THURMAN: FUNDORA SIĘ ROZWIJA, ALE TO WCIĄŻ NIE MÓJ POZIOM

- On już mierzył się z niezłymi zawodnikami, dotąd jednak nie miał do czynienia z legendą. A kiedy już padnie na matę ringu, przekona się o tej różnicy - zapowiada Keith Thurman (31-1, 23 KO).

Były lider wagi półśredniej już 28 marca zaatakuje wyższego o głowę Sebastiana Fundorę (23-1-1, 15 KO) i jego pas WBC wagi junior średniej. Dla blisko dwumetrowego wieżowca będzie to trzecia obrona tytułu.

- Dla mnie to po prostu kolejny rywal i kolejna walka, nic więcej. Mierzyłem się już i z aktualnymi, i z byłymi mistrzami, wiec to dla mnie nic nowego. Po prostu muszę wejść do ringu i sprawić, że to ja będę dyktował warunki i znów zwyciężę - ripostuje Fundora.

- Mam jeszcze kilka tang w zanadrzu, a on nie miał jeszcze naprzeciw siebie kogoś tak mocnego i dobrego jak ja. Wkrótce zrozumie o czym mówię. Jestem w końcu zdrowy i gotowy, by dalej pisać swoją historię. On rzeczywiście się rozwija z walki na walkę i nabiera wprawy, ale to wciąż za mało i nie wszedł jeszcze na ten najwyższy poziom - zakończył zmotywowany Thurman.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: mchy
Data: 12-03-2026 17:32:08 
Jaką kur.a legendą :D :D
 Autor komentarza: Maksymalista
Data: 12-03-2026 18:11:13 
legenda to jestem ja :) 3 karawelki wczoraj podjechały tych siurków :p
 Autor komentarza: SWJar
Data: 12-03-2026 23:53:15 
Porter i Danny Garcia to był szczyt jego kariery i przez chwilę był na topie, a po tej kontuzji czy co to było już jakby osłabł, choć nigdy nie miał skrajnie ciężkich rąk. Była super dynamika sierpowych no ale nie zawsze się to przekłada na urywanie głowy.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.