BEREŹNICKI Z PIERWSZĄ SZÓSTKĄ, GARCIA PRZED CZASEM

Mateusz Bereźnicki (5-0, 1 KO) z pierwszą szóstką w karierze zawodowej. I to z dużo cięższym niż on rywalem.

Nasz olimpijczyk z Paryża ogrywał na nogach Cristiana Lopeza (6-4, 1 KO), boksował niby ładnie, wciąż jednak "po amatorsku". Jest trudny do uchwycenia dla rywala, ale nie staje w miejscu, przez co jego ciosy nie mają takiej siły rażenia, jaką mogłyby mieć. Polak kontrolował potyczkę, jednak swoimi kontrami nie zatrzymywał atakującego Kubańczyka. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali dwukrotnie 58:56 oraz 59:55 - wszyscy na korzyść Mateusza.

Wcześniej Ihosvany Garcia (16-0, 11 KO) w ciągu sześciu minut złamał nos Władimira Belujskiego (18-13-1, 14 KO) i zmusił go do pozostania w narożniku przed trzecim starciem.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: CzystyHarry
Data: 15-03-2026 22:34:08 
No właśnie, jakiś bez wyrazu, miele na pusto.
 Autor komentarza: Pismen
Data: 16-03-2026 07:17:33 
redaktor dobrze opisał jego problem. Dodatkowo, żeby móc to zrobić, czyli porządnie stanąć na nogach i mocno uderzyć, to trzeba być w odpowiednim dystansie i tego właśnie zabrakło, kontroli dystansu, zwłaszcza w póxniejszych rundach. Zamiast tego przepychał się z dzikiem który był 10 kilo ponad limit w którym normalnie walczy. Z czego to wynika trudno stwierdzić na ten moment. Może nie chciał za dużo kicać bo po raz pierwszy walczył 6 rund. Może pressing kubańskiego grubasa go zmęczył. Może zabrakło doświadczenia lub inteligencji ringowej. Albo wszystko po trochu. W każdym razie ja nie jestem wielkim fanem Bereźnickiego, od czasu blamażu na olimpiadzie.
 Autor komentarza: Sikso4
Data: 16-03-2026 11:36:57 
Mnie bardziej zastanawia kolega Garcia Ihosvany po co On w dalszym ciągu obija puszki soku pomidorowego to też nie wiem :)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.