JOSHUA WRÓCIŁ DO LEKKICH TRENINGÓW
Anthony Joshua (29-4, 26 KO) nie zdecydował wciąż odnośnie swojej przyszłości, wrócił natomiast na salę treningową.
Dwukrotny mistrz świata wagi ciężkiej dochodzi do siebie po tragicznym wypadku w Nigerii, w którym zginęło dwóch członków jego sztabu i przyjaciół. On sam poważnych obrażeń nie doznał, doznał jednak "ran na duszy".
AJ wstawił krótki, 10-sekundowy film z tarczowania z podpisem: "Moja terapia psychiczna".
Wcześniej mówiło się i pisało o walce na wiosnę, która miała prowadzić do wyczekiwanej wojny Joshuy z Tysonem Furym (34-2-1, 24 KO). Po ostatnich wydarzeniach nie wiemy jednak, czy AJ w ogóle pojawi się jeszcze w ringu...
- AJ potrzebuje teraz czasu dla siebie, mentalnie, fizycznie, duchowo, a dopiero potem podejmie ostateczną decyzję odnośnie swojej przyszłości. Moim zdaniem wróci jeszcze do boksu, decyzję jednak podejmie w swoim czasie, kiedy będzie to odpowiedni moment - mówił kilkadziesiąt godzin temu Eddie Hearn, wieloletni promotor pięściarza.
Niech idzie do meczetu w UK tego dużo, dopiero potem na trening
A tak serio to on już prochu nie wymyśli w boksie - Według mnie z Bibułą, Wardleyem, Itraumą, niewygodnym dla niego Kabayelem czyli obecnym TOPEM dostaje wpierdol aż będzie huczało.
Natomiast ciekaw bym był jego walki z Riakphore, mniejszym Gasijewem czy Hrgoviciem, choć myśle że Hrgović by go zastopował, natomiast Parker w rewanżu też by z nim wygrał.
AJ to teraz tylko nazwisko na zestawienia z Paulem, Gwiazdami MMA czy zawodnikami z 20-30 miejsc bo on już nie ma głowy do tego na najwyższym poziomie.
Oczywiście Edi HERN go wyciśnie jak cytryne a pieniądze nie śmierdzą tym bardziej dla Joshuy dusigrosza.