OPETAIA W KROPCE - W NIEDZIELĘ ALBO O PAS IBF, ALBO ZUFFA BOXING
Jai Opetaia (29-0, 23 KO) wiedział na co się pisze podpisując kontrakt z Zuffa Boxing. Bo Dana White chciał pójść na wojnę z federacjami. Teraz więc sam zawodnik będzie ponosił konsekwencje swoich podpisów...
W niedzielną noc Australijczyk jako pierwszy miał zaboksować o tytuł ZB, a przy okazji bronić pasa IBF wagi junior ciężkiej. No ale właśnie, przecież White zapowiadał wojnę z czterema najważniejszymi organizacjami, dążąc do nowej dominacji w świecie boksu zawodowego. Nic więc dziwnego, że WBC, WBA, IBF i WBO jakoś będą się bronić.
Na niewiele ponad sto godzin przed galą w Las Vegas władze International Boxing Federation dały jasny komunikat - Opetaia będzie w niedzielę bronić albo pasa IBF, albo wybierze wakujący tytuł Zuffa Boxing, który póki co nie ma żadnej wartości sportowej. O dwa pasy Jai walczyć nie może.
Chciał Dana iść na wojnę, będzie wojna. Tylko Opetaii trochę szkoda, jeśli straciłby pas IBF.
Swego czasu Master czekał na walkę o pas i co ? i nic nie doczekał się bo Opetaya chciał zapłacic za walke czapkę gruszek.