WIDEO: SHAKUR STEVENSON ZDEKLASOWAŁ LOPEZA

Wspaniały Shakur Stevenson (25-0, 11 KO) zdeklasował Teofimo Lopeza (22-2, 13 KO) i odebrał mu pas WBO wagi junior półśredniej. Wszyscy sędziowie punktowali 119:109. Tym samym Shakur został mistrzem w już czwartym limicie.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: buu
Data: 01-02-2026 09:07:05 
szkoda mi teo, robil co mogl ale wygladal bezradnie z genialnym shakurem
 Autor komentarza: marcinm
Data: 01-02-2026 09:16:38 
Lopez miał założenie taktyczne żeby obijać schaby i był w tym konsekwentny. Okazało się jednak, że gówno to dało. Nie wiem czy jest debilem czy ma w sztabie samych idiotów ale jak coś nie działa to powinno się to zmieniać. Lopez tam raczej ugrał z 3 rundy ale Shakur go robil praktycznie przednia ręka. Ja bylem zaskoczony, że fizycznie Stevenson wcale nie był mniejszy. Przykoksowal dobrze, a że skilla ma to bylo wiadomo nie od wczoraj.
 Autor komentarza: WielkiBokser
Data: 01-02-2026 09:16:42 
Ładnie ten prawy wchodzi
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 01-02-2026 09:30:02 
maricinm-jedno nie wyklucza drugiego :)
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 01-02-2026 09:37:42 
SS - wypadł świetnie tym bardziej, że moim zdaniem fizycznie Lopez był przygotowany świetnie.Szkoda że to pierwsza dla SS superwalka a jest już na pro 9 lat!!! a był też wybitnym amatorem. Wolę kariery gdy wybitni bokserzy toczyli superwalki majac po lat 20-25. jak ODLH, Hearns,Leonard,a wieku SS to już nawet byli lekko past prime.
 Autor komentarza: Olimp85
Data: 01-02-2026 09:48:47 
Shakur wyglądał świetnie, zresztą różnice w tych wagach są niewielkie.
Totalna deklasacja, nie przypominam sobie żeby mistrz został tak ośmieszony.
Lubię Lopeza ale w tej walce był bezradny
 Autor komentarza: Pismen
Data: 01-02-2026 09:58:52 
Shakir w ataku pokazał bardo prosty boks i to wystarczyło
Ciężko nazwać tą walkę interesującą
 Autor komentarza: puncher48
Data: 01-02-2026 11:06:24 
Mayweather jr., Crawford, Stevenson z jednej gliny lepieni i widać to było/jest w ringu. Shakur niczym sawant między linami, na zimno i z perfekcją obnażył już byłego mistrza.
 Autor komentarza: Stieczkin
Data: 01-02-2026 11:13:16 
Cóż, walka emocjonująca niczym gotowanie kapuśniaku. Stevenson przez 12 rund tylko lekko się spocił, za to twarz Lopeza wyglądała tak, jakby toczył walkę o życie. U Teofimo wyraźnie zabrakło jakiegokolwiek planu B i pomysłu na walkę z kimś klasy Shakura.

Ciągle te same głupie akcje - prawy - lewy - prawy na korpus (albo jego próba) - wpadnięcie w przeciwnika - w międzyczasie nadzianie się na parę kontr i lewy prosty rywala. Odskoczyć już się nie dało, bo Stevenson co i rusz przydeptywał mu nogę wykroczną, wytrącając z rytmu i zaburzając równowagę.

Konkluzja - Stevenson jak to on, znakomita, szczelna obrona, świetny refleks i świetna praca nóg. Bardzo skuteczna maszyna do wygrywania walk w usypiającym stylu. Lopez - jednowymiarowy, nadęty balon. Wybił się na walce z zardzewiałym, malutkim Łomaczenką z niedoleczoną kontuzją, którą po prostu wygrał. O jedną albo dwie rundy. Dalej była woda sodowa, toczenie jednej walki w roku i wygadywanie głupot. Teraz zmierzył się z wybitnym pięściarzem, nie ustępującym mu rozmiarami. I ten pięściarz go sprał. Może teraz zejdzie na ziemię i przestanie tak pierdaczyć...
 Autor komentarza: HNS
Data: 01-02-2026 11:25:11 
Nie wiem skąd takie zdziwienie. Stevenson to wygrał ponieważ ma w narożniku kosmitę Crawforda podczas gdy team Lopez stanowi głównie jego pierdolnięty tatuś. Shakur bierze garściami z techniki Bud'a i konsekwentnie realizuje plan taktyczny co było doskonale widać w ringu. Już walka z Zepeda Segura pokazała jak świetnie neutralizuje meksykańskie huraganowe ataki.
Odnośnie tego kto jest "większy". Totalna bzdura. To, że jeden walczy w lekkiej a drugi w super lekkiej nie oznacza nic, poza tym, że jeden tnie do walki więcej niż drugi. Obaj na co dzień chodzą w okolicach super średniej.
Tak czy owak idzie młode: Carrington, Mason, K.Davies.
 Autor komentarza: Starykibic
Data: 01-02-2026 11:51:43 
Na tle Stevensona boks Lopeza był prosty ja budowa cepa i w zasadzie zawsze taki był. To prosty bokser, dobry do pewnego poziomu, a powyżej tego nie da rady. I nie ma większych nadziei, że coś w przyszłości się zmieni. Stevenson to artysta, jeśli będzie miał porządek w głowie to będzie trudny do pokonania dla każdego. To było widać już przed tą walką, więc przebieg tej nie jest zaskoczeniem.
 Autor komentarza: buu
Data: 01-02-2026 12:02:06 
szkoda ze gervonta prawdopodnie trafi do puchy, jego walka z shakurem byla by genialna i tylko on mialby minimalne szanse ustrzelic stevensona
 Autor komentarza: Starykibic
Data: 01-02-2026 12:21:22 
Najchętniej Stevensona zobaczyłbym z Ryanem Garcią. Ale tylko pod warunkiem, że Ryan najpierw poustawiał by na swoje miejsce wszystkie klepki w głowie. Niestety to praca tytaniczna i nie wiadoma czy w ogóle wykonalna. Ale gdyby jednak tak się stało to zestawienie byłoby super.
 Autor komentarza: Stieczkin
Data: 01-02-2026 12:24:17 
@buu
Gervonta nie trafi do puchy. Ale moim zdaniem i tak już się skończył, z powodu bajzlu we łbie. Zdarza się, szczególnie bokserom z "głębokiego getta". To podobny przypadek do Bronera, chociaż aż tak głupi to Davis na razie jeszcze nie jest.

Jeżeli weźmie się w garść i przestanie postępować jak debil, to walka ze Stevensonem faktycznie byłaby fascynująca. Ale do tego to Davis musi zacząć z sensem trenować, przestać ćpać, choćby była to tylko marycha i bawić się w "gangsta", imitując styl życia, jaki widział na filmach i w GTA. Z czegoś takiego trudno się wychodzi, bo musiałby całkowicie zmienić otoczenie.
 Autor komentarza: Mike555
Data: 01-02-2026 12:39:02 
Szkoda wielka szkoda, bo znowu wygrał ten zasrany, nadęty bufon. Ale rzeczywiście ktoś tam dobrze napisał: to nawet nie umiejętności, ale brak planu B. Sztabowcy zawiedli totalnie, ale i Lopez mógł coś zmienić, a nie zmienił. I nie było salta.
 Autor komentarza: gerlach
Data: 01-02-2026 15:02:11 
Swietna walka, a nadęty przez cala kariere Lopez sprowadzony brutalnie na ziemie. Shakur cwarfordowski zaiste
 Autor komentarza: Maksymalista
Data: 01-02-2026 18:13:26 
Walki nie oglądałem, włączyłem tylko pierwszy lepszy urywek ze środka walki i już widziałem różnicę i jak bezradny Lopez jest punktowany. OMG to musiało być upokarzające.
Lopez robi bład że wciąż jest pod skrzydłami swojego tatki, no ale cóż więzy rodzinne to silna więź więc po części też go rozumiem.
 Autor komentarza: Stieczkin
Data: 01-02-2026 18:58:04 
@Maksymalista
Bo takie bufony jak ognia boją się wyjść ze swojej strefy komfortu. A team Lopeza to kółko... kółko adoracji Teofimo. Podobnie miał Wilder. Żeby tam cokolwiek zmienić, trzeba by kompletnie odstawić tatusia (co się nie uda) i dobrać Lopezowi jakiegoś innego trenera. Ten od Canelo by się nadał, Reynoso, on umie prowadzić takich tłuczków.

I na samym początku powinno się Teofimo pokazać walkę ze Stevensonem i powiedzieć mu wprost: "Patrz jaki zbierasz wpierdol i jak idiotycznie walczysz. Wcale nie jesteś aż taką gwiazdą, jak myślisz, że jesteś". Potem trzeba by go nauczyć kilku nowych sztuczek a przed walkami ustawiać plany na każdą okazję. Tu już rola narożnika, żeby na gorąco wychwytywać luki rywala i to, co Lopez robi źle.

W tej walce tego nie było. Pewnie sobie całkiem słusznie przyjęli, że Lopez pozbawi Stevensona ruchliwości ciosami na korpus a potem skończy w końcowych rundach. Ale nie pozbawił. Shakur te strzały łykał, tylko minimalnie się krzywiąc i dalej robił swoje, bez śladów zmęczenia. To był moment na wdrożenie "planu B". Nie wiem, nie działa bicie na korpus a przeciwnik góruje szybkością i techniką, to spróbujmy zapasów w stylu Warda/Okolie. Nie działa? Trafmy go "przypadkowo" z dyni w łuk brwiowy, wyłączmy jedno oko. Przydeptuje? (Stevenson ciągle to robił) Protestujmy, róbmy dym. Tak wiem, wszystkie te rady to maksymalne chamstwo. Ale boks taki jest, skoro sędziowie pozwalają... Na przydeptywanki Shakura pozwalał, może i zapasy by przeszły.

Konkluzja: Ale nic z tego się nie stanie. Lopez dalej będzie rzadko walczącą, napuszoną czołówką. Może nawet wyszarpie jakiś pasek, jeśli Stevensonowi nie będzie się chciało unifikować. Ale będzie taką kometą. Raz na rok się pokaże i zniknie. Aż skapcanieje i wszyscy o nim zapomną.
 Autor komentarza: Maksymalista
Data: 02-02-2026 01:24:13 
@ Stieczkin
Całkiem podobnie miał tez kiedyś Eubank Jr. ze swoim sławnym ojcem ale chyba nie aż do tego stopnia co u Lopeza tam było.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.