CHAVEZ JR WYGRAŁ PRZED CZASEM
Rehabilitacja idzie (chyba) dobrze, a jej częścią jest trening i walki. Na zwycięską ścieżkę dziś w nocy powrócił Julio Cesar Chavez Jr (55-7-1, 35 KO).
To był pierwszy występ byłego mistrza świata wagi średniej od punktowej porażki z Jake'em Paulem, po której nastąpiło aresztowanie i deportacja z USA. To jednocześnie pierwsza czasówka w wykonaniu Juniora od ponad pięciu lat.
Naprzeciw niego stanął straszący rekordem, dotąd jednak niesprawdzony Angel Julian Sacco (10-2-1, 4 KO). Niższy Argentyńczyk starał się wywierać pressing, atakować, lecz syn legendarnego "Cesarza" był za duży i za silny. W czwartej rundzie huknął lewym hakiem w okolice wątroby i rywal przyklęknął. Po liczeniu do ośmiu Chavez dwukrotnie trafił soczystym prawym sierpowym. Po tym drugim ciosie wydłużył serię i po kilku bombach przy linach sędzia przerwał nierówny bój.