FROCH: ANI WILDER, ANI JOSHUA, NIE POWINNI JUŻ WALCZYĆ
Przez lata próbowano skonfrontować ich między sobą. Uda się być może teraz, gdy obaj są na mocnym zakręcie, ale czy to nie jest już musztarda po obiedzie?
Chodzi oczywiście o potencjalne starcie Anthony'ego Joshuy (28-4, 25 KO) z Deontayem Wilderem (44-4-1, 43 KO). Swego czasu rządzili królewską kategorią, dziś nie sieją już jednak postrachu u innych. Kibice pewnie jeszcze chętnie by to obejrzeli, ale nie Carl Froch.
- Nie rujnujcie więcej swojej spuścizny i legendy. Po tym, co zobaczyłem ostatnio, po prostu nie chcę już więcej oglądać walk Wildera. Stracił nogi, stracił również cios, a do tego szybko się męczy i opada z sił. Nie rozumiem, dlaczego on i Joshua mieliby jeszcze kontynuować kariery. Moim zdaniem nie powinni już wychodzić więcej do ringu, bo tylko zniszczą dziedzictwo i spuściznę po sobie - przekonuje "Kobra" z Nottingham.
Przypomnijmy, że Joshua niedawno po raz kolejny przesunął datę swojego powrotu. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ >>>
Obecnie Joshua, który za chwilę minie rok jak został uśpiony przez Daniela Dubois, wydaje się nie mieć już ochoty na poważne boksowanie. Były wzmianki o jego ewentualnej walce z Jakiem Paulem, co mówi więcej niż 1000 słów. Gość ma pewnie setki milionów na koncie i raczej nie chce już więcej dostawać po mordzie.