MASTERNAK O MISTRZOSTWO EUROPY Z POGROMCĄ JEŻEWSKIEGO!
Prawie wszystko się zgadza - termin, miejsce, stawka, ale Mateusz Masternak (49-6, 32 KO) ma nowego przeciwnika.
Wrocławianin powróci do akcji 4 października podczas cyklicznej gali w Nosalowym Dworze w Zakopanem. Pierwotnie naprzeciw niego miał stanąć Leonardo Mosquea, jednak wycofał się z walki z powodu rzekomej kontuzji. "Master" jednak zaboksuje o wakujący tytuł mistrza Europy wagi junior ciężkiej, jaki piastował już przecież w latach 2012-13.
Ostatecznie zamiast Francuza naprzeciw Polaka stanie Artur Mann (22-5, 13 KO). Kazach z niemieckim paszportem ma na rozkładzie między innymi Nikodema Jeżewskiego, a niespełna cztery lata temu atakował ówczesnego mistrza świata federacji IBF Mairisa Briedisa. W swoim CV, poza Jeżewskim, ma także Walarego Brudowa czy Leona Hartha. W ostatnim występie przegrał natomiast z Sergiejem Kowaliowem.
Między linami w Zakopanem zameldują się również Adam Balski (20-3, 12 KO), Kamil Szeremeta (25-3-2, 8 KO) oraz Ihosvany Garcia (14-0, 10 KO).
Ciekawa jest sytuacja Mastera w IBF pod warunkiem że Opetaia wygra z obowiązkowym pretendentem i pójdzie do ciężkiej. Wtedy w rankingu wyżej zostaje tylko Smith który wypadnie z zestawienia lub spadnie w dół bo ma walczyć o tymczasowy pas WBO.
Z kolei elita CW (Briedis, Gadżimagomiedow) czy nawet szerszy top (Lerena i powiedzmy Tiszczenko) pokazali sufit jemu - w tym gronie nigdy nie był, a Boxrec ma go obecnie na miejscu 77 i to się może zgadzać, bo porażka z 42 letnim Kowaliowem wskazuje, że może być daleki od tamtej dyspozycji sprzed 3 lat.
Masternak zawsze był bliżej elity niż Jeżewskiego (nie ujmując Jeżewskiemu, który jest lepszy niż np. Balski), więc jest albo jeden, albo obecnie dwa poziomy wyżej od Manna i powinien sobie spokojnie poradzić, nawet jeśli pokaże gorszą dyspozycję jak ostatnio z Massonem.