THURMAN: FUNDORA SIĘ ROZWIJA, ALE TO WCIĄŻ NIE MÓJ POZIOM
- On już mierzył się z niezłymi zawodnikami, dotąd jednak nie miał do czynienia z legendą. A kiedy już padnie na matę ringu, przekona się o tej różnicy - zapowiada Keith Thurman (31-1, 23 KO).
Były lider wagi półśredniej już 28 marca zaatakuje wyższego o głowę Sebastiana Fundorę (23-1-1, 15 KO) i jego pas WBC wagi junior średniej. Dla blisko dwumetrowego wieżowca będzie to trzecia obrona tytułu.
- Dla mnie to po prostu kolejny rywal i kolejna walka, nic więcej. Mierzyłem się już i z aktualnymi, i z byłymi mistrzami, wiec to dla mnie nic nowego. Po prostu muszę wejść do ringu i sprawić, że to ja będę dyktował warunki i znów zwyciężę - ripostuje Fundora.
- Mam jeszcze kilka tang w zanadrzu, a on nie miał jeszcze naprzeciw siebie kogoś tak mocnego i dobrego jak ja. Wkrótce zrozumie o czym mówię. Jestem w końcu zdrowy i gotowy, by dalej pisać swoją historię. On rzeczywiście się rozwija z walki na walkę i nabiera wprawy, ale to wciąż za mało i nie wszedł jeszcze na ten najwyższy poziom - zakończył zmotywowany Thurman.