OFICJALNIE: CHISORA vs WILDER 4 KWIETNIA W LONDYNIE!
Stało się. O walce można już pisać oficjalnie. Derek Chisora (36-13, 23 KO) zakończy karierę świetnie zapowiadającą się potyczką z Deontayem Wilderem (44-4-1, 43 KO)!
Pojedynek odbędzie się 4 kwietnia w O2 Arena w Londynie. Wszystko pokaże platforma DAZN. Na ten moment jednak, poza daniem głównym, nie znamy szczegółów rozpiski. Dla obu będzie to pięćdziesiąty występ w zawodowej karierze, przy czym "Del Boy" od dwóch i pół roku powtarza konsekwentnie, że na numerze pięćdziesiąt się zatrzyma. "Brązowy Bombardier" takich deklaracji nie składał...
Wilder już kiedyś wystąpił na rynku brytyjskim - w kwietniu 2013 roku już w pierwszej rundzie zastopował mistrza olimpijskiego z Sydney Audleya Harrisona. Po słabej serii w latach 2020-24 i czterech porażkach w pięciu walkach, Wilder wrócił w czerwcu zeszłego roku wygraną nad Tyrrellem Herndonem (TKO 7).
Chisora po drugim nieudanym ataku na tron WBC wagi ciężkiej notuje serię trzech kolejnych zwycięstw - nad Washingtonem, Joyce'em i Wallinem.
Wildera bym zakwalifikował do kategorii bocian snajper.
Na ten etap kariery taki przeciwnik to gwóźdź do trumny dla niego. Jeszcze niech dadzą Dereckowi taki ring jak w walce z Usykiem i przychylnego sędziego ringowego...
Ogólnie to stylowo Chisora powinien być bardzo problematyczny dla Wildera. Nawet w prime Wilder mógłby mieć spore kłopoty z takim zawodnikiem a co dopiero teraz gdy znacząco obniżył loty.
Chisora ma swoje wzloty i upadki ale myślę że na ostatniej prostej postara się pokazać tą lepszą wersję.
Ale walka ciekawa bo jednak Dereck idąc do przodu sporo potrafi przyjąć a wiadomo że Wilderowi wystarczy czasami jedno dobre uderzenie.
Na miejscu Derecka postarałbym się rozegrać to jak najszybciej i najmocniej od pierwszego gongu.
Darek Czisorski to pancerny ślimak. Wilder, tak jak pisałem.