Pisanie z miesięcznym wyprzedzeniem na temat dat i rywali w zawodowym boksie, to jak zgadywanie pogody- szanse są 50/50. Tak było w przypadku zapowiadanej od wielu meisięcy "pewnej" walki Tomka Adamka (37-1, 25 KO), mistrza świata International Boxing Federation. Kiedy nie udało sie dogadać- o tym dlaczego, nieco później- z takimi nazwiskami jak Roy Jones Jr. czy Bernard Hopkins, pojawiło się nazwisko Matta Godfrey’a z pierwszej dziesiątki rankingu magazynu „Ring” i data 10 lipca. Dziś już wiemy, że to nie będzie Godfrey, tylko Bobby Gunn (21-3, 18 KO) i że Polak zmierzy się z nim w Prudential Center dzień później- 11 lipca. Niby nie ma sprawy, ale dla niektórych zejście w negocjach z poziomu Jonesa jr, Hopkinsa czy choćby Godfrey’a do Bobby Gunna, to dla Tomka jak boksowanie się z kuzynem Zdzichem, gdzieś w remizie za piwo i kiełbasę. Kompletna bzdura bo na sławy przyjdzie czas wcześniej niż się niektórym może wydawać, o czym rozmawiam na kilka godzin przed oficjalnym podpisaniem kontraktu Tomka na walkę z Gunnem i działającym w imieniu Polaka Patrickiem Englishem, dyrektorem wykonawczym reprezentujacej "Górala" firmy "Main Events". Było szczerze i ostro.
Polski mistrz świata federacji IBF i IBO pojawi się na okładce polskiej edycji najnowszej odsłony najpopularniejszej gry bokserskiej.
Dokładnie 3 lipca wszyscy fani boksu zawodowego będą mieli powód do świętowania. Wtedy bowiem do polskich sklepów trafi Fight Night Round 4 – kolejna odsłona najpopularniejszej na rynku serii pięściarskich symulacji. Produkcja ta będzie dostępna w wersji dla konsoli PLAYSTATION®3 i Xbox 360™. Po raz pierwszy w historii na okładce znajdzie się wizerunek polskiego boksera - mistrza świata federacji IBF i IBO w kategorii junior ciężkiej Tomasza Adamka, który tak oto wypowiada się o swojej obecności w grze:
W Panama City rozpocznie się dziś 26. doroczna konwencja International Boxing Federation.
Niewykluczone, że podczas konwencji zapadną decyzje istotne dla dalszej kariery Rafała Jackiewicza (34-8-1, 18 KO). Boksujący w kategorii półśredniej pięściarz Bullit KnockOut Promotions w najnowszym rankingu IBF zajmuje 4. miejsce. Wyprzedzają go tylko Isaac Hlatshwayo (28-1-1, 10 KO) i Delvin Rodriguez (24-2-2, 14 KO), którzy niebawem powinni skrzyżować rękawice w pojedynku o wakujący tytuł mistrzowski.

Na zdjęciu: Tomasz Adamek nokautuje Roy'a Jonesa Jr w 4. rundzie pojedynku rozgrywanego w Staples Center. Póki co tylko w redakcyjnych testach gry "Fight Night Round 4", ale kto wie...
14 czerwca w cieniu zabytkowych murów zamku w Oleśnicy odbędzie się gala bokserska, której głównym wydarzeniem będzie pożegnalna walka ostatniego polskiego medalisty olimpijskiego Wojciecha Bartnika (20-4-1, 9 KO).
Podczas oleśnickiej imprezy wystąpi także Krzysztof Szot (3-0, 0 KO)- zawodnik współorganizującego galę Tomasza Babilońskiego.
Już tylko pięć tygodni pozostało do polskiej premiery gry Fight Night Round 4. Zespół EA Sports nie traci ani jednej chwili i cały czas pracuje nad poprawkami, mającymi dać idealny efekt końcowy. Niedawno, na podstawie demonstracyjnej wersji gry, opublikowaliśmy pełną listę pięściarzy, w których będzie można się wcielić grając w najnowszą odsłonę serii Fight Night. Wtedy informowaliśmy, że Tomasz Adamek (37-1, 25 KO) będzie występował na wirtualnych ringach w kategorii ciężkiej, a jego nota w grze, oceniająca możliwości "Górala" będzie równa 83.
Dzięki uprzejmości polskiego oddziału EA Sports, mogliśmy się własnoręcznie przekonać, że w ostatecznej wersji gry Tomasz Adamek będzie występował jako bokser wagi półciężkiej, a jego umiejętności zostały ocenione na 87 w skali do 100. To umieszcza polskiego mistrza świata wyżej m.in. od meksykańskiej legendy Julio Cesara Chaveza. Zawodnikiem o najwyższych umiejętnościach w grze nie jest już także Pernell Whitaker, ale uznawany powszechnie za najlepszego pięściarza wszech czasów Sugar Ray Robinson.
Xiong Zhao Zhong (12-2-1, 8 KO) co prawda nie zdobył tytułu mistrza świata, ale został pierwszym bokserem z Chin, który dostąpił zaszczytu walki o pas. Notowany przez WBC na dziesiątym miejscu rankingu kategorii super-muszej zbił zbędne kilogramy do muszej i rzucił rękawice panującemu tu na tronie Daisuke Naito (35-2-3, 22 KO). Dla Japończyka (na zdjęciu) była to piąta udana obrona przed zakusami pretendenta, jednak tym razem zwycięstwo przyszło wyjątkowo ciężko.
Jak donoszą amerykańskie media, córeczka byłego króla wagi ciężkiej Mike’a Tysona trafiła wczoraj w stanie krytycznym do szpitala w Phoenix. 4-letnia Exodus została odnaleziona z zawiniętym wokół szyi kablem od bieżni elektrycznej przez swojego starszego o 3 lata brata.
To miała być łatwa przeprawa, a skończyło się na horrorze. Kiedy Denkaosan Kaovichit (47-1-1, 20 KO) znokautował w grudniu Takefumi Sakate (patrz foto), zdobył pas WBA kategorii muszej. Dziś przystąpił do jego pierwszej obrony. Za rywala wybrano mu niedocenianego Japończyka Hiroyuki Hisatake (17-8-1, 6 KO), a ten o mały włos nie pomścił swojego rodaka. Hisataka (WBA 12) stawił mistrzowi zacięty opór i gdyby pojedynek odbywał się na jego terenie, z pewnością zostałby nowym championem.
Niestety wszyscy występujący wczoraj na ringu w Erewaniu Polacy zanotowali na swoim koncie porażki. W południowej serii walki - o czym już informowaliśmy - przegrał Mateusz Szmyd (75 kg). Natomiast podczas wieczornych pojedynków z turnieju odpadli także Dawid Michelus (48 kg) oraz Kazimierz Łęgowski (52 kg). Michelus został wypunktowany przez Theo
Krechloka (GER) 4:1. Natomiast Łęgowski przegrał ze Stanisławem Makhlinem (ISR) 11:12.
Europejska Unia Boksu Zawodowego (EBU) wyznaczyła w miejsce Aleksandra Dimitrenki Paolo Vidoza (26-6, 15 KO) do walki z Sinan Samil Samem (31-4, 16 KO) o wakujący pas mistrza Europy kategorii ciężkiej. Obozy obydwu pięściarzy mają czas do 23 czerwca na osiągnięcie porozumienia w sprawie organizacji potyczki. Co ciekawe od 2005 roku, nie było takiego pojedynku o tytuł mistrza Starego Kontynentu wagi ciężkiej, którego jednym z bohaterów nie był Vidoz.