BENAVIDEZ: PO WALCE Z 'ZURDO' WRACAM DO WAGI PÓŁCIĘŻKIEJ
David Benavidez (31-0, 25 KO) ma jasno sprecyzowane plany na trzy najbliższe walki. Najpierw wyskok do wagi cruiser, ale potem powrót do dywizji półciężkiej.
Choć oficjalnego komunikatu jeszcze nie było, to od dawna wiemy, że panujący mistrz WBC wagi półciężkiej 2 maja zaatakuje Gilberto Ramireza (48-1, 30 KO) i jego pasy WBA/WBO kategorii cruiser. Ale nawet jeśli ta misja zakończy się powodzeniem, bombardier z Phoenix potem znów chce wrócić na granicę 79,4 kilograma. Oczywiście na konkretne walki, z Arturem Beterbijewem (21-1, 20 KO) oraz Dmitrijem Biwołem (24-1, 12 KO).
- Idę w górę specjalnie na tę walkę z Ramirezem, potem jednak wracam do dywizji półciężkiej. Nie chciałem po prostu czekać bezczynnie na Biwoła i Beterbijewa. Bo tym celem ostatecznym jest status bezdyskusyjnego mistrza świata wagi półciężkiej. Być może oni stoczą między sobą trzecią walkę, a ja będę musiał poczekać jeszcze dłużej, celem pozostają jednak obaj, czyli właśnie Beterbijew i Biwoł - nie ukrywa Benavidez.