KNYBA-KABAYEL: MEDALISTA OLIMPIJSKI ZBIŁ GROMDZIARZA
Redakcja, Informacja własna
2026-01-10
Przed momentem naprzeciw siebie stanęli medalista olimpijski wagi super ciężkiej oraz facet, który trzykrotnie wystąpił na gali GROMDY i za każdym razem szybko przegrywał. Wynik był więc łatwy do przewidzenia.
Nelvie Tiafack (3-0, 3 KO) zrobił swoje, ale powinien już toczyć poważniejsze walki. Bo choć Piotr "Bubu" Ćwik (9-6, 8 KO) dał z siebie wszystko, to po prostu nie miał zbyt dużo do zaoferowania...
W połowie drugiej rundy było już po wszystkim. Niemiec złamał Polaka kombinacją lewy hak na korpus-lewy sierp na górę. Po liczeniu do ośmiu doskoczył do zranionej ofiary i dokończył dzieła zniszczenia.
Jakby przełożyć to na realia składkowej wódeczki to Bubu miał do zaoferowania jedynie "smaki"
Przed chwilą natomiast Peter Milas znokautował niejakiego Granita Shalę, przy czym sędzia robił wszystko, żeby nieszczęsny Shala umarł w ringu. Albo zainspirował się Gromdą i liczył biedaka pół minuty a potem odmówił przerwania walki, kiedy Milas wyraźnie pokazywał,że nie chce rywala skrzywdzić. Do durnia w koszuli jednak to nie dotarło i znów starał się liczyć pół minuty. Na szczęście z narożnika poleciał ręcznik, chociaż parodia sędziego w końcu jednak zdecydowała się skrócić męki kolejnego importowanego Niemca.
Nie wróży to dobrze Knybie, który pomijając kolosalną różnicę klas po prostu musiałby tu wygrać przez nokaut.
SZOK KURWA. Gość nawet jeszcze nie padł, był w kłopotach ALE SIĘ KURWA NIE PRZERYWA OT TAK, STOJĄCEGO GOŚCIA BO CIOS PRZYJĄŁ I SIĘ LEKKO ZATOCZYŁ JA PIERDOLĘ CO ZA CHAŁA...SZOK JAKIŚ
Gość był lekko przymroczony ale spokojnie do walki dalej a Ci przerywają XD JA PIERDOLĘ.
NIEMIECKIE SĘDZIOWANIE.
Nie no to są jakieś jaja. Przecież spokojnie by przewalczył dalsze rundy i byłaby szansa.
To jakieś kompletne jaja. Nigdy więcej u tych zjebanych niemieckich kurew nie powinni walczyć Boże jedyny....
Kretyn przerwał, bo nie wypuszcza się gościa z 3 ligi na ekstraklasę. Chciałeś mieć w ringu rzeźnię albo nieszczęście? To waga ciężka, tam ciosy ważą. Knyba i tak by padł, ale po drodze zebrałby masę niebezpiecznych i niepotrzebnych strzałów.
Idąc tokiem rozumowania o 3 liga vs extraklsa to mógł zatrzymać w 1 rundzie kiedy Agit zaczął wsadzać prawe
Idąc tokiem rozumowania o 3 liga vs extraklsa to mógł zatrzymać w 1 rundzie kiedy Agit zaczął wsadzać prawe
Idąc tokiem rozumowania o 3 liga vs extraklsa to mógł zatrzymać w 1 rundzie kiedy Agit zaczął wsadzać prawe
U Knyby wyszedł brak doświadczenia na tym poziomie. IMO mógł być podobny przypadek jak z Dowbyszczenką, kiedy był spięty i zaczął mocno a potem zabrakło mu paliwa. To nie kwestia kondycja sama w sobie tylko spięcia i tego co mu Wilczewski mówił w narożniku, musisz w rundzie znaleźć momenty odpoczynku.