HUNTER STRACIŁ I MILLERA, I PULEWA - WBA DAJE 'KOBRZE' WOLNĄ RĘKĘ
Kubrat Pulew (32-3, 14 KO) odzyskał prawa do dobrowolnej obrony pasa WBA Regular wagi ciężkiej, a Michael Hunter stracił dwie walki w przeciągu kilkudziesięciu godzin. O co konkretnie chodzi?
Bułgar w grudniu punktując w swojej ojczyźnie Manuela Charra sięgnął po "regularny" tytuł. Federacja WBA nakazała mu potem obowiązkową obronę ze wspomnianym Hunterem. Przetarg na organizację tego pojedynku wygrał Don King wykładając 1,1 miliona dolarów. Czas jednak mijał, konkretów nie było, więc Hunter wskoczył na walkę z Jarrellem Millerem. Wtedy uruchomił się 94-letni King i pozwem przyblokował starcie Huntera z Millerem. Hunter miał więc wrócić do walki z Pulewem, tylko że...
Władze World Boxing Association właśnie uwolniły "Kobrę" od takiego zestawienia, dając Pulewowi wolną rękę przy pierwszej obronie tytułu. Hunter został za to na lodzie, bez walki z Millerem i bez walki z Pulewem. Tak się kończy współpraca z Kingiem...
- Jesteśmy bardzo zadowoleni z faktu, że sprawiedliwość zwyciężyła. Decyzja WBA pozwala nam w końcu rozpocząć jakiekolwiek prace i negocjacje w sprawie pierwszej obrony tytułu przez Kubrata - zaciera ręce Iwajło Gocew, szef grupy promotorskiej Epic Sports & Entertainment.
- Czekałem cierpliwie, aż ta sytuacja się rozwinie, a teraz mam wolną rękę i do końca roku chciałbym bronić swojego pasa. Witam wszystkich poważnych i potencjalnych pretendentów, którzy są gotów wejść ze mną do ringu - dodaje sam Pulew, który przecież ma już na karku 44 lata i coraz mniej czasu.
Mogło tak być że wkurwił Arabów i wspolnie z federacją zablokowali walkę Huntera z Pulevem. Niezmienia to faktu że ten pasek prawie nic nie znaczy. Piszę prawie bo nie obraziłbym się gdyby jakiś Polak zdobył pas WBA regular a później dostał jakąś dużą walkę