JAKE PAUL SPARUJE ZE ŚWIATOWĄ CZOŁÓWKĄ WAGI CIĘŻKIEJ DO JOSHUY
Jake Paul (12-1, 7 KO) pokochał boks i oddał się mu bezgranicznie. Zatrudnił świetnych trenerów, ciężko zasuwa na sali od kilku lat, ale co najważniejsze, ma również najlepszych sparingpartnerów.
Dla wielu jego przygoda z boksem może skończyć się tragicznie 19 grudnia w Miami, gdy przyjdzie mu rywalizować z samym Anthonym Joshuą (28-4, 25 KO), złotym medalistą olimpijskim z Londynu i byłym dwukrotnym mistrzem świata wagi ciężkiej. On sam jednak wierzy mocno w siebie i zaprosił całą śmietankę wagi ciężkiej na swój obóz przygotowawczy.
Sparingpartnerami Paula są między innymi Lawrence Okolie (22-1, 16 KO), Frank Sanchez (25-1, 18 KO) oraz Jared Anderson (18-1, 15 KO), czyli absolutna ekstraklasa królewskiej kategorii.
Przypomnijmy, iż starcie Joshuy z Paulem będzie normalną, sankcjonowaną walką wpisywaną do rekordów, zakontraktowaną na osiem rund, a jedyny zapis w kontrakcie mówi o tym, że AJ nie może w dniu ważenia przekroczyć granicy 111,1 kilograma. Transmisję z gali przeprowadzi platforma Netflix.
Nogi pewnie też nie wyrabiają - ma początek koślawości kolan. Ciekawe, czy nadciśnienia też już się dorobił, czy to jeszcze przed nim? Dobra, diabeł z nim. Jak będzie dalej odstawiał takie błazeństwa, to go sama natura wyeliminuje.
Co Ty w ogóle pokazujesz...
Matko jedyna. Tak, ja rozumiem że to niby też boks, ale jaki to boks. To kabaret. Weź usuń te artykuły o tym szajsie na kasę bo niedobrze się robi
Niech sobie jołop pajacuje za kasę Jezu ja nie bronię ALE NIECH NIE PSUJE MOJEJ DYSCYPLINY!
WYPIERDALAJ PAJACU JEBANY OD BOKSU!
Walcz sobie te obsrane fejm mma czy frik czy inne debilizmy. Ale kto temu jebanemu pajacowi udzielił wejścia do poważnych walk boksu.
Matko jedyna, to jakby nasrać na całe szlachectwo tego sportu.
Eh, wstyd
Oczywiście, że będzie to ustawka. I dlatego tak się pieklę :) Bo ja do wrestlingu i ustawek nic nie mam. Ba, na takiego Hulka Hogana to nawet lubiłem popatrzeć z czystej ciekawości. Jak jego ciało zniesie te skoki z wysokości na ring czy trzaskanie dupskiem o matę. Później się okazało, że jednak nie znosiło i że nie ma żadnych magicznych technik, które eliminują zmiany zwyrodnieniowe przy takich pokazach.
Ale wkurza mnie ta wszechobecna obłuda, która wciska się każdą szparą. Faceci przebierający się za kobiety i w makijażu - dźwięcznym basem domagający się, żeby tytułować go "ona". Operacji sobie nie zrobi, do psychiatry nie pójdzie, tylko się będzie ciskać i zatruwać ludziom życie. Rząd, który (jeszcze miesiąc temu tak twierdził) "wcale nie pracuje nad podatkiem katastralnym" a ja już widzę, że mnie znów okradnie i że łże w żywe oczy. Żarcie w sklepie - coraz mniejsze, ale w coraz większych opakowaniach. I tak ze wszystkim dookoła :)
Więc jak mi się takie tanie szalbierstwa wdzierają do jedynej dyscypliny sportu, która mnie interesuje, to mnie bierze ciężka cholera, w połączeniu z rządzą mordu. A jeszcze fagas napompowany sterydami od małego palca u nogi, po czuprynę. Powietkina udupili przed walką z Wilderem z powodu jakiejś śladowej ilości meldonium a ten łazęga nafaszerowany jak tucznik. I wszyscy udają, że nie ma tematu... No litości! Niech na nartach skaczą. Joshua z Paulem. Właśnie sezon się zaczął. Kto wybije większą dziurę w ziemi, ten wygrywa. Na coś takiego nawet zerknę. A nie boksują.