DUBOIS: WARDLEY MIAŁ TROCHĘ SZCZĘŚCIA

- On miał dużo szczęścia, zamierzam jednak zabrać mu to zero w rekordzie - mówi Daniel Dubois (22-3, 21 KO) przed atakiem na Fabio Wardleya (20-0-1, 19 KO) i jego pas WBO wagi ciężkiej.

Pojedynek odbędzie się 9 maja w Manchesterze. Dla najsławniejszego chyba kibica drużyny Ipswich Town będzie to pierwsza obrona tytułu.

- Sparowałem już chyba z każdym poważnym zawodnikiem wagi ciężkiej, mam nad nim przewagę doświadczenia i w dniu walki będę to po prostu musiał udowodnić. Trenuję boks od siódmego roku życia, podczas gdy on przeskoczył z "Białych Kołnierzyków" do boksu zawodowego. Owszem, jest twardy i ciężko pracuje na swój sukces, niczego mu nie odbieram, ale miał trochę szczęścia w niektórych walkach. Pora więc odebrać mu status niepokonanego - dodał Dubois, w przeszłości mistrz federacji IBF.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Mike555
Data: 07-03-2026 21:09:42 
Nie trochę, bo zdobył pas w wyniku totalnego oszustwa, ale to już było i amen. Ktoś tam wspomniał, chyba Okolie, że Dubois bije mocniej od Wardleya. No nie powiedziałbym. Do tego w walce z Parkerem widać było lekką poprawę prostego u Wardleya, a nie od dziś wiadomo, że Dubois dostaje tylko raz w czajnik. No nie wiem...czysto boksersko to od razu bym powiedział, że Dubois wygra do wiwatu albo przed czasem, ale Wardley jak go trafi, a trafi na pewno, bo Dubois lubi się wymieniać to może być jego koniec. Właśnie w mojej opinii w wymianie cios na cios pierwszy padnie Dubois, bo jest słabszy mentalnie, imho słabiej bije niż Wardley, a przede wszystkim - co jest kluczowe - ma słabszą szczękę.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.