O PAS IBF - MUNGUIA SPĘKAŁ, IGLESIAS CZEKA NA NOWEGO RYWALA

Jeszcze kilka lat temu takim zawodnikiem w wadze super średniej (76,2 kg) był David Benavidez, dziś jest nim ewidentnie Osleys Iglesias (14-0, 13 KO).

Po abdykacji Terence'a Crawforda władze International Boxing Federation wyznaczyły do walki o wakujący tytuł świetnego Kubańczyka oraz Canelo, ale sławny Meksykanin odmówił walki, tłumacząc się operacją łokcia i długą rehabilitacją.

Wobec tego federacja poszukała w swoim rankingu kolejnego ewentualnego przeciwnika. Okazało się jednak, że również Jaime Munguia (45-2, 35 KO) nie pali się do takiej potyczki i odmówił. Co więc teraz? Przedstawiciele IBF spojrzą na swój ranking i przedstawią podobną ofertę kolejnemu najwyżej rozstawionemu zawodnikowi. Niedługo pojawi się uaktualniona lista, ale miesiąc temu następnym zawodnikiem w rankingu był Callum Simpson. Problem w tym, że właśnie doznał porażki przed czasem. Potem był Hamzah Sheeraz, ten jednak celuje w inny pas. W teorii więc może się skończyć na Pawle Siliaginie (16-0-1, 7 KO). Ale poczekajmy na nowy ranking IBF...

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: puncher48
Data: 06-01-2026 20:48:47 
Cóż z jednej strony szkoda, a z drugiej można było się domyśleć. To może wojna kubańska Iglesias vs Scull. Jeden będzie polował, a drugi uciekał i każdy wie jak to robić.
 Autor komentarza: Hugo
Data: 07-01-2026 11:19:12 
Iglesias vs Silagin to może być bardzo dobra walka. Techniczny dystansowy Rosjanin może sprawić Iglesiasowi znacznie więcej problemów, niż bijok Munguia.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.