NOWY TRENER DUBOIS: DANIEL MOŻE ZNOKAUTOWAĆ KAŻDEGO, RÓWNIEŻ FURY'EGO
Redakcja, Sky Sports
2026-01-14
Kiedyś Daniel Dubois (22-3, 21 KO) był tylko sparingpartnerem Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO) i pobierał od niego nauki. Ale kto dziś byłby faworytem takiej potyczki?
Po utracie pasa IBF wagi ciężkiej "DDD" zmienił trenera z Dona Charlesa na Tony'ego Simsa. Nowy szkoleniowiec wierzy, że jego podopieczny mógłby Fury'ego znokautować.
- Daniel bije niesamowicie mocno, jego siła uderzenia jest porażająca. Może pokonać każdego, z Furym włącznie. To będzie zresztą bardzo ciekawy i być może przełomowy rok dla wagi ciężkiej. Zobaczymy kto z kim zawalczy, bo mam wrażenie, że w ścisłej czołówce dziś każdy może pokonać każdego. A na pewno Daniel może każdego znokautować - przekonuje Sims.
Dla niego jako pięściarza to oczywiście zła cecha, ale patrząc na Bibułę jak na człowieka który najlepiej zna swój organizm, może właśnie ratuje sobie tym życie czy tam zdrowie.
W każdym razie brak mu tego pierwiastka szaleństwa w stylu "będziesz musiał mnie zabić żeby wygrać".
P.S. A to że on bije bardzo mocno i jest nie lada to przecież każdy w tej branży już wie, Price też bił mocno, może nie miał takiej fizyczności ale też miał kowadło ale z kolei był szklany, Daniel Bibuła szklany nie jest ale pierwiastka szaleństwa gdzie stawia wszystko na jedną szalę zdecydowanie mu brak.
Wardley vs Dubois,
Dubois vs Kabayel,
Bakole vs Dubois.
Ogień pewny, bo i głaskać się nie będą. Rankingowo i sportowo idealnie, a i Alalshikh zapewne na to rzuciłby okiem i nie poskąpił dukatów.
To był po prostu cyrk.
Ktoś tu wspomniał o Kabaelu, to też nie jest jakiś ultra talent tylko co najwyżej bardzo dobry pięściaż, uważam też że metodyczny Kabayel, cały czas nacierający by rozmontował Bibułę, a w efekcie skończył go przed czasem.
Z Joshułą przed Ruizem też by mu tak łatwo nie poszło, Ja np. stawiałbym wtedy na Aja
Natomiast z Wardleyem bym zobaczył walkę jak tu wyżej Puncher bodajże wspominał