WELTER I WIKTORZAK POKAZALI DOBRY BOKS WE WROCŁAWIU
W daniu głównym gali Mateusza Borka we Wrocławiu Karol Welter (20-0, 8 KO) zdominował i zastopował Misto Abdulaeva (11-2, 10 KO).
Szczecinianin od początku wywierał pressing i spychał przeciwnika do defensywy. Celował, nie bił na oślep, a jego przewaga powiększała się z minuty na minutę. W czwartej rundzie lewy hak w okolice wątroby dokończył dzieła zniszczenia. Tym samym Karol sięgnął po pas WBA Baltic wagi średniej.
Wcześniej "półciężki" Sebastian Wiktorzak (6-0, 3 KO) pobił Ahmeda Dananovicia (13-3-1, 12 KO) i tym samym pomścił porażkę Krystiana Buriańskiego (TKO 3) z zeszłego miesiąca. Wiktorzak już w pierwszej rundzie sztywnym lewym prostym posadził rywala na tyłku. W drugiej kolejny nokdaun, tym razem po lewym haku pod prawy łokieć. Potem walka nieco się wyrównała, Bośniakowi można było jednak przyznać chyba tylko czwartą odsłonę. Pozostałe dla Polaka. Po ośmiu starciach Wiktorzak wygrał w stosunku 78:72 i dwukrotnie 79:71.