WILDER I CHISORA OBIECUJĄ SOBIE NOKAUT

- To coś więcej niż tylko powrót. Ta walka będzie ostrzeżeniem dla wszystkich zawodników wagi ciężkiej - mówi Deontay Wilder (44-4-1, 43 KLO), który 4 kwietnia w Londynie spotka się z Derekiem Chisorą (36-13, 23 KO).

- Szanuję tego gościa. Jest twardy, waleczny, ale przypomnę się światu i raz jeszcze udowodnię, iż wciąż jestem najgroźniejszym człowiekiem w boksie. Potrzebuję nie tylko zwycięstwo, ale i bardzo przekonującej wygranej. Możecie się więc spodziewać kolejnego nokautu w moim wykonaniu. A kiedy to się już wydarzy, bardzo chętnie zmierzę się potem z Usykiem - dodał "Brązowy Bombardier".

- Duża walka świetle reflektorów i wielu takich, którzy nie dają mi szans, właśnie dla takich walk żyję i trenuję. Zszokuję świat i znów dam kibicom ringową wojnę. To będzie fajna walka, ale to ja skończę ją nokautem - ripostuje Chisora.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.