ROZICKI WYLECZYŁ BICEPS I WRACA OCZEKUJĄC MISTRZOWSKIEJ SZANSY
Ryan Rozicki (20-1-1, 19 KO) na początku maja miał atakować panującego mistrza WBC Badou Jacka (29-3-3, 17 KO), doznał jednak kontuzji, Jack obronił tytuł w walce z Noelem Geworem (27-3, 12 KO), ale sytuacja się skomplikowała.
Rozicki miał po prostu się wyleczyć i z pozycji obowiązkowego challengera po raz drugi zaatakować tytuł WBC, tym razem w kategorii cruiser. Problem jednak w tym, że poza dwójką sędziów chyba nikt inny nie widział przewagi Jacka nad Geworem, dlatego federacja zarządziła natychmiastowy rewanż.
Rozicki już się wykurował, jednak w kolejce przed nim stoi Ormianin, niegdyś boksujący pod niemiecką flagą. Żeby więc nie marnować czasu, kanadyjski puncher stoczy walkę dla podtrzymania aktywności i zdjęcia ringowej rdzy. Tym bardziej, że nie znamy jeszcze daty rewanżu Gewora z Jackiem.
Tak oto Rozicki - już z operowanym i zrehabilitowanym bicepsem, pojawi się między linami 15 października w swojej ojczyźnie. Naprzeciw niego stanie solidny Akani Phuzi (14-3, 6 KO) z RPA.
Przypomnijmy, że w limicie 90,7 kilograma mistrzem WBC w wersji tymczasowej od blisko czterech tygodni pozostaje Michał Cieślak (28-2, 22 KO). I jego również należy brać pod uwagę w tej układance...
A bo to peralta a to rozicki. Czekamy
Ps. wlasnie ogladalem Garnka, ktory daje info ze ma byc wprowadzona poprawka do Muhamed Ali act., która może mieć spory wpływ (oczywiscie nie juz, ale na przestrzeni lat) na spora roznice w boksie. Nie bede sie za dlugo nad tym rozpisywał, niech redakcja po prostu pozyska info, zweryfikuje i ew. wstawi post (dot. UBO, oplat dla organizacji itd.)
Tutaj i tak nikt nigdy prawdy sie nie dowie, ale watpie zeby Usyk mial dostac jedynie 10 baniek. Wiadomo, ze 130 baniek wydaje sie kosmiczne ale prawda pewnie lezy gdzies po srodku i pewnie zarobili lacznie (obydwaj) ok 100-wki albo lepiej, oczywiscie minus oplaty, bo zawodnik z oficjalnej gazy to dostaje pewnie z polowe, w zaleznosci od kontraktow z promotorem, trenerem, teamem ogolem.