CANELO WRACA 12 WRZEŚNIA W RIJADZIE
Turki Alalshikh potwierdził, że Saul Alvarez (63-3-2, 39 KO) odpuści majową datę i wróci na ring dopiero 12 września.
Sławny Meksykanin znów wystąpi w Rijadzie, stolicy Arabii Saudyjskiej. Osiem miesięcy temu pokonał tam Williama Sculla, ale w połowie września 2025 stracił wszystkie mistrzowskie pasy wagi super średniej na rzecz Terence'a Crawforda. Ten zdążył już przejść na sportową emeryturę i zawakował każdy z czterech tytułów.
To będzie gala pod nazwą "Meksyk kontra reszta świata". Canelo ma zaboksować o tytuł mistrza świata, nie wiadomo tylko z kim i w jakim limicie? Bo z czterech porzuconych pasów tylko federacja WBA zdążyła wyłonić nowego championa na granicy 76,2 kilograma. Został nim Jose Armando Resendiz (16-2, 11 KO), który wcześniej był championem w wersji tymczasowej.
A jednak zawsze są wpisy pod newsami z nim związanymi, w szczególności taki jeden "stonka" myśli o nim 24/7 🤣
Wiec nawet jeśli go w internecie hejtują to jednak nadal budzi emocje.
Nie zapominajmy też o meksykańskiej publiczności która go uwielbia.
W super średniej straszą Sheeraz, Iglesias czy Mbili, do których Meksykanin nie wyjdzie. Już choćby z tej przyczyny, że nie chce kończyć w aurze jakiegoś upokarzającego łomotu. Dlatego obstawiam rozlazłe ciepłe kluchy. We wrześniu obije sobie tego Resendiza, który wziął się nie wiadomo skąd i zaraz zniknie tam, skąd przyszedł. A potem będzie męczenie jakichś Charlo, może rewanż z Munguią albo standardowe wyciąganie zawodników z niższych kategorii.
Innymi słowy - odgrzewane kotlety dla niszowego, ale wciąż licznego grona kibiców. I tak do czasu, aż mu się "złotemu cielcowi" naprawdę znudzi obijanie średniaków za malejące honoraria.
A po co? Munguię już wyjaśnił ten francuski anonim. Który najpierw go zlał a potem żeby w rewanżu wymęczyć zwycięstwo, musiał jeszcze przykoksować. W tym wypadku Alvarez da radę. Jasne, jakby zrobili w Rijadzie, to mogę nawet zerknąć, jeśli godzina będzie dobra a nie jakaś 3 nad ranem, pod Meksyk. Ale jak zrobią o jakiejś dziwnej porze, to oleję, tak jak wszystkie inne walki Bankomata (poza tą z Crawfordem).