O PAS IBF - MUNGUIA SPĘKAŁ, IGLESIAS CZEKA NA NOWEGO RYWALA
Jeszcze kilka lat temu takim zawodnikiem w wadze super średniej (76,2 kg) był David Benavidez, dziś jest nim ewidentnie Osleys Iglesias (14-0, 13 KO).
Po abdykacji Terence'a Crawforda władze International Boxing Federation wyznaczyły do walki o wakujący tytuł świetnego Kubańczyka oraz Canelo, ale sławny Meksykanin odmówił walki, tłumacząc się operacją łokcia i długą rehabilitacją.
Wobec tego federacja poszukała w swoim rankingu kolejnego ewentualnego przeciwnika. Okazało się jednak, że również Jaime Munguia (45-2, 35 KO) nie pali się do takiej potyczki i odmówił. Co więc teraz? Przedstawiciele IBF spojrzą na swój ranking i przedstawią podobną ofertę kolejnemu najwyżej rozstawionemu zawodnikowi. Niedługo pojawi się uaktualniona lista, ale miesiąc temu następnym zawodnikiem w rankingu był Callum Simpson. Problem w tym, że właśnie doznał porażki przed czasem. Potem był Hamzah Sheeraz, ten jednak celuje w inny pas. W teorii więc może się skończyć na Pawle Siliaginie (16-0-1, 7 KO). Ale poczekajmy na nowy ranking IBF...