ALIMCHANULI ZAWIESZONY NA ROK, ALE WCIĄŻ Z PRAWAMI MISTRZA
Władze World Boxing Organization niby walczą z dopingiem, jak widać jednak są to trochę ruchy pozorowane. A wszystko w związku z dopingową wpadką Żanibeka Alimchanulego (17-0, 12 KO).
Kazach to wciąż panujący mistrz świata wagi średniej według federacji IBF i właśnie WBO. 6 grudnia miał podejść do unifikacji trzech pasów z Erislandy Larą, ale cztery dni przed terminem ogłoszono jego wpadkę dopingową. W jego organizmie wykryto zabronione meldonium. Teraz nałożono na niego roczną dyskwalifikację liczoną od 2 grudnia. W teorii więc Alimchanuli od 3 grudnia 2026 będzie znów mógł zawalczyć. I to w obronie mistrzowskich pasów...
Zachowa on swój status mistrzowski, natomiast dwaj najwyżej rozstawieni pięściarze w rankingu WBO - Denzel Bentley oraz Endry Saavedra - zaboksują o pas tej federacji w wersji tymczasowej. Wszystko potwierdził prezydent WBO Gustavo Olivieri.
- Po wygaśnięciu zawieszenia pan Alimchanuli zostanie zobligowany do stawienia czoła należycie uznanemu tymczasowemu mistrzowi w celu natychmiastowego wygaśnięcia statusu tymczasowego. Jednocześnie nie będzie mógł stoczyć żadnej innej walki, dopóki nie spotka się z championem w wersji interim - zapowiedział szef organizacji.