W WIEKU 64 LAT ZMARŁ DENNIS MILTON

Przykre wiadomości napłynęły zza oceanu. W wieku 64 lat zmarł świetny niegdyś nowojorczyk Dennis Milton (16-5-1, 5 KO).

"Magik" był świetnym amatorem. Największym sukcesem był srebrny medal igrzysk panamerykańskich w 1983 roku, ale tylko dlatego, że w wadze średniej była wtedy niesamowita konkurencja w USA i być może ciężej było się przebić do kadry niż wejść do strefy medalowej najpoważniejszych imprez międzynarodowych. Milton miał na rozkładzie takich asów jak Iran Barkley, Frank Tate, Michael Nunn czy Reggie Johnson. Nie wszedł jednak do olimpijskiej reprezentacji w Los Angeles.

Karierę zawodową rozpoczął w 1985 roku. Miał swoje upadki i wzloty, ale po dobrej serii i wygranych nad świetnym Geraldem McClellanem oraz Michaelem Olajide doczekał się walki o mistrzostwo świata. Na jego drodze we wrześniu 1991 roku stanął jednak jeden z największych puncherów w historii. Legendarny Julian Jackson załatwił sprawę w 130 sekund i obronił pas WBC wagi średniej. Kilka miesięcy później porażkę zadał mu natomiast dopiero wspinający się na szczyt Bernard Hopkins.

Milton, który od roku przebywał w ośrodku rehabilitacyjnym i cierpiał na demencję, zmarł wczoraj około godziny trzeciej nad ranem. Spoczywaj w pokoju Wojowniku!

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.