MURAT GASIJEW: NAJCHĘTNIEJ WYSZEDŁBYM DO REWANŻU Z WALLINEM

Podczas gdy niemal wszyscy zawodnicy wagi ciężkiej czekają na walkę z Usykiem, wracającym Furym czy Wardleyem, w zupełnie innym kierunku zmierza Murat Gasijew (33-2, 26 KO).

Rosjanin w latach 2016-18 był mistrzem świata kategorii cruiser. W wadze ciężkiej notuje bilans 7-1, a jedyną porażkę zadał mu Otto Wallin (28-3, 16 KO). I właśnie boksujący z odwrotnej pozycji Szwed znalazł się na celowniku Gasijewa.

Murat pod koniec zeszłego roku znokautował w szóstej rundzie Kubrata Pulewa i odebrał mu pas WBA Regular wagi ciężkiej. Prawdziwym i pełnoprawnym championem WBA, podobnie jak WBC i IBF, pozostaje oczywiście Aleksander Usyk (24-0, 15 KO).

- Gdybym mógł sobie wybrać przeciwnika, byłby nim właśnie Wallin. Do dziś nie zgadzam się z werdyktem sędziów, którzy wtedy wskazali właśnie na niego - nie ukrywa Rosjanin, który we wrześniu 2023 roku przegrał werdyktem jeden do dwóch - 113:115, 117:111 i 113:115.

- Niezależnie jak to mogło wyglądać z zewnątrz, na pewno nie przegrałem tamtego pojedynku. Po wszystkim miałem wrażenie, że jeden sędzia oglądał wtedy boks, niestety dwaj pozostali kreskówki. Być może w najbliższym występie zawalczę z innym mistrzem, być może odbębnię obowiązkową obronę, naprawdę nie ma to dla mnie znaczenia, gdybym jednak to ja mógł o wszystkim decydować, wybrałbym właśnie rewanż z Wallinem - dodał Gasijew.

Wallin po punktowej porażce z Chisorą wrócił na zwycięską ścieżkę w listopadzie, bijąc w Atlantic City Chrisa Thomasa (KO 2).

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: HNS
Data: 09-01-2026 11:14:18 
To była dziwna walka. Dziwne było wiele rzeczy: miejsce gali, waga Gassiewa jak i jego postawa w ringu. Tą walkę dosyć gładko przegrał przechodząc obok niej, nie zadając ciosów, urywając max 3-4 rundy, a punktacja jest krzywdząca dla Wallina.
Dziwny jest sam przypadek Gassiewa. Debiut w młodym wieku, kariera rozpędzona jak burza, efektowne nokauty, niesamowite wojny z Lebiediewem i Dorticosem i nagle 12:0 z Usykiem. Dobrze pamiętam ten pojedynek, walka zapowiadana 50/50 a wyszedł z tego blamaż.
Następnie 2 lata przerwy, kontuzje, zawirowania paszportowe. Debiut w HW ciekawy, z dobrą wagą i wyglądem osetyńskiego niedźwiedzia, ale...jeszcze mniej wyprowadzanych ciosów. Lewy sierp mu wszedł pięknie na szczękę Pulewa ale do momentu KO było człapanie ze szczelną gardą i prucie powietrza. Coś ewidentnie musi być tam nie tak z organizmem bo technicznie jest świetnie ułożony.
Zobaczyłbym go z Itaumą w elminatorze WBA.
 Autor komentarza: puncher48
Data: 09-01-2026 12:17:27 
Pojedynek z Usykiem fenomenalny, ale ze strony Ukraińca, a Gassijew po prostu nie był w stanie więcej z siebie wykrzesać. Wallin w formie to nadal może być trudny rywal wciąż nie do przeskoczenia, w końcu to mańkut, dobrze pracujący na nogach, stylowo taki sporo uboższy Usyk, ale to i tak jest utrapienie bokserów takich jak Rosjanin. Mnie osobiście najbardziej by interesowała jego walka z Bakole, ewentualnie Hrgoviciem, ale i rosyjskie bicie z Machmudowem też gwarantowałoby fajerwerki. Itauma ze swoją mobilnością jest w stanie ustrzelić Gassijewa, chyba że okazałoby się, że jest zwyczajnie szklany i nie zdąży.
 Autor komentarza: gerlach
Data: 09-01-2026 14:07:01 
Ale kogo obchodzilby jego rewanz z Wallinem poza nim samym? Jakies tam ambicjonalne rewanze. Trzeba sie lac z konkretami
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.