AJAGBA KONTRA MARTIN W DEBIUCIE ZUFFA BOXING

Projekt Zuffa Boxing rusza 14 lutego, a Dana White pozyskał dwóch uznanych zawodników wagi ciężkiej na walkę wieczoru.

Pierwszym ogłoszonym pięściarzem został były mistrz świata, związany dotąd z PBC Charles Martin (30-4-1, 27 KO). Niedługo potem oficjalnie przedstawiono drugiego "ciężkiego" - Efe Ajagbę (20-1-1, 14 KO). On z kolei przez ostatnie kilka lat boksował na galach stajni Top Rank.

Imprezę transmitować będzie Paramount+.

Martin opuścił cały zeszły rok. W ostatnim występie, w listopadzie 2024, znokautował już w pierwszej rundzie Matthew McKinneya. Z kolei Ajagba na początku maja zremisował z Martinem Bakole, choć większość obserwatorów uznała, iż zasłużył wtedy na zwycięstwo.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Ariosto
Data: 13-01-2026 10:59:26 
Kibicuję temu przedsięwzięciu, bo White, szejkowie i Netflix mają szansę przynajmniej trochę zbliżyć boks do normalnego sportu. Walka może być, obejrzę, chociaż Martin jest jak mleko, które jest parę dni po dacie ważności i zastanawiasz się, czy wciąż jeszcze się nadaje do spożycia (oglądania), czy już nie...
 Autor komentarza: puncher48
Data: 13-01-2026 11:43:06 
Ajagba zrobił postępy i nie tylko bije teraz mocno, ale i porusza się całkiem dobrze w ringu, co czyni go zdecydowanym faworytem, choć bycie leworęcznym może być jakimś tam atutem w walce Martina, to jednak wydaje się, iż to co najlepsze u niego to se ne vrati.
 Autor komentarza: golabek
Data: 13-01-2026 12:21:02 
A kiedy było to co najlepsze u Martina? Bo jakoś nie zauważyłem.
 Autor komentarza: puncher48
Data: 13-01-2026 13:00:06 
Odpowiedź jest banalnie prosta, wtedy kiedy pikował w górę i sięgnął po tytuł. A że to mistrz z przypadku, który właściwie wygrał na loterii w tym aspekcie, no cóż bez farta się nie obeszło, a także jemu mu podobnych tak było, jest i będzie.
 Autor komentarza: Sikso4
Data: 14-01-2026 21:36:13 
Martin niestety mistrz z kompletnego przypadku i to są fakty w normalnych warunkach gdyby Głazkov nie odniósł paskudnej kontuzji to różnie by mogło być ale okey tytuł zdobył ale to jak pojechał na wyspy żeby wręczyć AJ swój pas jak kmiot za odziwo ogromne pieniądze i wychodząc jeszcze do ringu w koronie noo kompromitacja po prostu przyjechał sprzedaż pas i tyle i mam nadzieję że Efe go znokautuje bo akurat ten chłopak ma to coś i ciągle robi postępy lubię go oglądać w ringu
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.