SZYBKA ROBOTA BEDNARKA

Sprowadzany na ostatnią chwilę Alpay Yaman (17-6, 8 KO) wyszedł do ringu po prostu przestraszony i bardzo szybko odprawił go Kamil Bednarek (17-0, 10 KO).

Rywal dowiedział się o wszystkim kilkadziesiąt godzin przed galą w Dzierżoniowie, mógł być bez formy, ale zabrakło mu przede wszystkim "bokserskich jaj".

Kamil uderzył kilka razy przez gardę, w końcu trafił prawym sierpem i było po wszystkim. Szkoda, bo cały obóz przygotowawczy poszedł na marne...

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Maksymalista
Data: 18-01-2026 00:30:06 
Czy ja wiem czy na marne Bednarek po prostu zrobił to co zrobić z takim przeciwnikiem należało - żadne tam łapanie rund, tym samym udowadniając że jest w dobrej formie i szuka większych wyzwań.
Taka "szybka robota" nie bierze się z niczego bo żeby tak stłamsić przeciwnika musiał ciężko nad tym pracować przez wiele tygodni co na pewno poskutkowało progresem ogólnym [umiejętności, fizyczność, pewność siebie] u Bednarka.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.