Fury, jest dosyć statycznym zawodnikiem, łatwym do trafienia, nawet przez zawodnika, który ma mniejszy zasięg rąk od niego. Kiedy Joshua jest najniebezpieczniejszy? Kiedy ma przeciwnika przy linach. Fury cofa się do lin tylko wtedy gdy sam tego chce. Ktoś powie. No dobra. Joshua ruszy do przodu i będzie machał rękami to wtedy może trafi Furego. Powodzenia. Cunnowi udało się, więc może i AJ da radę, ale przypominam, że Chisora czy Hammer tak walczyli przez większość czasu i nic nie zdziałali. Ktoś powie: Siła Joshuy jest tak potężna, że nawet jak trafia w gardę to przeciwnik jest naruszony. Problem w tym, że Fury nawet nie potrzebuje gardy do obrony, a ciosy przestrzelone kosztują więcej energii niż trafione.
 Autor komentarza: GROiLLORT
Data: 13-12-2015 12:29:39 
Tak, tak, AJ ma ok szczękę, bo przyjął jedną potężną bombę i ustał. No niesamowite, po prostu. To jaką szczękę ma Whyte a jaką miał np. V. Kliczko? Bez przesady, zwłaszcze że po tej nieszczęsnej 2 rundzie Joshua "zamknął się w sobie".

A Whyte to zawodnik jednowymiarowy, na nawiązanie walki z czołówka nie ma szans. Kiepska obrona, kiepska praca nóg, chaos. max to jakiś tytuł europejski.
 Autor komentarza: GROiLLORT
Data: 13-12-2015 12:34:48 
swarmerData: 13-12-2015 11:46:59
Fury wypadł dobrze na tle człowieka jedno wymiarowego który kompletnie bał się zaryzykować...Tyson boksersko jest średni ima po prostu gabaryty..

xxx

Ten "jednowymiarowy" bokser rządził wagą ciężką przez kilkanaście lat. Ja wiem, że niektórym (zwłaszcza tym, którzy pisali bzdury w stylu "Tyson nie ma żadnych szans") ciężko jest się pogodzić z porażką Ukraińca, ale na dzień dzisiejszy Fury jest z AJ zdecydowanym faworytem. "Boksersko średni" - po tym jak się skompromitowałeś nie dając T. Fury żadnych szans z Ukraińcem (wcześniej nie był jednowymiarowy? niesamowite) mógłbyś się zastanowić ze dwa razy zanim zaczniesz uzewnętrzniać podobne głupoty.
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 13-12-2015 12:36:37 
GROiLLORT

nikt nie twierdzi, że AJ to słaby zawodnik. On ma papiery na mistrza i gdyby w wadze ciężkiej nie było takich zawodników jak Fury czy Kliczko to uważam, że AJ rządziłby wagą ciężką przez wiele wiele lat, ale wczoraj AJ pokazał, że jeszcze dużo musi się nauczyć. Jest młody, idą za nim ogromne pieniądze, a sam Joshua wydaje się być pracowitym i ambitnym zawodnikiem więc na pewno jego styl walki ulegnie udoskonaleniu. Już można go zaliczyć do ścisłej czołówki, ale czy będzie kiedyś najlepszy w HW to się okaże.
 Autor komentarza: GROiLLORT
Data: 13-12-2015 12:42:34 
Ghostbuster,

pewnie, że robienie z AJa zawodnika słabego jest głupotą, też uważam go za czołówkę i nie wykluczam że w przyszłości zamiecie HW. Ale robienie z niego niewiadomo kogo już teraz i to jeszcze po zwycięstwie nad pół-amatorem Whytem jest niepoważne. Tak jak wyciąganie wniosków typu "ma solidną szczękę, bo ustał jedna bombę".
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 13-12-2015 12:51:34 
GROiLLORT

po części się zgadzam, ale póki jest Fury w wadze ciężkiej to nie wiem czy AJ tak łatwo "zmiecie HW". Fury i Joshua są prawie rówieśnikami, a różnica w umiejętnościach jest ewidentna. Czy AJ to nadrobi? Raczej wątpię. On będzie udoskonalany technicznie jak Wład, z tym, że może będzie lepszą wersją Ukraińca. Poza tym, nie zgadzam się by Whyte był słabym zawodnikiem.
 Autor komentarza: swarmer
Data: 13-12-2015 12:52:51 
Autor komentarza: GROiLLORT
Oczywiście ze nie dawałem zadnych prawie szans Furemu jak prawie każdy...Kliczko rządził 12 lat a fury we wcześniejszych walkach nie pokazał nic szczególne więc o co Ci chodzi??? Fury jest średniakiem dlaej tak uważam a kliczko bardziej jedno wymiarowy niż myślałem obijał słabych zawodników...Tak na marginesie nie lubię Władimra i uważam że uprawia Antyboks....
 Autor komentarza: swarmer
Data: 13-12-2015 13:02:53 
Autor komentarza: GROiLLORT
I to chyba Ty się kompromitujesz bo to,że Fury nie był faworytem to chyba jasne kogo on wcześniej pokonał ??? Rozbitego chrisore i stevena(gdzie do tego leżał na deskach) Kliczko który bał sie podjać walki..NOOO takk Tyson jest wybitny a ta jego praca nóg niczym ali ja pierdole...Koleś lata koło ukrainca w koło ringu wywala parę uderzeń na runde macha głową jak gołąb i już jest tak zajebisty w Twoim odczuciu?? Aj Ma o wiele większy potencjał- Whyte to zawodnik nie gorszy niż chisora czy steven A co zrobił z nim Aj???? jak go pokonał widziałeś czy nie??To że dostał bombe i to poczuł co z tego to waga ciężka !!!Mike Tyson też odczuł cios Tuckera w 3 rundzie..Bruno prawie rozpierdolił Lenoxa i co z tego ???Holyfield nie raz przyjmował petardę taką na ryj że nikt prawie by tego nie ustał I CO??????
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 13-12-2015 13:03:09 
swarmer

no niestety stało się tak jak kiedyś tu pisałem. Kliczko miał pecha, że Fury stał się obowiązkowym pretendentem. Wład mimo, że jest "jednowymiarowym" zawodnikiem powinien nadal gładko wygrać z takimi jak Wilder czy Joshua. Jego pech, że na drodze stanął mu "średniak", "pajac" Fury. Tak jak pisałem wcześniej. Ludziom wydaje się, że jak ktoś przegrywa z Furym to musi być bardzo słabym zawodnikiem, albo mieć zły dzień. Ja nikomu nie zabraniam tak myśleć, ale radzę takim osobom nie obstawiać swoimi pieniędzmi pojedynków z udziałem Furego, bo może ich spotkać bolesny powrót do rzeczywistości. Boks to nie tylko mięśnie i siła ciosu. Będę to powtarzał z uporem maniaka. To, że AJ walczy widowiskowo to też nie jest argument by zawsze brać go za faworyta. Przyznaję, że walki z udziałem AJ oglądam chętniej niż z udziałem Włada czy Furego, bo brutalny nokaut wisi w powietrzu, a same pojedynki są krótkie, ale to wcale nie decyduje o rzeczywistych umiejętnościach bokserskich Joshuy.
 Autor komentarza: GROiLLORT
Data: 13-12-2015 13:07:51 
Autor komentarza: GhostbusterData: 13-12-2015 12:51:34

Whyte nikogo do tej pory nie pokonał, nie wie co to obrona, jest wolny na nogach, nawet w walce z takim Minto zebrał swoje. W pierwszej walce weryfikacyjnej (z AJem właśnie) nie pokazał prawie nic. Swoją drogą nigdzie nie napisałem, że jest to zawodnik słaby - ma szanse na tytuły europejskie, ale raczej na nic więcej.

Autor komentarza: swarmerData: 13-12-2015 12:52:51
Oczywiście ze nie dawałem zadnych prawie szans Furemu jak prawie każdy...

xxx

Szanse T. fury dawało b. dużo osób, to po pierwsze. Niestawianie go w roli faworyta z Kliczko żadnym wstydem nie było, odbieranie mu jakichkolwiek szans już tak, to po drugie. A po trzecie - skoro uważasz mistrza HW za "średniaka". kto w takim razie w tej kategorii średniakiem nie jest i na jakiej podstawie?
 Autor komentarza: GROiLLORT
Data: 13-12-2015 13:12:09 
swarmerData: 13-12-2015 13:02:53

Kończę dyskusję z Tobą, używasz skrajnie infantylnych argumentów.

"Whyte to zawodnik nie gorszy niż chisora czy steven A co zrobił z nim Aj".

No tak, nie jest gorszy bo pokonał Minto i Nascimento:-):-):-)
 Autor komentarza: swarmer
Data: 13-12-2015 13:20:31 
Autor komentarza: GROiLLORT
W mojej ocenie na chwile obecną uważam że powietkin i Wilder oraz za rok Aj to własnie są bokserzy o dużych umiejętnościach...Zobaczymy jak się Haye będzie prezentować...A co do Furego słaby na pewno nie jest ale bardzo dobry też nie...boksersko średniak... dużo robią gabaryty i tyle taka jest prawda...
 Autor komentarza: swarmer
Data: 13-12-2015 13:22:07 
Autor komentarza: Ghostbuster
Boks to nie tylko mięśnie i siła ciosu. Będę to powtarzał z uporem maniaka.
Nie twierdze inaczej...
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 13-12-2015 13:25:42 
GROiLLORT

dobra. Myślę, że w zasadzie to mamy podobne zdanie odnośnie Whyta. Może trochę się nie zrozumieliśmy, albo ja napisałem nieprecyzyjnie. Na pewno Whyte to nie jest słaby zawodnik, ale do TOP 20 to jednak trochę mu brakuje.
 Autor komentarza: AutorKomentarza
Data: 13-12-2015 13:26:12 
Oczywiście, że wyciąganie jakichś głębszych wniosków jest (można powiedzieć) głupotą, ale tutaj głównie wina leży po stronie jebanych mediów i reklamy. Wiadomo - reklama dźwignią handlu. Poza tym media bokserskie też lubią karmić się gwiazdami i rewelacjami, więc stale pilnują i szukają rewelacji, przyszłej wielkiej gwiazdy, aby móc o niej pisać w nieskończoność, aby "się działo".

Wielu już było takich obiecujących, takich "zbawicieli" danej wagi stworzonych przez media, przez bokserski światek dziennikarski. Wielu jak szybko przyszło, tak szybko odeszło w zapomnienie po weryfikacji wcześniejszej bądź późniejszej.

Media tak nakierowują ludzi. Duża część ludzi bezmyślnie łyka wszystko i powiela dalej opinie, sporo osób myśli chłodniej, rozsądniej. Stąd rozbieżności i "poematy" na temat danego boksera.

Taki Anthony Joshua. Promocja zaczęła się przed Olimpiadą. Media ogłosiły Joshuę wielkim faworytem. A ponieważ Olimpiada była w Anglii, w Londynie, to wiadomo było, że będzie im zależeć, żeby jednak on wygrał.
No i wygra.
Większość ludzi nawet nie oglądała, nie interesowała się tymi wydarzeniami, więc nawet nie wie jak to wyglądało.
A prawda jest taka, że sędziowie sporo pomogli Joshule tę Olimpiadę wygrać.
Przy uczciwym sędziowaniu Anthony złota by nie zdobył, a może nawet "wróciłby" bez medalu.
Ale złoto zdobył, przechodzi na zawodowstwo i promocja trwa dalej.
Przecież on jeszcze nie zaczął, jeszcze nie stoczył żadnej zawodowej walki, a media już ogłosiły go przyszłym dominatorem HW. Już rozpływały się w zachwytach jaki to on nie wspaniały.
Później kolejni rywale (wiadomo, że słabi, bo przecież na takim etapie nie dostaje się solidnych przeciwników) a zachwytom nie ma końca.
Przecież wiadomo, że na tle słabych rywali, to każdy obiecujący pięściarz będzie wypadał świetnie. Dopiero poważniejsi rywale, po pokonaniu ich można o pięściarzu powiedzieć coś więcej.
Joshua właśnie takiego dostał. Dillian Whyte takim rywalem był. Poważnym, ale bez przesady.
Jak wypadł Joshua?
No wygrał. Pokazał,że potencjał niewątpliwie jest. Ale pokazał też, że ma sporo wad. Sporo do poprawy, jak to się mówi. Ale należy pamiętać, że to nie tak, że to wszytko później musi zostać poprawione. Nie wszystko bokser potrafi poprawić. Nie wszystko jest w stanie poprawić. Nie wszystko się da poprawić.
Dlatego o Joshule powiedzieć można co najwyżej, że jest potencjał, że dobrze rokuje, ale ile tak naprawdę jest wart, przekonamy się dopiero później. Być może dużo później, bo ten pięściarz ma wad sporo, ma tyle do zrobienia, że szybko do poważnych rywali na pewno go nie puszczą.
 Autor komentarza: swarmer
Data: 13-12-2015 13:26:38 
Dlaczego napisałem że Fury średni...Bo raca nóg i kila ciosów na rundę nie czyni go wybitnym,ani to że jest po prostu wielki...Co on takiego pokazał..ile ciosów przyjął?? ile wojen stoczył??? Prawie nic ...Kliczako w tej walce nie zaryzykował kompletnie nic dobrze o tym wiecie... Jak walczył drugi raz z derekiem to też za dużo nie pokazał nudna walka wykorzystał swoje gabaryty i unikał walki...Teraz sobie wyobraż Aj który jest duży jak kliczko ale ma jaja wiekszy repertuar ciosów i serducho do walki...Nie mówię że by go pokonał ale szanse na to na pewno duże by miał;
 Autor komentarza: swarmer
Data: 13-12-2015 13:28:53 
Być może dużo później, bo ten pięściarz ma wad sporo, ma tyle do zrobienia, że szybko do poważnych rywali na pewno go nie puszczą.
Aż tyle wad???? hmmm ciekawe
 Autor komentarza: Darion
Data: 13-12-2015 15:49:18 
Niektórzy podniecają się Furym jakby to był nie wiadomo jak niesamowity bokser, dominator, połączenie Alego z Żelaznym Mikiem. A ten gość wygrał w karierze dopiero jedną poważną walkę. Nie ma ciosu, dziwnie się rusza a co najważniejsze jest pierdolnięty. A to jak wiadomo, jest w sporcie kluczową sprawą, nikt nie wie co będzie z Tysonem za pół roku, czy nie strzeli samobója, nie zaćpa się albo go nie zawiną w biały kaftan. Do tego między walkami nie prowadzi sie jak profi sportowiec, tyje 30-40kg i za każdym razem musi to zrzucać.
Dlatego powtarzam- na dziś Fury ogrywa Antka na punkty, bez wątpliwości. Ale czas na działa na korzyść Antoniego, za rok lub dwa, nie ma na niego bata. Poprawi defensywę, pracę nóg, nabierze trochę ringowego cwaniactwa które przychodzi z kolejnymi walkami i jest nie do zajebania.
Teraz 2 walki z poważnymi zawodnikami i dopiero pod koniec 2016 roku walka o tytuł IBF (bo tam będzie słaby mistrz). W 2017 walka o pas z Wilderem albo Saszą, i następnie z Furym. O ile Fury wciąż jeszcze będzie bokserem.
 Autor komentarza: swarmer
Data: 13-12-2015 18:58:28 
Autor komentarza: Darion 100 procent racji
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.