JOSEPH PARKER: WIERZĘ, ŻE ŚLEDZTWO OCZYŚCI MOJE IMIĘ

Joseph Parker (36-4, 24 KO) po raz pierwszy odniósł się do wpadki podczas kontroli organizacji VADA. Przypomnijmy, iż w jego organizmie wykryto ślady kokainy.

Byłemu mistrzowi świata wagi ciężkiej grozi dwuletnia dyskwalifikacja. A przecież dodatkowo przegrał przed czasem z Fabio Wardleyem (TKO 11) i stracił status obowiązkowego challengera z ramienia federacji WBO.

- Dostałem informację, że mój wynik testu dał niepożądany wynik, co było dla mnie prawdziwym zaskoczeniem. Nie brałem żadnych zabronionych substancji, nie stosuję środków dopingujących i nie popieram ich stosowania. W pełni współpracuję w toczącym się procesie i jestem przekonany, że śledztwo oczyści ostatecznie moje imię. Dziękuję wszystkim, którzy wysłali wiadomości z wyrazami wsparcia. To bardzo wiele znaczy dla mnie i mojej rodziny - stwierdził Parker.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Stieczkin
Data: 15-11-2025 08:20:00 
Wypowiedź w sposób oczywisty pisana przez dział prawny Parkera. Co do samej kokainy, to jest to naprawdę proste. Ja bym się przyjrzał obecnej fryzurze Józka. Jeśli po walce nie zgolił się na zero i nadal ma na głowie włosy, to może zażądać przeprowadzenia niezależnego testu z włosów. Bo tam kokaina wychodzi bardzo ładnie. I da się też zróżnicować, kiedy została zażyta.

Ponieważ we krwi jest wykrywalna do 2 dni po zażyciu, w moczu - do 4 dni a we włosach - w okresie do 90 dni od zażycia. Można więc dosyć precyzyjnie określić, kiedy została zażyta i ustalić dosyć precyzyjne widełki. Ale oczywiście nikt takich testów nie zrobi i Parker też o nich milczy jak grób. Ponieważ to są testy bardzo politycznie niepoprawne :) Jakby tak przetestować fryzurki większości bokserów, szczególnie tych latynoskich, to by się pewnie na drabince Boxreca zrobiło bardzo przestronnie. Gdyż nie oszukujmy się - nie wierzę, że tacy pacjenci jak Broner, Ryjan Garcia, Gervonta Davis czy nawet Saul Bankomat Alvarez nie biorą kokainy choćby okazjonalnie.

A jakby ktoś jeszcze doszedł do wniosku, że ćpanie nie licuje z zawodem ustawodawcy i zaczął testować włosy polityków, na przykład obowiązkowo, to by się jeszcze okazały różności. Albo mielibyśmy plagę łysych polityków, włącznie z paniami. I pewnie gwałtownie wzrósłby popyt na luksusowe peruki.
 Autor komentarza: marcinm
Data: 15-11-2025 12:30:10 
@up
hehe święta prawda.

Pytanie tylko dlaczego narkotyki (nie jestem ich zwolennikiem, raptem kilkanascie razy w życiu paliłem trawke) są zabronione w sporcie. Rozumiem, że chodzi o polityczną poprawność (nie promowanie używek), ale nawet jakby walnał w nosa w przerwie między rundami to gówno by mu to dało bo by się nadziewał na kontre po kontrze - tu oczywiście przesadzam. Jeżeli jednak sobie jebnał w nosek kilka dni wcześniej to absolutnie nie ma to wpływu na przebieg pojedynku. Sterydy to inny temat bo te potrafia zwiększyć osiągi podczas PRZYGOTOWAŃ (nie samej walki) ale prochy? Można to porównać z walką z pijanym - może będzie mniej odczuwał ból lub będzie bardziej agresywny ale finalnie będzie zbierał wszystko na jape. Jeżeli nie brał koksu bezpośrednio przed walką tylko nawet dzień wcześniej to na zejściu byłoby to strzałem w kolano a nie "dopingiem" stricte. Jak VADA czy inne instytucje są takie skrupulatne to dlaczego nie robią narko (i alko) testów przed wejściem do ringu? Gala i tak by się odbyła, ppv/bilety i tak by się już wyprzedały, bukmacherzy mogliby robic zaklady "czy Parker wyjdzie naćpany do ringu". Świetny deal.
 Autor komentarza: VVD
Data: 15-11-2025 12:42:07 
Na moje oko to wszystko nie trzyma się kupy, to się po prostu nie spina. Parker jako postać ze świata boksu jest dla mnie obojętny, nie wzbudza mojego entuzjazmu ale też nie wywołuje żadnych negatywnych asocjacji, to taki solidny rzemieślnik, trochę nudny, książkowy styl, przewidywalny ale to nie jest idiota jak np. Black Polska, wszedł w najlepszy okres w karierze i tyle czekał na walkę z Usykiem i miałby brać koks tuż przed tak walką na podtrzymanie formy i statusu?! Wydaje mi się, że ktoś mu dodał koksu na "nieświadomce" i tym sposobem pozbył się go z rankingów. Parker nie generuje dochodów i medialnego szumu, właściwie to jego renesans formy i wysokie miejsce w rankingu wynikające z kolejnych nie do końca oczywistych zwycięstw sprawiły możnowładcom dyscypliny problemy, skasował Wildera czy Bakole, a to tak, jak by zabrał i zepsuł zabawki którymi szejki chciały sie pobawić, myślę że jego zwycięstwa pokrzyżowały komuś plany. W sprytny sposób się go pozbyli z rankingów, myślę że próbka B da te same wyniki, myślę że Parker dostał narkotyki będąc tego nieświadomym, więc tak przyjął je do organizmu ale przeczuwam że ktoś go wrobił i się go w ten sposób pozbędzie a to otworzy lepsze perspektywy organizacji walk.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 15-11-2025 12:50:32 
marcinm

Bez przesady. Narkotyki są zakazane w sporcie nie dlatego że się komuś nie podoba z moralnego punktu widzenia że ktoś nosek lubi pudrować tylko właśnie dlatego żeby zawodnicy nie wchodzili do ringu na "bombie".
I tak o ile alkohol rzeczywiście w żaden sposób nie pomoże w ringu tak już niektóre narkotyki i owszem. Choćby z tego względu że pobudzają, zwiększają koncentrację i możliwości wysiłkowe.
Kokaina to nie amfetamina ale bezproblemowo można znaleźć w skutkach jej działania takie efekty które w walce mogłyby pomóc- chociażby poprzez drastyczne wyłączenie leków i podbicie pewności siebie do maksimum- euforię.

Alko/narkotesty przed walką są niepotrzebne bo i tak takie rzeczy wychodzą w badaniu po samym starciu które odbywają się regularnie jeśli więc pięściarz odwalił by takie coś musi liczyć się z zawieszeniem.

Parker raczej nie pudrował nosa tuż przed samą walką ale zmienia to tylko tyle że prawdopodobnie zostanie zawieszony za to że nie potrafił sobie odmówić imprezowania w ostatnim tygodniu poprzedzającym walkę co brzmi w przypadku sportowca naprawdę słabo.
 Autor komentarza: Hugo
Data: 15-11-2025 12:52:16 
Up
Nie wiem, czy posuwają się do takich zagrywek jak dosypywanie koki do czegoś tam, ale na pewno bokserów można podzielić na tych, którzy wielkim świata boksu (promotorzy, federacje, różne szare eminencje) pasują i takich, którzy im przeszkadzają. Tych pierwszych lansuje się na potęgę, tych drugich się przemilcza i nie zauważa, a kiedy już tak dłużej się nie da, to się ich tępi na różne sposoby.
 Autor komentarza: marcinm
Data: 15-11-2025 12:54:57 
@VVD
Twoja teoria spiskowa jest całkiem prawdopodobna. 1. Parker jest niewygodny dla arabów (szejk z jakiś powodów chciał go wyciąć dając mu Wildera i Bakole - nie wyszło) 2. Być może obawiano się, że skasuje również Wardleya (gdzie moim zdaniem przerwanie też było przedwczesne) i możni tego świata mogli się zabezpieczyć dosypując mu jakieś śladowe ilości koki do kawy/energetyka. Co prawda nie mam pojęcia jakie ilości jak wpływają na daną osobe oraz jakie ilości są wykrywalne, ale Twoja hipoteza bardziej się trzyma kupy niż to, że Parker jest ćpunem (ew. okazyjnym balangowiczem).

Mimo, że Parker faktycznie boksuje mało spektakularnie i być może nie ma dużej bazy kibiców to jednak szkoda by było żeby taki bokser wyleciał na 2 lata bo jakby nie patrzeć to top10 HW i nawet jeżeli nigdy nie będzie już majstrem to może stanowić mocne wyzwanie dla niemalże każdego z czołówki.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 15-11-2025 12:56:21 
VVD

Przecież Parker właśnie przegrał przez nokaut... Już więc "problem" jego osoby na szczycie się rozwiązał. Po co ktoś miałby jeszcze go maltretować podatępami? To kompletnie nie ma sensu.
Poza tym sama ostatnia część jego kariery pokazuje raczej że dostawał świetne walki jedna za drugą a raczej nie postępuje się tak z pięściarzami "niewygodnymi" których się chce pozbyć.

Parker mocno kumpluje się z Furym który problemy z narkotykami ma (ewentualnie miał), dodatkowo był widywany w takim towarzystwie że wysnuto oskarżenia o przemyt narkotyków wobec jego osoby. Tu naprawdę nie ma co gmatwać sytuacji doszukując się spisku bo wszystko układa się w prosty schemat że Parker lubi się z imprezami i się przejechał na tym.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 15-11-2025 12:56:31 
VVD

Przecież Parker właśnie przegrał przez nokaut... Już więc "problem" jego osoby na szczycie się rozwiązał. Po co ktoś miałby jeszcze go maltretować podatępami? To kompletnie nie ma sensu.
Poza tym sama ostatnia część jego kariery pokazuje raczej że dostawał świetne walki jedna za drugą a raczej nie postępuje się tak z pięściarzami "niewygodnymi" których się chce pozbyć.

Parker mocno kumpluje się z Furym który problemy z narkotykami ma (ewentualnie miał), dodatkowo był widywany w takim towarzystwie że wysnuto oskarżenia o przemyt narkotyków wobec jego osoby. Tu naprawdę nie ma co gmatwać sytuacji doszukując się spisku bo wszystko układa się w prosty schemat że Parker lubi się z imprezami i się przejechał na tym.
 Autor komentarza: marcinm
Data: 15-11-2025 13:02:35 
@BlackDog
Lekko sobie zaprzeczasz, w sensie ja wierze na słowo że pewne narkotyki mogą pomóc w walce (jeżeli faktycznie pobudzają, zwiekszają koncentracje czy możliwości wysiłkowe) a mimo to uważasz, żę testy przed walką (nawet tego samego dnia) są niepotrzebne bo i tak to wyjdzie po walce - ale jakby wyszlo chwile przed walka to do walki by nie doszlo, a co za tym idzie nie mialby przewagi. Badanie po walce co zmienia jeżeli czysty zawodnik straciłby np. zdrowie walczac na nierownych zasadach ?
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 15-11-2025 13:12:13 
"Badanie po walce co zmienia jeżeli czysty zawodnik straciłby np. zdrowie walczac na nierownych zasadach ?"

No to że kara nie ominie tego który dopuścił się walki na takich środkach.

Być może to tylko kwestia organizacji. Ciężko byłoby chyba tuż przed samą walką przeprowadzać narkotesty zawodnikom tuż przed wyjściem do ringu tak aby nie wpływać negatywnie na całość wydarzenia. A jeśli by użyli środków w takim momencie i tak muszą liczyć się z karą po zakończeniu walki więc i tak konsekwencje ich nie ominą.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 15-11-2025 13:19:03 
https://www.stuff.co.nz/national/crime/300249308/boxer-joseph-parker-helped-shift-cash-for-drugs-but-was-never-charged-by-police

Tu artykuł który mi wyskoczył po wpisaniu frazy o narkotykach i Parkerze. Warto przeczytać tłumaczenie.
Parker nawet jeśli mu się upiekło raczej taki nieskazitelny jak mogło by się wydawać nie jest a przynajmniej wiele na to wskazuje.
Z tego powodu ja tam nie zakładam że tajny wojownik ninja mu nos wysmarował kokainą w nocy jak spał kilka dni przed walką.

I jeszcze jedno żeby nie było że tu życzę źle Parkerowi itd. Dla mnie po takiej akcji ban powinien być symboliczny raczej np 5 miesięcy chyba że da się udowodnić że właśnie naćpany walczył. Jeśli nie i są to ślady po imprezach przed to przesadnie surowe traktowanie nie ma sensu.
 Autor komentarza: marcinm
Data: 15-11-2025 13:19:46 
@BlackDog
A to nie ma jakis testów na zasadzie papierków lakmusowych (to tylko porównanie), że biora Ci wymaz z ryja i wiedzą czy jesteś pod wpływem? No i pytanie czy nie lepiej zapobiegać niż karać po czynie. To tak jakby ktoś wyskoczył do Ciebie z nożem? to wolałbyś żeby wsadził Ci kose i poszedł siedzieć za zabójstwo czy wolałbyś go obezwładnić a ten poszedł siedzieć za usiłowanie zabójstwa. Oczywiście to nie jest zerojedynkowe, ale jeżeli technicznie możliwym jest zbadanie delikwenta w dniu walki (a na pewno jest) to po co czekać do odbycia się eventu, skoro ten jest już dawno wyprzedany. Jedyny racjonalny argument to potencjalne reklamacje (które można zbyć odpowiednim napisaniem regulaminu, że organizator nie wyklucza sytuacji losowych takich jak wykrycie u zawodnika substancji zabronionych)
 Autor komentarza: marcinm
Data: 15-11-2025 13:24:06 
ps. co do swietosci Parkera to nie ma znaczenia - moze byc dilerem prochow i je brac (zreszta jego kolega Fury sam byl cpunem i byl scisle zwiazany z jakims kartelem wiec tutaj by mnie to wcale nie zdziwilo), chodzi mi bardziej o schemat (brak logiki) w testowaniu zawodnikow, bo nie chce mi sie wierzyc, ze ogromne instytucje przy obecnej technologii nie sa wstanie wykonac narkotestu niemal od reki - w dniu walki. Wtedy kara powinno byc np. pozbawienie naleznosci dla zawodnika + zadoscuczynienie. W badaniach po walce taka sama kara + zawieszenie.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 15-11-2025 13:26:47 
Nie wiem jak działają testy na narkotyki i nie wiem jak pewnym źródłem są te "błyskawiczne" wersje ze śliny. Podejrzewam że jakiś czas to musi zająć więc przed każdą walką musiałbyś doliczyć ten czas na przeprowadzenie badań na każdym występującym na gali Zawodniku.
Pewnie by się dało ale najprostszy sposób to nie jest.

Co do przykładu z nożem. Wiele osób ma samochody 150 konne i lepiej które osiągają prędkość większą niż dopuszczalna w całym kraju w przeciągu kilkunastu sekund. Czy każdy posiadacz takiego auta to więc przestępca?
 Autor komentarza: marcinm
Data: 15-11-2025 13:46:27 
@up
No ja też nie wiem jak działają takie testy, dlatego to było pytanie retoryczne. Przebadać zawodników profilaktycznie np. o 10 rano na 8 godzin przed galą to chyba nie problem, a ew. krecha przed samą galą wyszłaby po walce, mimo wszystko byłoby to bardziej racjonalne niż nie robienie tego.

Co do przykładu z samochodem to jest zupełnie inna sytuacja, bo moje porównanie nie dotyczyło posiadacza noża tylko napastnika z nożem a nie potencjalnego napastnika. W przypadku sportów walki to wiadomo po co (z jakim zamiarem) się wchodzi do ringu/oktagonu.
 Autor komentarza: VVD
Data: 15-11-2025 14:23:49 
@BlackDog Trochę ci się pomieszało, bo mieszasz czas z przestrzenią, jakby doping działał dopiero wtedy, kiedy ktoś go zauważy. Testy antydopingowe najczęściej są przed walką (czasem także po), więc jeśli ktoś chciał Parkera „wyeliminować”, to decyzja musiała zapaść zanim wyszedł na ring z Wardleyem, a nie po nokaucie. Wynik walki nie ma tu żadnego znaczenia, bo nie da się cofnąć czasu i powiedzieć: „dobra, skoro przegrał, to jednak mu nic nie wykryjemy”. Mówisz, że „problem sam się rozwiązał”, ale to ignoruje fakt, że doping działa jak wyrok administracyjny, a nie jak wynik sportowy. Przegrana cię spycha w rankingu. Doping cię usuwa z układu. To dwa różne narzędzia, które funkcjonują równolegle. Dlatego jeśli ktoś miał motyw, żeby go skasować z papierów, to nokaut absolutnie nic tu nie zmienia. Twierdzisz też, że skoro dostawał dobre walki, to nie był niewygodny. Tyle że „niewygodny” stajesz się nie wtedy, kiedy masz złą passę, tylko kiedy zaczynasz wygrywać tam, gdzie miałeś przegrać i to jest dokładnie ten typ sytuacji, który w tym sporcie potrafi zburzyć pewne plany. Nie mówię, że tak było na pewno, ale wykluczanie tej możliwości tylko dlatego, że Parker wcześniej dostawał okazje, jest zbyt dużym uproszczeniem. A te wszystkie wątki o imprezach, znajomych Fury’ego i możliwej narkotykowej atmosferze są słabym tropem. W świecie boksu to bardziej norma niż dowód czegokolwiek. To jest taki sam rodzaj skrótu myślowego, jak uznanie, że ktoś jest alkoholikiem tylko dlatego, że raz był widziany w barze z kimś, kto pije. To żadna przesłanka, tylko wina przez skojarzenie — skok logiczny jest za duży, żeby to traktować poważnie. Nie twierdzę, że Parker jest święty i nie upieram się przy jednej wersji wydarzeń, ale twoja interpretacja zakłada najprostszy możliwy schemat, podczas gdy w tym sporcie najprostsze wyjaśnienia nie zawsze są najbardziej realistyczne. Nie chodzi o „teorie spiskowe”, tylko o to, że sport zawodowy bywa połączeniem interesów, a Parker najwyraźniej zaczął komuś zaburzać równanie. W takim układzie czasem bardziej przeszkadza nie to, co robisz w ringu, tylko to, że nie mieścisz się w czyimś planie — i to jest gorsze niż nokaut.
 Autor komentarza: VVD
Data: 15-11-2025 14:27:45 
@BlackDog Trochę ci się pomieszało, bo mieszasz czas z przestrzenią, jakby doping działał dopiero wtedy, kiedy ktoś go zauważy. Testy antydopingowe najczęściej są przed walką (czasem także po), więc jeśli ktoś chciał Parkera „wyeliminować”, to decyzja musiała zapaść zanim wyszedł na ring z Wardleyem, a nie po nokaucie. Wynik walki nie ma tu żadnego znaczenia, bo nie da się cofnąć czasu i powiedzieć: „dobra, skoro przegrał, to jednak mu nic nie wykryjemy”. Mówisz, że „problem sam się rozwiązał”, ale to ignoruje fakt, że doping działa jak wyrok administracyjny, a nie jak wynik sportowy. Przegrana cię spycha w rankingu. Doping cię usuwa z układu. To dwa różne narzędzia, które funkcjonują równolegle. Dlatego jeśli ktoś miał motyw, żeby go skasować z papierów, to nokaut absolutnie nic tu nie zmienia. Twierdzisz też, że skoro dostawał dobre walki, to nie był niewygodny. Tyle że „niewygodny” stajesz się nie wtedy, kiedy masz złą passę, tylko kiedy zaczynasz wygrywać tam, gdzie miałeś przegrać i to jest dokładnie ten typ sytuacji, który w tym sporcie potrafi zburzyć pewne plany. Nie mówię, że tak było na pewno, ale wykluczanie tej możliwości tylko dlatego, że Parker wcześniej dostawał okazje, jest zbyt dużym uproszczeniem. A te wszystkie wątki o imprezach, znajomych Fury’ego i możliwej narkotykowej atmosferze są słabym tropem. W świecie boksu to bardziej norma niż dowód czegokolwiek. To jest taki sam rodzaj skrótu myślowego, jak uznanie, że ktoś jest alkoholikiem tylko dlatego, że raz był widziany w barze z kimś, kto pije. To żadna przesłanka, tylko wina przez skojarzenie — skok logiczny jest za duży, żeby to traktować poważnie. Nie twierdzę, że Parker jest święty i nie upieram się przy jednej wersji wydarzeń, ale twoja interpretacja zakłada najprostszy możliwy schemat, podczas gdy w tym sporcie najprostsze wyjaśnienia nie zawsze są najbardziej realistyczne. Nie chodzi o „teorie spiskowe”, tylko o to, że sport zawodowy bywa połączeniem interesów, a Parker najwyraźniej zaczął komuś zaburzać równanie. W takim układzie czasem bardziej przeszkadza nie to, co robisz w ringu, tylko to, że nie mieścisz się w czyimś planie — i to jest gorsze niż nokaut.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 15-11-2025 14:47:15 
VVD

Spoko tylko że cały ten wywód można by podsumować symbolicznie w ten sposób- po co wierzyć że Ziemia jest okrągła skoro może jest cień szansy że jest płaska bo przecież części się tak wydaje.
Mamy do czynienia z wpadką na kokainie u gościa który był poważnie podejrzany o szmuglowanie i zażywanie narkotyków w niedalekiej przeszłości + zawiązał niesamowitą braterską wręcz relację z gościem z podobnymi upodobaniami ale lekceważymy to wszystko i zakładamy że po prostu komuś nie pasował bo wygrywał to co miał przegrywać??
///Po pierwsze ja nigdzie nie zauważyłem żadnego niezadowolenia i sabotażu w przypadku osoby Parkera i jego kariery. Powiem więcej. Gość dostawał świetne walki raz za razem i nawet szansy na odkupienia po wtopach i słabszych występach. Zarabiał na tym kupę kasy i raczej jeśli by im ten facet nie pasował do układanki na tyle by kombinować zakończyli by jego "dobrą passę" znacznie wcześniej. Chociażby przed walką z Wilderem którego dzielił naprawdę rzut beretem od mega ciekawej walki z AJ-em.
A okazało się że nie zrobili tego jeszcze w przypadku 2 walk kolejnych? To coś słabo im ten plan działał.
///Wydaje mi się że niektórzy za bardzo uwierzyli w Parkera jako jakieś objawienie i po niechęci Usyka do zmierzenia się z nim zaczęły powstawać jakieś dziwne teorie jakby Parker nie pasował ludziom na tym miejscu.
A ja się pytam dlaczego miałby nie pasować? Czy naprawdę ma tak liche nazwisko że każdy jest lepszy od jego osoby i trzeba się go pozbyć wszelkimi sposobami??
\\\Gdyby wasza teoria miała sens to daliby zwycięstwo w pierwszej walce Chisorze i nikt już by rewanżu mu nie dał i Parker by przepadł. A gdyby zaczął się piąć klasą sportową to by go uwalili na pierwszej lepszej walce tą kokainą a nie czekali aż im wykosi 3 czołowe nazwiska.

I ja rozumiem że czasami najprostsze rozwiązania nie są najlepszymi ale bez przesady. Tak naciągnięta teoria spiskowa brzmi naprawdę niedorzecznie. Poza tym może się okazać że "ban" dla Parkera będzie śmiesznie mały bo to narkotyki a nie sterydy.
Nie lepiej byłoby mu podłożyć świnię w postaci prawdziwego dopingu zatem??
 Autor komentarza: puncher48
Data: 15-11-2025 15:43:04 
Pisze się nam tutaj scenariusz rodem z filmu "Huragan", tylko tam było morderstwo i długie życie w ciupie, a tu jest tylko kokaina i potencjalne pożegnanie z rewanżem z Wardeleyem, co jednak ze sportowego punktu widzenia jest konieczne. To nie musi być zamierzone i może być przypadek, ale..., no właśnie jest jednak to "ale".
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 15-11-2025 15:52:28 
Przecież Parkerowi i tak rewanż z Fabio się obecnie nie należy. I nie piszę tu o odczuciach tylko o stanie rzeczywistym. Józek podpisał taki a nie inny kontrakt i ryzykował na własne życzenie swój status.
Czym innym jest kwestia tego czy swoją postawą zasłużył na rewanż a czym innym jest to czy może go oczekiwać w najbliższym czasie.
Póki co Fabio naturalną koleją rzeczy korzysta z pozycji jaką dała mu wygrana. Parker musi czekać bo to trochę potrwa. Walka z Usykiem, odpoczynek, kolejny obóz. Toż to może się zejść prawie rok...
 Autor komentarza: Stieczkin
Data: 15-11-2025 18:02:45 
Tak to czytam po łebkach i trochę się dziwię. Jakie spiski? Jakie machiawelistyczne kombinacje? Gdyby panowie w obrusach na głowach nie życzyli sobie walk Parkera, to by go ciągle nie zapraszali na kolejne walki. Zamiast niego braliby jakiegoś Joyce'a czy innego Millera, albo choćby Boczka jr. i też byłoby dobrze.

Kokaina to wśród milionerów chleb powszedni. Tak, jak u niemilionerów gorzała, tylko mechanizm jest inny. Biedni chleją, żeby zapomnieć o codziennej orce, żonie, która gdera, że hajsu za mało, do tego jest brzydka, wkurzających dzieciach, szefie - buraku i rządzie składającym się z debili. A bogaci biorą kokę. Bo wszystko już mają. Ładne domy, ładne samochody, ładne żony, ładne kochanki, dzieci, które zamiast nich wkurzają wynajętych opiekunów.

I odwala im od tego przesytu palma. Więc biorą kokę, bo to szczęście od ręki, do tego gwarantowane. Jeden niuch i już jest fajnie, już nie jest nudno, już można zapomnieć, że nie ma się o czym marzyć. Ja sobie nie wymyślam, ja takich bogaczy znam. Ja noszę przy sobie 200 mg kofeiny, fiolkę ketonalu, wziew na astmę i 100 ml płynu do płukania gęby, a oni torbę koki. Albo jakichś syntetycznych wynalazków. I grzeją aż miło. Parker pewnie myślał, że jak sobie wciągnie z kumplem, to szybciej z niego wywietrzeje. A nie wywietrzało i go przyskrzynili. Teraz go pewnie trochę potarmoszą, a potem puszczą z symboliczną karą albo i bez. Jak Alvareza albo młodszego Benna. Tyle.
 Autor komentarza: Koko
Data: 15-11-2025 18:40:50 
Jw

Kokaina wśród ludzi którzy mają pieniądz jest tak popularna, że sobie nie zdajecie sprawy ;). Bogu dzięki, że to swoje kosztuje to chociaż liczba użytkowników jest ograniczona bo inaczej populacja koksowników znacząco by się zwiększyła ;)
 Autor komentarza: VVD
Data: 15-11-2025 19:16:40 
@BlackDog

Cała twa narracja opiera się na założeniu, że świat boksu działa jak szkolny turniej czyli prosto, liniowo i cierpliwie, a ludzie którzy pakują w tę zabawę setki milionów dolarów, siedzą i czekają na wynik sobotniej walki, żeby dopiero potem „zastanowić się, co z tym zrobić”. Hmmm... To właśnie jest największe nieporozumienie. Od kilku lat kluczową rolę w tym układzie grają szejkowie, absolutni monarchowie, wychowani w kulturze, w której pojęcie „nie da się” praktycznie nie funkcjonuje. To ludzie przyzwyczajeni, że wszystko wokół nich działa zgodnie z ich wolą, że decyzje podejmuje się natychmiast, a nie po fakcie i że kontroluje się każdy element układanki, bo kontrola jest podstawą ich świata. Oni nie inwestują w boks po to, żeby obserwować organiczny rozwój rankingów czy historyczne bitwy najlepszych oni inwestują po to, żeby mieć wpływ, kształtować narrację i ustawiać scenariusze według własnej wizji, boks tak jak inne dyscypliny dobrze służy propagandzie. Dlatego twoje założenie, że nokaut na Wardleyu „rozwiązał problem”, jest zwyczajnie nielogiczne. Jeśli ktoś chce kogoś usunąć z kolejki, decyzję podejmuje wcześniej, zanim ktokolwiek wie, jak skończy się walka. To elementarz. Parker w ostatnich latach zaczął nie tylko wygrywać, ale wygrywać rzeczy, których chyba nie miał wygrywać , czyli zaczął rozbijać plany ludzi, którzy już mieli ustawione własne ścieżki, własne kontrakty i własne „prawa do tytułów”. I nawet nie chodzi o to, że moja interpretacja jest pewnikiem, bo wiem ze nie jest ale jest wartościowa bo otwiera obszary w mózgu które większość zaniedbuje. Chodzi o to, że patrzę na to wielowymiarowo i analizuję scenariusze: kto zyskuje, kto traci, komu nagła zmiana układu sił burzy plany, komu otwiera drzwi. Tak działa myślenie krytyczne. Ty natomiast prezentujesz to charakterystyczne, jednowymiarowe podejście, które przyjmuje wygodne wersje zdarzeń jako prawdy ostateczne, bo tak jest prościej i bezpieczniej, Parker ćpał więc przegrał i go zawieszą bo nie ma tolerancji dla koksu w sporcie... infantylne, życzeniowe i zwalniające z myślenia, wszystko się ładnie spina i nie ma dysonansu poznawczego. Bo przecież wiadomo że każdy Polak to pijak i złodziej, wielu tak twierdzi więc to musi być prawda. To rodzaj intelektualnej uległości, która nigdy w historii nie doprowadziła do żadnego odkrycia ani żadnego przełomu bo przełomy rodzą się z tego, że ktoś patrzy szerzej, poza schemat, poza oficjalną narrację. Gdyby wszyscy myśleli w tak prostych liniach, do dziś palono by ludzi na stosie, za stwierdzenie że Ziemia nie stoi w miejscu i wszystko nie kręci się wokół niej. Krytyczne myślenie nie polega na tym, żeby być prorokiem, tylko na tym, żeby nie zamykać się w jedynym dozwolonym wariancie rzeczywistości. Dlatego właśnie dopuszczam różne scenariusze i patrzę na to, co naprawdę ulega przesunięciu, kiedy pojawia się ruch, który nie pasuje do wzorca a ty próbujesz mnie przekonać, że szachy mistrzów są tak samo przewidywalne jak warcaby na świetlicy.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 15-11-2025 19:32:02 
VVD

No ok... Ale ja Ci podałem dlaczego ja nie kupuję takiej wersji a Ty mi piszesz że wyłączam myślenie bo tak jest prościej i przyjemniej...
No nie... Nie rób ze mnie jakiegoś ciemniaka (jakiekolwiek masz o mnie zdanie) który łyka wszystko jak leci bo mu tak pasuje.
/// Czemu nie kupuję waszej teorii spiskowej już napisałem ale jeszcze dobitne podsumowanie:\
1. Parker ma historię z narkotykami więc raczej nie są mu obce.
2. Otacza się ludźmi którzy mają taką historię i ich się trzyma. Napisałeś o tym że to posądzanie o alkoholizm kogoś kogo zobaczysz w barze. Ja bym raczej napisał że to oskarżanie o alkoholizm kogoś kogo najlepszym kumplem są pijacy a sam był widywany z mokrymi portkami w rowie dość często- owszem mógł się zlać w gacie przypadkowo ale coś może być jednak na rzeczy.
3. Nie widzę i jeśli się mylę proszę o przedstawienie dowodów, przykładów itd na to że Parker komuś "nie pasował" i był czarną owcą którą próbowano usunąć. Oprócz ostatniego zakończenia walki z Wardleyem co jak się okazuje zostało odebrane znacznie łagodniej w większości przypadków facet miał "złotą karierę". Gdyby im nie pasował to zrobili by to co sugerujesz dużo wcześniej.
\\\Nie jestem ciemniakiem który sądzi że świat jest taki jak podają mu na tacy zawsze. Np w przypadku Powietkina lata wstecz pisałem sam teorie spiskowe odnośnie tego że został facet usunięty i wrobiony. Ale wtedy "poszlaki" naprawdę wskazywały na to że to nie miało sensu.
Tu czegoś takiego nie ma bo Parker nie był kimś kogo starano się usunąć kiedykolwiek komukolwiek z drogi.
\\\Chyba że ktoś wierzy że Parker rzeczywiście jest tak genialny że pokonałby Usyka jako jedyny i chronią Oleksandra... No było kilka takich osób...

We wszystkim ważna jest rozwaga. Nie chcę należeć do osób które widząc dziwną chmurę czy nagłą zmianę pogody będzie doszukiwać się działania rządów które niszczą ludzi.
Tu polecam więc rozwagę. Jeśli 95% wskazuje na zwykłą głupią wpadkę to pomoc mam te nikłe 5% traktować jak te 95?
Jeśli wyjdzie jakaś okoliczność łagodząca, coś dziwnego itd to wtedy pochylę się nad przemyśleniem tego. Póki co to bronicie gościa którego bronić się nie za bardzo jest póki co jak.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 15-11-2025 19:40:00 
Sorki.
Jeszcze jedna kwestia której nie zdążyłem poruszyć. Odnośnie tych "Arabów" którzy wszystko chcą kontrolować wg swojego scenariusza itd.

Na serio wierzysz że im na rękę było np to że AJ- mega gwiazda z największą bazą fanów w hw dostał łomot od chłopaka który ledwo samodzielnie składa zdania i jego charyzma kończy się na frazie "lets go"?
Na serio sądzisz że chcieli rozwiązania w którym mega gwiazda UK Tyson Fury 2 razy przegrywa z Ukraińcem który potrzebuje tłumacza na ang w każdym wywiadzie??
...
Może ja nie kumam tego ich planu ale jak dla mnie to póki co oni skupiają się na wyrobieniu opinii pt. "Świetne i uczciwe gale boksu" a nie na tworzeniu historii wg swojego scenariusza gdzie nie ma miejsca dla takich jak Parker,
 Autor komentarza: MarshallMathers
Data: 15-11-2025 20:17:32 
Ma ktoś link do Eubank Benn ? ?
 Autor komentarza: gerlach
Data: 15-11-2025 20:33:48 
Koka 2 lata dyskwy, wolowina pol roku? Mnie osobiscie nie interesuje czy Parker w wolnym czasie pali trawke czy bierze lsd, czy moze pije kawe, natomiast istotne czy bral sterydy etc

Ps. Poczytajcie jakie jest stezenie kokainy z systemach kanalizacyjnych w Hollywood i tym podobnych miejscach
 Autor komentarza: Krisu
Data: 16-11-2025 10:47:20 
Blackdog

O samej kokainie i jej wpływie na osiągnięcia boksera się nie wypowiem bo kompletnie jest mi to obcy temat ale co do poruszanych tutaj teorii. Zakończenie walki Wardleya z Parkerem jest uznawane za mocno kontrowersyjne a Warrenw zasadzie od razu po walce mówił jakim to przeciwnikiem dla Usyka będzie Fabio. Mimo to jeszcze niedawno można było przeczytać na orgu, że Usyk może najpierw na żywo rewanż Parkera z Wardleyem a potem dopiero będzie sam brał przeciwnika. No cóż,przypudrowany nos Parkera eliminuje go przynajmniej na jakiś czas z bokserskich układanek i można robić walkę Usyk- Wardley. Natomiast jaka jest prawda z kokainą u Josepha to nie podejmuje się wyrokować

Do wszystkich
Wystarczy zobaczyć jak wyglądali Joe Louis, Rocky Marciano czy mniej znani pięściarze z tamtej ery a porównać ich postury z tymi dzisiejszymi, na przykład walczącymi wczoraj Eubankiem jr. i Bennem jr. Ci dzisiejsi zawodnicy to farmakologiczni mutanci i nie ma się co oszukiwać, że ktoś z czołówki jest czysty bo nie wpadł. W ich żyłach pewnie nie tylko środki dopingujące płyną ale i różne polepszacze nastroju.

Patrząc na zamieszania z różnymi zawodnikami- nie prawdą jest, że Usyk nie jest chronionym zawodnikiem. Wszędzie gdzie jeździ walczyć pojawiają się też bracia Kliczko i ani razu nie został przekręcony na wyniku a miał bliskoe walki. Na lotnisku w Balicach ponoć zostali zatrzymani za coś grubszego niż głośne zachowanie... Ale może Furmi wie coś na ten temat
 Autor komentarza: VVD
Data: 16-11-2025 16:05:15 
@BlackDog, spokojnie, nikt nie próbuje zrobić z Ciebie ciemniaka. Napisałem jedynie, że Twój tok rozumowania idzie utartym szlakiem, nie że go brakuje. Różnica jest zasadnicza. Ty patrzysz na Parkera jak na gościa, który sam się wkopał, ja biorę pod uwagę to że może stał się elementem rozgrywki, bo ten sport przez lata widział różne kulisy a wraz z wejściem szejków i Netflixa są w boksie nowe siły które robią zamieszanie. I nie chodzi o to, że Parker był geniuszem, którego trzeba było uciszyć, tylko o to, że boks na tym poziomie nie jest przedszkolem. W przeszłości bywało różnie, dlatego warto mieć w głowie więcej niż jedną opcję. Twoje argumenty o jego otoczeniu rozumiem, ale to nie jest dowód. W tym sporcie połowa ludzi zna kogoś, kto zna kogoś, kto znał kogoś od brzydkich spraw. To nie rozwiązuje zagadki, tylko ją zaciemnia. A że Parker nie był „niewygodny”? Okej, tylko znowu, to nie zamyka tematu. Czasami chaos nie wynika z wielkiego planu, tylko z tego, że struktury zmieniają właściciela, priorytety i sposób działania. Co do „Arabów” – ja nie wierzę w bajkę, że ich jedyną ambicją jest dobra opinia. Oni wchodzą w tę dyscyplinę szerzej, długofalowo i z własną kulturą zarządzania, która ani nie przypomina europejskiej, ani amerykańskiej. I jeśli ktoś myśli, że przy tej skali inwestycji wszystko zostanie po staremu, to chyba nie patrzy na to, jak działają w innych branżach. Tam zawsze chodzi o wpływy, narrację, warunki gry i o to, żeby ich scenariusze były dominujące, a nie uczestniczące. Nie twierdzę więc, że Parker jest niewinnym aniołkiem, tylko że traktowanie tego wszystkiego jak zwykłej „wpadki i tyle” jest po prostu zbyt wąskie. I tyle. Każdy z nas patrzy z innej strony i to jest dobre bo umożliwa analizę z wielu perspektyw, wedle mojego mniemania rzeczywistość to głownie różne odcienie szarości, skomplikowane sytuacje które są albo czarne, albo białe niemal nie występoują.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.